17-08-2011, 12:56
Oczywiście jak wstałam pamiętam sny ale po zejściu do kuchni nie mogę sobie przypomnieć:/
Pierwszy sen: Wiem, że śnił mi sie znowu mój kolega. Napisał w sms-ie, że tęskni za mną. Widziałam jego dziewczynę.
Drugi sen- Komputer, gg i Pan S. co mi wysłał emotikonkę z języczkiem
Trzeci sen- To był długi i fajny
Przyjechał pewien chłopak do mnie, chcieliśmy coś zrobić ale ciągle się kręciła moja mama w domu i babcia. Postanowiliśmy iść na siano do stodoły. Poszłam zobaczyć jak tam jest. Stodoła w środku wyglądała jak pokój. Pod ścianą było poukładane (od dołu) deseczki potem pełno kołder i siano. Słysząc, że babcia nadchodzi zaczęłam się w to siano chować lecz wszystko ześlizgnęło się na ziemie. Coś tam z babcią rozmawiałam i poszłyśmy pod dom. W międzyczasie zaczął padać deszcz i była kuzynka mojej koleżanki z parasolką-schowałam się pod nią. Potem szłam dalej. Przestało padać. Widziałam sąsiada z dziwnym czerwonym autem i mame. Zauważył mnie powiedział cześć i odwrócił się i drugi sąsiad szedł koło swojego domu z kolegą z czymś w rękach. Też powiedział mu cześć. Potem ja nagle coś w ręce miałam, jakieś pudełeczko, a mój sąsiad podszedł do mnie, stanął za mną, przytulił się i oglądał to "coś". Nagle zauważyłam dwa biegnące psy. Mama, babcia i ja stanęłyśmy w kole żeby nam nic tylko nie zrobiły. Pobiegły do stodoły ja popychałam babcie żeby szła do domu- stała jak wryta. Pieski były nawet łagodne
Wielki czarny i mały jakiś tam. Pod domem bawiłyśmy się z nimi i pojawił się ten pewien chłopak. Wytłumaczyłam mu, że nie mamy gdzie...
) Później jakieś zamieszanie było jakieś dziewczynki przyjechały na rolkach. Dalej nie pamiętam.
Coś jeszcze mi sie śniło...jak sobie przypomnę to napisze
Pierwszy sen: Wiem, że śnił mi sie znowu mój kolega. Napisał w sms-ie, że tęskni za mną. Widziałam jego dziewczynę.
Drugi sen- Komputer, gg i Pan S. co mi wysłał emotikonkę z języczkiem

Trzeci sen- To był długi i fajny
Przyjechał pewien chłopak do mnie, chcieliśmy coś zrobić ale ciągle się kręciła moja mama w domu i babcia. Postanowiliśmy iść na siano do stodoły. Poszłam zobaczyć jak tam jest. Stodoła w środku wyglądała jak pokój. Pod ścianą było poukładane (od dołu) deseczki potem pełno kołder i siano. Słysząc, że babcia nadchodzi zaczęłam się w to siano chować lecz wszystko ześlizgnęło się na ziemie. Coś tam z babcią rozmawiałam i poszłyśmy pod dom. W międzyczasie zaczął padać deszcz i była kuzynka mojej koleżanki z parasolką-schowałam się pod nią. Potem szłam dalej. Przestało padać. Widziałam sąsiada z dziwnym czerwonym autem i mame. Zauważył mnie powiedział cześć i odwrócił się i drugi sąsiad szedł koło swojego domu z kolegą z czymś w rękach. Też powiedział mu cześć. Potem ja nagle coś w ręce miałam, jakieś pudełeczko, a mój sąsiad podszedł do mnie, stanął za mną, przytulił się i oglądał to "coś". Nagle zauważyłam dwa biegnące psy. Mama, babcia i ja stanęłyśmy w kole żeby nam nic tylko nie zrobiły. Pobiegły do stodoły ja popychałam babcie żeby szła do domu- stała jak wryta. Pieski były nawet łagodne
Wielki czarny i mały jakiś tam. Pod domem bawiłyśmy się z nimi i pojawił się ten pewien chłopak. Wytłumaczyłam mu, że nie mamy gdzie...
) Później jakieś zamieszanie było jakieś dziewczynki przyjechały na rolkach. Dalej nie pamiętam.Coś jeszcze mi sie śniło...jak sobie przypomnę to napisze





