Izoowa
#41
Heheh xD ja tam jestem przekonana, że to był przynajmniej znak od Twojego Anioła, że on naprawdę tam był ^^ Oczywiście gratuluję i jak najwięcej takich..sytuacji :D
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#42
Jedno małe pytanko.;D

Koleżanka się pyta w jaki sposób pozbyć się natrętnego anioła?
Osobiście myślę,że Anioł i tak się będzie Jej pokazywał. :D

Jej Anioł pokazuje Jej się w lustrze, wszędzie.
Ja to bym się cieszyła, ale ona nie za bardzo jest zadowolona;p
' I oszukuję siebie co dnia, że to co jest, będzie żyć wiecznie.
Wiem, że nie jest tak... '

__________________
GG: 8065244.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#43
Dziwna sytuacja żeby tak było. Nie powinien się narzucać swoją obecnością. Zresztą jeśli nie będzie chciała to nie będzie przychodził do Niej ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#44
Izoowa napisał(a):Koleżanka się pyta w jaki sposób pozbyć się natrętnego anioła?
Osobiście myślę,że Anioł i tak się będzie Jej pokazywał. :D

Jej Anioł pokazuje Jej się w lustrze, wszędzie.
Ja to bym się cieszyła, ale ona nie za bardzo jest zadowolona;p
Też bym chciał takiego anioła/opiekuna

A może ma coś nie tak z głową (tak na poważnie)

...Aaaalbo cię robi w ciula. Jeśli jednak wie co mówi to nie jest tak źle kiedyś przez miesiąc miałem serię przewidzeń -wszędzie widziałem poszlachtowane hmmm męskie genitalia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#45
Mów dalej Izanowa ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#46
Noni, czytałeś może to co napisałam o Moim Małym Światełku.?:D
Jeśli nie, to proszę cię, przeczytaj.Bo chcę wiedzieć co o tym sądzisz.:D

[ strona wstecz. ]
' I oszukuję siebie co dnia, że to co jest, będzie żyć wiecznie.
Wiem, że nie jest tak... '

__________________
GG: 8065244.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#47
Jestem już blisko.;)
A więc: Stało się to moim nawykiem,że co noc, staram się zobaczyć, mojego anioła.
Nie poddaje się. Będąc w Markowicach na zjeździe Niniwy, razem z Białowłosą spałyśmy u u pewnej rodziny.;)
Leżąc już na podłodze, [ wygodnie nie było;p ] jak zawsze koncentruje się na ciemności, którą mam przed oczami. Chcę zobaczyć Opiekuna.
Oczywiście Marcie to przychodzi tak szybko,że w 3 sekundy już Ją może zobaczyć. :O

I w pewnej chwili, zaczął mi się rysować kontur postaci... Najpierw rysowała mi się twarz, potem postać mi się oddalała, i widziałam coraz więcej. Byłam w szoku. Nie bałam się, ale było to coś niesamowitego... I... otworzyłam oczy.!!! :OO:((( [ Iza, ty głupku..]
Szybko szukałam po omacku Marty, która spała obok mnie i szarpnęłam ją za włosy;p Wybacz. ;)
I... Była ze mnie dumna:) A ja bardzo szczęśliwa...

Niestety teraz... Hm, możne stwierdzić,że mój Opiekun się na mnie obraził.
Ale nieważne.
' I oszukuję siebie co dnia, że to co jest, będzie żyć wiecznie.
Wiem, że nie jest tak... '

__________________
GG: 8065244.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#48
Gratulacje rzecz jasna, mówiłam Ci ze w końcu go zobaczysz xD I nie pieprz Izuś, na pewno się nie obraził ;)
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#49
Ach, mam nadzieję.! :)
' I oszukuję siebie co dnia, że to co jest, będzie żyć wiecznie.
Wiem, że nie jest tak... '

__________________
GG: 8065244.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#50
hmm.. ciekawie. ;d A umiesz jakoś opisać tego opiekuna czy za mało widziałaś? :)
nothing is everything
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1