12-08-2011, 13:13
Powoli wracam do nawyku LD, w końcu po tygodniu śnienia udało mi się przelecieć parę metrów bez zostania zmasakrowanym przez projekcje 
Zaraz po Wildzie wyleciałem przez okno i oczom mym ukazało się miasteczko sklecone całkowicie z mojego chyba głównego znaku sennego - kościoła
Każdy budynek otoczony balaskami , z wejściem w kształcie prezbiterium , płoty wykończone filarami , gdzieniegdzie drobiazgowe obrazy świętych person zamiast okien , szerokie ołtarze zamiast stołów na tarasach, ogrody złocącymi się zastawione rzeźbami , chóry zamiast balkonów i maaasaa drobnych elemencików sterczących z każdego rogu tych domków. Szczególną uwagę zwracały dachy wszystkie wykonane z zimnego srebra, każdy z innym ogromnym symbolem : albo oko , albo słońce, albo przęsło płotu albo nawet $ .
Mimo tego wyglądu to miasteczko posiadało swój kościół - był to najzwyklejszy meczet, tyle że zaraz za nim rozciągał się obleśny cmentarz - wszystkie płyty nagrobne miały malinowy kolor i w miejscu gdzie powinno być zdjęcie zmarłego - było piżdżąco różowe serduszko.
Zaraz za tym musiałem przerwać sen bo zacząłem pęcznieć. Żadne TR , ani uspokojenia się na to nie pomagają, wydaję mi się, że być może jak mam LD to drętwieje w łózku. W każdym razie obudziłem się i mimo tego że był to początek REMu nie mogłem wrócić do LD. Dziwne
Aha, a w innym śnie słuchałem piosenki " Krew i zimne Bogo " - znacie to?

Zaraz po Wildzie wyleciałem przez okno i oczom mym ukazało się miasteczko sklecone całkowicie z mojego chyba głównego znaku sennego - kościoła
Każdy budynek otoczony balaskami , z wejściem w kształcie prezbiterium , płoty wykończone filarami , gdzieniegdzie drobiazgowe obrazy świętych person zamiast okien , szerokie ołtarze zamiast stołów na tarasach, ogrody złocącymi się zastawione rzeźbami , chóry zamiast balkonów i maaasaa drobnych elemencików sterczących z każdego rogu tych domków. Szczególną uwagę zwracały dachy wszystkie wykonane z zimnego srebra, każdy z innym ogromnym symbolem : albo oko , albo słońce, albo przęsło płotu albo nawet $ .Mimo tego wyglądu to miasteczko posiadało swój kościół - był to najzwyklejszy meczet, tyle że zaraz za nim rozciągał się obleśny cmentarz - wszystkie płyty nagrobne miały malinowy kolor i w miejscu gdzie powinno być zdjęcie zmarłego - było piżdżąco różowe serduszko.
Zaraz za tym musiałem przerwać sen bo zacząłem pęcznieć. Żadne TR , ani uspokojenia się na to nie pomagają, wydaję mi się, że być może jak mam LD to drętwieje w łózku. W każdym razie obudziłem się i mimo tego że był to początek REMu nie mogłem wrócić do LD. Dziwne

Aha, a w innym śnie słuchałem piosenki " Krew i zimne Bogo " - znacie to?





