27-07-2010, 13:13
Hmmm, moim osobistym i subiektywnym zdaniem, jazz to najlepsza muzyka na świecie. Wolność i twórczość objawiająca się w improwizacjach zadziwia, wprowadza u słuchacza stany euforyczne a także, gdy trzeba, smuci i prowokuje do myślenia. Różnorodność i ilość środków agogicznych, dynamicznych, kolorystycznych czy artykulacyjnych, a także harmonicznych czy rytmicznych powoduje, iż nawet improwizacje na temat standardów są za każdym razem inne i niepowtarzalne. Oczywiście, improwizacja występuje także w innych rodzajach muzyki, ale uważam, czy też może czuje, iż jej prawdziwe miejsce jest w jazzie. Dla mnie, niekwestionowanym geniuszem jest Keith Jarrett. Mam większość jego płyt i w każdej dostrzegam jego wielki geniusz. Oczywiście wspomnieć też należy Grappelliego, Pata Metheny, Petruccianiego, Milesa Davisa, czy chociażby Armstronga (...) pozwolę sobie na nich poprzestać, bo wypisywanie zajęło by mi cały dzień. Generalnie każdy ma inny styl i każdy może się w jazzie odnaleźć. Wystarczy poszukać, do czego oczywiście zachęcam





