11-08-2011, 19:44
A widzisz Incestus'ie, tutaj opierasz się na błędnym założeniu
. Otóż, czy przeczytałeś moje 4 ostatnie wersy, nad postem pana Hrislay'a? : )
Tworząc w LD "grę" nie projektujemy jej przejścia, gdyż znamy tylko podstawowe elementy (nie znamy ani przebiegu akcji ani zakończenia) , czyli wiemy na początku tylko,że musimy np. porozmawiać z generałem po drugiej stronie miasta i nic po za tym nie wiemy, a jeżeli założymy podchwytliwą teorie dla naszej wyobraźni, czyli co np. inni ludzie robią, zakładając, że my możemy zrobić wszystko co nam się podoba w granicach realności na miare wykreowanego świata, to od nas zależy jak się dostaniemy na ten drugi koniec miasta, możemy w tym czasie zrównać całe miasto z ziemią, lub postarać się tylko dojść do danej osoby, to zależy od nas, tak jak powiedziałem, nasza wyobraźnia na podstawie znanych jej elementów, będzie próbowała nam przeszkodzić w dotarciu do tego celu, czyli jeżeli po drodze możemy napotkać kogoś wrogo do nas nastawionego (bo tak np. wynikało z założenia), sama wyobraźnia wyczuje moment w którym ta osoba ma się pojawić i w jakiej sytuacji, wszystko się może wydarzyć, możemy również danego wątku fabularnego nie wykonywać albo przejść od razu do innego, jeżeli założymy odpowiednio np. 30 możliwych rodzajów rozwiązań i nie zrobimy coś zgodnego z "założeniem tego rozwiązania" sama nasza wyobraźnia na podstawie informacji doda nam kolejne drugie tyle rozwiązań przecież to nie "gra komputerowa", wszystko to zależy od nas ; ), wystarczy dać jeden kluczowy wątek fabularny, który możemy uściślić w jednym zdaniu, a całość przebiegu, wykreuje nam się sama
. Nie musimy dochodzić do "way pointów" przechodzić kolejno misji, czy odpowiadać tak jak było ustalone przez producentów, więc to mówi samo za siebie ile można z tego wyciągnąć kombinacji.
. Otóż, czy przeczytałeś moje 4 ostatnie wersy, nad postem pana Hrislay'a? : )Tworząc w LD "grę" nie projektujemy jej przejścia, gdyż znamy tylko podstawowe elementy (nie znamy ani przebiegu akcji ani zakończenia) , czyli wiemy na początku tylko,że musimy np. porozmawiać z generałem po drugiej stronie miasta i nic po za tym nie wiemy, a jeżeli założymy podchwytliwą teorie dla naszej wyobraźni, czyli co np. inni ludzie robią, zakładając, że my możemy zrobić wszystko co nam się podoba w granicach realności na miare wykreowanego świata, to od nas zależy jak się dostaniemy na ten drugi koniec miasta, możemy w tym czasie zrównać całe miasto z ziemią, lub postarać się tylko dojść do danej osoby, to zależy od nas, tak jak powiedziałem, nasza wyobraźnia na podstawie znanych jej elementów, będzie próbowała nam przeszkodzić w dotarciu do tego celu, czyli jeżeli po drodze możemy napotkać kogoś wrogo do nas nastawionego (bo tak np. wynikało z założenia), sama wyobraźnia wyczuje moment w którym ta osoba ma się pojawić i w jakiej sytuacji, wszystko się może wydarzyć, możemy również danego wątku fabularnego nie wykonywać albo przejść od razu do innego, jeżeli założymy odpowiednio np. 30 możliwych rodzajów rozwiązań i nie zrobimy coś zgodnego z "założeniem tego rozwiązania" sama nasza wyobraźnia na podstawie informacji doda nam kolejne drugie tyle rozwiązań przecież to nie "gra komputerowa", wszystko to zależy od nas ; ), wystarczy dać jeden kluczowy wątek fabularny, który możemy uściślić w jednym zdaniu, a całość przebiegu, wykreuje nam się sama
. Nie musimy dochodzić do "way pointów" przechodzić kolejno misji, czy odpowiadać tak jak było ustalone przez producentów, więc to mówi samo za siebie ile można z tego wyciągnąć kombinacji.
"Aut ne tentaris aut prfice"





