Cialo fizyczne zasnęło, umysł uwalnia sie rozpadając na rozne fragmenty.
Zaleznosci jakie czesci były pobudzane w realnym świecie te kontynują dalsza egzystencje ale formie zniekształtonej i bardziej ograniczonej w tym sensie, że poza pewną aktywnoscią nie istnieją pozostałe aktywnosci a wrecz nie pojecia, że cos takiego istnieje. Typu, sprawy przyziemne, jedzenie, ubieranie sie, zamartwianie roznymi sprawami, problemami.
Zależności z czego zostanie zbudowana moja osoba śniąca te części będą dyktowały narracje snu.
Im niższa świadomość zawężona to poczucia nie widzę nic więcej niż to co widzę i odczuwam.
Miałem sen ale go juz pamiętam, ale spowodował, że zaprowadził snącego mnie w narożnik abym wszedł w dane miejsce.
Z jasnego snu wszedłem w ciemne przestrzen.
Wchodze, przez drzwi.
MOja osoba sniaća jest pełni aktywna i zestrojona tworząc umysł trzeźwy z pozytywną energią.
To jest piwnica z roznymi korytarzami, miały waskie korytarze , skrety w lewo w prawo. Prowadzące do roznych wielkosci pomieszczen. POmieszczenie były brude szarawe, poniszczone, sprawiały , robiły wrażenie stary i nie zaniedbanych.
Z ciekawoscią, zainteresowaniem zwiedzałem to miejsce.
Nagle zobaczyłem, przed sobą przed ścianą przed małym okienkiem faceta zwróconego plecami do mnie.
Gdy tylko umysł sniacego zobaczył tę postać, pomyslał; pewnie sika, albo rozmysla o czymś, ale che pobyć incognito.
Nie chciałem byc nie miły i nie przeszkadzać .
Postanowiłem opuścić to miejsce bo nie spodziewałem sie tu kogos zastać.
PO cichu zacząłem wycofywać się póki nie zorientował się, że tu jestem.
Idąc korytarzem, moja uwaga odzieliła się, POjawiała się szersza perspektywa tego miejsca.
Parzę z przestrzeni większej w której to się zadziewa.
W tej przestrzni widze po lewej stronie swiat astralny pełen życia a po prawej rzeczewistośc bez życia.
Myśl mowi, nie ma sensu tu zagladać tu nie ma życia.
W swiecie astralnym tam to jest ciekawie.
Moja osoba śniąca słysząc to zgodziła się tym bez dwoch zdań.
Jak popatrzyła na te dwa miejsca z innej perspektywy to czym prędzej chiała opuscić to miejsce i wejsc do astrala.
Interesujące jest to, że uzywła zwrotu swiat astralny.
Takiego kontekstu wyrazu bezpośredniego jeszcze nie słyszałem.
WJ dał do zrozumienia, że ma sensu zagladać w takie rejony bo tu nic sie nie dzieje, jest nuda nie ma wzrostu.
Tu są bloki pamieci aspekty zawierające bardzo zawężony rodzaj swiadomosci.
POwodujący, że umysł widzi tylko przez ten pryzmat i nie moze cieszyć niczym.
Czlowiek, jest tego przykladem pod scianą. Ugrzązł w samym sobie i stoi w miejscu i patrzy przez malutkie okienko.
Ktore go trzyma w niewoli. Apatia, marazm, zanurzenie w jakims problemie przesadnie.
Swat astralny ten tętniący życiem, choć zwierający też rożne przykrości jest lepszy do nauki bo tętni życiem.
Jakby WJ nie stworzył tego to całkiem inaczej bym odebrał to miejsce.
I nawet bym nie porównał go do swiata astralnego w ten sposób.
Czy cialo fizyczne było obecne podczas zwiedzania piwnic?
Nie
Czy cialo fizyczne urzyczyło wzroku, myslenia i uczuć?
Nie
Widzenie struktury astralnej zawdzieczam cialu astralnemu, myslenie orientowanie się w przestrzeni cialu mentalnemu, a cialu eterycznemu stabilnośc i twardośc scenerri ktore przechodzi do ciła astralnego do jego odpowiedniego poziomu.
To poczucie ktore mam w osobie sniącej zawdzieczam ciału przyczonowemu a widzenie tego wszystkiego zawdzięczam temu co jest powyżej niego czyli uniwersalnej świadomości ktorą reprezentuje cialo przyczynowe.
Cialo odzwierciedla stan umysłu.
Umysł odzwierciedla stan ciala przyczynowego
Przypomiała mi się scena.
Ale to był taki błysk skupienia uwagi po chwili wyłączenie się tego stanu w czasie snu
BYyło tak składanie ciał i tłumaczenie jak to powstaje.
Miałem takie załapanie jak to idzie.
Sen z 23 grudnia taki troche proczy.
KOlega tomek mi towarzyszył.
MIał mi cos zrobić.
Nagle moją uwagę coś przykuło.
Odwrociłem od niego wzrok. TRacąc na chwilę obraz.
PO czym zobaczyłem. Bardzo zbliska tylke i stringi.
I zacząłem cofac się uwaga dostając wiecej informacji o otoczeniu.
Młoda dziewczyna lat ok 20.
MIała figurę perfekcyja i seksowną.
Siedząc na stołku jej krutka biało śnieżna miniowko-spodnica juz nie pamiętam.
KIedy wstała aby wsiasć do autobusu ktory czekał.
Jak wstała było widac jędrne posladki i czarne stringi.
Powoli obciagneła spodnicę ? W dół.
Mocno przykoło to moją uwaŋe ale nie na tle seksualnym ale calko kształcicie jej postaci.
