Sny moich cialek
Czlowiek posiada cialo mentalne.
To cialo umozliwia nam myslenie obserwowanie, analizowanie i wobrażanie.
Skoro uzywamy tego samego ciała w astralnym swiecie i fizycznym to czemu nie zachowujemy tak samo?
NIe myslimy tak samo nie reagujemy tak samo, nie przejmujemy sie tak samo?
Co tu mi nie pasuje z tym ciałem.
Siedze w cile fizycznym i uzywam ciala mentalnego do pisania i zdaje sobie sprawę że nie dawno b←łem w swiecie astralnym i miałem inne cialo i inne myslenie oraz ograniczona percepcje.
W swiecie astralnym nie mogę uzyć ciala mentalnego i zrobić tego samego.

Sen odbył sie w lewym dolnym rogu ekranu.
Nawet nie musiałem mocno silić aby to zauwazyc, powodem tego stanu b←ło to, że moja osoba sniaca bardzo przyziemna oraz seneria bardzo realistyczna.
To sprawka cila eterycznego ono nadaje twardosci i stabilnosci scenerri astralnej.
A percepcja eteryczna daje mi poczucie bycia oddzilenym w stosunku od swiata astralnego tak jak to robi w swiecie fizycznym, Mysle, że to swiat realny  a nie astralny. I to samo robiłem w tym snie.
Patrzać z punktu obserwatora to muszę popatrzeć w doł.
Czemu obserwator snu nie sprzeciwi sie cialu metalnemu i powie to nie swiat fizyczny tylko astralny!
A wujek przeciez nie zyje juz tyle lat! Nie mozliwe jest jego zobaczyc i rozmawiac z nim!
Ale milczy i lyka wszystko co robi iluzoryczne ja.

Skoro pamieć minionych doswiadczen sa zapisywane w glownym cile mentalnym, to informacje powinny być dostepne dla sniacego z realnego zycia? A nie jest tak.
Myslokształty zwiazane z pam,icią, że wujek nie zyje w swiecie fizycznym, nie były dostepne dla osoby sniacej.
Powodem, tego stanu jest prawdopodobnie to, że cialo mentalne glowne zawiera mniejsze mentalne cialka w formie mysloksztrałtów ktore zawieraja jakis kompleks swiadomosci bycia ja. Zachowuje sie tak jak normalna swiadomośc ale zawiera w sobie tylko takie informacje jakie ją zbudowały. 

Sen te powstał, ze wspomnien ale jest pomieszany trochę ze współczesnymi elementami.
To miejsce jest mi znane bardzo dobrze, bo wiele razy odwiedzałęm na przestrzeni lat. Powstało wyniku wspomnień z dzieciństwa.
Moja osobowośc jak zacieta płyta siedzi tam.
Abym mogł do niego dostroic musi powstać impuls w swiecie fizycznym ktory spowoduje, że potem odwiedze to miejsce.
Ciekawe czy to miejsce funkcjonuje wlasnym zyciem poza moja swiadomoscią czy jest zapauzowane kiedy mnie nie ma.
Czy poprostu, mamy tyle kopi siebie, że odwiedzamy je co noc. Na zmianę.

Jestem po lewej stronie pomieszczenia a po prawej lezy wujek i oglada tv.
Patrzę na lewą stronę i widze w scianie otwor wpalony na wysokoścok50cm.
Tak patrzę, w otwor wypalony, że pod rugiej stronie jest podloga przejscie do drugiego pomiweszczenia.
Mentalnie, cos mi tu nie gra. Ale że widze podlogę po drugiewj stronie to juz metalni ewiem że tam jest pokój.
Dalsze pomieszczenie. MOje myslenie staje sie rownoczesnie faktem oraz potwierdzeniem , że tak jest.
Z innej perspektywy mentalnej on tam juz był, to powoduje że nie moge zaprzeczyc i powiedzieć cos tu nie gra tu jest scian betonowa a za nią jest podworze.
Ale tego nie zrobie bo fakty mowią same zasiebie widze przeciez na wlasne oczy że jest tam pomieszczenie.
Tak samo nasza percepcja w swiecie fizycznym wmawia nam rozne bzdety i to samo robi w astralu. Nasze myslokształty oglupiaja nas nie są rozumne dokonca jesli nie ma nad nimi zwierzchnika.


