10-10-2025, 06:20
Towarzyszę smojej osobie sniacej, ale nie mam z nią dobrego połączenia.
Jestem, otumaniony. Nie jestem podlaczony pod ciala niefizyczne ale jestem w jakims tam stpniu.
Tutaj psauje anologia do woźnicy a z tylu niego śpi świadomość ktora tak naprawdę daje możliwość woźnicy sterowanie pojazdEM.
Sen nabiera rumieńców. To znaczy cialo przycznowe zostaje pobudzone przez emocje oraz przez mysli ktore spowodowały polaczenie z nimi na dosyc mocnym poziomie. Dając swiadomosci konkretny obraz oraz logiczne myslenie. Bez narracji autopilota snienia.
Po lewej stronie jest jasno.
Jakby lato.
Widzę budynki ktore nie są perfekcyjne ale maja swoj urok i lata.
Mijam grupki ludzi, widzę kieża. Ludzie spiewaja, wychwalaja Jezusa. Cieszą się razem i wychwalają Pana.
Taki schemat ciagnał się przez dluzszy czas.
Nagle jakis aspekt moj podleciał i powiedział;
Co naiwni ludzie, wierzą w jakieś bóstwa, Mają wyprane mozgi.
Są zmanipulowani.
Moja uwaga popatrzyła sie na te mysli i po chwili odwrociła się w stronę tego tlumu i mowię;
Może i są zmanipulowani ale to nie ważne.
ALe są szczesliwi, raduja sie, generuja milośc sluchając slowa Jezusa.
Tworzą masy jednosci jakąs wpolnote która ich wzmacnia i nakręca.
MOja uwaga odwaraca sie teraz w prawo gdzie panuje mrok.
Budynki w ciemnosci sa perfekcyjne dokladne.
Całkowite przeciwieństwo tego co po przeciwnej stronie.
Budynki z zewnatrz są surowe i kanciaste. TYpowa nowoczesna architektura.
Wnętrza tych pomieszczeń są perfekcyjne czyste, panuje minimalizm dekoracyjny.
Wszystko jest na wysokim poziomie.
Patrzać na to czuć było pustkę. Czegoś w tych domach brakowało jakieś głębi.
Tutaj widac było, że umysł calkowicie zdominował nad czlowiekiem narzucając jak ma żyć.
Dla niego to jest odpowiednik religii.
Wierzy, w materializm i wnim upatruje swoje szczesliwe zycie.
Pomimo, że ma wszystko, i czuje się spełniony to jest wewnątrz w jakiś stopniu nieszczęśliwy.
PO prawej stronie slowo Jezusa jednoczy ludzi w grupy i wspólnie radują się.
PO lewej stronie umysł tworzy ale to jest puste i zimne.
Odcina czlowieka od czlowieka.
Czy cialo fizyczne było obecne w minionym doswiadczeniu astralnym?
Nie
Kto był swiadomy wypowiadanych mysli?
Osoba sniąca czy obserwator snu?
Czy osoba sniaca idąca ulicą była swiadoma tego, że to jest teraz swiat astralny a nie fizyczny?
Nie.
Czy moja osoba sniąca widziała dzieki wrokowi z cila fizycznego?
Nie.
Czy ktoryś z moich aspektow tej nocy z ktorego kolwiek snu miał rozeznanie, że to był swiat astralny?
Nie.
Wszystkie aspekty miały przekona, ŻE TO SIE DZIEJE NAPRAWDE I TO MI SIE PRZYDAŻA.
Oraz przekonanie wewnętrzne, że to dzije w swiecie fizycznym, choc nielogicznośc scen oraz stopnia anomalii zdecydowanie temu zaprzeczały, ale moja osoba sniąca nie była czuła na takie rzeczy.
Mam cialo fizyczne ale nie jestem ciałem fizycznym.
Widzę i czuje swoje cialo a to co mozna zobaczyc i poczuc nie jest prawdziwym widzącym.
Mam cialo mentalne, ale nie jestem cialem mentalnym.
Zauwzam swoje mysli jak pojawiają się i znikaja ale to co jest ich swiadome nie ulega zmianie.
Mam cialo astralne ale nie jestem cialem astralnym.
Oczuwam, rozne emocje, generując rozne zachowania ale to nie ma nic wspolnego z moim wewnętrznym Ja ze swiadkiem z cialem przyczynowym.
Mam uczucia ale nie jestem uczuciami.
POwstaja w cile astrlno-mentalnym generując pewne sny ale to nie ma nic wspolnego z obserwatorem snu.
Mam uczucia ale nie jestem nimi.
Zaleznosci w jakiej warstwie jestesmy tak wyglada nasza rzeczywistośc.
