06-09-2011, 00:43
... witajcie wszyscy, zainteresowani śnieniem i rozwojem duchowym.
Hmmm przydałoby się parę słów o sobie... Z OBE, LD mam do czynienia od jakiś 18 lat. Przeżyte jedno stuprocentowe OBE (i tylko jedno) i niezliczona ilość LD. LD różnej jakości ... najchętniej wracam pamięcią do tych pierwszych ... robią piorunujące wrażenie na naszej świadomości - potem pierwsze próby latania we śnie... potem czarowania we śnie... itd itp.
Miałem długą przerwę, którą spowodowała istota o której może napiszę przy innej okazji - która napędziła mi takiego stracha, że przeszła mi na dobre ochota na jakiekolwiek wychodzenia z ciała... teraz o tym piszę już zupełnie z dystansem - ale wówczas byłem śmiertelnie przerażony. Dlaczego o tym piszę ? Świat LD ... OBE... jest fascynujący i piękny - bez wątpienia - ale niesie za sobą również zagrożenia - o czym warto wiedzieć (ja wówczas nie wiedziałem..) ...
Potem już darowałem sobie jakiekolwiek próby - dłuuga przerwa - ale i sporo przeczytanej literatury... - teraz czuje, że jest odpowiedni moment na powrót do tematu - dlatego też i tu się znalazłem - 3 dni temu miałem klika różnych świadomych snów (nad ranem, po przebudzeniu... i co dziwne, po tak długiej przerwie - udawało mi się przechodzić swobodnie z jednego snu w drugi (jak w poprzednim traciłem świadomość)). To dało mi dodatkowy impuls by wrócić na ścieżkę śnienia ... na początek... a potem kto wie.
Co więcej ... praca, żona, dzieci ... i takie tam
- aha... nie jem ścierwa od jakiś 9 lat...
) No to chyba tyle tak na szybko 
Jasnych snów wszystkim życzę
Lucid.
Hmmm przydałoby się parę słów o sobie... Z OBE, LD mam do czynienia od jakiś 18 lat. Przeżyte jedno stuprocentowe OBE (i tylko jedno) i niezliczona ilość LD. LD różnej jakości ... najchętniej wracam pamięcią do tych pierwszych ... robią piorunujące wrażenie na naszej świadomości - potem pierwsze próby latania we śnie... potem czarowania we śnie... itd itp.
Miałem długą przerwę, którą spowodowała istota o której może napiszę przy innej okazji - która napędziła mi takiego stracha, że przeszła mi na dobre ochota na jakiekolwiek wychodzenia z ciała... teraz o tym piszę już zupełnie z dystansem - ale wówczas byłem śmiertelnie przerażony. Dlaczego o tym piszę ? Świat LD ... OBE... jest fascynujący i piękny - bez wątpienia - ale niesie za sobą również zagrożenia - o czym warto wiedzieć (ja wówczas nie wiedziałem..) ...
Potem już darowałem sobie jakiekolwiek próby - dłuuga przerwa - ale i sporo przeczytanej literatury... - teraz czuje, że jest odpowiedni moment na powrót do tematu - dlatego też i tu się znalazłem - 3 dni temu miałem klika różnych świadomych snów (nad ranem, po przebudzeniu... i co dziwne, po tak długiej przerwie - udawało mi się przechodzić swobodnie z jednego snu w drugi (jak w poprzednim traciłem świadomość)). To dało mi dodatkowy impuls by wrócić na ścieżkę śnienia ... na początek... a potem kto wie.
Co więcej ... praca, żona, dzieci ... i takie tam
- aha... nie jem ścierwa od jakiś 9 lat...
) No to chyba tyle tak na szybko 
Jasnych snów wszystkim życzę

Lucid.





