30-08-2011, 13:17
Witam ponownie.
Nie pisałem dłuższy czas bo właściwie nie miałem co pisać. Okres letni chyba nie za bardzo mi sprzyja w przygody z LD. Przez dłuższy czas w moim prywatnym dzienniku snów nie przybywało żadnych nowych snów. Próbowałem różnych wspomagaczy typu i-doser, nagrania Bytofa i jeszcze kilku innych znalezionych w necie - nic kompletnie nie pomagało. W ciągu 6 tygodni zapamiętałem 1 sen. Nie ma co myśleć o ld przy takiej ilości pamiętanych snów. Aż którejś nocy nastąpił przełom. 2 sny w ciągu jednej nocy to był sukces. A stało się to po wysłuchaniu nagrania Hemi-Sync - Dreamers Journey. Kolejnej nocy znów dwa zapamiętane sny w tym niesamowite LD. Tak wyrażnego i stabilnego LD-ka nie miałem jeszcze nigdy. Było bardzo długie bo zorientowałem się już na samym początku snu. Po LD nastąpiło fałszywe przebudzenie w jakiejś sali szpitalnej. Ludziom którzy tam byli zacząłem opowiadać jakie miałem niesamowite LD i po chwili obudziłem się już w swoim łóżku. Do dziś jestem pod wrażeniem tej nocy choć minął już tydzień. Chciałem o tym napisać wcześniej ale forum niestety było nieczynne. Po tym LD znalazłem swój pierwszy znak senny i mam nadzieje że będzie coraz łatwiej.
Dziś w nocy kolejne LD dzięki temu że pojawił się mój znak senny. Niestety było to w końcowej fazie snu i sen był już tak płytki że gdy robiłem test wciągając powietrze przez zatkany nos słyszałem swoje chrapanie. Prawie natychmiast się obudziłem.
Nie pisałem dłuższy czas bo właściwie nie miałem co pisać. Okres letni chyba nie za bardzo mi sprzyja w przygody z LD. Przez dłuższy czas w moim prywatnym dzienniku snów nie przybywało żadnych nowych snów. Próbowałem różnych wspomagaczy typu i-doser, nagrania Bytofa i jeszcze kilku innych znalezionych w necie - nic kompletnie nie pomagało. W ciągu 6 tygodni zapamiętałem 1 sen. Nie ma co myśleć o ld przy takiej ilości pamiętanych snów. Aż którejś nocy nastąpił przełom. 2 sny w ciągu jednej nocy to był sukces. A stało się to po wysłuchaniu nagrania Hemi-Sync - Dreamers Journey. Kolejnej nocy znów dwa zapamiętane sny w tym niesamowite LD. Tak wyrażnego i stabilnego LD-ka nie miałem jeszcze nigdy. Było bardzo długie bo zorientowałem się już na samym początku snu. Po LD nastąpiło fałszywe przebudzenie w jakiejś sali szpitalnej. Ludziom którzy tam byli zacząłem opowiadać jakie miałem niesamowite LD i po chwili obudziłem się już w swoim łóżku. Do dziś jestem pod wrażeniem tej nocy choć minął już tydzień. Chciałem o tym napisać wcześniej ale forum niestety było nieczynne. Po tym LD znalazłem swój pierwszy znak senny i mam nadzieje że będzie coraz łatwiej.
Dziś w nocy kolejne LD dzięki temu że pojawił się mój znak senny. Niestety było to w końcowej fazie snu i sen był już tak płytki że gdy robiłem test wciągając powietrze przez zatkany nos słyszałem swoje chrapanie. Prawie natychmiast się obudziłem.
LD COUNTER = 9





