Sny moich cialek
Normalnie budzik od dluzszego czasu mam ustawiony 05;05
Ale przestawiłem, ostatnio, na 04;45 Bo brakuje czasu na opisy.
ALe jakies czesci mnie nie wiedzą o tym chyba jeszcze.
Bo miałem ciekawy sen i zaczynały sie mentalne rozkminy ale gwałtowe obudzenie budzikiem wyrwało mnie ze świata astralnego. 
MOj umysł szybko zerwał polaczenia co niektore z roznymi aspektami ktore wykraczaja poza umysł śniącego.
Pamietam tylko tyle co umysł śniącego zauważył ale nie zdążył przetworzyć na swój sposób  aby mogł dalej przekazać do umysłu w ciele fizycznym. 

Pamiętam jak uwaga zrobiła nagły zwrot co spowodowało, że włączyły się jakby refleksje które wyłowy czynniki zewnętrzne astrala.  
Idąc drogą asfaltową . Pojawiły się takie myśli a raczej uświadomienie z połączeń zdarzeń.
Biała smierć dla ciala i dla umysłu.
To zdanie było jak tytuł filmu ktory mowi wszystko.
Uwaga skupiła się na nim powodując jego głębsze rozkminy .
BYły anologie do do jedzenia i ksiazek.
Maka biała niszy cialo przez chemie w niej zawartą.
Ksiazki mają białe kartki  na nich są zapisane jakieś informacje.
Tez mogą niszczyć umysł jak jest niedobra.
Było tez porownanie do szkół, że tam jest syf mentalny.
Dalej juz nie pamietam.


Co ciekawe wczoraj miałem sny bardzo krystaliczne jesli chodzi o percepcje osoby sniacej szczegolnie wzrokowa i dotykowa.
Ale uwaga zakotwiczyła sie na osobie śniącej ktora była pusta albo nie wrażliwa na otaczającą materię astralną.

Pamietam, jak wyciagałem biale okno plasitkowe ze sciany b←ło cholernie realistyczne.
Ale jak uwagą patrzyłem  juz z pozycji cila fizycznego to nie mogły pojawić się mysli typu;
Ty to odbyło się w świecie astralnym nie fizycznym, zobacz jaka jest różnica miedzy tymi swiatami. Jak inaczej to wygląda z pozycji sniacej a cielesnej osoby.
Nie czułem tego klimatu choć uwaga była zawieszona na tym.
Cos wybrało tamtą scenę do analizy. 

A dzisiaj dzieki przerwaniu tego snu z białym proszkiem. 
Moja uwaga skierowana na ruszające cegły automatycznie.
I pojawiały się rożne myśli zdumienia oraz podziwu jak materia astralna może naśladować fizyczna materię jednocześnie wmawiać śniącemu, że to fizyczny swiat.


Dochodze do konca korytarza.
Przedemną znajduje się drabinka metalowa schodze po niej.
Jakies 2 metry wdoł.
Staje na cegłach ktore tworzą luht miedzy scianą zewnetrzną z pomieszczeniem wewnętrznym.
To przypomina zsyp do piwnicy w starych domach drewnianych ktory łączy piwnicę z fundamentem.
Sciana po lewej patrzać z pozycji obserwatora snu  miała lekką skarpe po wylaniu betonu z fundamentu.
Stalem na niej jedną noga a druga na cegłach.
Była miedzy nimi szczelina około 40cm?
A jak patrzyłem co tam jest na dole, to zobaczyłem zielony odkurzacz mój. Było z 5 metrow glebokosci albo i więcej.
Patrzę, że cegla jedna się rusza potem nastepna.
Mysl. Polozyłem na płytce ceramicznej i się odkleiły..
Sliska jest nie ma przyczepnosci taka mysl  pojawiła się.
Postanowiłem, że zrobię zbrojenie  i oprę o wypustkę w scianie i na cegły i zaleje to przy okazji pozbedę sie tej dziury szeliny miedzy luhtem i scianą. 

Sen jest z jednej glupi a z drugiej strony ciekawy.
Glupi bo zostął zlozony z rożnych rzeczywistości. 
To jakby wziaść zdjęcia i powycina z nich fragmenty i połączyć do kupy. 
I powiedzieć że zostało zrobione jednym aparatem. 


Fundament ze skarpą sąsiada.
Drabina z pretow po ktorej zeszłem tez sąsiada.
Lucht był moj choc nie do konca. Przyciagnąłem mysloksztąłty ktore przekonały mnie, że to mój.
Szczelin przypominała szyb od wody w ktorym sta kiedyś pompa wody a teraz odkurzacz.
Idąc korytarzem b←ło szarawe takie betonowe bez wyrazu.


Patrząc na scenę uwagą. Co się rzuca w oczy?
To realność poruszania cegły nogą choć nogi zobaczyć nie mogłem. 
Była przezroczysta
Odkurzacz zielony choć gałek ocznych nie miałem a widziałem.
Pauzując cały sen czyli skakanie po scenach.
Myślenie umysłu przestaje analizować i patrzy coś głębszego i mówi, ale bez myślowo.
Uzywając jezyka umysłu by to brzmiało to tak.
Zobacz tak wygląda osoba śniąca i jej rzeczywistość, 
A tak wygląda osoba śniąca w ciele fizycznym.
Dwie rownoległe rzeczywistości, calkiem inne myślenie osób śniących.
Patrzy na coś i pojawiają  sie mysloksztrąłty  ktore  bierze odrazu za swoje bo poznał elementy wspólne które są zapisane w jego pamięci.

NIe wiem co to za aspekt, ale ma mocne oddziaływanie.
Wiem co to oznacza, bo juz nie raz tak miałem.
Bede co jakis czas patrzył na swiat fizyczny ze zdziwieniem oraz zadumą i potem patrzył na świat astralny.
Podziwiając ich odmienność i zasady nimi rządzące. 
Oraz patrząc na osobę śniącą jak się zmienia zależności w jakiej rzeczywistości się znajduje i jakimi bodźcami jest otaczana, powodując  w niej  konkretne emocje myśli i doznania.

