31-08-2011, 13:22
I znowu pytanie: "Co mi się śniło?"
Ja to mam dziwne sny.
Śniło mi się, że chodziłam z mamą do tych samych sklepów jakby codziennie ale to się odbywało co chwile. Były moje koleżanki z klasy przy kasie. Oczywiście nic nie kupiłam. I znowu to uczucie: strasznie mnie swędziały oczy i ledwo co widziałam i byłam mega zaspana nie mogłam się tam ocknąć. Później spotkałam babcie, brata i autobus na ulicy. Następnie chyba z koleżanką poszłyśmy z pieskiem do weterynarza. Ja szukałam długo toalety. Znalazłam jakąś dla wyjątkowych gości. Zapamietałam szczegóły: był prysznic, jakieś małe pranie, odświerzacz powietrza, płyn do wc, oczywiście papier toaletowy i przy muszli była metalowa rączka do potrzymania się. Chciałam sie załatwić ale ciągle nogi mi się ślizgały na tej podłodze. Ale jakoś dałam radę. Później znowu rozmawiałam z babcią.
Drugi sen: Pamiętam, że to był piękny ogród i zamek jakiś. Mojej kuzynki jej cioci mąż zaczął mi się ośwaidczać. Wstałam, przyjęłam, pocałował mnie. Troszkę grubiutki był. Dostałam większy o chyba 2 rozmiary chyba sygnet złoty, bo nie wyglądał on jak pierścionek. Miał kilka diamencików i był napis od wewnątrz. Jakieś długie słowo na E. i cytat związany z Bogiem. I było moje imie z małej litery. Strasznie się przyglądałam temu pierścionkowi. Ende
Ja to mam dziwne sny.
Śniło mi się, że chodziłam z mamą do tych samych sklepów jakby codziennie ale to się odbywało co chwile. Były moje koleżanki z klasy przy kasie. Oczywiście nic nie kupiłam. I znowu to uczucie: strasznie mnie swędziały oczy i ledwo co widziałam i byłam mega zaspana nie mogłam się tam ocknąć. Później spotkałam babcie, brata i autobus na ulicy. Następnie chyba z koleżanką poszłyśmy z pieskiem do weterynarza. Ja szukałam długo toalety. Znalazłam jakąś dla wyjątkowych gości. Zapamietałam szczegóły: był prysznic, jakieś małe pranie, odświerzacz powietrza, płyn do wc, oczywiście papier toaletowy i przy muszli była metalowa rączka do potrzymania się. Chciałam sie załatwić ale ciągle nogi mi się ślizgały na tej podłodze. Ale jakoś dałam radę. Później znowu rozmawiałam z babcią.
Drugi sen: Pamiętam, że to był piękny ogród i zamek jakiś. Mojej kuzynki jej cioci mąż zaczął mi się ośwaidczać. Wstałam, przyjęłam, pocałował mnie. Troszkę grubiutki był. Dostałam większy o chyba 2 rozmiary chyba sygnet złoty, bo nie wyglądał on jak pierścionek. Miał kilka diamencików i był napis od wewnątrz. Jakieś długie słowo na E. i cytat związany z Bogiem. I było moje imie z małej litery. Strasznie się przyglądałam temu pierścionkowi. Ende