Wzrokiem zeskanowałem jej postać i pojawiła cheć aby zobaczyc co kryje pod maską.
Gdyż przeczucie podpowiadało, ż epod maską normalnej dziewczny raczej kryje się coś a moralnego. Bo tyle ciała pokazywać tak troche to przesada.
Juz intencję szykuję. A po prawej stronie ekranu przy scianie siedzą faceci starsi ok 60 -70 lat.
Powiedział jedn z dosadnym glosem. Ale mi NERWA ruszyła.
Dał wyraz, że to przez nią! Ale po chwili dodał ile lat żył tojeszcze nie widział takiej ktora w niej by takie porzadanie wzbudziłą.
Dopiero zrozumiałem jego poprawny kontekst.
POtem. MOj kolega powiedział też w stylu ale dupeczka przeleciałbym.
Te dwa zagrania ludzi nie pozwoliły wejść w inny stan świadomości i dowiedzieć coś wiecej o dziewczynie.
Po przebudzeniu, moj umysł b←ł pod wrazeniem tej laski jaka ona bła perfekcyjna lśniąco białe ubranie. A figura pod katem piekna i erotyzmu super.
W swiecie fizycznym po godzinie 15 wracając z cmentarza. Kolega zuważył dziewczne z rodzicami prawdopodobnie.
Zbliali się dowejscia.
Odwracam uwagę i patrze na nią odrazu sen mi się przypomniał o tamtej.
Gdyż bardzo przypominała tamtą. Miała bialą krotką spódnice taka wyzywającą.
Ogolnie b←ła sexowna. Na dworze zimnica jak cholera i wiater a ona tak ubrana.
Nikogo nie spotalem tak ubranego a jak spotykałem a raczej kolega mi poazywał coś fajnego nie wywoływały przypomnienia tamtego snu. MOze taki zbieg okoliczności, ale wątpię.
Przypomiał mi sie jeszcze jeden sen z erotyką.
Jestem w jakims pokoju.
KObieta naga stoi przed lustrem.
Przypominiała mi koleznkę.
Był…a jakas zajeta patrząc w lustro.
Nie interesowało mnie to.
Stojąc z ajej plecami coś mnie podkusiło aby doknąc posladka prawgo.
MIałem mieszane mysli. Nie wiedziałem jak zareaguje.
Co bedzie to bedzie powiedziałem.
Luka w pamieci.
Jestem z nia mozna w centralnej czesci pokoju.
Siedze na krzeslę a ta mi siada plecami do mnie.
I zaczynamy połączyć.
Widzę sibie sniacego z 3 osoby i ta kobietę.
MIałem momenty niezadowolenia nie jest to takie piekne jak w pierwszej osbie. Ale dla sniacego to luksus był.
Patrzę że po lewej stronie ekranu z powietrza wylania się moda dziewczyna naga.
Dziwne to.
Kobieta, nagle zmieniła zdanie nie chciala juz kochać.
Ja tu się rozkrecił tak fajnie a to basta. Probowałem delikatnie wymusic przekonać aby dalej to robic.
Ale nie. Zeszła jakaś obrazona na mnie jakby to była moja wina.
NIe rozumiałem tego.
KObieta stojąca po prawej stronie powiedizła.
Ma bardzo nie miłe wspomnienia z poprzedniego związku.
Pewne sceny z waszego kochania uruchomiły przypomniały jej nie mile chwile..
PO chwili załapania i zrozumienia powiedziałem; A skąd to mogłem wiedzieć.
Dzisiejsza noc była ciekawa ale niewiele mogę przytoczyć.
Moja osoba śniąca była jakby złapana przez emocje i zagłuszały inne części świadomości.
Co powoduje , że nie rozumie swoich snow.
Umysł widzi sceny ale nie potrafi zrozumieć o co chodzi.
Ale mam zaległe sny w pamięci także pozbędę się balastu.
Sen był niestabilny w ten sposob, ż epo przebudzeniu miał dwa warianty.
W jednym to niby mi sie przydarzało, a innymi razy to obserwowałem jak komuś to dzieje.
A innym razem to odbierałem jako film.
Jakie to jest niesamowite, sen wydarzył chyba z tydzien temu ale jest zrozumiały a sny z dzisiejszej nocy nie idzie opisać. Tak na szybkiego zestawiając sny. Największa różnicą to emocje i silne utożsamianie z osobą, i myślami z pozycji dolnego umysłu czyli osobowości.
We snie ktory zaraz opisze było inaczej. Były rotacje zmienia stanu świadomości.
Byłem obserwatorem, czasem wkręcałem się fabułę snu wierząc, że to mi przydarza, czasem to odbierałem jak film, porostu towarzyszyłem tej osobie.
Sen opowiadał o tym, że ktoś pojechał samochodem ktory sie zepsuł i był poszukiwany.
Następna równoległa wersja to, jechał autem potem wysiadł i poszedł na piechotę i został napadnięty ale uciekł i został potem znaleziony przez przyszłą żonę?
Następna wersja to mi się wydawało, że to mi się dzieje momentami, czasami byłem aktywnym śniącym ale wywalało mnie na dystans. Byłem jak kamera w filmie zajmując rożne pozycje rzeczywistości.
BYła też wersja obserwatora bardzo widoczna ale po przebudzeniu.
Wczasie snu wyraząło sie szeroką percepcją.
Na ekranie świadomości pojawiły sie obrazy. Samochod jedzie koleś nad czymś rozmyśla.
Pada snieg. Auto jego porusza sie z lewej sstrony ekranuu do prawej strony.
Z osoby sniacej przemieszczał się w głąb ekranu snienia.