Czy osoba moja przebywająca wastralu potrzebowała nogi fizycznej aby poruszyć cegłą?
Czy widzenie astralnej materii zawdzięczam cialu fizycznemu?
Czy widzenie koloru zielonego jest postrzegane przez komórki mózgu fizycznego?
Czy cialo fizyczne mialo swiadomośc tego, że spało w lozku a miedzy czasie umysł był poza nim?
Czy cialo fizyczne  ma wplyw na swiadka ze snu  oraz na swiadka ze świata fizycznego.
Czy materia astralna i fizyczna ma wpływ na umysł ?
Czy mają wpływ na świadka w jego własnej przestrzeni skąd się wywodzi ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Jebany błąd  i wszystko skasowane.

Bedze krotko bo nie mam czasu na rozpisywanie.

Była ciemność.
Na jednym poziomie  jakiś aspekt snił,  do mnie dochodziły tylko  jakieś monologi  przypominają ce nasze jakie mamy w głowach  których nie jesteśmy świadomi w ciągu dnia.

Coś wybija mnie ze letargu . Zmuszając uwagę do pobiegnięcia tam co sie dzieje. Lecz zamiast scalić z osoba śniąca to scala sie z aspektami z cila fizycznego. I budze się.
Dalczego tak?
Myslę sobie, to juz ranek, bo takie rozkminy z uwagą to mam rano. 
Sprawdzam godzine . 23;45
To dlatego wywaliło mnie do ciała. Myslokształty zwiazane ze życiem w cile fizycznym , nie zostały wylaczone calkiem od mózgu. Dalego cialo astralne latwo pociagneło eteryczne do dzilania a tamto fizyczne.
Dlatego też tak ciezko pamiętałem sen. 
Aby do niego dogrzebać to musiałbym duzo poświecić uwagi i skupienia wyłączając. Mentalne  rozmyślanie.

Cala noc odbyła w tym kontekście.
Cialo przycznowe  opuszczając, a raczej opuszczają go  aspekty ktore projektują, jego życie w cile fizycznym oraz przekonania,że to on mysli i odczuwa. 
Dostraja sie do innych aspektów ktore są bardziej bardziej rozwinięte i utożsamia sie z nimi.

Jak sie obudziłem, to miałem utrudniony dostep do wspomnien.
Jakby ktos postawił Przezroczysta scianę o pewnej grubości która oddziela aspekty niższe od wyższych.
Widzi sny ale bardzo okrojony sposob.
Cialo przyczynowe porzuciło te dolne aspekty i połączyło się z lepszymi które dawały lepsze śnienie?
Albo poprostu miałem dobre zgranie cialami ale z drugiej strony czemu mam problemy ze wejściem w te sny. 
Pamietam, że  były cholernie realistyczne, a osoby ktore spotykałem, to były bardzo prawdziwe. Ich rozmowy oraz zmiana tonacji wraz  z emocjami były bardzo realne. 
Takie osoby nieraz spotykałem, al enie poświęcałem im uwagi bo mnie to nie interesuje . 
Jakąś notkę tylko sporządzałem uwagą i leciałem dalej.
Ta noc pokazała mi, że mając aspekty ktore ogolnie wykorzystuje do rozpamiętywania snow i analizowania, stają marne kiedy dostroję sie lepszych gdzie ilosć informacji jest ogromny. 
Mają problem przyswojeniem i utożsamieniem z nimi.
Uwaga pokazuje, że dane aspekty nalezą do danego obszaru. 
Tam gdzie uwaga zwieszona najbardziej to jest obecny duch- cialo przyczynowe.
A opuszczając te rejony wpadam coraz niższe aspekty ktore nie brały w uczcie tylko obok siedziały i nasłuchiwały.
Nie są wstanie podłączyć pod nie kiedy jestem w pełni świadomy.
Nawet uwaga zawieszona na scenach nic nie daje. Aspekty nie potrafią wczuć się w osobę sniącą.
A moze jest tak, że swiadomośc czyli cialo przyczynowe nie moze wejść w tamte sny bo aspekty  ktore teraz używa nie są odpowiednie do tego?

Są ograniczone do tej rzeczywistości. A tamte do tamtej? 
Tak jak na poczatku napisałem. 
Coś przykuło moja uwagę i wybudziłem sie w cile fizycznym zamiast astralnym.
I tam, coś podobnego.zadziało. Swiadomość otoczyła się w taką osobę śniącą ktora sprawiała problemy osobie rozpamiętującej sny


Czy ciało fizyczne użyczyło swojej reki aby być ciągnięty przez koleżankę do stolika dając mi do zrozumienia i innym, że miedzy nami coś jest?

Czy dzieki umysłowi fizycznemu zauważyłem, że słowa z piosenki och i ach są starsze od piosenki?
Mowię sam do siebie, że conchita kiedyś wypowiedziała w rozmowach pozaciałem i to kilknscie lat temu te slowa.

Cz idąc z osoba po asfalcie w strone przejsci ai patrząc potem w niebo było to mozliwe wzrokowi z ciła fizycznego?

Czy emocje jakie wyczuwałem, u rożnych osob były odbierane przez mozg fizyczny?

Czy ciało fizyczne jest potrzebie do eksploracji swIATA ASTRALNEGO?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Obserwator snu dostroił sie do osoby śniącej.
Patrzy mysli i odczuwa przez jej umysł.
Może tyle ile pozwalają jej aspekty ktore teraz posiada.
Nie moze, zaprzeczyć że cos tu jest nie tak.
I nawet jest to bez sensu bo skoro istnieją te osoby i miejsca w swiecie fizycznym to bez sensu stawiać temu opor, przekonywać siebie , że to podróbka  swiata fizycznego.
Pchać uwage w coś co i tak nic nie da. 
Tylko bardziej wzmocni  osobę śniąca i jej aspekty i pogrąży jeszcze bardziej w fabułę snu,

Uwaga zatrzymuje się na snie.
Sen opowiada o zdradzie placzu i godzeniu sie.

