02-09-2011, 09:01
Jeden koszmar jeden "normalny" sen.
Pierwszy mój sen: moje podwórko koło domu, był rów, ja przed nim a za rowem siatka i koleżanka się o nią opierała, a potem rzucała mi piłkę. Na siatce zrobiło się takie mega duże wklęśnięcie. Następnie szłam w strone domu i stał bus a w środku sąsiad. Pamiętałam rano co sobie mówilismy a teraz nie za bardzo...Pogadałam i poszłam łaskącząc go;p
Drugi sen opierał się pewnie o to, że wczoraj moja kuzynka urodziła ślicznego chłopczyka i byłam ją odwiedzić w szpitalu.
No więc śniło mi się, że byłam tam w szpitalu, nikogo w sali nie było tylko jej synek. Wyglądał jak laleczka, był malutki dosłownie z 10cm. Chciałam go przewrócic na drugi bok a po chwili coć się z nim stało i zamienił się w mokrą chusteczkę higieniczną
i oderwałam kawałek jej niechcąco a to była jego niby głowka. Mówiłam, że co ja teraz zrobie jak zabiłam jej syna i w myślach chciałam zabić się szybko nożem. I się obudziłam...
Pierwszy mój sen: moje podwórko koło domu, był rów, ja przed nim a za rowem siatka i koleżanka się o nią opierała, a potem rzucała mi piłkę. Na siatce zrobiło się takie mega duże wklęśnięcie. Następnie szłam w strone domu i stał bus a w środku sąsiad. Pamiętałam rano co sobie mówilismy a teraz nie za bardzo...Pogadałam i poszłam łaskącząc go;p
Drugi sen opierał się pewnie o to, że wczoraj moja kuzynka urodziła ślicznego chłopczyka i byłam ją odwiedzić w szpitalu.
No więc śniło mi się, że byłam tam w szpitalu, nikogo w sali nie było tylko jej synek. Wyglądał jak laleczka, był malutki dosłownie z 10cm. Chciałam go przewrócic na drugi bok a po chwili coć się z nim stało i zamienił się w mokrą chusteczkę higieniczną
i oderwałam kawałek jej niechcąco a to była jego niby głowka. Mówiłam, że co ja teraz zrobie jak zabiłam jej syna i w myślach chciałam zabić się szybko nożem. I się obudziłam...




