28-07-2025, 07:25
Czlowiek posiada cialo mentalne.
To cialo umozliwia nam myslenie obserwowanie, analizowanie i wobrażanie.
Skoro uzywamy tego samego ciała w astralnym swiecie i fizycznym to czemu nie zachowujemy tak samo?
NIe myslimy tak samo nie reagujemy tak samo, nie przejmujemy sie tak samo?
Co tu mi nie pasuje z tym ciałem.
Siedze w cile fizycznym i uzywam ciala mentalnego do pisania i zdaje sobie sprawę że nie dawno b←łem w swiecie astralnym i miałem inne cialo i inne myslenie oraz ograniczona percepcje.
W swiecie astralnym nie mogę uzyć ciala mentalnego i zrobić tego samego.
Sen odbył sie w lewym dolnym rogu ekranu.
Nawet nie musiałem mocno silić aby to zauwazyc, powodem tego stanu b←ło to, że moja osoba sniaca bardzo przyziemna oraz seneria bardzo realistyczna.
To sprawka cila eterycznego ono nadaje twardosci i stabilnosci scenerri astralnej.
A percepcja eteryczna daje mi poczucie bycia oddzilenym w stosunku od swiata astralnego tak jak to robi w swiecie fizycznym, Mysle, że to swiat realny a nie astralny. I to samo robiłem w tym snie.
Patrzać z punktu obserwatora to muszę popatrzeć w doł.
Czemu obserwator snu nie sprzeciwi sie cialu metalnemu i powie to nie swiat fizyczny tylko astralny!
A wujek przeciez nie zyje juz tyle lat! Nie mozliwe jest jego zobaczyc i rozmawiac z nim!
Ale milczy i lyka wszystko co robi iluzoryczne ja.
Skoro pamieć minionych doswiadczen sa zapisywane w glownym cile mentalnym, to informacje powinny być dostepne dla sniacego z realnego zycia? A nie jest tak.
Myslokształty zwiazane z pam,icią, że wujek nie zyje w swiecie fizycznym, nie były dostepne dla osoby sniacej.
Powodem, tego stanu jest prawdopodobnie to, że cialo mentalne glowne zawiera mniejsze mentalne cialka w formie mysloksztrałtów ktore zawieraja jakis kompleks swiadomosci bycia ja. Zachowuje sie tak jak normalna swiadomośc ale zawiera w sobie tylko takie informacje jakie ją zbudowały.
Sen te powstał, ze wspomnien ale jest pomieszany trochę ze współczesnymi elementami.
To miejsce jest mi znane bardzo dobrze, bo wiele razy odwiedzałęm na przestrzeni lat. Powstało wyniku wspomnień z dzieciństwa.
Moja osobowośc jak zacieta płyta siedzi tam.
Abym mogł do niego dostroic musi powstać impuls w swiecie fizycznym ktory spowoduje, że potem odwiedze to miejsce.
Ciekawe czy to miejsce funkcjonuje wlasnym zyciem poza moja swiadomoscią czy jest zapauzowane kiedy mnie nie ma.
Czy poprostu, mamy tyle kopi siebie, że odwiedzamy je co noc. Na zmianę.
Jestem po lewej stronie pomieszczenia a po prawej lezy wujek i oglada tv.
Patrzę na lewą stronę i widze w scianie otwor wpalony na wysokoścok50cm.
Tak patrzę, w otwor wypalony, że pod rugiej stronie jest podloga przejscie do drugiego pomiweszczenia.
Mentalnie, cos mi tu nie gra. Ale że widze podlogę po drugiewj stronie to juz metalni ewiem że tam jest pokój.
Dalsze pomieszczenie. MOje myslenie staje sie rownoczesnie faktem oraz potwierdzeniem , że tak jest.
Z innej perspektywy mentalnej on tam juz był, to powoduje że nie moge zaprzeczyc i powiedzieć cos tu nie gra tu jest scian betonowa a za nią jest podworze.
Ale tego nie zrobie bo fakty mowią same zasiebie widze przeciez na wlasne oczy że jest tam pomieszczenie.
Tak samo nasza percepcja w swiecie fizycznym wmawia nam rozne bzdety i to samo robi w astralu. Nasze myslokształty oglupiaja nas nie są rozumne dokonca jesli nie ma nad nimi zwierzchnika.
Pytam wujka z czego to sciana zrobiona?
Odpowiada, ze starych belek.
Moj brat wypalił dziure przez przypadek.
Jak można rozmawiać ze zmarłym wujkiem i nie zauważyć tego?
MOja osoba sniaca zachowuje sie tak jakby nie uwarł nigdy. Rozmawia sobie w najlepsze.
TO kolejny dowod na to że to myslkoształty są odrebną mglistym sztucznym tworem wygenerowanym z ciala metalnego i otoczone poczuciem ja ze swiata fizycznego.
Najlepsze jest to , że obserwator snu mysli, że to się dzieje naprawdę i że przezywa to naprawdę.