Pytam wujka z czego to sciana zrobiona?
Odpowiada, ze starych belek.
Moj brat wypalił dziure przez przypadek.

Jak można rozmawiać ze zmarłym wujkiem i nie zauważyć tego?
MOja osoba sniaca zachowuje sie tak jakby nie uwarł nigdy. Rozmawia sobie w najlepsze.
TO kolejny dowod na to że to myslkoształty są odrebną mglistym sztucznym tworem wygenerowanym z ciala metalnego i otoczone poczuciem ja ze swiata fizycznego.
Najlepsze jest to , że obserwator snu mysli, że to się dzieje naprawdę i że przezywa to naprawdę.
Obserwator jest uzalezniony od osoby sniacej w ten sposob że bez niego nie moze doswiadczyć snu.
A do tego lyka wszystko co mu powie osoba sniaca i ni ema woli sprzeciwu. A jak cos zacznie podejrzewać to zaraz cos zostanie  wgrane i uspi czujnośc.
Tak jak w realnym swiecie percepcja z cialem wmawia nam, że swiat fizyczny jest prawdziwy a astralny to wytwor naszego mozgu.

Wczorajszy sen z kobieta z butami na statku gdzie on się odbył?
Wchodze w obserwatora snu i co ?
Zarwno ten sen i tamten nie maja wspolnego miejsca poza tym, że wydarzyły się w astralu.
Ich mentalne ja powoduje, że nie wiedzą o sobie nawzajem.
Aspekty osobowości ograniczają nas. 
IM bardziej trzymamy się jakiegos wariatu nas tym bardziej wierzymy w niego w astralu.


MOj aspekt osobowosci zdaje sobie sprawę, że istnije swiat astralny i jest dzilony ze swiatem rownolegle z astralnym.
Ale ten myslokształt nie ma wyrazu w swiecie astralnym.
Jest slaby w porownaniu do juz wytworzonych przez cale zycie.
Choć starsi bracia dominują moje zycie senne to i tak miesza nowy aspekt w tym wszystkim. 
Stare myslokształy proboja wmawiać mi, że to moje doswiadczenia i chca abym je dalej pielegnował a nowy kaze mi zwracac uwagę na cos innego. Dlaczego widze tak samo jak w realnym swiecie? Dlaczego nie czuje ciAŁA,  dlaczego nie  odrozniam swiatow, dlaczego obserwator snu nie znika a sceny znikaja? itd.

Czy obserwator osoby sniacej wie o tym, że to był astral?
Czy obserwator snu miał wolna wole negowania scen?
Czy obserwator osoby sniacej w  jaki kolwiek był tkniety przez mysli emocje i doznania i przekonania jego?
Czy obserwator astralnego ZYCIA MYSLOKSZTAŁTOW oraz zycia myslokształtów ze swiata fizyczengo wplywaja na niego w jaki kolwiek sposob?
Czy sceneria astralna i fizyczna wpływa na myslokształty?
Na ich myslenie, zachowanie oraz postepowanie?
Co utrzymuje przy zyciu moje osobowosci lub myslokształy?
Skąd biorą energię aby dalej zyć i trwać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Budzę sie rano i co?
Moj umysł, zaczyna przygladać się scenom, historiom, i obserwować sceny z dystansu.
Wydzielając w nich osobę śniąca z którą się utożsamiam.
Ale zlokalizować kto jest widzem nie idzie . 
Nie moge go ubrać w sztę jak to się ma do cial z kotrych sie skladam.
Emocje mysli, doznania percepcja jest mozliwa w cos upakowac i nawać konkretnie.
Ale tego co jest swiadome osobowosci nie idzie tak latwo.

BYłem w swiecie astralnym i pojawiały sie rozne sceny.
W roznych scenach co innego dominowało.
Sceneria była bardzo niestabilna, w tym sensie, że były dodatki ktore zniesmaczyły mi miejsca.
Mam lokacje gdzie, był standardowy schemat budynkow.
A dzisiaj w tym budynku jakby b←ła siłownia i murzyn ktory kiedys był alkoholikiem a teraz wyszedł z tego. Pokazywał mi ćwiczenia, ale nie chciałem powtarzać, tłumacząc się że bolą mnie plecy.
Teraz to miejsce zle mi się kojarzy po przebudzeniu.
Dlaczego? Bo jakas cześć mnie nie toleruje takich zmian. Jest przyzyczajona do pewnych zmian ale nie do takich.
To jakby do starego domu, wrzucić ze sklejki szafki albo plastikowe krzesła.


