Przez cały dzien utrzymwałem się w większej swiadomosci.
Byłem jakby nią napromieniowany.
Co zauważyłem to straciłem to poczucie ja osobowe.
Nie było kogos osobistego ktory czegos tam chce.
Widziałem w sobie takie aspekty ktore maja nagromadzone w sobie pewne zdolnosci i emocje ktore wlaczają sie na przemiennie. Takie jakby automaty na czujke. Wlacaja się zaleznosci od okolicznosci.
Te aspekty powstały z poczucia ja z identyfikacji.
Nawet kiedy rozpoznam swoja naturę one dalej istnieją ale bez poczucia ja.
Dziwne to.
Ale fajne bo cos robię to nie mam narzekającego albo zmuszającego kogos wewnętrznie.
Taki luz.
Jadę autem, wyrzucam snieg, zjadam posiłek, to widzę jak cos zjada ten posiłek jakieś aspekty konfigurują się w pewien uklad umożliwiając wykonanie danej czynnosci.
W tym wszystkim była taka lekkość mentalno astralna. Poprostu aktywność bez poczucia ja.
Nawet złość lub napięcie było odbierane jako aktywność jakieś energii nagromadzonej.
Widzianej przez kogoś.
Kiedy odczuwałem, radośc lub uniesienie widząc swiat jak film a moja osobowosć jest czyms nieprawdziwym na tle tej świadomości.
Nagle odwracałęm uwage i zauwazłem że moje euforie nie mają nic wspólnego z tłem tego co widzi to wszystko. Coś mi pokazuje, że to jest tylko aktywnosc wyższych ciał z polączeniu z osobowością.
Ta swiadomośc jest spokojna i pusta i radosna sama w sobie.
Tam nie ma nic jest tylko obecność bez wyrazu osobistego.
Nawet umysł nie przypisze jej, że to wypływa z niej.
To umysłu interpretacja i proba podczepienia pod coś co jest poza jego możliwościami.
To powstąło dzięki pewnemu połączeniu ciał niefizycznych tworząc taki korytarz dzięki któremu mogła sie przejawiając wtórnie w ciałach w formie rożnych doświadczeń, emocji, wglądów.
Tak jak Radość czy pożądanie aby mogło sie zamanifestowac musi pobrać jakieś energie i wyrazić w konkrety sposób ale nie są tymi aspektami ktore je wyrazaja. Są tylko narzędziem do ich manifestacji i realizacji. Tak samo bylo u mnie. Przez moje zaciekawienie i upór kto jest swiadomy w czasie snu spowodowąło w końcu taki efekt.
Od jakiedoś czasu nurtowąło mnie dlaczego dusze ostawiają się na kolejne wcielenia. Ty mnie kiedyś zabiłeś, teraz zamienimy. Ja teraz będę cię dręczył.
Szlak mnie trafiał dlaczego tak jest gdzie tu logika. Jest sporo wytłumaczeń tych zjawisk ale nie przekonywuje mnie.
W czoraj dostałem wytłumaczenie tego zjawiska.
Dla mnie jest to prawdziwe wytłumaczenie i logiczne.
A tym bardziej wewnątrz odczuwam pełen spokój i umysł nic nie pyskuje dostając taka odpowiedz.
Jak dusza pelna milosci moze robic takie rzeczy. Przecież jesteŚMY czystą miloscią czyz nie?
Dusza pomyliła soja prawdziwą naturę. Zamiast połączyc z bogiem czystą świadomością gdzie nie ma nic.
Jest tylko, spokój i żywa obecność.
To kieruje się w stronę ciał i tam szuka swojego ukojenia i oświecenia.
Z perspektywy tej głębokiej świadomości, wszystko jest nieświadome i pogubione i oderwane od prawdy.
Male dzieci w piaskownicy które myślą że są dorosłymi.
Prawie wszyscy maja skierowaną uwagę na coś w co mozna pakowac energię i tego sie trzymaja. Mało kto idzie w stronę gdzie nie ma nic a jest wszystko.
Rano budze się i wszystko zniknęło.
W snach zrobił sie rozłam.
Przez brak w ciągu dnia brak mocnej osobowości identyfikacji odbiło sie w ten sposob.
Że połączenia miedzy Ciałami uległy mocnemu rozluźnieniu.
Jakby cześc ciał sniła mocno angażując w narracje senne a druga polowa związana z poczuciem ja była lekceważona. Cześć umysłu ktory tworzył moje doswiadczenia ma gdzieś umysł z cialami niefizycznymi przypisanymi do cila fizycznego. Nie ma miedzy nimi połączenia poprawnego.
Można ująć w ten sposob. NIe zasłogujesz na wiedze jest mały aby za nami nadążyc.
Pamiętam dwie sceny.
Ale to bedzie nakładka intrepetacjna mentalno- astralna.
To b←ł jakiś wysoki poziom. Zwiazane z Indiami oraz z bóstwami.
Byłem świadkiem ale nie rozumnym.
OPis uproszczony na maxa;
Facet stoi jest nie ruchomy jak posąg. KObieta go wzbudza do zycia on walczy broni z intruzami.
Wyciaga z jego ciła miecz a on noż z twarzy jej.
Rana goi się na nim.
On staje się znowu posągiem w tym samym miejscu co stał.
Czyżby to była anologia do globalnej swiadomosci ktora jest ozywiana przez cila fizyczne ?
Druga sen to jest orginał.
Jest tak żywy jakbym miał obe albo przebywał w cile fizycznym.
Widziałem nową wykładzinę, z dwoch czesci. BYła matka i ktos jeszcze.
Ale moja uwaga skupiła sie na wykładzinie.
Jak mozna mieć tak ostry umysł i nie wiedzieć, że to astral.
W swiecie fizycznym, tam nie ma nic wspolnego z wnetrzem jedynie konstrukt pamieciowy z dawnych lat.
To jest niesamowite, jak umysł rządzi ciałem przyczynowym.
Mysli, wspomnienie, emocje bierze na slepo do siebie nawet nie zaneguje że coś tu jest nie tak?
Moze taki sam stan maja dusze ktore robia ustawki aby wrócić na ziemie.
Są opętani przez własne aspekty emocjano myslowo eteryczne. Bo znają tylko te warstwy umysłu i nic poza tym. Bo jak dusza ma polaczyc sie z uniwersum jak nie ma żadnych doznan w cile fizycznym Z TYM STANEM?
Ma doswiadczenia astralne obe ld, albo reilgijne ale one zazwyczaj sięgają nie zbyt gleboko nie dotykają źródła
BYłem obsrwatorem jakies rzeczywistosci nie wiem czy fizycznej czy eterycznej.
Gdyż na początku było spokojnie zwykłe zachowania i wyglad rzeczywistosci.
Potem obraz uległ albo moja percepcja uległa zniekształceniu. POjawiły jakies energie mysli emocje wspomnienia.
Na pewno nie moje, bo odczuwałem je od kogoś.
Obserwator moj mozna powiedziec był zagluszany przez natlok mysli i emocji ktore narzucały swoje intrepetacje tego snu. To mozna porownać do zwyklego snu gdzie snimy pewien sen a tu nagle cos ze snu wpływa na sniącego i ten leci w nastepny sen zapominając co było wcześniej.
Ale moja osobowośc przegrała w pewien sposob z obsrwatorem, pomimo zniekształceń nie porzuciłem tej przestrzeni.
Było malzenstwo nmialo dzieci.
Są nad morzem.
Patrzę na to bez trosko, obojętnie.
Nagle cos przyciaga moja uwagę.