Obserwator jest uzalezniony od osoby sniacej w ten sposob że bez niego nie moze doswiadczyć snu.
A do tego lyka wszystko co mu powie osoba sniaca i ni ema woli sprzeciwu. A jak cos zacznie podejrzewać to zaraz cos zostanie wgrane i uspi czujnośc.
Tak jak w realnym swiecie percepcja z cialem wmawia nam, że swiat fizyczny jest prawdziwy a astralny to wytwor naszego mozgu.
Wczorajszy sen z kobieta z butami na statku gdzie on się odbył?
Wchodze w obserwatora snu i co ?
Zarwno ten sen i tamten nie maja wspolnego miejsca poza tym, że wydarzyły się w astralu.
Ich mentalne ja powoduje, że nie wiedzą o sobie nawzajem.
Aspekty osobowości ograniczają nas.
IM bardziej trzymamy się jakiegos wariatu nas tym bardziej wierzymy w niego w astralu.
MOj aspekt osobowosci zdaje sobie sprawę, że istnije swiat astralny i jest dzilony ze swiatem rownolegle z astralnym.
Ale ten myslokształt nie ma wyrazu w swiecie astralnym.
Jest slaby w porownaniu do juz wytworzonych przez cale zycie.
Choć starsi bracia dominują moje zycie senne to i tak miesza nowy aspekt w tym wszystkim.
Stare myslokształy proboja wmawiać mi, że to moje doswiadczenia i chca abym je dalej pielegnował a nowy kaze mi zwracac uwagę na cos innego. Dlaczego widze tak samo jak w realnym swiecie? Dlaczego nie czuje ciAŁA, dlaczego nie odrozniam swiatow, dlaczego obserwator snu nie znika a sceny znikaja? itd.
Czy obserwator osoby sniacej wie o tym, że to był astral?
Czy obserwator snu miał wolna wole negowania scen?
Czy obserwator osoby sniacej w jaki kolwiek był tkniety przez mysli emocje i doznania i przekonania jego?
Czy obserwator astralnego ZYCIA MYSLOKSZTAŁTOW oraz zycia myslokształtów ze swiata fizyczengo wplywaja na niego w jaki kolwiek sposob?
Czy sceneria astralna i fizyczna wpływa na myslokształty?
Na ich myslenie, zachowanie oraz postepowanie?
Co utrzymuje przy zyciu moje osobowosci lub myslokształy?
Skąd biorą energię aby dalej zyć i trwać.
To cialo umozliwia nam myslenie obserwowanie, analizowanie i wobrażanie.
Skoro uzywamy tego samego ciała w astralnym swiecie i fizycznym to czemu nie zachowujemy tak samo?
NIe myslimy tak samo nie reagujemy tak samo, nie przejmujemy sie tak samo?
Co tu mi nie pasuje z tym ciałem.
Siedze w cile fizycznym i uzywam ciala mentalnego do pisania i zdaje sobie sprawę że nie dawno b←łem w swiecie astralnym i miałem inne cialo i inne myslenie oraz ograniczona percepcje.
W swiecie astralnym nie mogę uzyć ciala mentalnego i zrobić tego samego.
Sen odbył sie w lewym dolnym rogu ekranu.
Nawet nie musiałem mocno silić aby to zauwazyc, powodem tego stanu b←ło to, że moja osoba sniaca bardzo przyziemna oraz seneria bardzo realistyczna.
To sprawka cila eterycznego ono nadaje twardosci i stabilnosci scenerri astralnej.
A percepcja eteryczna daje mi poczucie bycia oddzilenym w stosunku od swiata astralnego tak jak to robi w swiecie fizycznym, Mysle, że to swiat realny a nie astralny. I to samo robiłem w tym snie.
Patrzać z punktu obserwatora to muszę popatrzeć w doł.
Czemu obserwator snu nie sprzeciwi sie cialu metalnemu i powie to nie swiat fizyczny tylko astralny!
A wujek przeciez nie zyje juz tyle lat! Nie mozliwe jest jego zobaczyc i rozmawiac z nim!
Ale milczy i lyka wszystko co robi iluzoryczne ja.
Skoro pamieć minionych doswiadczen sa zapisywane w glownym cile mentalnym, to informacje powinny być dostepne dla sniacego z realnego zycia? A nie jest tak.
Myslokształty zwiazane z pam,icią, że wujek nie zyje w swiecie fizycznym, nie były dostepne dla osoby sniacej.
Powodem, tego stanu jest prawdopodobnie to, że cialo mentalne glowne zawiera mniejsze mentalne cialka w formie mysloksztrałtów ktore zawieraja jakis kompleks swiadomosci bycia ja. Zachowuje sie tak jak normalna swiadomośc ale zawiera w sobie tylko takie informacje jakie ją zbudowały.
Sen te powstał, ze wspomnien ale jest pomieszany trochę ze współczesnymi elementami.
