06-09-2011, 07:14
Z księżmi różnie bywa. Jako absolwent szkoły katolickiej mogę ci małe co nieco doradzić.
Z doświadczenia wiedz, że księża potrafią trzy rzeczy: przygotować do bierzmowania, wymyślać historyjki oraz straszyć
. I z tego straszenia zazwyczaj nic się nie sprawdza. Ksiądz powiedział mi tak: zgodnie z prawem polskim, owszem, masz prawo nie uczęszczaj na lekcje religii. Jednakże każdy ksiądz później sobie to notuje i dzieli się tą informacją z innymi księżmi z okolicy. No i według niego jeśli już przyjdzie do korzystania z "ulg" katolickich, to jest: bycia ojcem chrzestnym, ślubu katolickiego itd., wówczas ksiądz, który jest o twojej "anty-religijności" poinformowany może wymagać specjalnego sposobu sprawdzenia wiedzy o katolicyzmie lub nadrobienia strat i uczęszczania na cotygodniowe lekcje do szkoły...
Jak dla mnie wierzyć w to to jak wierzyć w Boga. Z tego względu uważam, iż nie masz co się bać
.
Z doświadczenia wiedz, że księża potrafią trzy rzeczy: przygotować do bierzmowania, wymyślać historyjki oraz straszyć
. I z tego straszenia zazwyczaj nic się nie sprawdza. Ksiądz powiedział mi tak: zgodnie z prawem polskim, owszem, masz prawo nie uczęszczaj na lekcje religii. Jednakże każdy ksiądz później sobie to notuje i dzieli się tą informacją z innymi księżmi z okolicy. No i według niego jeśli już przyjdzie do korzystania z "ulg" katolickich, to jest: bycia ojcem chrzestnym, ślubu katolickiego itd., wówczas ksiądz, który jest o twojej "anty-religijności" poinformowany może wymagać specjalnego sposobu sprawdzenia wiedzy o katolicyzmie lub nadrobienia strat i uczęszczania na cotygodniowe lekcje do szkoły...Jak dla mnie wierzyć w to to jak wierzyć w Boga. Z tego względu uważam, iż nie masz co się bać
.