Odczytuję jakieś msyli i emocje faceta albo kobiety.
Co za pamieć, nie pamietam połci ale za to pamietam co wyrażała.
Zazdrosć, smutek i nienawisć i nostalgie.
Gdyż ta osoba nie doznała tego wdziecinstwie i teraz
Ma w sobie pewien stan świadomości z cial ktore każa jej to robić.
Zaznała sama cierpienie i dalej to robi bo inaczej nie potrafi za mocna identyfikacja z osobowym ja.
Zostali uprowadzeni. Jada autem.
Teraz akcja rozgrywa sie w budynku. Kuchnia albo salon nie wiem. NIe istotne.
Teraz sprawca jest kobieta.
Jakiś aspekt z przeszlosci jak była dzieckiem zamknał ja w specyficzym doświadczeniu ktore jej szepcze co ma robic z nimi.
Zbroja rycerska sklada się z elemetow metalowych ktore naklada sie kolejnoa na ciało.
Ona kazała im wzajemnie przybijac cos do ramienia bialego wyprofilowanego.
Jak nie zrobią tego to zabije.
Robili to sobie.
Matka ich była przez jej męża od pasa w doł zabijanie czyms tworząc cos jak nogi syrenie.
Ktoś zewnątrz próbuję wpłynąć na kobietę aby odpuściła.
Wykorzystuje wspomnienia z dzieciństwa. Nie moge tego odtworzyć gdyz nie b←łem w tym zanurzony widziałem pewne zachoiwanie ktore wpływało na swiadomości sposob myslenia.
Ta osoba chcila wzbudzic w niej ten stan swiadomosci ale ktoś lub ktoś inny dolewał oliwy do ognia.
Mowiąc jest pierdolnieta ona jest nienormalna.
MOzna było to powstrzymac ale niestety tym zachowaniem ze stanu jakby zobojetnienia wachania się dalej poszła w zemstę.
W dalszej czesci była policja szukanie próby zlokalizowania.
MOja uwaga zaczęła skać co powodowało rozbicie czujnosci przez zbyt czeste zmiany scenerii a do tego aktywnośc ciał niższych zrobilo swoje. wciagając mnie w nie.
Stajac się zwykla osoba sniąca z ograniczonym umysłem i inną narracją snu.
Sen pokazuje jak wiekszośc naszych swiadomosci funkcjonuje zarowno w czasie snu i na jawie.
Identyfikujemy sie z własną struktura umysłu wypełniona jakimiś wspomnieniami, wyobrażeniami, emocjami i myślami.
Bronimy ich i utrzymujemy je przy życiu czerpiąc z tego swoje jestestwo.
Czesto mowi si e, że dusza jak opuszcza cialo po smierci to czesto z pogardą patrzy na cialo.
Ale jak ktoś umrzę jak żebrak lub w ciezkiej chorobie, albo w mlodym wieku mając kupe kasy i piękne kobiety albo jako uzależniony od czegoś drastycznie to co ta dusza tak samo zareaguje?
Raczej nie. Reakcje jakie podejmie beda wynikac z rozwoju osobowości oraz ciala przyczynowego a nie nie z pozycji naszego jestestwa ktorym jestesmy cały czas ale mylimy z niższymi stanami świadomości.
POwiedzieć komuś że jestes czysta swiadomosćia nie zabijaj ich to powie ci puknij się w czoło.
Tak samo powiedzieć osbie mojej sniacej w czasie snu odwroć się o 180 stopni tam jest swiat fizyczny a tu astralny. To paptrzy na mnie i powie pojebało cie to jest świat fizyczny.
Wszystko zależy od scisku osobowsci im wiekszy scisk tym wieksze błedy pogladowe i nie poprawne zycie.
Mam sen w ktorym widze historie mlodej dziewczyny i jej siostry ktore trafiaja do dziadka. Ale dziadek nie chetnie chce przyjac jej pozostałe siostry.
Dochodzi do konfliktu. Ale na koniec zgadza sie.
Był pokoj ale nie chciał udostępnić.
Patrząc na czasy to PRL LATA JAKBY 80-90
Dom ogolnie ruina.
Na koniec uciekaja z domu bo zaczął się walic.
Sciana dzialowa nosna ? zaczeła kruszyc się.Patrze z powietrza i wyczekuje kiedy to sie stanie ale dach nadal trzyma się.
Metalnie nie podoba się bo powinno juz zapadać się.
Wracam do ciała.
Przygladam sie, umysłem dziennym na historie.
Wzbudza pewne emocje współczucia.
MOj umysł odwraca sie odemnie i mowi zobacz jak ludzie zyją a ty masz wszystkio i narzekasz na zycie!
Jakby oni mieli tak jak ty to by byli szczęśliwi jak nikt.
NIe jestes wdzieczny! Mogłbyś być na ich miejscu.
Odwracam uwagę od tej narracji i patrze z innej perspektywy.
Myslisz, że jak oni by to osiagneli to byli by szczęśliwi?
Bo nie maja nic tylko z baraku by to doceniali, ale z upływem czasu i tak by zaczeli marudzić na życie.
Są ludzie co maja jeszcze wiecej od ciebie i co sa szczesliwi ?
Na pozor tak, ale za ścianami, obojetnosc, wrogośc, uzaleznienia, nerwoka , nuda w domu.
Bez rozpoznania swojej natury to nigdy niebedziesz zadowolony z zycia.
Mozęsz otaczać się iluzjami płynącymi z umysłu ktory bedzie wmaiał rozne koncepcje do realizacji ktore dadzą ci w przyszłości szczęście.
Ale na ile czasu to będzie dzialac? Ból istnienia dalej bedzie krył pod powierznią iluzorycznego dobrobytu cilesnego, mentalnego oraz emocjonalnego.
Czy mysli widziały swiat asttralny?
Czy emocje widziałyh swiat astralny?
Czy cialo eteryczne widziało formy i obiekty przeniesione z materii fizycznej?
Kto widzi to wszystko?
Kto jest widzącym treść snu i wszystkich poczynań zarowno ludzi i jak moich aktywności?
Budzi się cialo fizyczne do stanu czuwania i budzi się umysł.
Ale czy ja co jest swiadome budzenia sie ciala oraz aktywnosci umysłu też się budzi razem z nimi?
Czy czeka cierpliwie na to ąz same się zbudzą, aktywują sie?
Aby to co jest świadome mogło doświadczyć aktywnie tej rzeczywistości?
Budzimy sie rano i zaczynamy rozpamietywać sny.
Kto rozpamietuje sny?
Kto jest swiadomy tego procesu?
Cialo astralne mentalne eteryczne fizyczne przyczynowe?
NIkt nie rozpamiętuje jest iluzja osobowosci ktora mysli, że robi pod płaszczem ciała przyczynowego ktore mysli, że nimi jest.
Jest ekran snienia na ktorym pojawiaja się wszystkie sny.
Czy wogle kiedy kolwiek został tknięty lub naruszony przez rozne lokacje senne.
Czy to były piekne, okrutne, pojebane, nostaligiczne?
NIgdy.
Ale jak wracamy do ciała to przezywamy jakby to było coś wielkiego.
Ale czy przestrzeń wokoł cila fizycznego też przezywa jak nasz umysł co doświadczyliśmy niedawno?
Ekran snienia w czasie snu widzi astralną rzeczywistość składającą się z roznych poziomów.
Zaleznosci jaki bodzieć poobudził w swiecie fizycznym lub w sennej lokacji, zaczniemy doświadczać roznych poziomow aktywnosci umysłu.