Obserwator snu patrzy się na śniącego i na otoczenie  i stawia uwagę miedzy śniącym a obserwatorem.
Cialo mentalne osoby sniacej patrzyło przez cialo astralne.
Gdyż nie czyłem obecnosci ciala żadnych doznań. 
Pomimo ostrych scen nie potrafiłem zlokalizować konkretnie osoby śniącej.
KIey coś mowił, to wkręcałem się w jego opowiesci samoczynie wyobrazając to co ma na mysli. W tych chwilach traciłem obraz snu stawał sie ciemny.
Dzieki takiemu połączeniu nie potrafiłem wylecieć ze snu. 
Mocna fabuła historii nie pozwalała pobocznym myslokształtom zabrac do innych snow.

Cialo astralne osoby śniącej było kotwicą dla uwagi i cial amentalnego.
Ale było tez specjalnie przez nie tu utrzymywane aby moglo sie nakarmić emocjami.
Jakiś aspekt pragnący silnych wzroszen stworzył cały ten uklad. Ale osoba sniaca nie rozpoznaje tego.,
W ostatniej scenie. Mąż i zona prowadzą ostrą wymianę zdan. W ich oczach zaczynają pojawiać łzy narastające emocje  ktore udzieliły się jemu a potem mi  patrząc na ich oczy.  Wyrażały pogodzenie.
Moim cile astralnym pojawiły sie silne emocje wzruszenia.
Ktore po wypełnieniu sen się skończył.
Dostął co chciał i poszedł sobie aspekt pragnienia 

W swiecie fizycznym, aby pragnienie mogło się zamanifestować to pewne myslokształty tworzą  podswiadomie pewne scenriusze w formie , spontanicznych mysli, albo doprowadzają do zdarzeń ktore mają wywołać pewne reakcje nawykowe ktore na koncu doprowadzą do nakarmienia danego aspektu który wywołał lawinę pośrednich zdarzeń.

KIedy pojawiają się pragnienia  nie ważne jakie, ten aspekt tak kombinuje manipuluje osobowością, że mysli to jej własne decyzje i pragnienia.


Obsrwator snu bierze cialo eteryczne i porownuje z osoba sniącą.
Nie ma punktow stycznych. Brak punktow stycznych.
Jakby eteryczne cialo było farbą to po oblaniu sniacego nie byłoby śladu na nim farby poleciała by obiekty snu.

POmysleć, że dopiero silne emocje pozwoliły wykryć sniacego, ale co z tego jak uciekł uwadze za chwilę.

Obaserwator snu miał okrojoną pamieć przez osoba śniąca. 
Wiedział tyle i czuł tyle i myslał tyle ile dany aspekt pozwalał.

Sen się skonczył ico?
Obserwator snu poleciał gdzie indziej?
Czy stoi w tym samym miejscu i czeka aż znowu pojawią się kolejne aspekty i zaczną jej wmawiać, że to ona jest śniącym?
Kiedy zasypiamy opuszczamy cialo fizyczne ale to bzdura jak coś co jest świadome i nie zależne od mysli emocji i doznań moze opuścić cialo i wejść w sny? cialo przyczynowe jest obserwatorem zmieniających sie aspektów osobowosci ktore maja swoje lokacje w roznych swiatach. 
Zależności w jakich częstotliwościach wibracjach w ciagu zycia oscylujemy to potem tam trafiamy.

Nasze aspekty są jak chmury na niebie, a ekran snu to czyste niebo. 
Nie ważne czy świat fizyczny czy astralny.
Obserwator jest ten sam.


Czy cialo mentalne mialo rozeznanie, że to co widział… to swiat astralny?
Czy cialo astralne jego emocje kiedy pojawiły sie, uświadomiły śniącego , że to świat astralny?
Czy obserwator snu wiedział o tym, że to swiat astralny ni efizyczny?

Czemu osoba sniąca w innym snie ni epamieta siebie w poprzednich snach?

Czemu osoba sniąca widząc zmarlewgo kolege ni etraktuje go jak umarlego tylko jak żywego?
Choć widzi, że cos z nim jestr nie tak.
Dlaczego cialo eteryczne naśladujące doznania z cila fizycznego nie orientuj esię, że to corbi i miejsce w ktorym sie znajduje nie istnieje w tym miejscu w realnym swiecie?


Mam rozne aspekty ktore tworzą rozne sny. Jedne tworzą smutki troski radosci ale co z tego jak to wszystko jest odrebne w swoich lokacjach. Radośc nie moze istnieć w tym samym cile śniącego.
Musze opuścić pewne pole energii aby wejść w drugie. 
Im mocniejsze mam wiry energii tym stają się one wodzące moja osobowością. 
Nwet jak bedę mial przeciw stawne to i tak osoba sniaca zostanie wciągnięta do macierzy i po nakarmieniu pozwala śniącemu lecieć do następnego który robi to samo.
Im większa rozbieżność interesów aspektów tym większe kombinacje aby nie zostać pokonanym.

Ktro jes tobserwatorem zycia w cile fizycznym?
Kto jest swiadmy tego pisania?
Kto jest swiadomy myslenia?

Kto jest swiadmy osoby sniacej?
Kto jest swiadmy jego myslenia?
Kto utożsamia się z osoba śniącą w astralu?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Opuściłem ciało fizyczne ale kto opuscił cialo?
Mysli emocje doznania z ktorych sklada sie moja osobowość? 
Ktorą niby jestem? 
Ale skoro mogę je obserwować i zauważać jak  zmieniają się w rożne stany psychiczne oraz myślowe  nie wpływając na tego co widzi te przemijające doświadczenia to jak mogę mówić, że opuszczam ciało i trafiam  do astralu?
To raczej one mnie opuszczają. A ja tkwię dalej w tym samym miejscu.

