Hrislay napisał(a):Pączku, snem bez snów, czyli co, przestajemy istnieć, czy żyjemy jako duchy, czy jak to sobie wyobrażasz?
Nie jestem Paczkiem, ale chyba mogę odpowiedzieć na to pytanie. Śmierć jest tutaj przyrównana do snu bez marzeń sennych. Czym jest sen bez marzeń sennych? Nie pamiętamy nic, kompletne zero pustka - to tak jakby śpiączka. Krótko mówiąc przestajemy istnieć.
Hrislay napisał(a):ale całe "niebo", "piekło" w dzisiejszym tego słowa znaczeniu to wymysł ludzi.
Niebo, czyściec, piekło to tylko stany w jakich dusza może przebywać. Ludzie tak sobie je nazwali to nie znaczy że niebo to jakiś obszar gdzieś tam na górze, a piekło to jaskinie pod ziemią...
O to mi chodziło Slavia . Z resztą w głębszym znaczeniu też - piekło to nie ogień, gorąc, duchota itd. To tylko wymysły ludzi. A czyściec to też moim zdaniem wymysł ludzi, coś na co czekają z nadzieja, że jeśli byli źli ale nie super źli to mogą się oczyścić i po sprawie. Nie ma tak łatwo.
A jeśli po śmierci nie ma nic - to cóż to za życie, jaki ma sens? Bardzo pesymistyczna teoria
Hrislay napisał(a):Pączku, snem bez snów, czyli co, przestajemy istnieć, czy żyjemy jako duchy, czy jak to sobie wyobrażasz?
Nie jestem Paczkiem, ale chyba mogę odpowiedzieć na to pytanie. Śmierć jest tutaj przyrównana do snu bez marzeń sennych. Czym jest sen bez marzeń sennych? Nie pamiętamy nic, kompletne zero pustka - to tak jakby śpiączka. Krótko mówiąc przestajemy istnieć.
Otóż to
"Żadna książka nie wyrządziła na świecie tyle zła co Biblia"
Najlepiej samemu tam pójść i zobaczyć co jest w krainie śmierci. Bruce Moen się tym zajmuje i uczy zresztą jego książki wraz z ćwiczeniami są już na forum
Też sądzę, że Bóg istnieje. Dla nas jest to dość niepojęte... Zadajemy mnóstwo pytań. Na temat religii można dyskutować w nieskończoność. Każdy ma na to inny pogląd.. Ale wierzę, że jest Ktoś, kto stworzył ten piękny świat i nas. Co do Bibli, to być może zbyt dosłownie traktujemy niektóre słowa. Często odwiedzają mne Jehowi. Dają mi ciekawe gazetki i itp. Moja mama lubi z nimi rozmawiać, bo mają zupełnie inne tłumaczenie tego, co jest zapisane w Bibli. Także, każdy inaczej wszystko interpretuje.
Osobiście uwielbiam spotkania z Bogiem, czy to w kościele, czy na jakis spotkaniach młodzieży. [ spotkania do bieżmowania, Lednica, chórek kościelny.] Wierzę w to,że On jest.
' I oszukuję siebie co dnia, że to co jest, będzie żyć wiecznie.
Wiem, że nie jest tak... '
Hrislay napisał(a):A jeśli po śmierci nie ma nic - to cóż to za życie, jaki ma sens? Bardzo pesymistyczna teoria
Zależy jak na to patrzeć... Dla mnie jest to akurat optymistyczna część teorii, cokolwiek zrobisz i tak o tym zapomnisz... możesz wykorzystać życie w jaki tylko chcesz sposób, a jeśli Ci się nie spodoba... śmierć wszystko wymaże. Nic nie tracisz, ale też nic nie zyskujesz.
Ale masz rację, to właśnie przeraża ludzi, że ich życie wtedy traci sens.
Hrislay napisał(a):A jeśli po śmierci nie ma nic - to cóż to za życie, jaki ma sens? Bardzo pesymistyczna teoria
Dla mnie jest to akurat optymistyczna część teorii, cokolwiek zrobisz i tak o tym zapomnisz... możesz wykorzystać życie w jaki tylko chcesz sposób, a jeśli Ci się nie spodoba... śmierć wszystko wymaże. Nic nie tracisz, ale też nic nie zyskujesz.
Niestety, świat nie jest taki różowy i to TYLKO teoria, więc jeśli przez całe życie będziemy kraść i zabijać, myśląc że i tak po śmierci np. Bóg nas nie ukarze, a tu po zejściu zonk -wrota piekielne :mrgreen: ...To będzie kaszana że tak powiem
SlaviaConsesiao napisał(a):Niestety, świat nie jest taki różowy i to TYLKO teoria, więc jeśli przez całe życie będziemy kraść i zabijać, myśląc że i tak po śmierci np. Bóg nas nie ukarze, a tu po zejściu zonk -wrota piekielne :mrgreen: ...To będzie kaszana że tak powiem
Nie wiem czy takie myślenie nas daleko zaprowadzi. Wiem natomiast, że jeśli bierzemy pod uwagę to, że mamy nie kraść - bo inaczej trafimy to piekła - to wypadałoby też zainteresować się prorokiem Mahometem i Buddą i Zeusem i wszystkimi innymi bogami i bóstwami. Jednym słowem, paradoks. Oczywiście nie nakłaniam nikogo do złodziejstwa i mordowania
Zakładam, że po prostu człowiek wie co jest dobre a co złe. Wszystko zależy od genów i wychowania, sami kształtujemy społeczeństwo i ponosimy za to konsekwencje.
High Contrast napisał(a):jeśli bierzemy pod uwagę to, że mamy nie kraść - bo inaczej trafimy to piekła - to wypadałoby też zainteresować się prorokiem Mahometem i Buddą i Zeusem i wszystkimi innymi bogami i bóstwami. Jednym słowem, paradoks.
eeee tam. We wszystkich przypadkach wystarczy po prostu być dobrym, uczciwym człowiekiem będącym dobrym dla drugiego człowieka -i gitara.