No ale to jest niemożliwe, żebyś został w tym na zawsze. Nawet jeśli sam się nie obudzisz, to w końcu ktoś przyjdzie, szturchnie Cię i się wybudzisz.. Ja to bym na Twoim miejscu tam siedziała, i siedziała...
Tak, ale mózg człowieka jest tak zrobiony, że zaraz będzie jęczał "och nie, zostanę tu na zawsze i to już koniec!!". Dlatego powiedz sobie, po co mi tam wracać? Żeby czuć ból, smutek? Zostaję tu na zawsze i robię, co tylko zechcę .
To jest możliwe, ale to sytuacje ekstremalne, np. ktoś zadźga cię nożem podczas snu [oczywiście będzie to coś innego niż LD, bo bardziej świadome, w kierunku oobe].
Bo chce być na jawie, Pental. Wole rzeczywistość od świata snów. A śpiączka czy coś takiego nie istnieje? Wiolonczelistka95, jakbyś tam była to byś zmieniła zdanie, może to jakiś głupi kaprys podświadomości, ale to bardzo bolało.
Zaznajom się pierw z tematem śpiączki ^^ . Przeczytanie artu na wikipedii wiele nie da.
Cytat:Bo chce być na jawie, Pental. Wole rzeczywistość od świata snów.
Sen jest nieuniknioną częścią twojego Życia.
Cytat:może to jakiś głupi kaprys podświadomości, ale to bardzo bolało.
Kaprys mózgu raczej. Wierzę ci, że to męczące i wierzę ci, że to miałeś. Ale to coś powszechnego, po prostu czasem sobie różne głupoty jesteśmy w stanie ubzdurać, np. strach, nieśmiałość. Jeśli nadal się boisz, to lepiej sobie odpuść LDki . Sen jest stanem świadomości o wiele ciekawszym niż "jawa". Możesz za pomocą swojej świadomości odbyć wiele ciekawych podróży .
Wiesz co Pental, piszesz dość fajnie, masz trochę racji, ale ty nigdy tego nie doznałeś, a teoria powiem ci że bardzo różni się od praktyki i książek. Ja się nie boje niczego, tylko nie chce gdzieś ugRZęznąć, bo nie wiem o co chodzi. A ty miałeś kiedyś coś tak fajnego?
Taki sen się skończy jak się skończy faza snu. Skoro jesteś non stop świadomy, wychodzi na to, że to jeden i ten sam sen, który symuluje przebudzenia. Ale nadal nie rozumiem, jak możesz być dalej świadomy, skoro wiesz że się obudziłeś (co prawdą nie jest). Jeśli jednak byłeś świadom że te wszystkie przebudzenia to fabuła snu, to w pewnym sensie nie były to fałszywe przebudzenia. Z drugiej zaś strony nie powinieneś mieć tego uczucia że się nie obudzisz.
A jakbyś się chciał zbudzić na serio, to wystarczy się mocno przestraszyć, zabić albo wyjść za pomocą komendy. Ale obudzisz się tak czy siak, LD śpiączki nie wywołuje
No miska, przeżyłeś strzał z pistoletu? To jesteś mistrzem LD =D .
Wiem o co ci chodzi, znam uczucie paraliżu sennego, gdy wydaje ci się, że coś jest "złe i chce cię zjeść i umrzesz i w ogóle". A to po prostu ludzka wyobraźnia .