Świat, Życie, czy to bez sensu?
#11
Jestem wkurzony po rozmowie z koleżanką o obe,ld itd... Chcę kontynuować temat, jak myślicie co by było gdyby człowiek wykorzystał 100% mózgu ? A może wraz z czasem wykorzystamy więcej % mózgu niż na dzień dzisiejszy ? Może to działa jak blokada. Tak jak dzieciak. Kiedy jest mały nie dostanie telefonu, lecz gdy dorasta dostaje go.... Musimy do tego tak jakby dorosnąć ... ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Posługiwałby się telepatią, czytał w myślach, byłby bardziej twórczy (jak we śnie, gdzie wykorzystujemy więcej % mózgu) i do tego ewentualnie dochodzi telekineza xD

To powszechna teoria dot. 100% wykorzystania móżdżka
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
Kiedyś bardzo dużo myślałem nad tym, czy świat ma sens? Po co w ogóle ta całą maskarada? Myślałem, naprawdę dużo rozmyślałem nad istotą rzeczy, a miałem sporo czasu, całe zimowe wieczory przesiadywałem w fotelu ze słuchawkami na uszach zastanawiając się, o co tutaj biega do cholery. Interesuje mnie też trochę fizyka, więc sobie to łączyłem razem: Bóg vs Fizyka. Wtedy właśnie byłem stricte materialistycznym ateistą :D Za pół roku kolejna transformacja, zacząłem się zaznajamiać z buddyzmem. Zauważyłem pewną prawidłowość. Im bardziej rozmyślam nad sensem życia, tym bardziej to wszystko nie ma sensu i oddalam się od szczęścia. Medytacja z kolei nauczyła mnie przebywać częściej w Tu i Teraz. To był strzał w dziesiątkę. Wreszcie poczułem głęboki sens rzeczywistości i łączność z wszystkim co mnie otacza, poczułem się częścią czegoś większego. Ciężko jest mi utrzymać długo taki stan i przeważnie jak zaczynam za dużo myśleć i odpływać to kończy się ten wewnętrzny spokój. Czasami nawet powiedziałbym, wypieprza mnie w kosmos, może to dlatego, że mam nawyk myślenia o niebieskich migdałach :mrgreen:. Oto taki wniosek nasunął mi się niedawno: Sensu życia nie można "pomyśleć", trzeba go poczuć. Wszystko co prawdziwe jest tylko Teraz, przeszłość i przyszłość istnieją tylko w naszych umysłach, a czas to złudzenie.

Ciekawy pogląd na temat czasu i przestrzeni ma natomiast fizyka kwantowa. Teraźniejszość, przeszłość i przyszłość są jednością. Wszystkie możliwe możliwości dostępne jakkolwiek i kiedykolwiek w rzeczywistości są JUŻ dokonane i jednocześnie niedokonane :) Wygląda nielogicznie? Wyobraźcie to sobie tak. Kiedy jest dostępny jakiś wybór np. elektron może być w dwóch miejscach jednocześnie (superpozycje, nieważne o co chodzi :D), to są dwie odrębne rzeczywistości równolegle w których w jednej elektron jest w jednym, a w drugiej rzeczywistości w drugim miejscu. Jeszcze przybliżyć? Jest nieskończona ilość równoległych rzeczywistości zawierających wszystkie możliwe możliwości dostępne jakkolwiek i kiedykolwiek. W innej rzeczywistości, jestem np. milionerem.
I teraz ważna rzecz. Teoria zjednoczonego pola. W wielkim przybliżeniu mówi ona o tym, że u źródła wszystko jest jednym, a mianowicie świadomością, czystą, nieskazitelną, niematerialną świadomością. To co nas otacza tak jak i my sami to wibracje tej energii, świadomości (teoria strun). Doświadczamy dualności tylko dlatego, że świadomość tak chciała, że MY tak chcieliśmy, ja tak chciałem, ty tak chciałeś, nieważne, bo u podstawy jesteśmy
JEDNYM.