W zyciu fizycznym pokoj ten został ukonczony w 100 porocentach.
Ale w swiecie astralnym, był nie skonczony trwały prace remontowe.
Wstawiałem drzwi od środka. 

W fizycznym swiecie drzwi były zamontowane od strony zewnętrznej a tutaj montuje od wewnetrznej strony.
A do tego w fizycznym swiecie wstawiłem brusy grube drewniane i zaczepiłem dwa lustra.
 A na zewnątrz przybiłem do tych brusów drzwi dwie połówki dla zachowania starego stylu oraz zasloniecia brusów przez wodą.

Jak mozna byc tak nie uważnym aby nie polapać, że tu cos nie tak.
Jaką moc maja aspekty  i mysloksztąłty aby nam wmaiać coś co nie jest prawdą a my wierzymy  bezwarunkowo.

Kiedy śniłem jako osoba śniąca. 
MIałem przekonanie z automatu, że jestem czymś odrębnym w stosunku do drzwi. One sa tam ja tutaj. 
To jest swiat oddzileny odemnie.
Mysli ktore probuja mi doradzić jak mam zrobić uważam za swoje.
Osoby spotykane tam też uważam za cos odrębnego w stosunku do mnie oraz swiata astralnego.
Stukając mlotkiem spowodowałem, że od strony zewnetrrznej poleciało pruchno tyle, że drzwi straciły duzo z grubosci.
Ten pył należał do świata astralnego.


Budzę się.
I rozpamiętuje sen.
Uwaga leci przed sen i zatrzymuje się przed nim. 
KIedy sniłem, myslałem, że jestem czyms odrebnym w stosunku do reszy  swiata.
Ale kiedy zatrzymam sie przed osoba śniącą i zaczne opisywać doświadczenie to juz traktuje wszystko jako sen wraz osoba śniącą.
Będąc w cile fizycznym osoba śniąca jest traktowana na takim samym poziomie jak reszta snu. 
Jako nie realne.
Dlaczego w czasie snu nie powie to samo umysł z ciała fizycznego w czasie snu?

Rozpamiętując sen mogę widzieć go z pozycji obserwatora czyli brac udział w nim ale nie brać jednocześnie.
Czyli mentalne snienie  gdzie zamiast śnić z pozycji ciała astralnego to w mentalnym towarzysze astralnemu.
Przełączenie następuje kiedy pojawiają się emocje i trzeba cos szybko zrobic albo coś przykuje moją uwage.

Przykucie uwagi.
Zauważyłem dziewczynę miała różowe majtki.
Ale zanim ją spotkałem w korytarzu. 
Myslami byłem gdzie indziej. 
Sen był ciemny bo wzrok mentalny był gdzie indziej zastanawiam się nad tym co zrobił ojciec zabijając czyjeś zwierzątko. 
Ale kiedy w korytarzu mijałem dziewczynę coś przykuło moja uwagę do niej i popatrzyłem na majtki różowe.
Patrzyłem przez wzrok astralny, dlatego obraz stał się jak żyleta a do tego mogłem określić dokladnie gdzie stałem. Co nie mozliwe było wcześniej.
W tej samej chwili pojawił się znajomy ktory szedł z przeciwka  ciekawy byłem co on zrobi jak się zachowa widząc majtki. Uwaga moja zatrzymała się na jego twarzy i przygladam sie jej ruchom.
Zamienia z nią pare zdań. NIc dziwnego w nich nie b←ło. Ale nie odpuszczam.
W koncu złapałem go jak popatrzył wzrokiem na majtki czyli jednak nie była dla niego obojetna. 
Miał jakieś zakusy ale nie pokazywał tego na zewnątrz.

Sen a polu.
Jestem zsiostrą prawie przy miedzy jakies 100metrow od domu.
Sen jest bardziej myslowy niz astralny . Sa zarysy scenerii ale zero ostrości.
To jakbyśmy rozmawiali mentalnie w głowie z kimś.
Mamy obraz jakies wyobrazenia ale kiedy zechcemy uwaznoscią wejsć w szczegoły nie ma nic konkretnego. 
Brak ostrości i odrębności.

Rozmawialismy o zapałkach i ogniu.
Zaczałęm się bawić zabawkami. Pojawiła się mysł, aby podpalić petardę.
O dziwo podpaliłem małą stertę słomy oraz rzuciłem na petardę ale stała sie zapałkami.
Zapalki zaczeły iskrzyć myslałem, że buchna w koncu ale nic z tego.
POszedłem dalej.
Ale pojawiła się mysl, jak ktoś zadzwoni na policje to bedzie problem.
Chwila kalkulacji i strach jakie problemy moga byc.
Szybka akcja,.
Boje sie , że wybuchnie i polozyłem sie na ziemi nogą dlugą przydeptywałem ogień
Noga się mocno rozciagała gdyż nie chciałem narażać cila na uszkodzenie. 
Ale to dziwnie wyglada jak patrze z umysłu cial fizycznego.


Tutaj widać jak materia astralna przywleka się do mentalnego albo odwrotnie. Emocje scementowały śniącego w jeden namacalny twór.
Byłem konkretny czułem swoją nogę  oraz emocje towarzyszące które wypełniały ciało astralne.
Ale gdyby nie myśli które wywołały niepokój nie byłoby tego. 

Kto śnił tej nocy?
Osoba śniąca która przezywała rożne doświadczenia?
Czy obserwujący osobę śniącą za którą chodzi w krok w krok.


Czy osoba śniąca wiedziała o tym, że ten pokój już dawno jest skończony? 
Miała świadomość tego oraz pamieć tego?

Mam cialo fizyczne al enie jestem cialem fizycznym
Mam cialo astralne ale nie jestem ciałem astralnym.
Przebywam w świcie  fizycznym ale to nie jest moja rzeczywistość
Przebywam w świecie astralnym nie jest to moja rzeczywistość.
To co jest moja prawdziwą rzeczywistością?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Jak jestem w astralu w cile śniącego nie mogę w żaden mieć kontakt czuciowy ani percepcyjny ani umysłowy ze swiatem fizycznym.
To oznacza, że ciała niefizyczne ktore sa oklejone aspektami lub myslokształtami odklejają sie od nich i tworzą wlasne sny na czas odklejenia od  cila fizycznego.
W tedy powstaje pozorna osoba śniąca ale z ograniczona fragment ową świadomością.

