04-09-2011, 15:01
Zapytajmy więc mistrzów medytacji - mnichów buddyjskich 
Wszyscy twierdzą, że nie ma czegoś takiego jak "Ja".
Osoba jest serią skupisk bezosobowych zdarzeń ( fizycznych i psychicznych ), pozostających w związku przyczynowo- skutkowym.
Nie ma w jaźni rzeczy, która była by stała i niezmienna, nie da się doświadczyć trwałej jaźni.
Zmysły i ciało, postrzeganie , wola , uczucia i samoświadomość są nietrwałe ponieważ każda z tych może zostać zmieniona przez czas, chorobę czy inny stan świadomości - dlatego nie mogą być uznane za NASZE.
W każdej chwili jesteśmy inną osobą - płodem , dzieckiem , starcem a po śmierci dalej zgodnie ze związkiem przyczynowo skutkowym - zwierzęciem , duchem , lub bóstwem i tak w kółko.

Wszyscy twierdzą, że nie ma czegoś takiego jak "Ja".
Osoba jest serią skupisk bezosobowych zdarzeń ( fizycznych i psychicznych ), pozostających w związku przyczynowo- skutkowym.
Nie ma w jaźni rzeczy, która była by stała i niezmienna, nie da się doświadczyć trwałej jaźni.
Zmysły i ciało, postrzeganie , wola , uczucia i samoświadomość są nietrwałe ponieważ każda z tych może zostać zmieniona przez czas, chorobę czy inny stan świadomości - dlatego nie mogą być uznane za NASZE.
W każdej chwili jesteśmy inną osobą - płodem , dzieckiem , starcem a po śmierci dalej zgodnie ze związkiem przyczynowo skutkowym - zwierzęciem , duchem , lub bóstwem i tak w kółko.





