28-08-2011, 16:22
Drogi Sensei, wybacz, ale nie chciało mi się czytać wszystkiego co naskrobałeś. Kiedyś może i bym tak zrobiła, i w dodatku walnęłabym dłuuuuuugiego posta odpierającego wszystkie argumenty. Jednak tak nie zrobię. A przynajmniej nie teraz. Widziałam w życiu już wielu ludzi takich ja ty i u żadnego z nich takimi referatami teologicznymi nic nie wskórałam.
Dziś powiem tylko że zastanawia mnie co takimi ludźmi kieruje? Dlaczego właściwie wjeżdżasz tak po całości na tego akurat Boga? Czym nadepnął ci na odcisk? Masz żal do Niego że Cię stworzył, czy może do któregoś z jego zwolenników? A może to nadgorliwość twoich wychowawców w wychowaniu katolickim Cię tak "zniszczyła"? Dlaczego celem twoich ataków nie jest Allach, albo inny Wisznu?
Nie zamierzam z Ciebie kpić, na prawdę mnie to zastanawia i w zależności od twojej odpowiedzi podejmę z tobą merytoryczną dyskusję albo... uznam że to bez sensu, bo i tak nic nie wskóram.
Pozdrawiam
Kasandra
Dziś powiem tylko że zastanawia mnie co takimi ludźmi kieruje? Dlaczego właściwie wjeżdżasz tak po całości na tego akurat Boga? Czym nadepnął ci na odcisk? Masz żal do Niego że Cię stworzył, czy może do któregoś z jego zwolenników? A może to nadgorliwość twoich wychowawców w wychowaniu katolickim Cię tak "zniszczyła"? Dlaczego celem twoich ataków nie jest Allach, albo inny Wisznu?
Nie zamierzam z Ciebie kpić, na prawdę mnie to zastanawia i w zależności od twojej odpowiedzi podejmę z tobą merytoryczną dyskusję albo... uznam że to bez sensu, bo i tak nic nie wskóram.
Pozdrawiam
Kasandra





