01-09-2011, 10:52
Jestem człowiekiem, a raczej dzieckiem, który wcześniej zaczął się interesować sprawami 'nieprzyziemnymi' niż inni. Który odwleka wszystko na jutro, chociaż i tak wie że tego nie zrobi. Który przysięga sobie coś, ale nie spełnia tej obietnicy. Który stara się być w czymś najlepszym, ale jak już jest taki, to mu się to nudzi. Który bardzo często zmienia swoje poglądy, co do wiary, lub osób. Który marzy o czymś, ale zarazem boi się wprowadzić te marzenia w życie. Który czeka na lepsze jutro, kiedy ono było wczoraj. Który chcę czynić dobro, ale często czyni zło. Jest to człowiek który, piszę ten tekst, chociaż nie widzi w tym żadnego sensu.
Tyle.
Tyle.