Oderwanie ducha od duszy powoduje, że dusza staje sie egoistyczna.
Jestem, otumaniony. Nie jestem podlaczony pod ciala niefizyczne ale jestem w jakims tam stpniu.
Tutaj psauje anologia do woźnicy a z tylu niego śpi świadomość ktora tak naprawdę daje możliwość woźnicy sterowanie pojazdEM.
Sen nabiera rumieńców. To znaczy cialo przycznowe zostaje pobudzone przez emocje oraz przez mysli ktore spowodowały polaczenie z nimi na dosyc mocnym poziomie. Dając swiadomosci konkretny obraz oraz logiczne myslenie. Bez narracji autopilota snienia.
Po lewej stronie jest jasno.
Jakby lato.
Widzę budynki ktore nie są perfekcyjne ale maja swoj urok i lata.
Mijam grupki ludzi, widzę kieża. Ludzie spiewaja, wychwalaja Jezusa. Cieszą się razem i wychwalają Pana.
Taki schemat ciagnał się przez dluzszy czas.
Nagle jakis aspekt moj podleciał i powiedział;
Co naiwni ludzie, wierzą w jakieś bóstwa, Mają wyprane mozgi.
Są zmanipulowani.
Moja uwaga popatrzyła sie na te mysli i po chwili odwrociła się w stronę tego tlumu i mowię;
Może i są zmanipulowani ale to nie ważne.
ALe są szczesliwi, raduja sie, generuja milośc sluchając slowa Jezusa.
Tworzą masy jednosci jakąs wpolnote która ich wzmacnia i nakręca.
MOja uwaga odwaraca sie teraz w prawo gdzie panuje mrok.
Budynki w ciemnosci sa perfekcyjne dokladne.
Całkowite przeciwieństwo tego co po przeciwnej stronie.
Budynki z zewnatrz są surowe i kanciaste. TYpowa nowoczesna architektura.
Wnętrza tych pomieszczeń są perfekcyjne czyste, panuje minimalizm dekoracyjny.
Wszystko jest na wysokim poziomie.
Patrzać na to czuć było pustkę. Czegoś w tych domach brakowało jakieś głębi.
Tutaj widac było, że umysł calkowicie zdominował nad czlowiekiem narzucając jak ma żyć.
Dla niego to jest odpowiednik religii.
Wierzy, w materializm i wnim upatruje swoje szczesliwe zycie.
Pomimo, że ma wszystko, i czuje się spełniony to jest wewnątrz w jakiś stopniu nieszczęśliwy.
PO prawej stronie slowo Jezusa jednoczy ludzi w grupy i wspólnie radują się.
PO lewej stronie umysł tworzy ale to jest puste i zimne.
Odcina czlowieka od czlowieka.
Czy cialo fizyczne było obecne w minionym doswiadczeniu astralnym?
Nie
Kto był swiadomy wypowiadanych mysli?
Osoba sniąca czy obserwator snu?
Czy osoba sniaca idąca ulicą była swiadoma tego, że to jest teraz swiat astralny a nie fizyczny?
Nie.
Czy moja osoba sniąca widziała dzieki wrokowi z cila fizycznego?
Nie.
Czy ktoryś z moich aspektow tej nocy z ktorego kolwiek snu miał rozeznanie, że to był swiat astralny?
Nie.
Wszystkie aspekty miały przekona, ŻE TO SIE DZIEJE NAPRAWDE I TO MI SIE PRZYDAŻA.
Oraz przekonanie wewnętrzne, że to dzije w swiecie fizycznym, choc nielogicznośc scen oraz stopnia anomalii zdecydowanie temu zaprzeczały, ale moja osoba sniąca nie była czuła na takie rzeczy.
Mam cialo fizyczne ale nie jestem ciałem fizycznym.
Widzę i czuje swoje cialo a to co mozna zobaczyc i poczuc nie jest prawdziwym widzącym.
Mam cialo mentalne, ale nie jestem cialem mentalnym.
Zauwzam swoje mysli jak pojawiają się i znikaja ale to co jest ich swiadome nie ulega zmianie.
Mam cialo astralne ale nie jestem cialem astralnym.
Oczuwam, rozne emocje, generując rozne zachowania ale to nie ma nic wspolnego z moim wewnętrznym Ja ze swiadkiem z cialem przyczynowym.
Mam uczucia ale nie jestem uczuciami.
POwstaja w cile astrlno-mentalnym generując pewne sny ale to nie ma nic wspolnego z obserwatorem snu.
Mam uczucia ale nie jestem nimi.
Zaleznosci w jakiej warstwie jestesmy tak wyglada nasza rzeczywistośc.
Oderwanie ducha od duszy powoduje, że dusza staje sie egoistyczna.