Jednym wpadniemy w mentalny poziom drugim w astralnym trzecie eterycznym a jeszcze w przyczynowe to będziemy miec wywalone całkiem na to wszystko.
Będziemy patrzeć z boku i obserwować albo przytomnie albo nieprzytomnie.
Czemu ekran snienia nie widzi ciala fizycznego i jego rzeczywistości?
A moze widzieć pozostałe bez problemu?
Kto o tym decyduje?
A czemu w swiecie fizycznym, mozemy wszystkie stany doświadczać razem z ciałem fizycznym?
Kto mi narzuca takie prawa WJ?
Czy to wszystko teraz pisze ekran snienia czy fizyczna rzeczywistość?
Uwaga kieruyje się na cial niefizyczne one sa sprawcą że to wszystko się dzieje.
Mam cialo fizyczne ale czy ono jest swiadome przestrzeni fizycznej oraz mojego pisania ?
Mam cialo eteryczne czy ono jest swiadome mojego pisania i myslenia?
Czy cialo astralane jest swiadome mojego pisania oraz odczuwanych emocji?
Pisania nie jest świadome ale reaguje na emocje jakie powstają PODCZAS pisania ale nie jest odbiorcąś ich. To widz to co jest swiadome je odbiera i daje znaczenie im z apomoca cila mentalnego.
Czy cila niefizyczne kiedy snia na swoich poziomach są swiadome tego, że cilao fizyczne spi w tym czasie?
Nawet jak cila niefizyczne polączą się w kupe to nie bedą dalej swiadome w jakiej są przestrzeni.
Jak ekran snienia nie rozpozna to nikt nie rozpozna. Beda patrzeć na siebie nawzajem i ni cnowego nie wymyslą.
Cialo mentalne powie, że swiat astralny jest prawdziwy bo odczuwam emocje
Astralny powie, że mentalny bo mysle logicznie oraz mam pamieć siebie.
A cialo eteryczne powie, że oni sa prawdziwe bo mysle i mam uczucia a bez nich nie mogłbym tego odczuwać.
A cialo fizyczne powie , że ono jest najważniejsze wszystko powstaje w mózgu.
Neurony, impulsy elektryczne i reszcza kobinacji powoduje, że jestem świadomy i czujący.
A sny to produkty mojej aktywności.
Patologia na calego.
Każdy w swiom planie mysli, że jest kim aaale jak tak mądrzy jesteście to dlaczego nie jesteście świadomi każdego planu tylko swojego?
KIm jestem?
Pytanie powstaje.
Mysl powstaje
Mysl się konczy
A widz lub to co jest świadome pojawiającego pytania też się skończył?
Sen się skończył ale czy ekran na którym rozpamiętujemy miniony sen też się skończył?
Czy tylko cila fizyczne sie skończyły ?
Budze sie po 01 w nocy.
Robię doładowanie czakr.
W pewnej chwili wpadłem na pomysł zatrzymac oddech.
Przetrzymuje prawie do granic wytrzymłosci.
Obserwując kto doznania.
Uwaga zdystansowała sie.
Zastanawiam się kto tak bardzo pragnął wziaść oddech.
NO ja Ja się dusiłem.
Po krótkiej analizie doszedłem do wniosku, że to nie ciało chciało wziewać oddech ale cila niefizyczne automaty podtrzymujące prcesy w ciel fizycznym.
Wstrzymuje oddech i zadaje miedzy czasie pytanie kim jestem.
Pytanie powtarzałem kilka krotnie.
Zauwzyłem miotące się czesci ktore chcą oddychać i wymusić na mnie wziecie powietrza.
Ale cialo przyczynowe nie dusi się patrzy na cialo oraz miotające aspekty prubujące zmusic mnie abym pozwolił wzia śc oddech cialu.
Wola nie mogla byc zmusza przez aspekty do działania.
Gdy robiło się niebezpiecznie pojawiły aspekty aby przerwać bo to może się niedobrze skączyć dla ciała.
POsłuchałem glosu rozsądku.
Co jakis czas wlaczał w kolejnych próbach.
Ale instykt pokusy został wzbudzony
Swiadomośc ustawiałem przed lozkiem i patrzyłem jak cialo wije z baraku oddechu. Wewnątrz ciła mysli i emocje wiły ale nie miały siły przebicia.
Poprostu były bez silne.
Ja tu decydowałem.
Tak patrząc z dystansu to cialo przyczynowe wogle nie reagowało co się dzieje z cialem fizycznym i aspektami.
Ja znajdujące pomiędzy nimi i dziwie się.
Ten spokojny a tamci szaleją z braku powietrza.
POstanowiłem, jeszcze bardziej podkręcić srube.
ULeglośc obronny aspektow stał się taki kuszący że chciałem coraz wiecej tego robic.
Wstrzymuje oddech i wchodze w bezdech. I obserwuje siebie.
I zadaje co jakis czas pytanie kim jestem.
Nagle pod powiekami widze swiatło.
No kurde wyswietlacz się zalączył. WIadomośc przyszła albo budzik sie włączył pomyślałem sobie.
Dalej ciagnę ale po chwili rezygnuje przez to światło bo mnie rozproszyło.
Otwieram oczy a tu ciemno.
Telefon wygaszony.
Tak sobie mysle pewnie WJ zareagował.
Bo to juz była lekka przesada.
PO analizie spostrzegłem, że tak naprawdę to zaczęłam znęcać sie nad aspektami.
MOj umysł nie mogąc kontrolować osoby śniącej to zaczął wyżywać na nich.
SZlak mnie trafia jak mozna mieć takie dostrojenie i nie byc swiadomy WJ?
Jest kościół oraz budek służby.
Ksiadz stoi na drabinie i zajmuje sie kwiatami.
POra roku lato. Drzewa zielone. Bardzo przyjemnie tu jest taki spokoj.
Ale co najlepsze jest, że przestrzeń miedzy drabina miedzy budynkami była prawdziwa jak w świecie fizycznym.
Inne sny tego nie mają. Choć sa ostre ale nie mają tej glebi co ten.
Po przebudzeniu te sny sa plaskie nawet jak wejdę uwaga w nie.
Dziewczyn ama piwa schowane pod dluga suknia. POdaje jej.
Obok w oknie siedzi jakiś typ.
Piwo specjalnie tam schowała aby nie zobaczył.
Piwo suknia okno w nim facet wszystko plaskie. nie ma miedzy nimi przestrzeni odrębności.
Tylko tamten sen był inny od wszystkich.
Od czego zalezy takie snienie?
Czy ciało fizyczne było swiadome koscioła oraz drabiny oraz ksiedza?
Czy myśli wewnętrzne oraz potem zadane pytanie księdzu było wykonane mózgiem fizycznym?
A moze cialo eteryczne wytworzyło mysli?
A moze cialo emocjonalne stworzyło mysli?
A moze cialo przyczynowe wytworzyło mysli?
Gdzie są oczy ktore widziały bieżące doświadczenie. Kolory budynki, kształty rożne?
Jak mogłem widzieć kiedy cialo fizyczne miało zamknięte oczy?
Jak moge widzieć osbe sniącą ale jednoczesnie byc nią?
Ekran snienia aby mogł zobaczyc kosciał i ksiewdza w czarnej sutannie to to musi zrobić?
Musi wejść miedzy nich w postaci osoby śniącej.
I dzieki temu może opisywać to wszystko.
Przechodzę ze zwyklego snu na rozne poziomy swiadomosci.
Telefon komorkowy stał się portalem do przejścia w inny stan percepcji postrzegania.