Postanowił jechac dalej lecz ja myslałem, że jadę.
PO chwili zacząłem patrzeć na sen jak na film.
Wysiadł z auta, Zatrzymał się przed innymi autami.
Poszedł na piechotę. Droga pokryta była błotem pośniegowym.
Myslał, że nie dalego moze być miasteczko.
Bo miejsce w ktorym jest to zadupie pola lasy.
Idzie pasem awaryjnym.
Idzie idzie, nagle spostrzegam, że skonczył się jemu pas i musi teraz iśc poboczem. Przez chwilę patrzyłem przez jego cialo senne.
Pomyślałem sobie, policja mu mandat wlepi za chodzenie poboczem.
Koleś w pewnej chwili zorientował się, że nie ma miasta a powrót do auta jest bardzo daleko.
Przeliczył sie w obliczeniach. Planował tylko na krotki dystans odejść.
Wyprzedził go samochód i zatrzymał się.
Dwie osoby wysiadły on wyczuł że jest nie dobrze.
Zaczyna uciekać w kierunku swojego auta.
Koleś był dobry w obronie. Załatwił jednego i drugiego w biegu.
Obraz widzę dwóch gosci w lesie ogarniają soje ubrania i okulary.
Stoi auto obok nich.
Cialo mentalne rozpoznało ich. To ci ktorzy dostali łomot.
Nagle słyszymy sygnał policyjny.
Oni w popłochu zaczeli uciekać.
MOja uwaga odwrociła się i poleciała do miejsca skąd pochodził. Przelaciałem przez las jak dron.
I zobaczyłem, goscia i dwie dziewczyny.
Oni robili ten sygnał policyjny i śmieli się z nich, że dali się nabrać.
Widzieli ich calyczas.
Dziewczyna mowiła, że znalazła go na podstawie zdjecieć coś jej podpowiadało aby tutaj przyjechać.
Dzwoni do mamy i uspakaja, że nie planował zginąć gdyż planuje mieć dziecko. Jego sposób wymowy był taki dżentelmeński, to mi zapadło w pamieć.
Po przebudzeniu, patrząc na sen rzucało się mi się w oczy.
Dystans miedzy ekranem a calą zawartoscią.
To co wydarzało sie na ekranie wmawiało obserwatorowi oraz narzucało pewne przekonanie, że to jest jedyna obiektywna rzeczywistość. Nie było szans aby tutaj osoba śniąca i ja , rozpoznały że to jest pewna opowieść astralna nie mająca realnej szerszej ciągłej egzystencji. Aspekty zawierały pewne schematy ktore tworzyły film dla ciła przyczynowego.
Rozmawiam z kolezanką.
Rozmowa jest luzna, taka o prostych sprawach.
Jestem zaangażowany w rozmowę.
Cialo mentalne przybyło, powodując, że obserwator ekran snienia cialo przyczynowe jak zwał.
Zyskał swiadomośc rozumienia co tu się dzieje.
Miałem niewyraźny obraz mnie i dziewczyny i tego co tu sie dzieje.
Porostu myślowo odbieram ten obraz. Przypomina takie wyobrażanie coś w głowie.
Nagle dziewczyna wyraziła konkretne emocje.
Nie były radosne jak do tej pory.
Cialo astralne mocno wyczuło różnice.
Cialo mentalne też zauwazył…o, że moje ciało astralne zmieniło wibrację.
Uwaga skupiła sie na chwilę na postaci dziewczyny. I straciłem jakby wzrok.
Dziewczyna popatrzyła smutnym wzrokiem, frustracją na swojego chlopaka ktory znajdował sie za moimi plecami w pewnej odleglosci gdzie stał z kolegami.
Odwrociłem glowę jakby swoim ciałem ale to działo się w jej ciele.
Patrząc tak, w tych emocjach powiedziała sama do siebie;
Gotuje, sprzątam a on wogle nie poswieca mi uwagi, nie okazuje troski, zainteresowania mną.
Emocje jej zawierały duzo frustracji i pretensji i smutku.
Nagle powiedziała, gwaltownym mocnym tonem juz z pozycji osby sniacej z astralnej pozycji.
Wiesz co powiem coś Ci o nim!!
MNie to ściągnęło do mojego awatara astralnego.
Zaczęła opowiadac. Była wkurzona, owladnieta duzym gniewem.
Pokochałem go miedzy innymi za to, że miał życie ciężkie- nie jestem w stanie przytoczyc dalszego rozumienia jej w takich słowach jak to wyraziła. Zrozumiałem, że uwiódł tym dając jej nadzieję ze marzy o szczęśliwym zyciu.
Wszyscy znali jego przeszłosć okazując mu większe jakby przyzwolenie na jego dziwne zachowanie które miał pod wpływem alkoholu.
Wciagneła mnie mentalnie w jej dramaty ale po chwili wypadłem.
Gdyż to n jej emocjalny znowu sie zmienił.
Powiedziała, po chwili analizy albo zrozumienia.
On jest glupi! Nie wie co to kochać.
W tym wielkiem chaosie, pomyślałem do czego ja doprowadziłem.
Ale po chwili pozbyłem się poczucia winy.
Gdyż ja tylko b←łem katalizatorem.
Przez moje zangazowanie i poświecenie uruchomiłem w niej to czego nie dostawała od niego.
Jej aspekty zranione odpaliły sie wyciągając to co kryła pod maską pozorów.
POdobnie mamy w cile fizycznym, pod maską pozorów w kontaktach miedzy ludzkich czasem w naszych umysłach pojawiaja sie niewygodne emocje, czasem zdajemy sobie sprawę ich źródła pochodzenia a czasem nie powodując kiepskie samopoczucie.