Cialo przycznowe postrzega swiat dzięki konkretnym myslokształtom, tracą z nimi kontakt traki informacje o tym świecie.
One są przypisane konkretnie do tej materii. 
POjawiając sie w ś.f.cialo przycznowe zaczyna znowu zachowywać sie w pewien sposob automatycznie przez myslenie i emocje nawykowe.


W swiecie astralnym, cialo przycznowe pozbawione cial fizycznego i eterycznego nie ma możliwosci przyciągniecia  wiekszej liczby aspektow ktore mogłyby wzbudzić wiekszą swiadomośc do rozpoznania co to za rzeczywisośc.

Czasem jak dostroję dosyć mocno do ciał astralno mentalnego coś we mnie włacza pewna czujnośc, że coś tu nie tak. Brakuje mi woli zakwestionowania. POjawia się myśl ktora cos mi podpowie i juz snie dalej.
Mysł reprezentuje i wie lepiej a ja przytakuje bo patrząc prze znią muszę się zgodzić na co co mowi do mnie.
Cialo przycznowe jest jak dziecko ktore jest prowadzone przez ojca i matkę ktore jej wmawiają co jest prawdziwe a co nie i kaze aby to zapamiętało. 
Poprzez powtarzanie snów próbują utrwalać wzorce śnienia i życia na jawie.
Matka cialo astralne 
Ojciec cialo mentalne
Miejsce programowania osobowości - cialo eteryczne i fizyczne.


Cialo przycznowe w ś.f jest przestrzenią w pokoju.
Cokolwiek w nim sie dzieje nie moze wpłynąc na swiadka obserwatora tego doświadczenia.
Umrze moje cialo w tej chwili i co się stanie?
Swiadomośc znika?
Nie znika,  pozostaje dalej w tym miejscu ale nie ma narzędzia aby przejawiać się dalej. 
Aspekty ktore tworzyły normalny umysł juz nie wroci w takiej formie jak miał w cile fizycznym. 
Więc idzie do tych kopi części które umożliwiały jej funkcjonowanie w cile fizycznym.


Czy przestrzeń astralna przed starym domem gdzie osoba śniąca była świadkiem założenia nowej skrzynki w jaki kolwiek sposób zostala naruszona przez co się w niej dzieje?
Ludzie z ktorymi rozmawiałem, skrzynke ktorą widziałem mysli jakie miałem, emocje jakie odczuwałem przez skrzynke.
To wszystko wpływało tylko na osobe śniącą oraz obiekty znajdujące się pobliżu.
Ale przestrzeń czyli swiadek w żaden sposob nie jest tknięty przez doświadczenia jakiekolwiek. 


Uwaga wspina się po cialach aby zobaczyć co jest powyżej nich a tam nic .  cisza . Umysł nie potrafi skomentować to co widzi ponad  forma i nazwą. 

Wś.f dzwoniłem do znajomej zamowić uszczelki.
Ale pierwsze zdanie mówię takie.
Czy znalazła Pani drona? Jak tak to niedlugo przyjaðe.
Odpowiada tak znalazłam i mozesz przyjechać.
Teraz przechodzimy na powazne tematy.


We snie spotykam, znajomą i idziemy do biura. Oj spóźniła sie pani będzie kara 2zł.
Nie przestrzega Pani zasad przedsiębiorcy.
Siadamy przy biurku.
Odpowiada mi, znalazła drona i da mi go za te 2zł i będziemy kwita.
Byłem zdumiony tym, ale zgodziłem sie.

Czy cialo fizyczne moze naruszyć przestrzeń fizyczną.?
Czy ciało astralne osoby śniącej moze naruszyć przestrzeń astralną?
MOga naskoczyć przestrzeniom ale ona i tak ma daleko w dupie co zrobicie. 
Możecie zdewastować siebie i obiekty  w niej znajdujące ale nie ich.


Czy cialo fizyczne jest potrzene aby mysli  i emocje mogły powstawać w osobie sniacej?
Nie. 
Czy cialo fizyczne potrzebuje mysli i emocje?
Niepotrzebuje
Umysł potrzebuje aby potrzymać swoje istnieje.
Cialo potrzebuje tylko jedzenia i sexu aby potrzymac  swoją egzystencję.

Spotkałem, pewną rodzinę.
Wyrozniła się duzym rozwojem osobistym.  
Egoizm, chciwośc, jakieś popędy nie posiadają tego.
Była harmonia i pasja oraz pokój
Mają dwie dziewczynki. 
Jedna miała zdolności  parapsychiczne. 
Zapominałem jej imię. Glupio mi b←ło zapytać ojca. 
Ale jak zapytałem i tak znowu zapomniałem.

Odstrajałem co jakiś czas od snu, ale nie całkiem. 
Jakiś aspekt mnie zazdrościł im takiego życia na takim poziomie.
Pojawiał sie smutek i zamyślenie. 
Miałem za wiechy aktywnego uczestniczenia w ich życiu.
Myślami i uwagą byłem gdzie indziej
Ale coś powodowało, że wracałem do aktywnego brania udziału w tym miejscu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Ostatnio robie tak.
 Nie wazne w jakim miejscu sie znajduje zadaje pytanie.
Czy przestrzen fizyczna w; pokoju, na podwórku, w samochodzie, w mieście, moze byc tknieta przez cokolwiek co sie w niej wydarza. 
Mam chwile skupienia uwagi i sprawdzam. Czy cialo fizyczne lub jakiekolwiek obiekty moga naruszyć ta przestrzen. MOga na siebie oddziaływac ale nie na pusta przestrzeń. Potem przekladfam to na umysł w cile fizycznym. Umysł kontra doznaia w cile oraz swiadka  ktory jest tego wszystkiego świadomy.
POtem, automatycznie przerzucam, anologie na swiat astralny szukając tej samej przestrzeni. 

