07-08-2011, 19:05
~7 sierpnia 2011~
03:00-10:30
Sen nr 1
Jestem teraz u tata w Niemczech. Snilo mi sie, ze przyjechala do mnie mama swoim samochodem, gdzie raczej boi sie wjechac autem sama do wiekszego miasta. Miala ten nawigacje, gdzie nie umialaby jej w sumie uzyc... :mrgreen: Wiecej nie pamietam szczegolow, wiem tylko, ze prosilam ja zeby mi sie dala przejechac bo dawno jezdzilam
Refleksje?
Hmmm troche tesknie za mama i za domem, moze dlatego pojawila sie jej postac we snie.
Sen nr 2
Przypomnial mi sie przed chwila urywek. Stalam u siebie w domu na balkonie (4 pietro) i byla jakas stluczka? Jakis idiota jechal bardzo szybko i zahaczyl o osobe jadaca z naprzeciwka swoim pasem. Byl to jakis starszy mezczyzna w starym bordowym samochodzie. Odwrocilo go o 90*, zlapal ta kierownice i pojechal za tym, co go potracil
auto nie zostalo uszkodzone praktycznie.
Refleksje?
Chyba zadnych, nie wiem co ten sen mogl znaczyc.
edit:
Sen nr 3
Przypomnialo mi sie, z duza iloscia szczegolow, ze snilo mi sie, ze pojechalam do swojego pierwszego chlopaka do domu. Bylam w jego lazience po cichu i po kryjomu, chcialam sie tylko umyc oO jak u niego bylam ostatni raz, lazienka byla w remoncie, teraz widzialam, ze byla wykonczona juz, bo zwrocilam na to uwage. Byla ze mna moja babcia, ale zostala przed budynkiem. W drodze do jego domu, spotkalam jego ojca, ktory jechal na rowerze w druga strone niz szlam, patrzyl sie na mnie jakby mnie poznal. Balam sie bardzo, ze wroca jego rodzice, rozstalam sie z nimi w niezbyt milej atmosferze i maja o mnie chyba zle zdanie. W koncu wrocila jego mama, a ja siedzialam w jego pokoju. Okazalo sie, ze po chwili rozmowy niby mi wybaczyla, ze zostawilam jego syna... Na polce stala taka duuuuuza swieczka, wielkosci doniczki, w kolorach teczy. To byla niby moja swieczka i powiedzialam jego mamie, ze to moje i chce to z powrotem
bez problemu to dostalam, pamietam jak trzymalam to w rekach na kolanach. Chyba dlatego nie bylo problemow, bo on poklocil sie z rodzicami i juz tam od jakiegos czasu nie mieszka, studiuje w innym miescie.
Refleksje?
Nie wiem, co mial znaczyc ten sen. Ostatnio odwala mi na punkcie swieczek i musze miec wieczorem zapalona chociaz 1 ^^ a co do wystapienia tego snu, nie mam pojecia o co tam moglo chodzic... Z tym facetem nie jestem jakos zbytnio poklocona, od czasu do czasu rozmawiamy, czy jak jakis problem z kompem mam, to do niego uderzam.
Zapamiętanych snów: 3
Przespanych godzin: 7
LD: 0
podliczylam swoje sny i godziny snu w kodowanej tabelce, bo byly zle zsumowane
03:00-10:30
Sen nr 1
Jestem teraz u tata w Niemczech. Snilo mi sie, ze przyjechala do mnie mama swoim samochodem, gdzie raczej boi sie wjechac autem sama do wiekszego miasta. Miala ten nawigacje, gdzie nie umialaby jej w sumie uzyc... :mrgreen: Wiecej nie pamietam szczegolow, wiem tylko, ze prosilam ja zeby mi sie dala przejechac bo dawno jezdzilam

Refleksje?
Hmmm troche tesknie za mama i za domem, moze dlatego pojawila sie jej postac we snie.
Sen nr 2
Przypomnial mi sie przed chwila urywek. Stalam u siebie w domu na balkonie (4 pietro) i byla jakas stluczka? Jakis idiota jechal bardzo szybko i zahaczyl o osobe jadaca z naprzeciwka swoim pasem. Byl to jakis starszy mezczyzna w starym bordowym samochodzie. Odwrocilo go o 90*, zlapal ta kierownice i pojechal za tym, co go potracil
auto nie zostalo uszkodzone praktycznie.Refleksje?
Chyba zadnych, nie wiem co ten sen mogl znaczyc.
edit:
Sen nr 3
Przypomnialo mi sie, z duza iloscia szczegolow, ze snilo mi sie, ze pojechalam do swojego pierwszego chlopaka do domu. Bylam w jego lazience po cichu i po kryjomu, chcialam sie tylko umyc oO jak u niego bylam ostatni raz, lazienka byla w remoncie, teraz widzialam, ze byla wykonczona juz, bo zwrocilam na to uwage. Byla ze mna moja babcia, ale zostala przed budynkiem. W drodze do jego domu, spotkalam jego ojca, ktory jechal na rowerze w druga strone niz szlam, patrzyl sie na mnie jakby mnie poznal. Balam sie bardzo, ze wroca jego rodzice, rozstalam sie z nimi w niezbyt milej atmosferze i maja o mnie chyba zle zdanie. W koncu wrocila jego mama, a ja siedzialam w jego pokoju. Okazalo sie, ze po chwili rozmowy niby mi wybaczyla, ze zostawilam jego syna... Na polce stala taka duuuuuza swieczka, wielkosci doniczki, w kolorach teczy. To byla niby moja swieczka i powiedzialam jego mamie, ze to moje i chce to z powrotem
bez problemu to dostalam, pamietam jak trzymalam to w rekach na kolanach. Chyba dlatego nie bylo problemow, bo on poklocil sie z rodzicami i juz tam od jakiegos czasu nie mieszka, studiuje w innym miescie.Refleksje?
Nie wiem, co mial znaczyc ten sen. Ostatnio odwala mi na punkcie swieczek i musze miec wieczorem zapalona chociaz 1 ^^ a co do wystapienia tego snu, nie mam pojecia o co tam moglo chodzic... Z tym facetem nie jestem jakos zbytnio poklocona, od czasu do czasu rozmawiamy, czy jak jakis problem z kompem mam, to do niego uderzam.
Zapamiętanych snów: 3
Przespanych godzin: 7
LD: 0
podliczylam swoje sny i godziny snu w kodowanej tabelce, bo byly zle zsumowane

Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 10
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 59,5