Niedługo wywaliło mnie ze snu z powodu chyba nadmiernej aktywności emocji.
Jażn czyli rdzen wszystkiego ktory jest stały i niezmienny.
Przejawia sie w roznych planych rzeczywistosci dzieki wchodzeniu w interakcje z ciałami niefizycznymi.
Zaleznosci jakie kryształy, aspekty połączą sie tworzą konkretny obraz rzeczywistości, osoby śniącej oraz jej funkcjonowania.
Nie wiem, ale podejrzewam, że jest tak.
Mamy konkretne glowne ciała czyli 5. I teraz mamy takie kryształy trojkąty zakodowane informacje które łącząc się z głównymi ciałami wgrywają program który narzuca im konkretne zachowanie, myśli i emocje.
Skad mam takie wnioski?
Obserwując ludzi jak się zmieniają.
Szczegolnie jak mają jakies zasady a potem je lamią.
Druga sprawa to tez jest obserwacja moich zachowań i emocji.
Ktore nie jest takie łatwe czasem, cześć mnie nie chce woli aby skupiał się na innych i na nich wyciągał wnioski i zrozumienie.
Pierwsze opisze dwa sny które odbyły sie jakimś czas temu.
Sa to juz ostatnie zaległości.
Scena ze snu;
Usiadłem miedzy ruskim a Ukraincem.
Udawałem trochę aby nie wyczuli że nie jestem kimś innym. Nie wiem ale obawiałem sie aby nie dostać wpiernicz.
Zpewnoscią usiadłem miedzy nimi.
SŁuchałem jak rozmawiali o motocyklach jak to mozna zarobic na nich.
Cos jak my sprowadzamy auta z niemic. i potem zarabiamy.
Ale tu były tez kombinacje.
Nagle intuicja mnie ostrzegła. Usłyszałem glosy myslowe; tego sprawdzimy czy na front przypadkiem nie powinien pojśc. Czuje jak prawie lapią mnie za ramiona i cos wciskają w urzadzenie sprawdzając moj status.
Nagle stanąłem i zacząłem mowić po polsku; Nie jestem UA ani ZSSR
Powtarzałem to kilka krotne i przyjęli to do wiadomosci nikt mnie nie ruszał.
Ten sen zwrocił moja uwagę gdyż reakcja intucji była szybka.
Drugi sen.
Oglądając niektóre piosenki hinduskie stwierdziłem, że twórca musi wykorzystywać astral do tworzenia tak intensywnych i uroczych oraz emocjonalnych piosenki.
Widze piosenkę jakiś teledysk.
Tak patrząc powiedziałem, ż emusiał wykorzystać astral do nagrania tej piosenki.
Co dziwne wogle nie b←ło glosu tylko sam obraz i aktorzy.
Nigdy jeszcze nie ogladałem niemej piosenki w astralu.
Kolory były niesamowite.
Na drodze i to mojej !!!! Były polozone po dwa helikoptery w ten sposob że smigla obracały sie przcinając drogę ale nie stykali do siebie.
I dalej były dwa nastepne ok 100/200 dalej.
Piosenka miała kontekst religijny.
Te kolory robiły wrażenie ale teraz robią mi depresję za slodkie!!
Pamietam jak pojawił się aktor przed kręcącymi smigłami.
KIedy przez nie przeszedł stał się jakims demonem lub bóstwem z Indii.
Miało dojść do konfrontacji z tamtym gościem.
Tyle pamietam.
Jak można nie rozpoznać, takiej niedorzeczności i to jeszcze na własnej ulicy.
Ogarnia mnie duza frustracja i zlośc oraz irytacja z niemocy.
Sen z dzisiejszej nocy.
Był bardzo nietypowy. Składał sie z placków rozsianych w astralnej przestrzeni.
Odwiedzałem je co chwilę dowiadując się co tu się dzieje.
W niektórych to brałem udział, ale to raczej wynikał z zbyt długiego przebywania w tych lokacjach.
PO przebudzeniu, zastanawiałem o co tu chodzi.
Ostatnia scena była kluczem do zrozumienia wszystkiego nie pasowała do reszty.
Emocje jakie wywierała były pozytywne.
Morał był taki.
Te wszystkie patologie, wykorzystywanie ludzi, mordowanie to wychodzi z rodzin.
W ostatniej scenie widzę jak idzie rodzina oraz dziecko malutkie nie pełnosprawne.A po prawej stronie na chodniku stał chłopiec.
Chwilę popatrzył na nich i dołączył do nich. Wyczułem, że wybrał taką drogę wolał w radości i spokoju żyć niż w jakimś syfie.
Moje życie astralne, mogę podzielić względnie na dwa światy.
Jeden dotyczyczy zycia codziennego.
Troski, plany, rutyna, trzymanie sie przeszłości albo przyszłości.
Drugie moje zycie polega na otrzymywaniu rożnych doświadczeń które skłaniają do refleksji oraz zastanowienia się nad tym wszystkim. Zbaczanie przyczyny i skutków.
Byłem w miescie, nie wiem co to za kraj ale nie polska.
Było trochę zaniedbane.
Swoje 5 minut ma juz za sobą.
Pamietam, jak czyszczarka na ulicy wystrzeliła kamyk z pod obracających elementów.
Uniknąłem uderzenia. Bardzo realistyczne doswiadczenie.
Ogolnie dostrojenie miałem super.
To miejsce zbudziło w moim umyśle zafascynowanie.
Zacząłem robić zdjecia telefonem.
Jak popatrzyłem na fotki to jeszcze większy urok miały.