Z jedenj stony wydaje mi się, że to mi sie dzieje innym razem że to ja wlazłem w kogoś
Ciężko stwierdzić jednoznacznie jaka była prawda.
Osoba ta poznała pewna kobietę czula do niej uczucie ale bała się wyznać.
Lek strach, że nie ma pieniędzy wystarczająco aby jej zapewnić byt oraz jej reakcji o tym że zostawi go
Bije się z umyśle, Uczucia kontra materializm.
Odpuszcza wyznac jej uczucia.
W nastepnej scenie on nie moze pogodzić z decyzja o jej odejściu.
Wie, że zle zrobił ale za pozno b←ło aby to cofnąc.
On jakby jej towarzyszył tylko jako aspekt nie spełniony podglądając jej życie późniejsze.
Tutaj pasuje porownanie do nie spełnionej miłosci w zyciu fizycznym.
Ona wyszła za kogos innego a my na widok jej nagle przypominamy sobie mogłem to byc.
I wpadamy jakieś tam rozkminy które psuja nam nastrój i tracimy energie.
A potem mamy sny tą osobą.
KObieta ok lat 30 zajmuje sie fotografia potem Robiła talizmany z intencjami na rożne problemy albo poprawy życia. Nawet dobrze jej szło. Wzbogaciła się na tym.
Była, na wyjezdzie towarzyskiem gdzieś w lesie.
Brała udział w jakimś przedstawieniu.
Ktoś przerzucił kobietę przez plecy swoje powodując, że upadła na plecy.
Ta spostrzegawczy, że nie moze ruszyć nogami wpadła histerię i lament.
Ludzie z początku nie reagowali poważnie bo mysleli że to cześć roli.
Moja osobowość juz wydała wyrok, że wózek.
Glos snienia mi pokazuje nastepny obraz.
4 zdjecia Bóstw z indi.
One były umieszczone jakby przed stopami tej osoby.
Dwa zdjęcia przedstawiały 2 energie zła i dwie dobra.
Tak mój umysł to odbierał.
A chodziło o połączenie z dusza albo z osobowością.
On wybrała to drugie i dzięki czemu wróciła do zdrowia.
Jej otwartość duszy pozwoliła oprzeć się decyzjom jakie ogólnie sa przyjęte w takich przypadkach.
Cialo mentalne wyczuło okazję.
Szybko podleciawszy pod zdjęcia i zobaczyć co za bóstwo dało jej zdrowie.
3 zdjecie bóstwo- to był slon polaczony z cialem ludzkim a drugiego nie pamiętam.
Szybka zmiana uwagi nie z mojej woli.
Zobaczyłęm kobiete w czarnej sukni w pelni juz sprawną.
W tym momencie jakbym zawiesił się umysłowo i po chwili wróciłem ze rozumieniem.
Duchowość może złamać albo uleczyć.
Wszystko zależy od naszego podejścia.
Wytwarzamy za pomocą wiary lub przekonania Aspekty z poczucia oddzielenia ktore są cieniami nas samych.
Są jak pasożyty podpięte pod ciala niefizyczne i pija z nich soki.
Czy obserwator obojetnie ktorego doswiadczenia był tkniety.
Czy ten ktory to wszystko odbierał nie ważne czy mysli obrazy doznania przemyślenia i emocje dostał w jakis sposob naruszony ?
Czy ekran snienia przemieszczał się?
NIe.
To co sie przemieszczało to aktywności MOICH cial albo ich fragmenty zakodowane pewnymi wzorami minionych doświadczeń albo przyszłych.
Czy snieg był w tych lokacjach?
Czy cialo fizyczne spiace brało udział w ktorym kolwiek doświadczeniu?
NIe.
Cialo fizyczne przeciana przestrzen czy to w pokoju przemieszczając się do następnego pomieszczenia czy nawet wychodząc na zewnatrz lub siedzać w samochodzie.
Czy osoba wsiadając do auta w jakimś kolwiek wypycha przestrzeń swoim cialem?
Jest jest jej mniej?
Czy ekran snienia ulega zniknięciu kiedy coraz bardziej utożsamiam sie z osoba śniącą.
Staje sie pełniejszy lub inny?
NIe
Wydaje mi się wtedy że jestem ta osoba śniąca tak namacalnie jak to mam w cile fizycznym.
Nie mam pojęcia, że jest inaczej.
Trzymając kartę graficzną do PC ktora niczym nie rozniła sie od fizycznej.
To nie b←ło mentalne wyobrażenie to fakt namacalny. Napisy, uklady scalone i pęknięcia były faktem namacalnym.
Nawet moj umysł fizyczny to potwierdza.
Doswiadczenie było poprostu odbitką ze swiata fizycznego.
Nie typu jakbyśmy ogladali film na tv w ktorym nie mozemy nic wyodrębnić kiedy reką dotkniemy ekranu.
Okaże sie, że to fikcja jak przyjrzymy się z bliska ale jak oglądamy z dystansu to aspekty biorą to za coś prawdziwego i świadomość robi tak samo.
A wystarczy byc uważnym, że przestać być tak naiwnym.
Ekran snienia aby mogł wejsc w interakcję z otoczeniem jakie widzi i doswiadcza to musi posrednio wejsc w cila fizyczne aby brac aktywnie w rozgrywającej sie historyjce astralnej.
Tak samo ekran snienia ktory tak naprawdę jest w obu swiatach ten sam.
Ale percepcja cial przeklamuje daje nam iluzje że jest inaczej.
Takie wnioski wyciaga na podstawie roznych stanow swiadomosci jakie mamy obu światach.
Ale one są tylko współpracy cial jakie laczą sie ze soba dając odpowiedni rodzaj przytomności umysłu.
Swiadek ekran obecność postrzegającego oba stany jest taki sam.
Mozemy miec rozne stany świadomości ale one nie wpłyna w żaden sposób na świadomego obserwatora.
Jest nietykalna w istocie.
Ekran snu kiedy widzi osobę śniącą i przypuścimy zapałzuje sen i uświadomi sobie, że to astral i zechce wejść w interakcje ze światem fizycznym.
To będzie musiała porzucić aspekty związane z astralnym życiem i połączyć z aspektami które umożliwiają jej doświadczać życie ziemskie..
Tak samo jest w świecie fizycznym.
Ekran świadomości aby mógł w pełni korzystać z astrala musi porzucić te aspekty które konkretnie uziemiają w tej rzeczywistości.
Przyczna snu w swiecie fizycznym.
Chodziłem do obory po klucze ale wogle moja uwaga nie interesowała się innymi pomieszczeniami.
Ale brat pojawił sie i zaczał mowic o komórce gdzie zboże skladuje.
Cos wewnątrz mnie odwróciło uwagę do wenątrz jakbym sie nad czymś zamyslił ale to b←ło poza moją percepcja fizyczną. Nawet nie wiem gdzie i nad czym była skupiona uwaga. To trwało chwile sekundy.
Odrazu znalazłem porownanie w swiecie astralnym tego stanu.
W swiecie astralnym jak byłem w stanie zamyślenia to znaczy cialo przyczynowe mentalnym cos tam sobie myślało.
Ale nagle uwaga pojawiła się, gdyż cialo astralne mojej osoby sniacej wysłao jakis mocny sygnał - cos w stylu choć tu zaraz coś fajnego bedzie.
I pyk juz jestem w astralnym ciele z mroku weszłem w przestrzen ktora moge opisać i namacalnie dowiadczyć.
Teraz Teraz ten proces odwracam w swiecie fizycznym.