Wychodzi na to, że świadomość (nie mylić z umysłem i ego) może wibrować na jakiej chce częstotliwości i bez problemu może "przemieszczać" się z jednej równoległej rzeczywistości na drugą. Także, myślę (i jestem o tym przekonany), że jeśli czegoś pragniemy to świadomość (my sami, nasze głębokie, głębokie JA) może nam to umożliwić! Dlatego cuda są jak najbardziej możliwe i wygląda na to, że fizyka na to pozwala :) Ile to jest udokumentowanych uzdrowień? Ludzie odzyskiwali zdrowie nie dlatego, że wiedzieli, że to jest możliwe, ale dlatego, że głęboko i z całego serca wierzyli, że Bóg im ofiaruje łaskę. Wiara w Boga to tylko przykład, sam jestem niewierzący, więc nikogo nie próbuję nawracać. Chciałem tylko przekazać, że jest to jak najbardziej możliwe, jednak często logiczny, myślący umysł zasłania przed nami to co naprawdę możemy osiągnąć. Wszystko jest możliwe. "Wiara czyni cuda." Koniec. A właściwie początek jejejeje :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
łolaboga, to żeś się rozpisał - przeczytam jak mi się sesja skończy :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
Hmmm... Żeś się rozpisał :) Ciekawa teoria. Ta, masz rację dzięki wierze możemy osiągnąc wszystko, a nasz umysł który myśli logicznie i zmienia informacje na taki właśnie sposób przysłania nam prawdę i korzyści. Bardzo mi się podoba to co napisałeś ;)
A jak myślicie, życie jest paradoksem ? Co sądzicie o DeJaVu ?? Czasem jesteście w jakimś miejscu pierwszy raz i w pewnym momencie patrzycie tak jakbyście to widzieli któryś raz (2,3,4...) . Potem zauważacie, że to dziwne, odwracacie wzrok i tracicie z tym Dejavu kontakt. O co tu chodzi, jak myślicie ?
Offtopek: Hirslay jaka sesja ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
HC, nic tylko gratulować nawrócenia / oświecenia :) !

Buddyzm jest ok, ale ostatnio popularne teorie spiskowe na temat Buddy tylko zniechęcają :/ .

Czemu nie jestem buddystą? Wolą oryginalnego, pierwszego Buddy, było to, aby każdy słuchał tego, co ma do powiedzenia. A nie powiem, niektóre z jego "Nakazów" naprawdę nie są ciekawe. No ale nie ma co wszystkiego brać na dosłownie, tak jak to niektórzy z biblią poczynają :P ! A mi się na temat tych całych nakazów rozpisywać nie chcę, bo i tak każdy ma to w dupie :) .

W dodatku, buddyzm tylko naprowadza na dobrą drogę, pokazuje, że żyliśmy w kłamstwie i nie byliśmy niczego świadomi. I to jest super. Ale gdy wchodzisz głębiej, widzisz, że staje się kolejną religią, że pewne tematy, jak np. reinkarnacja, trzeba rozumieć inaczej, że trzeba być w swoim życiu odkrywcą, a nie ciągle słuchać innych i na siłę mówić, że jest się buddystą, katolikiem, wyznawcą islamu czy jeszcze kimś innym.

Najbliżej zawsze i tak jest mi teoriom, jakie głosił Osho. Bo on nigdy do niczego nie zmuszał, nikomu nic nie kazał, po prostu albo wchodzisz w szaleństwo, albo nie :) .