Kątem oka zauważyłem, 3 osoby nieletnich.
Zaczeli z amna chodzić, Umysł zaczał odczuwać strach i lęk.
Jest nie ciekawie. Czuć od nich b←ło negatywne nastawienie.
Schowałem telefon. MIałem nadzieje, że odpuszczą ale nic z tego.
Próbowałem ich zgubić ale nic z tego.
Czułem na swoich plecach ich oddech, coraz bardziej stawałem się bezradny.
Nagle na ulicy spotkałem siostrę zakonną.
To ich powstrzymało. Mieli respekt jakiś do niej.
MOiwe do niej po angilesku. Jakie spojedyncze słowa.
Potem pytam czy jest ktos z polski.
Zaprosiła mnie do jakby klasztoru.
Mowię, że musze schować telefon.
Jestesmy w jakimś przedsionku.
Zakonnica poprosiła o tlefon chciała zobaczyć zdjecia.
Wahałem sie ale dałem nie mam nic do ukrycia.
Mowiła, że za bardzo nie podpisuje na ekranie ale zrobi tym razem.
Jej podpis dziwny był. Zataczała kregi w formie spirali a potem coś z boku dopisywała.
Potem poszlismy na dziedziniec gdzie była siostra starsza ok 60-70 lat.
Wykonywała swoje obowiazki bardzo proste. Były zwiazane z kuchnia tak wywnioskowałem po jej zachowaniu i pomieszczeniu.
Ten klasztor czy co to było, promieniowało ogromnym spokojem i radością.
Ich serca były wypełnione taką świadomością, że przekracza to ludzi rozum.
Ich życie było proste, ale tak głębokie brak słów.
Dla mnie to wygladąło jakby wyszli poza umysł ego i z boskiej swiadomosci doświadczali zycia.
Dla nich, cierpienie poza murami nie robiło większego wrażenia.
Jest to normalne dla ich. Są ponad tym.
Szkoda, że nie odzyskałem, tam świadomości.
Zaprowadziła mnie pod plot gdzie konczył sie ich posiadlośc.
Sitaka była a za siatką rosła wysoka trawa. Ale była tez luka- trawa wykoszona.
Co ciekawe postanowiłem, wykorzystąc aby uciec przed nimi.
Odziwo kiedy znalazłem za plotem to był moj sadek.
Drogą po prawej stronie idą goscie, skojarzyłem to oni. Siedziałem w krzakach oni zblizyli się do plotu i mieli noż. W napiciu wyczykiwąłem czy zobaczą mnie.
Zauwazyli.
Uciekam.
W nastepnej scenie był sam koleś.
Ja miałęm pałke i z zaskoczenia zacząłem go tluc.
Wiedziałem, że muszę go zabić bo inaczej reszta przyjdzie po mnie.
Tłukłem, bez opamiętania.
Ale to tlucznie b←ło jakby wyobrazone.
Cialo miekkie palka miękka.
W tym czasie chyba mnie przefazowało w inne ciało.
Gdyż widze mentalnie obraz ktory potem umysł odczytał że to film z tv a tytuł miałdwa słowa pierwsze nie pamietam a drugie to karma.
Na tym obrazie widze jakby 3 fiolki.
I myśli osob.
Ale karma wyjatkowa, taka skondensowana mocna.
Byli pod wrażeniem, bo takie czesto nie zdarzają się.
I koniec.
O co tu chodziło. Nasze przywiązanie do umysłu powoduje, że schodzimy na ziemię czy to nam sie podoba czynie.
Zakonnice śa przykladem, że można wyjść poza umysł i funkcjonować na całkiem innym poziomie.
Sen przekształcił sie w falszywe przebudzie z akcentami wychodzenia ciała.
Ale w czasie trwania tego doswiadczenia nie miałem o tym pojęcia.
Moj umysł odbierał to za przejecie kontroli przez jakieś byty nieczyste.
BYłem w kuchni z siostrą oraz bratem.
Widocznośc normalna jak w fizyku.
Sen uległ zmianie.
Zrobiło sie ciemno. Ja leże i probuję zasnać chyba.
Mam jeszcze pamieć snu z rodziną.
Leże kolo pieca od strony kranu.
Rece mam zlozone na krzyż nie mogę nimi ruszać.
Nogi podnaszą mi sie do gory.
Wiszą w powietrzu poruszając na przemian.
Moj umysł wpadł w panike z czasem.
Jak mogą ruszać się nogi bez mojej wladzy?
Ktoś kontrolował moje nogi a ja nic nie mogłem z tym zrobic.
Zaczałęm krzyczeć nawoływałem siostrę.
Moj glos brzmiał jakbym miał porazenie czesciowe miesni miałem problemy z wymową.
Musiałem niezle napocić aby wypowiedzieć jej imie.
Ale udawało sie.
Ale nic to nie pomogło.
Emocje coraz bardziej mnie ogarniały.
Ktos zaczał mnie szturchać palcem w prawy bok w okolicy zeber jak czakra splotu słonecznego.
Wyczuwałem, jakiś smiech kiedy to robił.
Zaczałem brata nawoływac. Ale nic z tego.
Dlaczego brata? Faza robiła sie coraz płytsza i napływał mi chyba logiczne myślenie.
Bo siostra jest teraz za zagranicą.
Umysłze snu został czesciowo stracony na rzecz umysłu racjonalnego z ciała fizycznego.
Budze sie. Chwila dekoncentracji bo nie wiem o co chodzi.
Skanuje uwagą.
Okaząło się, że zacząłem wychodzić z ciała, ale w z pozycji sniacego.