MOja osoba sniaca w cile fizycznym była pogrążona w czynosci naprawiania auta. Mam monologi wewnetrzne ktore z tym zwiazane nie interesuje mnie zbytnio otoczenie. Czy snieg jest prawdziwy czy to nie astral przypadkiem.
Brat pojawia sie. Powoduje oderwanie uwagi od aktywności umyslowej zwiazanej naprawą.
Uwaga poleciała w ten dziwny stan jakby zamyslenia po ktorym nastapiła wymiana zdan z bratem. Element wspólny to ruch wewnętrzny cialem niefizycznym, przekierowanie uwagi na inną przestrzeń oraz stan zapomnienia lub zamyślenia wewnętrznego.
Sen rozgrywa sie ogolnie na podworku. Pogoda to jakby lato ale nie czuc tego klimatu taki postna bez ducha pogoda. Ale swiatło ktore przenika to miejsce czyli świadomość jest mocno obecna. Nadaje glebi i ostrosci astralnej projekcji mojej osoby śniącej moich cial niefizycznych.
Poszedłęm do komórki zbożowej- ile razy juz utożsamiałem sie z ta osoba śniącą która wytworzyła tą lokację to juz nawet nie zliczę. Niestety wnętrze przypominało z lat dzieciństwa połączone a przedmiotami z naszych czasów. Gdzie wtedy były takie karty graficzne albo tablet? W swiecie fizycznym w tej komorce nie ma zasieków ani podłogi. Jest płyta betonowa a pomieszczenie zasypane zbozem aż pod drzwi.. Nie da się wejśc normalnie.
Wchodze do pomieszczenia w formie osoby sniacej calkowita identyfikacja jazni ze swiadomoscia osoby.
Przekraczam prog. Skrecam zaraz na lewo i wchodzę do zasieku gdzie powinna byc lampa do passata przy ktorym jest kolega imontuje jedna ale jest okruszona a wiem, ż emam cala w idelanym stanie.
Jest slaba miejscami widocznosc gdyz metalnie jestem bardziej aktywny niz astralne.
Mam doznanie wdepnięcia na cos jakbym stanał na poduszkę.
Mentalnie kazałem ciału astralneu stanac na skrzynke aby dosiegnac do polki gdzie powinna byc lampa.
MOja uwaga zostaje sciagnieta do astralnego ciała aby zobaczyc na co stanąłem.
Obraz- skrzynka drewniana w ktorej siedzi kwoka.
Utrata obrazu po chwili patrze znowu. Mam piskleta pod butem. Jednak wdepnałem w spiące kurczaki przed skrzynka.
MIałem dyskomfort psychiczny nawet nie chciałem patrzeć.
POjawia się duzy czarny pies siegający prawie pod pas.
Uwolnił mnie z emocjonalnego lamentu. Dzieki czemu mogłem dalej skupic na celu jaki był wczesniej wytyczony przez sniacego.
KIedy byłem na polce w poszukiwaniu lampy ale znalazłem tablet i karte graficzną. Juz moja osoba śniaca nie pamieta co sie wydarzyło przed chwilą.
Gdzie on jest? Nawet w dalszych snach w tym samym snie nie przypomniał sobie o tym niemiłym zdarzeniu.
Znalazłem lampe ale jednak nie była po lifcie.
Wiecej juz nie będ opisywał snu bo to nic nowego nie wniesie a nie ma zamiaru wciągać w rozgrywki śniącego wole skupic na swiadomosci ktora jest tego świadoma.
Kto widział kable przy pedal esprzegła?
Kto widział zawieszającą się czerwoną wskazówkę od obrotów?
Kto był swiadomy mysli, roznych czynnosci zachowan oraz wchodzenia w kontakt przedmiotami oraz rzeczami ze swiata astralnego.
Kto wciskał przycik na desce rozdzielczej. Kto dotykał kabli?
Czy cialo fizyczne robiło swoimi rekoma?
A moze patrzyło swoimi oczami ?
A moze mozgiem myslało jak rozwiazac dany problem?
Nie
To aspekty wyciagniete z roznych cial ktore mają specificzne zdolonosci umozliwiają ekranowi wejsc taK MOCNĄ REALISTYCZNĄ rzeczywistość ale jednoczesnie wzmacnia sie poczucie wiara że to ona robi.
Mam cialo fizyczne ale nie jestem cialem wizycznym.
Widze i czuje swoje cialo ale jak jestem w swiecie astralnym to nie widze ani nie czuje go a przy okazji ani nie mam pojecia, że też istnieje swiat fizyczny.
Mam cialo eteryczne ale nie jestem ciałem eterycznym.
Nie ma mysli ni ema emocji ale ma energie oraz manifestację obiektow w coś twardego i namacalnego oraz dar przekodowywania ciał niefizycznych że są czymś odrębnym oraz namacalnym.
Daje przekonanie w swiat fizyczny ale nie daje przekonanie w swiat astralny.
Mam cialo astralne al enie jestem ciałem astralnym.
Cialo astralne przenika wszystkie niższe poziomy egzystencji ale ni ejest prawdziwe.
Emocje zmienjaa się zależności jaki bodziec zewnętrzny czy wewnętrzny pobudzi je do zycia.
Rok temu było to wazne a dzisiaj juz nie jest istotne.
Depcze kurczęta a po chwili juz nie pamięta cialo astralne.
Mam cialo mentalne ale nie jestem nim.
Przejawia przenika nizsze ciala ale nie jest swiadoma.
MOze mysleć analizować i być inteligentna ale nie świadoma.
Bo mysli i przekonania się zmieniają ale to co jest świadome procesu myślenia nie zmienia sie.
Mam rozne mysli w snach ale żadna mysl nie potrafi odroznić swiat fizyczny od astralnego.
Mam cialo przyczynowe ale nie jestem cialem przyczynowym.
Daje mi poczucie indywidualnosci i poznawania przyczynowosci poczynań mojej osoby oraz osob innych sniacych zarowno w swiecie fizycznym.
Mam cialo przyczynowe ale ni ejestem nim.
To kim jestem?
Tym co istnieje zanim powstanie jaki kolwiek ruch w płaszczyznach zarowno fizycznych jak i astralnych.
Mowi sie ze pożądanie powstaje w mozgu, że nie panujemy nad wlasnymi pragnieniami.
Aktywują się pewne struktury neuronow i powstaje porządanie.
Ale w świecie astralnym, nie mam ciała a pożądanie powstaje?
Sen po 01 w nocy
Jestem w swiecie astralnym. Utożsamiam sie z osoba śniącą i z jego pamięcią oraz ciałem.
MOj aspekt nic nie wie, o istnieniu swiata fizycznego.
Ekran snienia na podstawie znajomych elementów nic nie sprzeciwia się, że coś tu jest nie tak.
Pojawia sie kobieta w moim domu potem w jej jakby a potem na moim podworku.
LOgiki żadnej w obrazach ale za to ciągłość mysli i doznan była nie urwana.
KObieta pojawia sie w moim domu. Jest wieczor planuje iśc spać.
Mowi, że bedzie ze mną tej nocy spała gdyż jej dom jest w remoncie i nie ma gdzie spać.
Cos mi tu nie pasowało, jej chodzi o cos wiecej.
Jesteśmy w pokoju w moim. Panoszy sie i szykuje legowisko do spania jakby to jej był pokój.
Zero szacunku. Ona jest przecież gościem nie ja.
Nie ważne.
KLadziemy się do łozka.
Leżymy sobie. PO krotkiej chwili czuje rekę jak mi położyła na kroczę.