Uwaga po przebudzeniu skupiła sie na przestrzeni sennej.
Gdyz była taka namacalna jak nigdy. Nie zwracałem wcześniej uwagi w ten sposob.
Zamiast uwaga kierować na sniacego  i jego aktywność i procesy jakie w niej dzieją w kontakcie z otoczeniem astralnym. To skupiam uwagę na przestrzeni ktora wypełnia dane sny. 
Choc tylko moge patrzeć na tą przestrzeń bez większego zrozumienia czym ona jest, robi na mnie duze wrażenie. Bez niej nie powstałby żaden sen. Osoba sniąca nie miałaby gdzie wyraząc swoich uczuć mysli i doznań. Tak jak film  nagrany nie może zobaczyć sam przez siebie jesli nie zostanie wyświetlony na czymś innym niż sam film.


Był moment we snie, że widziałem siebie od tyłu jak idę.
Ulica hrubieszowska.
Patrzyłem na siebie   jak duch  lub szpieg z dystansu.
Ciało przyczynowe porwało cialo mentalne z pakietami osobowosci, i patzyło jak chodże. 
POjawiały się mysli o samym sobie, ale one były wywołane przez osobę śniąca ktora szła. 
Tak jak film ktory ogladamy tez czasem wywołuje jakieś mysli, ale to nie są myśli spontaniczne lecz sprowokowane przez podświadome aspekty   jakie mamy w tym zyciu ktore rezonują z nimi. 
Tak jak człowiek jeden bedzi ekochał kosciól a drugi bedzie nienawidził i widział tylko pedofili albo mafię lub sektę.
A to wynika z czego ? Przez filtry jakie ma narzucone na umysł przez aspekty i mysloksztąłty. Tak samo mamy w czasie snu. Osoba sniaca wmawia cialu przyczynowemu co jest prawda a co nie

Mamy 7 warstw materii wszystkich ciał.
Ktore potem skladają na jakośc snow oraz osobe sniącą.
Bedać w cile fizycznym, kształtujemy swoje przyszłe sny.
Poprzez kierowanie uwagi na siebie i otoczenie swiata.
Moje sny widziałem w taki sposob ponieważ wzbudziłem jakieś aspekty ktore nałozyły sie na osobę sniącą ktre spowodowąły glebszy obraz dzieki temu  cialo przyczynowe moze zobaczyć to co nie mogłem ugryśc i zobaczyć w ten sposób jak w swiecie fizycznym.


Czy przestań astralna wokoł skrzynki z kluczami oraz śrubkami wpływaław jakikolwiek sposob na nią?
Nie. 
Wpływała tylko na osobe sniącą w ktorej pojawiay się rożne mysli i skojarzenia a te powodowały tworzenie scenerii otoczenia.  Ale przestrzen astralna znajdująca miedzy nimi nie ulegała zmianom. 


Czy przestrzeń koszonej trawy u sąsiada oraz jego zmęczenie i ucieszenie się na mój widok, oraz palące słonce i pot na jego skorze naruszały w jaki kolwiek sposób tą przestrzeń w ktorej to wszystko działo?
NIE.
Wszytko oddziaływało się na siebie nawzajem ale przestrzen  czyli cialo przyczynowe,  w żaden sposób nie b←ło tknięte.

Tak jak materia i cialo fizyczne moge oddziaływać w pokoju na siebie nawzajem ale przestrzeń w niej zawarta jest obojętna na ich własne konflikty.

Mam cialo astralne ale ni ejestem cialem astralnym.
Mam cialo fizyczne ale ni ejestem cialem fizycznym.
Kiedy uzywam jednego to nie moge używać drugiego.
Będąc w świecie astralnym nie mogę być w tym samym czasie fizycznym.
A czy przestrzeń astralna i fizyczna jest ta sama przestrzenią?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Na początku snu, utożsamiałem sie z osobą śniącą odgrywając rolę.
Z czasem odkleiłem sie od naracjii snu stając sie obserwatorem poczynań.
Nie wiem skąd ale dostawałem tłumaczenie mentalne niektórych scen.

Akcja snu odbyła sie na szrocie.
Przyjechałem autobusem?
Na stercie złomu spał koleś. 
Niestety zostałem zauważony i zaczęły się problemy.
 Atmosfera zrobiła się napięta, Kazdy chciał wyjśc z tego wygrany albo przetrwany.
Dokladnie juz nie pamietam, sporo czasu mineło.
Ale sen doszedł do takiego stanu, że podchodził pod woodu albo demoniczne zdolności manipulacji i przewagi.
Ale koniec końców raz ten wygrywał a raz tamten.


W tym czasie jak tak zmagali  ktoś mówił; To nigdy sie nie skonczy jak nie wyjdzie poza osobowość.
Tylko połączenie z Bogiem moze zakończyć te konflikty.

Pojawia się obraz swiata gdzie rany wyrządzone ulegają zabliźnieniu.
Planteta staje się  ekologiczna?
Pełna zieleni brak destrukcji z rak ludzkosci.

PO chwili dodaje, że tak wiecznie nie bedzie.
Przyjdą nowe inkarnacje? ktore zniweczą to wszystko co wypracowali  ludzie  którzy przez rozwój i mądrość - połączenie ze źródłem, zostanie stopniwo zniszczone wraz opuszczeniem  twórców. Nowe pokolenie nie bedzie wstanie docenić i poszanować i poczuć co jest słuszne.

Czy cialo fizyczne było obecne w trakcie tego doswiadczenia?
Nie
Czy cialo fizyczne uzyczyło wroku widzenia szrotu osobie sniacej?
Nie.
Czy cialo fizyczne było swiadome tego że śpi a osoba sniąca teraz znajduje się w astralu?
Nie.

