17-08-2011, 13:06
Chciałabym opowiedzieć moje 2 sny. Obydwa są dość absurdalne, ale niektóre ich elementy mnie męczą. Nie pamiętam go bardzo dokładnie, ale trudno. Zacytuję swój dziennik snów.
Duże mieszkanie, w którym potrzeba mebli. Rozmawiam z kimś o tym. Ma to związek ze światłem słonecznym.
Jesteśmy u cioci i jej faceta. Ma dziwne stworzenie- jaszczurkę która zachowuje się jak pies, a podobno jest kotem.
Potem rozkręciła się dziwna walka. Rodzina kontra obcy ludzie z dziwnymi mocami. Walcząc z nimi robiliśmy zakupy w supermarkecie. Skończyliśmy, jest nas wielu i mnóstwo toreb z zakupami. Moja mama mówi "Dziadek nam pomoże". Odpowiadam "Nie potrzebuję pomocy" i biorę torby. Najwięcej bierze ich moja siostra, ma nawet wielki plecak i bardzo nieszczęśliwą minę.
---
Nie wiem jakim cudem nie zorientowałam się, że to sen. W prawie każdym śnie widzę kogoś z rodziny. W tym zaintrygowały mnie słowa, że dziadek nam pomoże, bo nigdy nie śniłam o nieżyjącej osobie. Co prawda nie widziałam go, ale w śnie jego istnienie było bardzo realistyczne.
Właściwie wzruszyłam się rozpamiętując ten sen. Nie myślałam w tym okresie ani o dziadku ani o innych nieżyjących osobach. Ciekawa jestem, co o tym sądzicie.
Duże mieszkanie, w którym potrzeba mebli. Rozmawiam z kimś o tym. Ma to związek ze światłem słonecznym.
Jesteśmy u cioci i jej faceta. Ma dziwne stworzenie- jaszczurkę która zachowuje się jak pies, a podobno jest kotem.
Potem rozkręciła się dziwna walka. Rodzina kontra obcy ludzie z dziwnymi mocami. Walcząc z nimi robiliśmy zakupy w supermarkecie. Skończyliśmy, jest nas wielu i mnóstwo toreb z zakupami. Moja mama mówi "Dziadek nam pomoże". Odpowiadam "Nie potrzebuję pomocy" i biorę torby. Najwięcej bierze ich moja siostra, ma nawet wielki plecak i bardzo nieszczęśliwą minę.
---
Nie wiem jakim cudem nie zorientowałam się, że to sen. W prawie każdym śnie widzę kogoś z rodziny. W tym zaintrygowały mnie słowa, że dziadek nam pomoże, bo nigdy nie śniłam o nieżyjącej osobie. Co prawda nie widziałam go, ale w śnie jego istnienie było bardzo realistyczne.
Właściwie wzruszyłam się rozpamiętując ten sen. Nie myślałam w tym okresie ani o dziadku ani o innych nieżyjących osobach. Ciekawa jestem, co o tym sądzicie.