Czyli miałem rację. Chce seksu.
To ja bezpośrednio kladę od tyłu na jej pike miedy czasiem dotykając ręką kawałka pośladka prawego.
Ona ruchem ciała dała mi do zrozumienia abym zabrał z pipy palce. Za szybko to było dla niej.
Wiec położyłem na jedrny kolisty posladek całą moja dłon.
I czekam spokojnie na rozwoj sytuacji.
Bedąc przytulonym przodem ciala do jej plecow.
Naglę poczułem jak zaczęło jej bić serce szybko z podniecenia.
Już wiedziałem, że jest napalona.
Ona nagle zrywa się z łóżka i zajmuje pozycję na pieska.
Ja oczy trochę w słup widząc jej zachowanie.
Cialo mentalne powiedziało- tu chciała z grą wstępną a teraz odrazu sex.
Dołączyłem do niej jesteśmy teraz na podwórku.
Jakie to dziwne sceneria sie zmienia a nie zwraca moja osoba śniąca uwagi na to.
Wkładam penisa w pipkę.
Jest w miarę ciasna a do tego mocno wilgotna.
PO kilku ruchach wyszedł jakby trochę zmiekł albo za mocno wyszeðł i wyslizgnał się z wilgoci.
Lapie go i wsadza tym razem poczułem mocne ciepło w jej pipie.
Skupiło to moja uwagę.
Cialo mentalne jakby odkleiło sie od astralnego i powiedziało.
Jej pragnienie było takie duże że rozbudziała sobie energię- czakrę.
PO suwam od tyłu.
Coś we mnie patrzyło na to wszystko i zaczęło wybuchać śmiechem z tego sexu.
Inna cześc mnie powiedziała, aby nie smiał bo sobie pomyśli, że jaja sobie robię z sexu oraz nie szanuje jej w tej chwili. Jeszcze dwa razy nachodziło mi na smianie sie z tego.
Budze się. Ale zamiast zaiteresowac sie snem to zainteresowałem ciałem oraz moim umysłem.
Penis delikatnie stał, ale w cile nie było oznak, rozbudzenia towarzyszące podczas takich doznan. Ani oddech zmieniony ani tento podwyższone ani rozbudzenia emocjonalnego.
Wyglądało ciało jakby nic nie wiedziało o tym co się działo.
PO prostu zbudziło się w pełni wypoczęte.
Co ciekawe aspekty umysłu wogle nie komentowały tego co sie śniło.
NI eb←ło mysli erotyzmu, ani nawet żałowania że wybudziłem się oraz chęci aby moze zrobić masturbację.
POprostu umysł patrzył technicznie na sen.
NI einteresowało go tlo erotyzmu tylko przygladał się procesom jakie zachodziły w roznych momentach.
Ten śmiech moj mozna prownać do patrzenia na osobowośc z dystansu jako cos spiesznego.
Anologia tutaj pasuje do psow uprawiających sex.
A ludzie idący w grupce się śmieją z tego i tworzą śmieszne komentarze.
Tak to wygladąło we snie ipewnie daltego cialo i umysł po przebudzeniu nie był owładnięty tymi aspektami niskimi tylko wyzszymi ktore w tej chwili kontrolowały koniec snow.
Brak kontroli nad pragnieniami nie można zganiać na biologię ciała. Ona jest kontrolowana przez aspekty z niższych poziomów z którymi się utożsamiamy.
Czy cialo fizyczne spowodowąło, że miałem cheć na sex?
Nie mogło byc przyczyna bo spało nie było przytomne.
Aspekty zarządzające za pragnienia sexu spowodowały umożliwiły wejść w stan pożądania.
Czy penis fizyczny penetrował pipkę?
Nie
Jak penis fizyczny moze to robić jak był w swiecie fizycznym nie astralnym.
Penis jak juz powstał z materii astralnej z powiązaniem materii eterycznej.
A wszystko zostąło powołane przez cialo mentalne.
Czy pragnienie w jaki kolwiek wpłynęło na ekran snu ?
Czy uprawianie sexu naruszyło przestrzeń pokoju cila fizycznego?
Czy dla przestrzeni pokoju mialo to jakie kolwiek znaczenie co robi moj aspekt niefizyczny w astralnej przestrzeni?
NIe.
Kto był swiadomy tego doswiadczenia?
Kto obserwował mysli, emocje, aktywnosci ciał niefizycznych?
Zanim przejdę do opisu sceny to moja swiadomośc podzieliła się w trakcie snienia na 3 plaszczyny.
Cześc swiadomosci było w ciele
Czesć w cile astralnym
Cześc w ciele mentalnym
A cześć w ciele przyczynowym.
Uklad taki sprawia dekoncentracje umysłową. Umysł mysli, że nie śni.
Ma przeświadczenie, że rozpamiętuje w cile ale nie jest tak dokońca.
Do piero pochwili oriewntuje, że jest tak naprawdę w cile fizycznym.
MIałem kontakt z cialem i ze swiatem ale umysł tkwił w astralnym świecie jednocześnie tkwiąc w fizycznym.
Posiadał do niego jakis dystans polegający na jednokierunkowym oddziaływaniu swiadomosci.
Swiadomosc decydowała o tym jak bedzie reagowac mozg i ciało a nie odwrotnie.
Koncepcja mówienia, że mozg wytwarza stany emocjonalne została tutaj obalona.
W sumie to WJ obaliła ni emoj umysł. Ja tylko podlaczyłem pod jej zrozumienie o co tu chodzi.
Sen;
Wchodze do pokoju. A tam moje kwiaty zostały oskubane z dolnych lisci.
Cialo astralne zwierzęce jakies aspekty zwiazane ze zloscia i nienawiścią stworzyły mysli negatywne w cile mentalnym nizszym ktore należą do osobowosci mowiące, ż emi sie wydarzyła tragednia i mam prawo domagac sie zemsty. Czyli opierniczyc z grubej rury.
Już powstały mysli aby wyładować się na matce dzieki podsysanie cila astralnego.
W pokoju pojawił sie glos.
Z początku nie zwracałem co mowi, gdyż emocje były tak mocne.
Cialo astralne zatkało uszy ciału mentalnemu na rozsądek.
Ale coś we mnie zostało pobudzone i uwaga skupiła sie na tym co mowi.
Wygladało to tak jakbym chwilowo porzucił sen ale zdawał sobie co sie tam dzieje.
Cialo mentalne przysłuchuje co glos opowiada.
Na podstawie tego zaczyna rozumieć, że ma dwie możliwości podjecia jak ciało astralne postąpi.
Cialo astralne i metalne ma 7 warstw plusowe i minusowe.
MInusowe osobowośc plusowe KOsmiczna swiadomosc, bog WJ.
Wybierając tą ściezke bedą takie konsekwencje a tam takie.
Cialo mentalne zrozumiało i poczuło łącząc sie z myślą z wyższego poziomu ale nie pamiętam jaka była.
Poczułem, że jak posłucham sie emocji to postąpię wbrew prawu lub zachowaniu jakie tam obowiązuje.
Cialo fizyczne zasypia wiec umysł za pomocą ktorego swiadomosć osobowa mogła doswiadczać zycia fizycznego ulega rozpadowi. Choć nie rozpoznaje rodzaju rzeczywistości i ich dziwactw to nie przejmuje sie wogle tym.
Ale emocjami zachowaniami i doznaniami to juz nie jest taka skora do ustępstw.
Byle emocja, uczucie, doznanie tak na nią wpływa, że tworzy kolejne iluzje cierpienia i przywiązania.