Co ciekawe, moja osoba ze swiata fizycznego jakby zobaczyła ten budynek odrazu powiedziałaby że to nie mozliwe aby istnial bo został dawno temu rozebrany i zaczałebym, robic TR aby upewnic czy aby to nie astral Oraz bym się przygladał swojemu cialu jakie ono jest. Czy ma ubranie, serce czy bije, czy mam paznokcie itd.

Ale jak utozsamiam z osoba z astrala to ni groma.
Widzi budynek i duze niezgodnosci i nic.
Zchowuje sie jakby nic dziwnego nie działo.
Nawet widzenie murzyna na zywo nie robi na nim wrazenia.
Nawet zaproponowałem murzynowi silowanie na rekę.
Murzyna spotkac w realnym swiecie i wejsc w taki kontak to nie mozliwe praktycznie.
Ale mam juz pomysła. Że kiedy zobaczę murzyna to wykonam TR ABY UPEWNIC SIĘ CZY TO NIE OBY ASTRAL.
POmysleć, że w tym samym czasie istnieje swiat fizyczny, ludzie pracuja, spią, morduja się nawzajem, kochaja sie, modlą sie, zamartwiają się, ciesza sie. Nudzą sie, tworzą toksyczne relacje.
A moja sniaca osoba wolna jest od tego. Nie wie że istniej taki swiat.
Stojac obok niej mogę wydzielić dwa swiaty ale bedą w niej kiedy doswiadcza w danym momencie nie idzie.
Ona jest jak wgrany program. Zawiera tylko takie informacje jakie są jej w danej chwili potrzebne.
Wiedza czy to jest swiat fizyczny czy astralny do czego jej to potrzebe w tej chwili?
Ona ma poroblem, jak wywinąc się z tej sytuacji, jak wyjsć z obronną reka.

Wychodząc z domu z c.f co się mi rzuca w oczy ?
Cialo jest masywne i ma konkretne czesci.
a sceneria jest bardziej realna w doznania. Czuć roznice powietrza na skurze, Drzewa maja oddzielną strukturę w kontraście do innych, rzeczy znajdujących w kolo.
Wszystko ma swoją odrebną rzeczywistośc.
A dzisiaj w astralu nie b←ło tak fajnie.
Sceny były wyrazne ale ni emiały tej glebi jak to ma real.

BYły plaskie. Widziałem np butle gazowe niebiskie kilkanascie sztuk na mojej posesji i co były bardzo prawdziwe ale nie miały tego czegos, brakowało im odrebnosci. 
Sny wygladały jak ogladanie filmu na tv. 
Teraz to moj aspekt krytki wychwała swiat fizyczny a astralny poniża.
Teraz patrzać na rozne przedmioty to moja uwaga skupia sie pojedynczych przedmiotach jakie one mają swoją glebię i są odrebne w stosunku do siebie. 
MIedzy czasie porownuje to do snow w pewien sposob osmieszając astralne sny tym jakie są malo realistyczne.
Oczywiscie stanie sie to cos takiego, że przyjdzie noc i bedę mowił na odwrot.


Kazdy sen jaki miałem tej noc w zaden sposb nie pozstawił sladu mentalnego w nastepnych snach. 
Tak się zachowuje jak w stosunku do istnienia swiata fizycznego ktory dla niego nie istnieje. Choc przebywa w nim 14 godzin w ciagu dnia.
Co ciekawe jak cos przezyję w c.f jakies emocje to trzymają mnie dlugo i nawet jak opuszę dom i znajde się w miescie to one towarzyszą mi. A swiecie astralnym, przezywam emocje a potem ciach w innym snie i zajmuje się innymi emocjami one są teraz wazne.
Szkoda że w swiecie fizycznym, ni emoge tak latwo porzucać swoje aspekty i byc wolnym. I zając tym co mam zając nie trzyumając w glowie pobocznego myslenia.


Czy cialo fizyczne jest mi potrzebe do odwiedzania swiata astralnego?
Czy emocje powstają wcile fizycznym?
Czy myslenie powstaje w cile fizycznym?
Czy doznia realnosci swiata powstaja w ciele fizycznym czy eterycznym?