To spowodowało, że nie miałem wspomnień zwiazane z wychodzeniem z ciała.
Gdyż umysł w czasie snu zawierał tylko taką pamiec jaka była potrzeba w trakcje jego trwania.
DDlatego, umysł wykorzystał, nastawy pierwotne zakodowane od dziecinstwa.
Nasłuchał się glupot i potem odtwarza za pomoca umysłu.
WJ miał ubaw, bo to on mnie szturchał palcem siejąc się jak sie zachowuje.
Wniosek jest taki;
Pomimo, wychodzenia z ciła ta wiedza nie zawsze może być dostępna.
Szczegolnie w jakiej czesci umysłu bedzie używał śniący w czasie snu.
To się wydarzyło ok tygodnia temu.
Teraz opisze następny dziwne doświadczenie tez w podobnym stylu.
Tak bym nie napisał ale mają coś wspólnego a to juz warte zapisania.
Duzo nie pamietam, jedynie co najważniejsze to czego nie da się zapomnieć.
Byłem w domu rodziców ojca.
To miejsce w swiecie fizycznym, nie dobrze wpływa na moj umysł.
Gdyż ludzie mieszkający tam, pozostawili duzo, żału i paranoji.
A dom pamięta.
Druga wojna światowa w jakimś tam stopniu odbiły na ich umysłach piętno.
Plus konflikty rodzinne i nawiedzone miejsce mamy.
Z tego snu znalazłem sie w moim domu co remontuje.
Ale kiedy to trwało, Dom był oryginalny z młodych lat.
Akcja rozgrywała sie w duzym pokoju kury obecnie nie istnieje.
Jest siostrzenica ktora obecnie mieszka za granicą.
Prubuje zasnąc przy drzwiach ktore prowadzą na strych.
Jest ogolnie ciemno. Ale orientuje sie gdzie jestem.
Próbuje zasnąć, ale wyczuwam dziwne obecnosci.
Co jakis czas zblizały i odchodziły.
Jak juz miałem zasnąc to wtedy coś dziwnego zaczynało dziać.
Wyczuwałem, dziwna obecność, ale to było raczej opuszczenie ciła śniącego.
MOj umysł wystraszony, przypomniał sobie o domu dziadków.
Pewnie to ich sprawka. Te byty przyczepiły sie do mnie.
Słysząłem, rozne dialogi jakby z z radia.
MOwię do siostrzenicy a ta olewka totalna , nic jej to nie rusza.
Totalne przeciwieństwo mnie.
Po kilku takich najazdach na moje ciało senne zacząłem odmawiać modlitwę;
Aniele stróżu moj ty zawsze przy mnie stój...
Ale to nic nie dało.
KIlka razy zwracałęm uwagę siostrzenicy aby zwrociła na dziwactwa ale ta machala na to reką
Wymyślasz sobie.
W koncu wstałęm z tego miejsca bo miałem dosyc emocjonalnego nekania.
Patrzę, że leżałem na podłodze, miedzy szafą a łóżkiem miedzy ktorymi były drzwi wyjsciowe na strych.
Zdziwiłem się tym, że tak tu leząłem.
Koce b←ły pościągane pod ścianę od mojego wiercenia.
Sistrzenica cos tam proponowała z pisma swietego.
Ale na koniec powiedziała powiedz te 3 słowa.
POchodziły z pisam swietego.
POtem sie obudziłem.
Co maja wspolnego?
Palec dotykający oraz siostrzenica byli Śmieszkowo nastawieni do tego co ja wyprawiam.
Znowu brak pamięci o posiadaniu wiedzy i skojarzeń że to moze byc obe.
Sen o domu dziaków wpływał na pamieć umysłu sniacego. MIał tylko tyle aspektów jakie b←ły potrzebne w tym snie reszta była nie dostępna.
Dzisiaj po przebudzeniu, przeglądając sny moja uwaga zawiesiła się na roznych scenach skłaniając ku refleksji oraz zachwycie.
Pierwsza z nich to widzenie w garażu na polce male pudełeczko w którym były rożne przedmioty. Typu śrubki wkręty i rożne pierdoły.
A szegolna uwaŋe skierowałem na wkreta do drzewa o dlugosci 2 cm. ktory rzuciłem na polkę.
To było takie głębokie jak patrzyłem z pozycji przebudzonego umysłu, że do tej pory jestem pod wrażeniem realistycznosci.
Pomysleć, że materia astralna czyli warstwy z których powstają namacane obrazy, przedmioty emocje oraz myśli, moga wytworzyc tak realne jak w swiecie fizycznym. NIe mające żadnej roznicy. W percepcji i postrzeganiu. Jaką ma moc astralna materia to niesamowite.
Kiedy świadomość utożsamia się z astralem, może stworzyć albo piekło albo niebo.
Wkret w swiecie fizycznym aby mogłbyć poznany przez obsrwatora snu to co musi zrobić?
Wiadomo, bedąc w astralnym cile sennym nie mozemy doświadczyć jednocześnie świata fizycznego bo brakuje jej części. Wiec osoba śniąca musi doczepić kolejne ciało eteryczne aby zrobić pomost i zjednoczyć wszystkie ciła w jednolity twór ktory umożliwia przesyłanie danych w obu kierunkach.
Dzieki czemu Jażn swiadomośc moze doświadczyć cila fizycznego.
Nasze wewnętrzne przekonania oraz nastawienie do świata astralnego oraz fizycznego jak i do przedmiotów, obiektow mogą nas wpedzic w ślepy zaułek.
Trafiłem do gościa miał jakiś garaż w którym majsterkował sobie.
To miejsce miało swoj klimat. Miał swoje przyzwyczajenia i sposób działania.