To miejsce jest mi znane bardzo dobrze, bo wiele razy odwiedzałęm na przestrzeni lat. Powstało wyniku wspomnień z dzieciństwa.
Moja osobowośc jak zacieta płyta siedzi tam.
Abym mogł do niego dostroic musi powstać impuls w swiecie fizycznym ktory spowoduje, że potem odwiedze to miejsce.
Ciekawe czy to miejsce funkcjonuje wlasnym zyciem poza moja swiadomoscią czy jest zapauzowane kiedy mnie nie ma.
Czy poprostu, mamy tyle kopi siebie, że odwiedzamy je co noc. Na zmianę.
Jestem po lewej stronie pomieszczenia a po prawej lezy wujek i oglada tv.
Patrzę na lewą stronę i widze w scianie otwor wpalony na wysokoścok50cm.
Tak patrzę, w otwor wypalony, że pod rugiej stronie jest podloga przejscie do drugiego pomiweszczenia.
Mentalnie, cos mi tu nie gra. Ale że widze podlogę po drugiewj stronie to juz metalni ewiem że tam jest pokój.
Dalsze pomieszczenie. MOje myslenie staje sie rownoczesnie faktem oraz potwierdzeniem , że tak jest.
Z innej perspektywy mentalnej on tam juz był, to powoduje że nie moge zaprzeczyc i powiedzieć cos tu nie gra tu jest scian betonowa a za nią jest podworze.
Ale tego nie zrobie bo fakty mowią same zasiebie widze przeciez na wlasne oczy że jest tam pomieszczenie.
Tak samo nasza percepcja w swiecie fizycznym wmawia nam rozne bzdety i to samo robi w astralu. Nasze myslokształty oglupiaja nas nie są rozumne dokonca jesli nie ma nad nimi zwierzchnika.
Pytam wujka z czego to sciana zrobiona?
Odpowiada, ze starych belek.
Moj brat wypalił dziure przez przypadek.
Jak można rozmawiać ze zmarłym wujkiem i nie zauważyć tego?
MOja osoba sniaca zachowuje sie tak jakby nie uwarł nigdy. Rozmawia sobie w najlepsze.
TO kolejny dowod na to że to myslkoształty są odrebną mglistym sztucznym tworem wygenerowanym z ciala metalnego i otoczone poczuciem ja ze swiata fizycznego.
Najlepsze jest to , że obserwator snu mysli, że to się dzieje naprawdę i że przezywa to naprawdę.
Obserwator jest uzalezniony od osoby sniacej w ten sposob że bez niego nie moze doswiadczyć snu.
A do tego lyka wszystko co mu powie osoba sniaca i ni ema woli sprzeciwu. A jak cos zacznie podejrzewać to zaraz cos zostanie wgrane i uspi czujnośc.
Tak jak w realnym swiecie percepcja z cialem wmawia nam, że swiat fizyczny jest prawdziwy a astralny to wytwor naszego mozgu.
Wczorajszy sen z kobieta z butami na statku gdzie on się odbył?
Wchodze w obserwatora snu i co ?
Zarwno ten sen i tamten nie maja wspolnego miejsca poza tym, że wydarzyły się w astralu.
Ich mentalne ja powoduje, że nie wiedzą o sobie nawzajem.
Aspekty osobowości ograniczają nas.
IM bardziej trzymamy się jakiegos wariatu nas tym bardziej wierzymy w niego w astralu.
MOj aspekt osobowosci zdaje sobie sprawę, że istnije swiat astralny i jest dzilony ze swiatem rownolegle z astralnym.
Ale ten myslokształt nie ma wyrazu w swiecie astralnym.
Jest slaby w porownaniu do juz wytworzonych przez cale zycie.
Choć starsi bracia dominują moje zycie senne to i tak miesza nowy aspekt w tym wszystkim.
Stare myslokształy proboja wmawiać mi, że to moje doswiadczenia i chca abym je dalej pielegnował a nowy kaze mi zwracac uwagę na cos innego. Dlaczego widze tak samo jak w realnym swiecie? Dlaczego nie czuje ciAŁA, dlaczego nie odrozniam swiatow, dlaczego obserwator snu nie znika a sceny znikaja? itd.
Czy obserwator osoby sniacej wie o tym, że to był astral?
Czy obserwator snu miał wolna wole negowania scen?
Czy obserwator osoby sniacej w jaki kolwiek był tkniety przez mysli emocje i doznania i przekonania jego?
Czy obserwator astralnego ZYCIA MYSLOKSZTAŁTOW oraz zycia myslokształtów ze swiata fizyczengo wplywaja na niego w jaki kolwiek sposob?
Czy sceneria astralna i fizyczna wpływa na myslokształty?
Na ich myslenie, zachowanie oraz postepowanie?
Co utrzymuje przy zyciu moje osobowosci lub myslokształy?
Skąd biorą energię aby dalej zyć i trwać.