Kto był świadomy osoby śniącej?
Kto jest świadomy osobowości w cile fizycznym?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Moje cialo fizyczne zasnęło i pyk jestem w astralu  ale jako kto?
Myślę, analizuje, odczuwam emocje, wykonuje rożne czynności,  mam percepcje taką sama albo okrojoną zależności od  rożnych czynników jakie dominowały w ciągu dnia i wpływały na części osobowe.

Jestem przed  wejsciem do starego szpitala.
W realnym swiecie tam nie ma oddzialu medycznego, ale istnieją te drzwi.
Siedzę sobie przed wejsciem  po prawej stronie schodow i mlotkiem prostuje szufelkę do śmieci.

Co jest ciekawe, percepcja widzenia i wykonywania czynności była taka sama, ale brakowało doznan jakie powinny towarzyszyć przy tej czynności.
1. Brak ciężkości szufelki oraz młotka.
2. Uderzając w blachę prostowała sie ale nie b←ło odczuwać wstrząsów lub drgań jakie towarzysza podczas takiej czynności.

Cofając uwage od snu mam wrazenie, że świadomość przyszła do osoby śniącej i zblizyła sie do swojego aspektu na bardzo krotki dystans  ale nie wszedła w niego  bezpośrednio. Siedziałem brdziej w mentalnym i obserwowałem jak energia astralna jest poruszana.

Postanowiłem oddać szufelkę.
Otwieram drzwi do budynku a tam lekarze i pielęgniarki niosą pacjenta.
Atmosfera była napieta, zmagali się z pacjetem, jakby był za ciezki?
Zamknąłem drzwi bo nie tego sie spodziewałem. 
Miałem problem teraz jak odstawić szufelkę za drzwi. 


Jestem z kolega ktory juz nie zyje.
Towarzysze mu. Przyszedł bo ktos tu lezy w ciezkim stanie.
Nie wiem juz kto.
Rozgladam sie po sali. Widze lozka i puste lozka.
Zostli przeniesieni na druga salę.
Patrzę na kolege jest poruszony emocjonalnie.
Ja sam patrząc ogolnie na pacjentów w jakim stanie są zacząłem ze wzruszenia  płakać. 
Naglę moja uwagę kieruje na kolege ktory zamierza ukraść zegarek!

Jakies mentalne analizy jak tak można tu wzruszony a tu nagle takie rzeczy gdzie współczucie jego, nic to nie warte. Uczucia nie odzwierciedlają tak naprawdę jaka jest osoba. 

Taki sam był w realnym swiecie, potrfił być miły uprzejmy i wrażliwy ale z drugiej strony potrafił wykorzystać to  do kradzieży. Nic się nie zmienił nawet po śmierci.



Czy osoba śniąca była odbiorcą mysli percepcji oraz emocji?
Kto był obserwatorem osoby śniącej oraz ludzi spoty kach w rożnych lokacjach?
Czy przedmioty oraz osoba sniąca była zrobiona z tej samej materii astralnej?
Czy osoba sniaca miała swiadomośc tego, że to swiat astralny nie fizyczny?
Czy to co jest swiadome zycia astralnego jest w jaki kolwiek tknięte przez wydarzenia ktore sie tam dzieją, wydarzają?
Czy to co jest swiadome  zycia fizycznego jest w jaki kolwiek tknięte przez swiat fizyczny oraz aktywnośc metalną astralną eteryczną i fizyczną?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Opuscilem cialo fizyczne i ciasny ograniczony umysł zlozony z uworunkowan, przekonan i dogmatwo.
Zamiast patrzeć przez ograniczony umysł to doświadczam przez coś większego.

Jestem jakby w pracy.
Zmoja ex.
TRzymamy sie za rece ale nie naturalnie.
To wygladało jabysmy sie tuli rękoma.
Czuje z tego duza radośc i przyjemnosć.
Ona była też zadolona ale był jakiś dystans.
Po chwili  zrozumiałem, że ona cieszy się tak naprawdę, z tego że nie dawno spotkała sie ze swoim nowym i myslami jest przy nim i przywołuje sobie wspomnienia z przebywania razem.

POtem, kiedy pojwił, sie on to zdystansowała sie ode mnie.
Zabierała ręce na bok aby nie zobaczył.
To mnie juz calkiem przekonało dlaczego miała jakiś hamulec wobec mnie.  


Jestem w pomieszczeniu jest jej dziecko i jakies osoby jest tez przybrany ojciec  jej dziecka.
Dziecko juz chodzi  choc ma zaledwie 6miesiecy w realu ale we snie to mam wrazenie przekonanie że rok.
Dziwiło mnie to,  ale umysł mnie przekonał jakimś myslokształtem gdzie inne dzieci juz tez chodzą.
Dziecko było pełne radosci usmiechnięte nieskalane jeszcze znieczulicą ludzi.
Dziecko zadawało mi  pytania ale byłem zdumiony jego intelektem, jak na swoj wiek.
Nie wiedziałem jak z nim za bardzo rozmawiać.

W nastepnej scenie przytulił się do mnie, odwzajemniłem jego uczucia dając to co chciał czyli bezinteresowną radośc i cieszenia się z tulenia sie.
Ale z tylu glowy mam impuls, że to nie ja powinienem  to robić tylko ojciec.  Musze się pochamować to nie moje dziecko.
Chlopiec mowi, że ogromną ochote potańczyć powtarza to kilku krotnie.
Lecz ja wymyślam wymówki aby tego nie zrobić.
Bo jak to bedzie wygladać tu ojciec a tu obcy człowiek.
To on powinien spełniać ta rolę a ni eja.
Patrzać na ojca katem oka widziałem jego zaganianie praca i jakims pospiechem.
Pewnie to jest przykrywa  na brak możności okazywania uczuć jakie powinno dostawać dziecko.
Matka jest bardziej bliższa zrozumienia potrzeb dziecka niz on.
Matki milosć nie wystarcza, musi też byc ojcowska.
To widać jak na dloni. 
Al ejak ma okazywać milosć zainteresowanie jak w dzieciństwie nie dostał.
PO drugie nie zdaje sobie sprawy, ż ejestesmy czym s wiecej niz umysłem. 
Potrafi odczuwać tylko miłośc osobową imitacje prawdziwej miłosci.
W ktorej nie ma gleboiej empatki i zrozumienia potrzeb innych tylko wlasne.
Tego dobrym jest przykladem jak wlasnie jego zaslanianie się pracą i pospiechem.
Mysli, że dając to to wystarczy a tojest najmniej istotne w byciu ojcem.
Dziecko w tym czasie nie rozumie slow i ni emysli intelektualnie.
Jego jezykiem w tym okresie porozumiewania są emocje