Remontuje dom co juz nie raz opisywałem.
Pojawiła się osoba i mowi tak.
To jest i tak moje ja mam akt wlasnosci.
Cześc mojej uwagi odwróciła od mojej osoby śniącej i popatrzyłem na ta postać.
Wpadłęm w dziwny stan i po chwili zapomniałem.
Zostałem wciągnięty w narrację snu.
Co jest ciekawe moja osoba sniąca wogle tym zbytnio nie wzruszyła.
Ten aspekt sniacy ktory tworzy x czasu ten dom nie ma głębszego patrzenia na zycie i na to co robi.
Charuje, przemysla, chwali się domem jak zrobił.
A ta postac co powiedziała, że ma akt wlasnosci przy tym mając dziwny usmiech na twarzy wyrażający politowanie albo glupotę jaką robi moja osoba sniąca trzymając sie poczucia, że to jej jest.
W sumie ma rację, bo jak moze osoba sniaca byc wlascicilem czego kolwiek jesli w swiecie fizycznym tez nie mamy niczego wlasnego. Przyjdzie smierć i zabierze nam wszystko.
Druga sprawa, to dała mi do zrozumienia, że to dzieki czemuś wyższemu możemy bawić i używać tej materii
Ale my mamy jakoś poprzewracane w glowach mentalnych i astralnych.
Teraz z tej nocy.
Cialo fizyczne wyłączyło się, wiec umysł przełączył sie na identyfikację z ciałami nie fizycznymi biorąc je za cialo fizyczne.
Choć jest tyle niezgodności w ich odczuwaniu.
To umysł nie poinformuje cialo przyczynowe, że coś tu jest nie tak z ciałem.
Jestem w ciele fizycznym.
Przegladam sny.
Jeden sen wywołuje, taki emysli i emocje. Nastepny inne doznania.
Ale chwila moment.
Ekran śnienia wogle nie uległ wpływowi.
To nie treśc powoduje, że tak odbieramy ale nasze ciała, nasze uwarunkowania, nasze utożsamianie sie z forma i pragnieniami. Nasze aspekty zawarte tz. podswiadomosc.
Jakby moc sprawczą miały otoczenie w ktorym funkcjonuje osoba śniąca, to by też ekran śnienia uległ wzruszeniu albo uszkodzeniu.
A to nigdy nie zachodzi.
Nie ważne w jakie wejdę wibracje przestrzeni jako swiadek. Niebo pieko.
To aspekty ożywiające moją świadomość ulegają wpływowi ale nie sam świadek.
PO przebudzeniu mogę zachować lub internetowiec z pozycji osobowości wtedy przekaz jest płytki i zniekształcony przez przekonania i sposób podejścia do życia i ludzi. Albo mogę złapać uwagę świadka co daje przestrzenne spojrzenie na sprawę z dystansem i na luzie.
Czy cialo fizyczne było swiadome co wyprawia moj umysł w astralu?
Czy umysł był swiadomy bycia świadomym, że to astral?
Czy ekran snienia był swiadomym tego, że teraz sni tylko za pomoca umysłu bez ciła fizycznego?
Nie
Stary sen.
Nie biorę udziału w tym snie jestem jako obserwator.
Choć moje ciła niefizyczne niekiedy rwały się do przejecia kontroli ale dostawały po łapach.
Miotały sie w swoich przestrzeniach wibracyjnych dostarczając mi emocji i myśli.
Przede mną obraz.
Rodzina albo stowarzyszenie pokoleniowe gdzie zajmują czarną MAGIĄ.
Mają córk e ktora lubi tworzyc piekne rzeczy.
TRzyma w reku pudełeczko w ktorym tworzy rosliny jakies tam zywe pelne zycia przyrodę.
IM to się nie podobało.
Nastepny obraz
Chlopak zabija dziewczne.
Ojciec postanawia dowiedzieć kto był.
Nie zdaje sobie sparawy, że oprawca jest w jego otoczeniu.
Nastepny obraz.
Wnętrze baru typu amerykańskiego jak na filmach.
Klimat moroczny taki depresyjny- ludzi zamroczonych w swoich pogladach i troskach.
Ich sens i radośc to muzyka alkohol i rozmowy o niczym.
Czują się dobrze w swoim towarzystwie.
Ale czy czuj a się dobrze sami ze sobą?
Tak się rozpili, że zaczeli tancvzyc do muzyki.
Zupływem czasu zaczeli wchodzić intereakcje erotyczne.
Pewien facet lezął na kobiecie.
Masuje jej twarz. Ta powiedziła aby juz wział się za sex.
A ten wyciagnał nóż i wbij jej w lewe oko.
Ale była zaskoczona. Tu se mysli, że bedzie miała dobrze a tu nagle co innego.
Koles opuszcza pokuj.
Ale ktos wszedł do pokoju kierowany przeczuciem.
Wyszedł z pokoju i powiedział on zabił kobietę.
Ten facet, zaczał walczyć z nimi.
Pojawiła sie policja.
Został zabity.
Lęzy sobie na podłodze martwy.
Ludzie cos tam gadaja.
MOja uwaga zostaje skierowana na niego.
Obok niego jest pusta przestrzen nie było podlogi.
Jakby wyrwa miedzy wymiarowa.
Tak patrzę a z ciala wysuwa sie delikatnie duch?
Powolutku wychodzi tak aby nikt nie spostrzegł, że zaraz ucieknie.
Moja WJ powiedziała tak.
PO przetłumaczeniu na umysł brzmiało to tak.
On używa krucyfiksów które umożliwiają mu przeżycie.
Ta dziewczyna została ubezwłasnowolniona.
Żeruje na jej talentach albo energii.
To był jeden sen ale dla ciła niefizycznych nie wygląda tak.
Ograniczenia umysłu nie pozwalają obserwatorowi zachować ciągłość wspomnień po przebudzeniu.
Cialo fizyczne zasnęło wiec świadomość upuściła cialo i zaczałęm snic w swiecie astralnym.
Chwila moment to nie jest logiczne z szerszej perspektywy.
Jak ktoś mysli, że jest ograniczony to tak bedzie.
Wiara, że swiadomośc jest lokalna albo wygenerowana przez ciala niefizyczne to można się zgodzić.
W czasie zycia astralnego mojego to widzę ewidentnie, że to co jest świadome naprawdę świadome mojego zycia to nie nie umysł ani ktore kolwiek z ciał.
Nawet kiedy to pisze wiem, że to nie robi świadomość tylko aktywność moich ciał.
Ale czy jestem świadomy teraz? Tak, ale slaba to świadomośc bycia swiadomym swojego doswiadczenia.
Czasem, jak idę spać albo budze się umysł zapomina się i mówi- zaraz opuszczę ciało albo świadomość wróciła do ciała.
Co ś we mnie irytowało na takie wypowiedzi umysłu to się kupy nie trzyma.
Co zrobić stare nawyki umysłu wykreowane przez życie i poglądy.
Przeciez jest jedna swiadomośc tak naprawdę.
Ktora wchodzi w niższe poziomy i dzieli sie na mniejsze tzw wtorne świadomości i tak dalej.
Im niższa wibracja ciał tym niższy poziom świadomości wtórnej.
My tak naprawdę jesteśmy jednym wielkim ekranem śnienia na ktorym toczy się cały film.
Tylko pomyliliśmy podmiot z przedmiotem i stąd nasze pogubienie.
Nie ma osoby ktora to sni.
Jest tylko niedorozwój świadomości ciał które uniemożliwiają nam poznanie prawdziwej natury.