Pozdro.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
Fundamentalne pytania, na które zapewne nigdy nie znajdziemy odpowiedzi. Dlaczego je w ogóle zadajemy ?
ze strachu. Podświadomość musi szukać jakiejś kotwicy, która utwierdzi ją w przekonaniu czy cokolwiek ma sens, a czy to na pewno ma sens ? Perspektywa, że po życiu ziemskim przestajemy istnieć jest co najmniej... przerażająca, niby stan ten to nicość, nie czujemy już nic, nie zdajemy sobie sprawy że już nas nie ma. Wizja według mnie dobijająca. Na prawde chce wierzyć, że to nie koniec, ale z drugiej strony, czy wieczność, nawet w raju nie jest według was wizją równie straszną ? wieczność, nieskończoność, pomyślcie o tym, w końcu nawet raj stanie sie więzieniem, kiedy jako punkt odniesienia przyjmiemy WIECZNOŚĆ, czyż nie ?
Obie perspektywy nie napawają optymizmem, najgorszy jest lęk, bo niczego nie można być pewnym. Jestem skłonny nawet powiedzieć że mniej tragiczną opcją wydaje sie całkowity brak świadomości i egzystencji, niźli niekończące sie "życie" w raju. Myśle tutaj kategoriami ziemskimi, że po ewentualnej drugiej stronie mamy zmysły, i temperament ziemski, bo inaczej chyba siebie nie moge wyobrazić, jak jest inaczej, to może to zupełnie inaczej wyglądać. Szczerze wam mówie, jestem przerażony wizją śmierci, jakakolwiek by niebyła. Według mnie, Religie i Sekty nie mają żadnego sensu, ze względu na ich ilość, i to o czy mówią. Głoszą o nieznanym, tym co nas czeka, o tym którego nikt nie może nam opisać, i dla tego wiara jest sama w sobie ironiczna. Nie zaprzeczam jednak że wiara w cokolwiek jest potrzebna, i jest naturalnym odruchem, jak pisałem na początku.
ucz się, pracuj, płać podatki, weź ślub, załóż rodzinę, przestrzegaj prawa, a teraz powtarzaj za mną "jestem Wolny !"
--- GG. 6122207 ---
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
Piszesz trochę nienaukowo, nie jest to do końca logiczne i uzasadnione, choć twój powód zadawania przez nas pytań - bardzo dobry, serio :) .

Ludzie już o tym mówią od lat. Odczuwanie "bólu" egzystencji czy "znudzenia" to tylko wada ludzka. Jako czysta dusza nie odczuwamy żadnego z tych prymitywnych stanów :) .

Więcej pisać mi się nie chce.

Pozdro!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
nienaukowo, możliwe, nie mam znacznej wiedzy o teologii, ezoteryce i filozofii, pisałem prostym językiem, jestem tylko nastolatkiem, który stara sie zadawać pytania, jakże trudne, nie mając przy tym większego zasobu wiedzy i ba, nawet słów by to dostatecznie ubrać w słowa. Ogólny sens mojej wypowiedzi mam nadzieje mimo wszystko, że pozostaje w miarę jasny i zrozumiały.
Ale czy nie logicznie i nie uzasadnione ? poczytam jeszcze raz mój post, możliwe że dałem się lekko ponieść wyobraźni, pisałem to przy okazji badań nad wpływem używek nad LD i OOBE, sam rozumiesz, mam nadzieje... :D
ucz się, pracuj, płać podatki, weź ślub, załóż rodzinę, przestrzegaj prawa, a teraz powtarzaj za mną "jestem Wolny !"
--- GG. 6122207 ---
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#20
Nie chodzi mi o to, że to jest głupie. A ty tak na to od razu patrzysz. Chodzi mi o ogólne przyjęte szablony uzasadnienia czegoś :) . Nienaukowo nie znaczy źle, sorry, jeśli tak to odebrałeś :D . Po prostu jestem do tego przyzwyczajony :) . A ty wyraziłeś swoją subiektywną opinię, którą mam obowiązek szanować :) .

Tak, wiem, ciężko coś takiego w słowa obrać, sam mam z tym problemy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Internet a życie człowieka Isabela 13 4,337 29-05-2019, 17:38
Ostatni post: Isabela
  Krótkie, a może nieskończone życie superkwasek 8 18,680 09-07-2011, 14:53
Ostatni post: Przemyslaav

Skocz do:

UA-88656808-1