Czy cialo fizyczne było obece w swiecie astralnym?
Nie
Czy dotyk, radośc mysleni ebyły wygenerowane przez ciało?
Nie
Mysli powstały w mentalnym cile 
Uczucia w astralnym
A posiadanie uczucia bycia w realnym swiecie powodowało cialo eteryczne
A to co było swiadome tego wszystkiego to ciało przyczynowe.

Cialo przycznowe aktywuj esie i daje mi mozliwośc szerszego spojrzenia na pewne sprawy dlatego sen mi zapadł w pamieć gdyż był rozpatrywany na wielu płaszczyznach robiąc wrażenie na umyśle przez klarowność coraz glebie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Bylem w swiecie astralnym, na jednym z nizszych poziomow czyli w sferach osobowych, gdzie mysle ze jestem odrebna jednostka, posiadająca wlasne mysli, emocje, oraz przekonania oraz poglady.
W tym snie jestem na podworku, zbliża sie burza. 
Zaczyna wiać. 
Bramy stodoły potwierane na roścież. 
Mysl- automatyczne skojarzenia co moze sie wydarzyć w takiej sytuacji.
Zostały zassane ze swiata fizycznego, na podstawie widzenia co burza potrafi zrobić z budynkami.
Istota moja senna mysli że mysli generuje swiadomie ale tak nie jest.
Ma zakodowane, programy na takie sytuacje i przywołuje i zarazem reaguje aby zapowiedz tragedii.

MOja swiadomośc wypycha sie z cila astralnego i podlatuję pod dach i patrzę pod kątem jak ternit sie zachowuję.
Widzę wybrzuszenie. Jak brzuch wdety ktory opada i podnosi delikatnie.
Stodola była okrojona.
Jakby ktos wyciał lewą i prawą stronę pozostawiając tylko srodek dachu.
Cofając uwagę ponad treść widzenia z pozycji osoby sniącej nie moge okreslić co tam znajowało sie.
Jedyna mysl jakaś pusta ale nie czern ale jasnośc. Dla umysłu nie logiczne.


Jestem teraz w ciele fizycznym, i jestem w rzeczywistosci fizycznej.
Byłem w swiecie astralnym i miałem cialo senne.
Ale wypowiadając takie zdania to do kogo one sie odnoszą?
Do osób narzedzi  w ktorych przebywam? Czy do czegoś co jest ponad nimi?


Widziałem, ternit w astralu był taki sam jak fizyczny. Był szarawy i miał fale.
Nie miałem ciala fizycznego a mimo to go widziałem.
Czyli cialo fizyczne nie jest potrzebe swiadomosci aby mogla widzieć ternit.

Jestem wcile fizycznym i przebywam w rzeczywistości fizycznej.
Niedługo pójdę i zobaczę dach  stodoły.
MOj umysł, powiedziałby że widzi stodole dzięki ciału fizycznemu.
Ale to nie prawda.

Ten co widzi stodole zarwono w astralu i swiecie fizycznym jego percepcja nie ulega zmianie. 
Jedynie nakładka przez ktorą patrzy ulega zmianom.

Swiadomośc ma cialo fizyczne więc patrzy i przebywa w tym świecie dzieki niemu ale nic poza tym.
Cialo fizyczne umozliwia tylko zakotwiczanie jej tutaj aby mogla doswiadczać wszystkiego co wyprodukuje jej osobowosc.

W swiecie astralnym, jest troche odwrotnie.
Tutaj juz cialo jako nosnik dla osobowosci jest nie potrzebne.
To co wyprodukowała osobowość to świadomość w nich się zakotwicza i utrzymuje je przy życiu przez utożsamianie się nimi. 
Co widać przez powtarzające się sny.

Mam cialo fizyczne ale nie jestem cialem fizycznym.
POsiadam przez jakis czas ale przyjdzie noc i sen to swiadomośc opuszcza pewien uklad myslowy i wchodzi w rozproszne uklady  przezyć i zaczyna je znowu przezywać.

Igla powdujaca kucie ciala mentalnego i astralnego oraz eterycznego w formie spotkan ludzi, sytuacji oraz samo przebywanie w swiecie fizycznym powoduje budzenie pewnych obszarow. 
Wspomnień, zachowan, pogladow, traum.
Im nizej kucia będą występować tym niższe energie będą pobudzane.
I tym bardziej będzie zawężona świadomość.

Mam cialo astralne ale nie jestem cialem astralnym.
MOgę opuszczać cialo astralne i nie odczuwać emocji oraz lepiej analizowac  przy czym nie posiadając emocji.

Mam cialo mentalne ale nie musze go mieć. 
MOge być widzem snu ale potem ciężko jest opisać sen. 
BO nie ma intelektu aby reagował w czasie snu lub komentował co sie tu dzieje. Takie sny uciekają z pamięci błyskawicznie. Aspekty snia a widz jest bierny na to co tu sie wyprawia. 
Tak mogłbym ując w jednym zdaniu.

W swiecie astralnym, moja osbowośc moze duzo nie pamietać,  że ma rodzinę, że cialo jest niekompletne, że myslenie nie jest takie jak w swiecie fizycznym. Ale posiadanie poczucie ja nie ulega nigdy zapomnieniu pomimo braku innych pamieci w tym czasie. Jest zawsze przy nim.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1