Koleś pracował potem wracał do domu tam miał swoje przyzwyczajenia które sprawiały mu radochę.
Mało kto tak potrafi żyć. Żyje mozna powiedzieć beztrosko i nie zastanawia się jak ma ciężko, życie jest pełne cierpienia itd.
Ludzie mają kasy po uszy i cierpią niewiadomo czemu. A ten prostak zwykły kowalski jest szczęśliwy hehe
Teraz do sedna sprawy.
MIałem auto i b←ła szpachel chciałem to wyszpachlować. Użyłem jego szlifierki.
No i zepsułem. Tylko wcisnąłem wlacznik a z silnika poleciał dym i kabrl też uległ jakiemuś zwęgleniu.
Odłączyłem wtyczke.
Glupio mi było sie przyznać, wiec nic nie mówiłem.
Przyszedł i podłączył. Miedzy kabel wsadził takie patyczki aby żyły nie dotykały się i włączył i działała.
Ulzyło mi.
O to siła logiki ktoras moze zniszczyć albo zbudować .
Uzywałem logiki umysłu ze swiata fizycznego, wiedząc co oznacza takie zwarcie.
Logicznie jest jak dym z silnika a potem zaczął grzac kabel przez zwarcie to juz szrot.
MOje przekonania potwierdziła materia astralna.
Koleś wziął w swoje ręce i działała.
W jego pamięci została zapamiętana, że jest sprawna, a plus do tego to jego świat nie mój materia astralna dawała mu większą kontrole
Także materia dostosowała sie do jego wyobrażeń i oczekiwań.
Ja wieże że spalona bo była a on wierzy że jest sprawna.
SNieg.
Przegladając wszystkie sny co rzuciło mi sie jeszcze w oczy brak śniegu.
MOja osoba sniąca ani razu nie poinformowała obserwatora snu ekranu śnienia na którym powstają astralne doświadczenia, że coś tu nie gra.
Utwierdzenie, że to real brała z ludzi których poznawała i wchodziła styczność, miejsca znajome, myśli oraz emocje.
Ostatni sen skasował praktycznie wszystkie sny.
Był ohydny, obrzydliwy pełen cierpienia.
Psychopatyczny pokazujący zwierzęcą naturę ludzką oderwana od duszy.
Tak bym to nazwał.
Pamietam, że byliśmy w 3 osoby na ulicy stał sprzedawca z wózkiem gdzie sprzedawał.
Po zakupach jestem gdzie indziej.
Siedzimy na ławce dziewczyna pośrodku.
PO chwili pojawia się chęć aby przytulić do dziewczyny gdyż wyraziła poczucie braku uczuć lub osamotnienia.
Ale zanim to jeszcze nastopiło.
MOją uwage przykuł facet, nie spodobał mi sie.
Wzbudził we mnie nie pokój, obawę.
Ale powrociłem do ciała astralnego i przytuliliśmy do dziewczyny.
Wytorzyły się uczucia więzi radości i czegoś miłego.
To mozna porownać jak dziecko przytula się do matki.
Nagle, ciemność trace kontakt z wlasnymi ciałami staje sie kulą swiadomosci pozbawionej cila astralnego oraz okrojonym ciałem mentalnym. Mogłem tylko patrzec co si e dzieje.
Mając problemy uzycia umysłu do reagowania.
Glos zaczął komentować. Opisywał co robi kobiecie oraz facetowi ten oprawca.
Pojawiały się obrazy ale były nałożone filtry albo przez brak moich ciał nie mogłem tego widzieć.
Nie bedę tego opisywał bo to nie mieści mi się w głowie.
Potem, nagle zmiana scenerii.
Widze kobietę w pomieszczeniu.
Normalna bez psychicznych lub tramatycznych zachowan.
MOj umysł tak patrząc na nia dziwił się.
Stworzył na podstawie informacji ze świata fizycznego takie wnioski.
To nie możliwe aby po takich traumatycznych przejściach stać się normalna kobietą.
Miałem podejrzliwości co do jej ZMIANY OSOBOWOSCI.
Ale wywaliło mnie do ciala fizycznego.
Dla umysłu jest ciezkie do przyjecia, że osoba może sie zmienić po takim czymś a szczególnie po takich traumach. Umysł doszukiwał się ale nie znalazł potwierdzenia.
Swiat astralny umożliwia, przeprogramowanie lub wymianę albo wchłoniecie aspektów.
Bo my nie jesteśmy tak naprawdę aspektami na zawsze. Bo gdyby tak b←ło.
To nie moglibyśmy rozwijać i stawać się lepszymi.
Psychole powstają z połączenia aspektów zwierzęcych z wyższymi ciałami.
Brak mądrości i głębszego zrozumienia czym jesteśmy prowadzi do powstawania dziwnych stanów świadomości. Dusza traci kontakt z niższymi ciałami stając się kompulsywna i posiadająca duże w sobie sprzeczności myślowe i zachowania.
Moja osoba sniaca z ktora sie utożsamia obserwator, ani razu nie zaprzeczyła ani zauwazyła że cos w tych lokacjach jest nie tak.
Mamy teraz zimę i biało wszędzie.
A moje aspekty nic z tego nie robią.
Jestem, kolo starego domu planuje wejsc do piwnicy.
Pogoda lato.
Jestem w zamosciu, na rodzie jest zepsuty samochod koles pije piwo.
Pogoda lato.
Jestem u koleżanki w domu w kuchni.
Pogoda bez sniegu.
Jestem na starej wsi, gdzie z mama reperuje komus auto na drodze.
Pogoda lato.