Im niższa idetyfikacja cialami tym, bardziej jesteśmy podobni do zwierząt.
Bo jaka inteligentna osoba by chciała sobie robić krzywdę oraz innym.
Tylko odseparowana osobowośc tak potrafii.
Na ekranie swiadomosci pojawiła moja osoba sniąca.
Ten film jest mi juz znamy. KOlejny odcinek mozna powiedzieć serialu.
NOwy rynek co juz nie raz opisywałem.
Dzis spostrzegłem, że w tym filmie w tym miejscu bardzo często ciastka, bułki, sklep spożywczy występuje.
Ale nie jest ten sam sklep albo miejsce.
Ale co ciekawe pole wystepowania mogę ograniczyc do 30 metrow w obrebie drogi głownej.
Do tego wystepuje zawsze 3 trzecim sektorze a czasem w 4. Gdyż droga ich dzieli 5 metrowa.
Jestem w sklepie ze szwagrem.
Zamawiamy coś do jedzenia kawa oraz ciastko.
Sklep był tak realny jak w swiecie fizycznym.
NIe b←ł to obraz mentalny jak film na ekranie.
Szklo za ktorym stały wydzielone ciastka regały, odległości miedzy nimi.
Wszystko miało swoja odrębność i stabilność.
Nawet widziałem, swoje ubranie było czarne. Koszulka oraz dresy.
Uwagą wchodzę w sen ale nie jako osoba probująca odtworzyć wspomnienia i wejsc w osobę śniącą.
I patrzę na to z dystansu jak obcy i zaczynam, szukać skanować w poszukiwaniu czego to nie wiem. Samo wychodzi w trakcie przebywania.
Sklep powstał niezaleznie odemnie bo jakby był stworzony ze swiadomosci czystej to nie mógłbym go w ten sposob odbierać. Ten sklep powstał z materii astralnej w umysle sniacej osoby.
Dala mnie to wszystko nie ma znaczenia i nawet tego nie rozumie o co tu chodzi jaki jest tego sens.
Ten sklep ma glebokie przekonanie, że to jest swiat fizyczny.
Odwzorowanie oraz znajome elementy ze świata fizycznego w polączeniu ze wspomnieniami z umysłu osoby sniacej tworzą siatkę wzajemnego oddziaływania i podtrzymywania iluzji w umysle że to fizyczny swiat.
Skupiając uwaŋe na mojej osobie sniacej jest w kiepskim stanie swiadomosci.
On jest pogrązony w emocjach oraz myslach ktore go utrzymuja w stanie leku.
Jest całkowicie im posluszny.
Nie zwraca uwagi, że otaczająca go rzeczywistość odstaje od fizycznej.
Odtwarza pewne schematy uwarunkowania z przeszłości.
On nie ma zielonego pojecia, że istnieje rownoległy swiat fizyczny w ktorym ciało fizyczne spi.
Myśli, że ma ciało fizyczne. Smutne to.
Ktory świat jest prawdziwy?
Patrzac z perspektywy ekranu snienia oba sa tak samo prawdziwe.
Wszystkie pojawiają sie na tym samym ekranie.
Iluzję, że to sen a to swiat fizyczny tworzą tylko cila niefizyczne oraz od ich konfiguracji.
Ekran śnienia mysli, że jest cialem fizycznym oraz przebywa w swiecie fizycznym.
Ekran snienia porzuca cialo fizyczne i mysli i odczuwa dalej i odtwarza przekonania poglądy jakie nabyły ciała niefizyczne w kontakcie z ciałem fizycznym.
Aby powstała historia osoby sniacej są potrzene 3 elementy.
Czysta uniwersalna świadomość
Materia fizyczna albo astralna
Oraz umysł ktory powstaje z połączenia tych dwóch.
Myśli i emocje nie powstają w świadomości.
Gdyż zanim powstanie mysl czy emocja to juz jesteśmy ich świadomi.
Tak samo mysli i emocje nie generuje cialo fizyczne.
Jak moze generować skoro w czasie snu jest nie obecne?
Duch ożywiany przez materię niefizyczną umozliwia sprawnie poruszać po swiecie fizycznym.
PO odlączeniu cila fizycznego nie wiem dlaczego ale nasz umysł rozpada się i staje sie upośledzony.
Czesci ktore zwierają rozne wspomnienia- pamieć nie współpracują ze sobą.
Kazy mysli o osobie.
Ten chce sexu drugi chce intrygi, nastepny smutku, następny zyc przeszłością.
Normalnie prawie wszystkie aspekty to interesjua się przeszłoscią albo w utrzymywaniu osobowosci aby trwało wiecznie.
Nikt z nich nie jest zainteresowany kto jest świadomy tak naprawdę tego wszystkiego.
Uważają, że oni są.
Wszystkie sny jakie były wykreowane na ekranie śnienia nie miały śniegu.
Żaden moj aspekt nie poinformował ekranu snienia, że coś tu jest nie tak, że to moze byc jednak swiat astralny a nie fizyczny.
Wszystkie aspekty kierowały swoją uwage na swoje mysli oraz emocje oraz w kontakty z innymi ktore wzmacniały ich poczucje ja.
NIkogo tam nie interesuje glebia zycia oraz sens.
Tylko odtwarzać w kołko te samy sechamty albo dodawać nowe i potem znowu nowe.
Na ekranie snienia pojawia sie moj aspekt ktory wytorzył film.
Kobieta chcila zamknać golebie w stodole. Pobiegłem pod drzwi aby zamknąć.
Wrociłem pod sciane gdzie kobieta w oknie trzymała siatke aby nie uciekły.
MOja stodoła wykorzystana znowu do stworzenia snu.
Kobieta stała w niewygodnej pozycji ale Musila tak stanąć bo musiała szybko zablokować okno.
Miala utrudnony dostep do okna przez rozne graty lezące pod nim.
Przyszeðł facet i zlapał kobiet ę jakby w pasie i podniół do gory.
Fakt, że kobieta była w pozycji napięcia mięśniowego jego podniesienie spowodowąło skurcz albo naderwanie czegoś.
Kaząła puscic. Bo boli. Puscił. Kobieta zaczęła cierpić mocno przez co zrobił jej.
Zaczęła mu wymawiać tak to nie ma siły a teraz to ma.
Nie rob jeden. Przytoczyła jakaś jego zdradę w przeszłosci.
Wlączyła mi sie empatia i współczucie.
Sam zacząłem cierpieć widząc jak cierpi.
Czy ekran snienia uległ wpływowi kobiety i zaczał szlochać?
Nie.
To co uległo wpływowi to pewien aspekt zawarty w umysle śniącego.
Przecież jak zamykałem drzwi od stodoły to moj umysł zawierał inne mysli i emocje.
A kiedy juz byłem przy kobiecie po jakimś czasie zaczęła cierpieć.
To umysł uległ zmianie?
Nie uległ tylko aspekt zarządzający emocjami włączył się w umyśle śniącego-Farbując mentalną i astralną energię w coś konkretnego ktore potem możemy nazwać konkretnie mysla albo emocją.
Czy ekran śnienia jest świadomy życia osoby w świecie fizycznym?
Czy ekran śnienia jest świadomy życia osoby w świecie astralnym? Mentalnym i eterycznym?
Nie do końca. Wie, że jest świadoma swojego doświadczenia ale nie wie kim jest.
NIe potrafi odróżnić co jest prawda a co iluzją używając tych ciał.
Ale nie ważne jaki poziom rozwoju mają te ciała ona jest cały czas świadoma tak samo.