Czy c.f ma swiadomośc tego że spi w lozku?
Czy c.f ma kontrolę nad osoba sniącą?
Czy c.f moze uswiadomić osobę sniącą że to astral?

Czy cialo fizyczne może niszczyć albo zabić cialo astralne mentalne lub eteryczne?
Czy cialo astralne mentalne, eteryczne moze zabić cialo fizyczne?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wczoraj tak gardziłem astralem, że jest plytki malo realny w stosunku do swiata fizycznego.
A dzisiaj po przebudzeniu to balem się swiata astralnego moj aspekt zwiazany z przekonaniami  wchłoniętymi z poprzednich lat za czasow dziecka w formie religii, filmow oraz dokumetalnych filmow zrobiły przez moment cienkiego bolka ze mnie. 
POmysleć niby mam wiedze ogarniam co i jak mniej wiecej. A tu takie owładniecie prymitywne?
A jak umrę naprawdę to co to bedzie ze mną? Gdzie ucieknę?
Jak juz cila fizycznego nie bede miał. Gdzie znajdę ostoje aby upokoić sie? wyciszyc emocje ogarnąc trzezwosc myslenia?

Wczoraj mozna powiedzieć jakbym wiedział co się stanie.
Sam siebie wykorzystałem do sprowokowania  siebie aby nauczyć się czegos nowego.
To wygladało tak. Wczorajsze sny sprowaokowały aspekt ktory mam wytworzony przez sny.
POlega na gardzeniu swiatem astralnym, ponizaniu jego.
Jaki jest plytki niestabilny oraz fikcyjny.
Moja wieksza cześc wiedziła o tym, wiec wykorzystała go jako naped do skupiania uwagi na cile eterycznym oraz skupianiu uwagi w swiecie fizycznym do zawieszania uwagi na rzeczach i przedmiotach.
Polegało to na przygladaniu się na nim i widzeniu, że jest czyms odrebnym w przestrzeni i wstosunku do innych rzeczy. Miedzy czasie porownywałem scenerie ze snu z jakims obiektem np; butla z gazem.
Potem pojawiała sie mysł, że to dzieki cialu eterycznemu moge to to widzieć gdyż za odczucia bycia w cile fizycznym ono odpowiada.

Ogolnie tej nocy sny to były tak przyziemne, że szok. MIle wrazenie zrobiły.
Wyrozniały się niektore sceny tym, że były wolne od pospiechu i narzuconych emocji ktore, zazwyczaj zabieraja mi wole spokojnego i normalnego funkcjonowania bez wewnetrzego przymusu.
JUz tu zaraz tam.


Niestety obudziłem się, w strachu, lekiem oraz szybkim bijącym sercem oraz przyspieszonym oddechem.
Powodem tego było cialo eteryczne. Tak mnie uziemiło oraz przyciagneło z nim zwiazane myslokształty, że nie miałem skleroze astralno mentalną.
Nie potrafiłem oddzielić się od ciAŁA ETERYCZNEGO.
Powodowało, że nie miałem pamieci, ż emogę się oddzielić od  strachu, emocji czy mentalnego syfu w formie przekonan.

Patrzać z dystansu na ciałą, to cialo eteryczne jest dla mnie najbardziej nie lubiane z jednej strony.
Bo ono ogranicza mnie cholernie. Nie mogę nieswiadomie rozczepic sie i unikać mocnych emocji.
Jak snie astralnym i mentalnym to czuje sie jak ryba w wodzie. Jak są zagrozenia to rozczepiam sie i mogę z dystansu obsrwować lub wchodzić w rozne kombinacje emocjano myslowe.

