15-05-2011, 23:35
Od jakiegoś czasu nieśmiało rozglądam się po forum, czytam, przeglądam, chyba nadszedł więc czas żeby się przywitać i przedstawić. Mam 21 lat, imię widzicie. LD i OOBE zainteresowałam się około dwóch lat temu, nie pamiętam co spowodowało że zaciekawił mnie ten temat, skąd w ogóle o tym wiedziałam... W każdym razie ostatnio znowu wróciłam do tematu, tym razem przypomniał mi o tym wykładowca na uczelni.
Nie mam jakichś większych sukcesów, właściwie nie mam żadnych. Miałam tylko jedno LD, zrobiłam we śnie TR, oczywiście pojawiła się radość i pytanie: co tu robić? A chwile potem pomyślałam: hmm a jeśli to jednak nie sen? Ośmieszę się tylko np. próbując latać
. To ciągle myślenie o tym co pomyślą inni wkrada mi się nawet do snu ehh :|.
Teraz próbuje znowu, mam nadzieję że tym razem efekty będą lepsze. Jak na razie, od dwóch tygodni prowadzę tylko dziennik snów bo mam bardzo, bardzo kiepską ich pamięć, wiec myślę że nie ma sensu nawet robić RT-ków bo choćbym miała LD i tak nie będę go pamiętać. Jeśli nie skupiam się na pamiętaniu snów, nie pamiętam nic, może raz na kilka miesięcy jakieś urywki snu, jeśli wmawiam sobie ze mam je pamiętać, pamiętam co najwyżej jakieś wrażenie, odczucie czy kolor z ostatniego snu.
Zastanawiam się jaki może być powód tak słabej pamięci, przychodzą mi do głowy dwa.
Po pierwsze zawsze kiedy pamiętam cokolwiek ze snu, albo kiedy przypominam sobie sny które miałam dawniej, zawsze były to sny złe, przykre, obrzydliwe, nieprzyjemne, straszne, lub co najmniej niepokojące. Być może teraz w jakiś sposób bronię się przed ich pamiętaniem, żeby nie budzić się w nocy z przerażeniem , albo nie chodzić cały dzień z łzami w oczach? W związku z tym zastanawiam się czy w ogóle LD i OOBE jest dla mnie, jeśli mój umysł nasuwa mi ciągle tak straszne obrazy? Może lepiej nie pamiętać, jak myślicie?
Drugi powód to to ze, hmm, nie skupiam się na rzeczywistości, pod koniec dnia mało z niego pamiętam, jestem ciągle jakby za szybą, odcinam się. Myślę ze jeśli jestem tak "nieświadoma" w ciągu dnia to ciężko o świadomość we śnie. Dlatego biorę się znowu za medytacje, tym razem uważności, liczę że to pomoże.
Nie wiem czy nie rozpisałam się za bardzo jak na pierwszy post... Najważniejsze co chciałam powiedzieć to to że witam was bardzo serdecznie i ciesze się ze jesteście
Nie mam jakichś większych sukcesów, właściwie nie mam żadnych. Miałam tylko jedno LD, zrobiłam we śnie TR, oczywiście pojawiła się radość i pytanie: co tu robić? A chwile potem pomyślałam: hmm a jeśli to jednak nie sen? Ośmieszę się tylko np. próbując latać
. To ciągle myślenie o tym co pomyślą inni wkrada mi się nawet do snu ehh :|. Teraz próbuje znowu, mam nadzieję że tym razem efekty będą lepsze. Jak na razie, od dwóch tygodni prowadzę tylko dziennik snów bo mam bardzo, bardzo kiepską ich pamięć, wiec myślę że nie ma sensu nawet robić RT-ków bo choćbym miała LD i tak nie będę go pamiętać. Jeśli nie skupiam się na pamiętaniu snów, nie pamiętam nic, może raz na kilka miesięcy jakieś urywki snu, jeśli wmawiam sobie ze mam je pamiętać, pamiętam co najwyżej jakieś wrażenie, odczucie czy kolor z ostatniego snu.
Zastanawiam się jaki może być powód tak słabej pamięci, przychodzą mi do głowy dwa.
Po pierwsze zawsze kiedy pamiętam cokolwiek ze snu, albo kiedy przypominam sobie sny które miałam dawniej, zawsze były to sny złe, przykre, obrzydliwe, nieprzyjemne, straszne, lub co najmniej niepokojące. Być może teraz w jakiś sposób bronię się przed ich pamiętaniem, żeby nie budzić się w nocy z przerażeniem , albo nie chodzić cały dzień z łzami w oczach? W związku z tym zastanawiam się czy w ogóle LD i OOBE jest dla mnie, jeśli mój umysł nasuwa mi ciągle tak straszne obrazy? Może lepiej nie pamiętać, jak myślicie?
Drugi powód to to ze, hmm, nie skupiam się na rzeczywistości, pod koniec dnia mało z niego pamiętam, jestem ciągle jakby za szybą, odcinam się. Myślę ze jeśli jestem tak "nieświadoma" w ciągu dnia to ciężko o świadomość we śnie. Dlatego biorę się znowu za medytacje, tym razem uważności, liczę że to pomoże.
Nie wiem czy nie rozpisałam się za bardzo jak na pierwszy post... Najważniejsze co chciałam powiedzieć to to że witam was bardzo serdecznie i ciesze się ze jesteście
The sky it's not the limit and you're never gonna guess what is.