Jestem na podwórku, pojawiają się osoby. Jeden postanowił kupic mojego Passata.
Kuca z tylu daje mu wykladzine aby nie przemoczył kolan gdyż mokra ziemia jest.
Pogoda bez smaku. ani lato ani jesien ani wiosna a tym bardziej zima.
MOja osoba sniąca była pochłonięta czynnościami miedzy ludzkimi i wlasnym poczuciem ja.
Wogle nie ma refleksjii a moze to swiat astralny. Chwila te miejsca nie są takie same jak zawsze.
NIby moja osoba sniąca jest sprawna na umysle zachowuje sie racjonalnie a mimo to tak prostej rzeczy nie potrafi zauważyć.
Jakies dwa miesiące temu umarł znajomy ktory prowadził sklep.
Mieliśmy bardzo dobry kontakt i wzajemny szacunek.
Pomimo choroby dalej sprzedawał w sklepie.
A nie powinien juz bo to zniszczy jego ciało.
Ale mimo, ni eodpuszczał, bo szkoda mu b←ło sklepu, bo upadnie.
Ale tu jest więcej przyczyn dlaczego tak robił. Ale to nie istotne.
Pamietam, jak starsza osoba bardzo życzliwa dla niego bo znali się bardzo długo.
Powiedziała mu, że musi sie wziaść za swoje zdrowie.
Sklep jak Pan umrze to nie będzie za panem płakał.
Do sedna.
W swiecie astralnym moja osoba sniąca bardzo czesto odwiedzała ten sklep.
Przyczyn było kilka zapewne. Lubiłem tu zajeżdżać oraz pogadać z nim.
Oraz wykorzystywałem do wykonywania TR ale nic to nie dawało.
Jak dowiedziałem się, że umarł zastanawiałem się jak teraz zareaguje moja osoba śniąca na zobaczenie jego w sklepie.
Mam swiadomośc że już nie istnieje i jest teraz duchem i w pewien dalej cos tam robi w astralu.
Miałem takie mysli, że jak go zobacze to moja osoba sniąca załapie że on juz nie żyje.
Dzięki czmu rozpoznam, uświadomię sobie w jakim świecie sie znajduje.
Dzisiaj dostałem możliwość zweryfikowania swoich założeń i przemyśleń.
Miejsce sklepu do którego zazwyczaj zaglądałem miał swój ident lokalizacji.
Zawsze wiedziałem że w tym miejscu jest.
Prawy dolny rog ekranu śnienia.
Dlaczego prawa strona to nie wiem.
Ale dół to przychodzą mi automatycznie takie skojarzenia, że to jest poniżej świadomości.
W czymś ograniczonym. Cos wykreowanego z ciał myślące, że jest czymś odrębnym.
Tym razem patrze uwagą na wnętrze sklepu to jest na wprost.
Nie mogę go nałożyć na tamte lokacje i powiedzieć tak to ten sam sklep.
Przestrzeń sklepu była jakby lekka spokojna wolna od ciężkich wibracji.
MOze dlatego, że ja nie miałem swoich części osobowych z którymi zazwyczaj wchodziłem do sklepu.
Swoimi myślami, emocjami nawykowymi reakcjami.
Jestem w sklepie ale nie odczuwam emocji.
Mam bardziej ciało mentalne w akcji niz astralne.
Mam wyostrzona percepcje oraz intelekt.
Widze jak stoi po prawej stronie ekranu za ladą.
Jest jakby mlodyszy i pelen energii. Bije go od niego entuzjazm z wykonywania pracy.
Tak sobie myslę...
On nie zdaje sobie sprawy, że nie zyje
Nie zdaje sobie sprawy, że coś tu nie gra? Jego ciało nie jest pelne energii -(sprzeczne z realnością fizyczną) a nie zniszczone jakie miał w realnym świecie ciążyło mu psychicznie.
Zastanawiałem, sie dlaczego nie łapie się nad tym.
Miałem myśli aby go delikatnie uświadomić że coś tu nie jest tak.
Ale nic z tego bo pojawiała sie jego zona po lewej stronie kranu.
Spowodowała rozbicie mojej koncentracji uwagi.
Uwagę skierowałem na lewo potem na inna scenę znajdującą przed nią.
Widzę jak on teraz leży na łóżku i sobie odpoczywa.
Obraz jest zaciemniony ale to nie przeszkadza w odbiorze.
Po przebudzeniu takie wnioski mam.
MImo, że zdawałem sobie sprawę, że on nie zyje to nie miałem świadomości tego, że to jest świat astralny.
Odbierałęm go jako cos prawdziwego ale jako co ? To nie wiem.
POwiedzieć że swiat fizyczny sklamałbym, astralny też bym skłamał.
Takie wnioski wyciągam na podstawie umysłu mojego z tamtej sytuacji.
POmysleć sobie, że jaka zawartość umysłu to tak postrzegamy rzeczywistość i tak funkcjonujemy.
Nie wiem napewno ale ta kobieta to specjalnie powstała aby nie zadał pytan ktore miały uświadomić go że umarł.
Bo jak spojrzałem na kobietę to juz nie byłem taki bystry mentalnie. I myslenie nie takie.
Co jest interesujące, to sklep można powiedzieć i kobieta oraz łózko na którym leżał znajdowały się w jednym kadrze ale były oddzielne. Cieżkie do wytłumaczenia rozumem, ale w tamtym wymiarze to cos normalnego.
To można porównać do zdjęcia ktore zostąło polączone z innym. Choć są oddzielne to w świadomości przyczynowej? są czymś jednolitym. Dla Jażni zamkniej w ciałach bedzie odbierane fragmentarycznie.