A lek wynika z tego że ciało eteryczne, ma wlasciwosci oddziaływania na ciało fizyczne.
Mozna je nim naprawic i wzmacniać.
KIedys zadałem pytanie.
Chcę doswiadczyć to cialo eteryczne.
I bum. We snie dostaje uderzony w ciało i budzę się w tym samym miejscu odczułem ból.
Od tamtej pory wiedziałem, juz wiedziałem, że istnieje.
Teraz sobie tak myslę.
KIedyś miałem wykorzystać, rozdzielanie ciał do wojen ze swietymi oraz sztanami bo wiedziałem, że moge uciekać w inne ciała i nic mi nie zrobią. Ale jak zostałem zabrany rejony bardzo ciezkiej demonicznej energii gdzie momentami dostowałem polaczenie z ciałem astranym, to poczułem ogrom ich  mocy. 
To wygladało jak zblizanie magnesu do metalu. Im blizej metalu czujemy przyciaganie mocniejsze.
Tu  b←ło podobnie. Były ogromne poklady zła.
To spowodowąło, że zrezygnowałem. 
Nawet moja zdolnosc rozdzielania od ciał nie dawała mi odwagi aby pociagnać ten temat. 
Bo jak sobie pomyslałem, że i co z tego że ucieknę w metalne i porzuce astralne oni mogą wpłynąc na moje eteryczne i spowodować np; wylew albo raka i co ja zrobię w tedy? Ta mysl, spowodowała że siadłęm na dupe i nie czepiam się nikogo dla zabawy lub zachcianek.


Moja poszerzona swiadomośc czyli aspekty wieksze od tych z dziennego umysłu zostąły gwałtownie wypchnięte.Przez co straciłem,  ogrom pamieci.
Nwet nie potrfie okresic przyczyny snow oraz lokalizację snow.
Ale była scena ktora wryła mi sie w pamieć.
mozna powiedziec jest podsumowaniem tej nocy.
Mysli i slowa.
Czesc moich a czesć mnicha.
Mysli, intencja,pragnienia, instykt natury-przyrody.


To sie odnosi do naszych ciał.
One są czymś żywym na swoj sopsob.
W konfrontacji ze świadomością rozwijają się i jednocześnie my rozwijamy.
Jestemy w jakims polaczeniu.
One dają nam mozliwośc doswidczenia ale zarazem  wkrecają w nas w iluzje i zabierają wolność
Ale jednoczesnie dają wolnośc.

Sen. 
Scena koncowa.
Jestem w fabryce. Są jakie sowady ktore są niszczone przez praconikow bo szkodzą.
One szkodziły ludziom a teraz pod powiekszeniem robia co innego. Pomagaja nam.
Zjadają inne owady. To jest zdumiewające! ktos powiedział.
Patrzę na podlogę a po lewej stronie siedzi mnich ktory mowił mysl intencja instykt natury, pragnienia nie wiem ktore to były moje slowa ale nie wazne.
Jego ciało zamieniło sie w skupisko owadow i szata opadła na podloge.
MyslOwady musiały sie zmienić, aby mogły przetrawiać.

Cholera to nie koncowa scena ta bedzie koncowa.
Jestem w domu ale jest nakladka innego pomieszczenia.
Mały stworek schował się miedy sciane.
Kobieta stała przed scianą.
Ja z tyłu mam pret jakby magiczny.
Pilnuje aby jej nic sie nie stało.
Z dystansu utrzymuje uwagę.
Ale nie wiem kiedy to cos wyszło i chyba opentało kobietę.
Sena ulega zmianie.
POmieszczenie to samo ale postać inna.
Jest podobny do malekina jakie to są na wystwach z ubraniami. MIał jego cechy ale nie był nim.
Wale go tym przedmiotem magicznym, ale cos mi mowi, że to na niego nie działa. 
On jest z innej materii.
Uderzam w oko i po glowie.
A ten dziad nic nawet zadnych zniekształceń.
Palka odbija się od niego nie robiąc mu krzywdy.
Kątem oka uwagi zauwazyłem, że jest nie jest do poknonania.
Ucieklem. Zamknąłem drzwi za soba i zaprałem plecami.
I budzę wystraszony.
Pierwsze wrazenie to malekin nie dowierzałem, że może swą realnosćią wzbudzić taki szok lek strach we mnie. 
Druga sprawa to uwiezienie w ciele eterycznym. Nie moznośc odzilenia i patrzenia z dystansu na doswiadczenie.
Takie polaczenie to najgorsze jakie moze byc. Utkwić na niskim poziomie astrale gdzie moje zdolnosci są ograniczone jak do zycia w cile fizycznym.
No dobra a czy obserwator tej sceny był też zlekniety?
A czy obserwator w cile fizycznym też był wystraszony jak ciało i umysł i emocje?


