11-08-2011, 13:02
Hmm nie tyle ten temat był omawiany milion razy, co moze wydawać sie trywialny, bo stanowi przecież istotę LD.
Skoro nie zabawa siłą twórczą i obliczeniową mózgu w celu stworzenia scenariuszy i podróżowania po własnych światach to po co jest LD? Tylko do seksu?
Trudno mi bylo konkretną kwestie wyciągnąć z wielkiego postu, ale byc moze chodzi ci też o pamięć ejdetyczną.
Porównując śnienie do tworzenia w jakimś programie, poza tym że śniąc oczywiście mamy nieskończone możliwości, trzeba zauważyć ,że we śnie w przeciwieństwie do programow komputerowych nie ma opcji
" Zapisz "
Dlatego też wszystko co stworzymy we śnie jest ulotne i niestabilne, żeby wejść do wlasnej lokacji znowu trzeba ją stwarzać od nowa za każdym razem.
Jeżeli znowu chodzi odtwarzanie - to także nie jest tak epicko. Nie wystarczy raz sie rozejrzeć po pokoju żeby wklepać go całego do podświadomości, a przynajmniej we śnie jego obraz będzie potężnie zniekształcony.
Robiłem takie doświadczenia na sobie wielokrotnie - przywoływałem we śnie dawne i świeżo zapamiętane lokacje - mimo nieodpartego wrażenia, że jest idealnie odwzorowane po weryfikacji okazywało się coś zupelnie innego - wywnioskowałem więc, że pamięć "graficzna" podświadomości jest równa tej z jawy, jedyna różnica jest w tym, że we śnie możemy przedstawić sobie przed oczami akurat to co pamiętamy, cała reszta jest zafałszowana i to nie zawsze logicznymi łatami!
Skoro nie zabawa siłą twórczą i obliczeniową mózgu w celu stworzenia scenariuszy i podróżowania po własnych światach to po co jest LD? Tylko do seksu?

Trudno mi bylo konkretną kwestie wyciągnąć z wielkiego postu, ale byc moze chodzi ci też o pamięć ejdetyczną.
Porównując śnienie do tworzenia w jakimś programie, poza tym że śniąc oczywiście mamy nieskończone możliwości, trzeba zauważyć ,że we śnie w przeciwieństwie do programow komputerowych nie ma opcji
" Zapisz "
Dlatego też wszystko co stworzymy we śnie jest ulotne i niestabilne, żeby wejść do wlasnej lokacji znowu trzeba ją stwarzać od nowa za każdym razem.
Jeżeli znowu chodzi odtwarzanie - to także nie jest tak epicko. Nie wystarczy raz sie rozejrzeć po pokoju żeby wklepać go całego do podświadomości, a przynajmniej we śnie jego obraz będzie potężnie zniekształcony.
Robiłem takie doświadczenia na sobie wielokrotnie - przywoływałem we śnie dawne i świeżo zapamiętane lokacje - mimo nieodpartego wrażenia, że jest idealnie odwzorowane po weryfikacji okazywało się coś zupelnie innego - wywnioskowałem więc, że pamięć "graficzna" podświadomości jest równa tej z jawy, jedyna różnica jest w tym, że we śnie możemy przedstawić sobie przed oczami akurat to co pamiętamy, cała reszta jest zafałszowana i to nie zawsze logicznymi łatami!