Czy cialo fizyczne było obsrwatorem jak moje cialo eteryczne biło tego malekina?
Czy cialo eteryczne zdawało sobie, że ma teraz cialo eteryczne a nie fizyczne?
Czy cialo astralne zdawało sobie, że jest owladniete przez cialo eteryczne?
Czy cialo mentalne zdawało sobie, że jest teraz owladniete przez cialo astralne i eteryczne?
Czy cialo przyczynowe zdawało sobie sprawę, że stracił kontrolę nad cialami i utożsamia sie z nimi myslać że to sam robi?
Nie.
Czy  malekin i osoba moja sniaca z ktorą utożsamiam się, zdaja sobie sprawę co robią i w jakim celu i w jakiej przestrzeni?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Tak czasem sie zastanawiam, dlaczego nie jestesmy swiadomi w swiecie astralnym.
Jak jestem w swiecie astralnym, to nie moge mysleć analizować, oraz porownywać jakie uzywam teraz cała.
Albo bedąc w zamosciu przywolać miejsce ze swiata fizycznego i robić analizy ciał i otoczenia. POszukująć roznić. 

Stworzyłem, pewnien obraz uproszczony bo nie mogłem nic lepszego wymysleć i nawet kupy sie trzymał.
Myslałem, że ja ze swiata astralnego ktorego go używam jest czyms innym w stosunku do osoby ze swiata fizycznego. Ale cos mi tu nie grało tak przygladając z dystansu. Coś mi uciekało uwadze.

Ja osobowe na jawie to jest to samo co we snie.
Moje osobowe ja na jawie sklada się z wielu czesci ktore pracuja w tle i utrzymuja moja dzienną swiadomość w ryzach. W zaleznosci co robimy i czym zajmujemy są one wymieniane lub dominuja nad innymi spychając na bocznicę. Duzy udził w tym mechanizmie spełnia poczucie ja z ktorym sie utozsamiamy.

Co jest interesujące, kiedy cos nas pochlonie bardzo to zapominamy o tym, że mamy rodzinę, pracę albo jakis problem. To na jakis czas zapominamy o tym , że mamy to.
TRawa to moze kilka chwil ale tak jest.
W swiecie astralnym to bardziej jest widoczne i rozgraniczone. Bo w snach mam zazwyczaj, że jakis aspekt lub myslokształ zawiera pewne informacje danego problemu lub emocji i kreci się osoba wokoł niej. Chyba, że pojawi się jakis obraz mysl ktory przykuje moją uwaŋe i spowoduje jaky sekundowe skupienie wyniku czego zostaną naswietlone czesci ktore rezonują z nimi. CO skutkuje powstaniem kolejnego snu.
Wydaje mi sie, że nasze nasze niektóre czesci osobowe potrzebują naszej uwagi aby odżywiać i kontynuować swoje istnienie. Czy to jest złe?
Raczej dobre  o ile te aspekty są dobre wypełnione miloscią radoscią spokojem.
Gorzej jak zawierają zlośc, egoizm i zrządzenie.

Skan mozgu pokazuje jakie czesci osobowe są aktywne.
Choć myslimy, że ta aktywnośc wynika z aktywności tych części to nie prawda.
Pragnienie lub myślenie pojawia się w ciałach niefizycznych ktore maja swoje polaczenia w mozgu i one sie dlatego aktywują. Choc wielu znawcow mowi to mozg lub ukladwspolczulny powoduje, że powstają w nas zachowania albo emocje bo są zapisane w nich. Chore to dla mnie. Informacje są zapisane w cile mentalnym w formie wspomnien jako myslokształty ktore aktywuja sie przez skupienie uwagi na nich co powoduje rekacje domina. 
Ciała laczą się tworząc pewną aktywnośc. 
Ktora manifestuje sie w cile fizycznym konkretnym mysleniem, emocjami i zachowaniem. 

Mowią znawcy, że skanując mozg mozna przewidzieć jaki stan ma swiadomosci?
Czy to prawda tak ale nie do końca. 
Ogolnikowo mozna okreslić jakie odczuwamy emocje na podstawie statystek.
Ale mozna sie przejechać na nich.
Sam, obserwując soje ciałą i szufladkując czasem blednie a czasem dobrze wytworzyłem pewnien schemat przewidywan u siebie i u ludzi ktorych znam.
Nie powodzenia wynikaja, ż enie znam wlasnej struktury umysłu tak gleboko, że czasem cos wypłynie z glębin podswiadomosci ktore nie wiem, że istnieją nawet i sabotują moze przewidywania, choc  w wileu przypadkach potwierdzały moje przepuszczenia. 
Pomysleć, jeden czynnik moze zmienić caly tor myslenia i zachowania.
Co tu sie dziwić przecież nie kontrolujemy samych siebie i nie jestesmy swiadomi. Tylko nam sie wydaje , że jestesmy swiadomi.
Bo jakbysmy byli swiadomi snow to tez bysmy byli swiadomi na jawie.
To, że odzyskujemy swiadomość w snach  to wynika z pobudzenia jakiegos  myslokształtu ktory jest odpowiedzialny za taki stan przytomnosci osoby śniącej.

Plat czolowy podczas snu ogolnie jest wylączony.
Dlaczego?
Podejrzewam, że ma to związek utratą jakieś części nas.
Ktora powoduje, że jestemy myslacymi i swiadomymi swiata fizycznego.
Tylko jest pytanie.
Czy jest to zwiazane z tym, że myslokształty wszystkie skupiaja się w cile fizycznym i powodują naszą dzienną swiadomośc.
Czy one są sciagane przez powrot jakieś wiekszej swiadomej czesci ktore swym magnetyzmem scala je do kupy.
A w snach opuszcza je pozwalającim robic swoje dzialania poza nią a nam objawiaja sie jako sny?
Mam swiaDOMOŚC DZIENNMĄ w cile fizycznytm a swiecie astralnym mam inna czyż to nie jest fascynujące?


Wczorajszy koszmar z malekinem odbył sie 03 wnocy.
Nie wiedziałem o tym.
Ale cos mnie tkneło, żebym sprawdził godzinę.
Bo juz wile razy tak b←ło, że dziwne rzeczy to zazwyczaj dzieją sie w tej godzinie.
Obe , falszywe przebudzenia, jakies koszmary senne.
Co ciekawe znajomi ktorzy nie mają zileonego pojecia o astrlu  potwierdzją też czaem godzine kiedy ich pytam.
Mją dziwaczne sny albo jakies zwidy.

Od godziny 03 W nocy juz nie spałem.
CCialo astralne z polączeniu z mnentalnym tak wzbudziło eteryczne , że w ciele fizycznym został aktywowane cialo migdałowate oraz wspolczulny uklad nerwowy powodują strach lek.
No dobra odczuwałem lek i strach ale gdzie powstał ?W cile?
Zanim powstały w cile to pierwsze rozwijały sie w astralu a na koniec skutki to obserwujemy w cile.
Choc moze wydawac wielu , że w cile powstają nasze stany emocjonalne i myslowe.
Bo wchodzimy w interakcje z otoczeniem i ludzmi i oni wywołuja w nas te stany.
A  co powodują nasze stany kiedy nie mamy ciła fizycznego i jestesmy w astralu?


Jest gdzies 10 rano wrociłem z miasta.
Co sprzykuło moja uwagę.
Pojawia się mysl- Teraz ten sen dla mojego umysłu jest smieszny wogle nie boi się.
Patrzy na niego jak coś nieralnego i plaskiego.
Mowi jak mogłem sie bać w tamtym czasie. To smieszne jak mogłem ulec takim myslom i emocjom.
Miedzy czasie pojawił plan tego wytłumaczenia. 
Miedzy innymi ten wpis jest tego wyjaśnieniem.
Ale nie do końca.  
Są inne jeszcze inne punkty widzenia ale nie moge tego zebrac do kupy za malo doswiadczen aby ubrac w mysli konkretne i sparowac z ciałami. 

Dzisiaj sniłem o tym , że byłem u kolezanki na działace.
Dlaczego miałem ten sen?
Ostatnio zauwazyłem, że nie sni mi się wogle to miejsce.
To jest speceficzne skupienie uwagi zamyslenie sie. 
JU zni eraz lapie sie na tym, że kiedy wpadam jakby sekundowe zamyslenie to potem mam sen z tym zwiazany.
Drugim powodem było, że juz dawno byłem,  i aspekty zwiazane z odwiedzaniem tego miejsca  chcieliby odwiedzić i wzmocnic się. Fakt, że ciało fizyczne nie odwiedza tego miejsca to musza jakoś sprowokować mnie do działania aby sie nakarmili.
Innym to zaległe obowiązki, ktore mam tam wykonać choć przez brak czasu nie robie tego. 
Co powuduje wewnetrzyny przymus jakis czesci mnie ktore mowią trzeba w koncu pojśc.
I Pomysleć ile to zmiennych jest ktore moga spowodowac powstanie snu.
A jakbym miał wybrać jeden to nie mam faworyta. 
Zaraz była by licytacja mentalna i filozofowanie.
A to droga bez konca. Lepiej skupic na kilku obcjach i tak pozostawic.

Noc ogolnie kiepska była, wiem, że to ma zwiazek z tym koszmarem. 
To raczej specjalne.
Bo juz nie raz mam tak, że jak cos nowego odkryje to potem mam kiepską  pamieć snow.
Pewnie dlatego abym szybko nie porzuciłe tematu  i poleciał w nastepny.
Jak to umnie bywa. 
Cos mi się przyśni cos zaczepi moją uwagę i zawieszam sie na obrazie lub scenie. 
I juz jest rozkmina  dlaczego tak jest.

Czy cialo fizyczne jest wstanie wytworzyć strach lek  sam w sobie bez ciał fizycznych?
Czy cialo fizyczne jest wstanie mysleć bez ciala mentalnego?
Czy cialo fizyczne jest wstanie rozpoznac samo siebie bez ciał?
Czy cialo fizyczne ma kontrole nad cialami  niefizycznymi?

Czy moja sniaca osoba wiece co kolwiek o swiecie fizycznym, kiedy była na dzialce w swiecie astralnym?>
Kto jest obserwatorem swiata astralnego i osoby sniacej. 
Dlaczego obserwator nie ma woli aby przejąc kontroli nad osoba śniącą?
Dlaczego obserwator snu nie uświadamia sobie że cos tu nie gra z tą rzeczywistością?

Dlaczego obserwator zycia fizycznego nie jest tak laty do wykrycia niz w świecie astralnym?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Bedąc w cile fizycznym moj umysł rozpoznaje, że istnieje swiat astralny i mentalny.
Robi analizy i porownywania.
.
Moja swiadomośc dzienna zdaje sobie sprawę, że istnieje w tej chwili na wielu poziomach ktore umozyliwją mi sprawnie funkcjonować i dzialać.
Ale w żaden sposob nie pozwalają od siebie sprawiać, że staje sie bardziej świadomy.
Nie zmuszją do zastanowienia sie skad biorą czym są.
Tak samo z mysalami. 
One czego nas uczą? to wmawiania nam że jestesmy nimi i są nami. 
Stanowią naszą istotę i swiadomośc.
Gdyby nie cierpienie polączone z wrodzoną ciekawoscią to nie doszedłbym do tego miejsca w ktorym teraz jestem.

To poczucie zakorzenione od dziecka do poznych lat w formie Swiat fizyczny jest czyms realnym oddzielnym odemnie. I że jestem kims odrębnym w stosunku od innych ludzi i do swiata powoduje, powstanie glebokiego automatu w formie nieświadomych snów.   

Dlatego, w czasie snow  wierzymy, że to się dzieje naprawdę.
KIedy jestem w astralu bez cila fizycznego utozsamiam się z jakimiś fragmentami osobowosci ktore mją  zapamietane i narzucanie mi przekonania, że to jest prawdziwe doswiadczenie.
Budynki, przedmioty osoby są czymś innym w stosunku do mnie.
Maja niezalezną egzystencję. Podlegam prawom fizycznym.

Zatrzymującsen, i stojąc obok siebie moja sceneria jest zrobiona wlaczenie z osoba sniącą z tej samej energii co swiat go otaca.
Tak samo jest w swiecie fizycznym.
 Cialo fizyczne ktore widzę jest zrobione z tej samej energii ale z duza gęściejszą.
Imyslimy, że jestemy czyms innym w stosunku do wszystkiego.

Dla mojej osoby sniacej astralnej nie istnieje mysl, lub zaduma, że jest swiat rownoległy ktory funkcjonuje sobie w najlepsze. A moje ciało fizyczne lezy sobie w łozku.
Dla ludzi w swiecie fizycznym, nie ma zadnego znaczenia a ni dla swiata fizycznego, że nie ma mnie.
MOja osoba wogle nie teskni za swiatem fizycznym ani za cialem fizycznym. Dla niego jest wazne gruszki, dziura w fundamencie czy kolezanka z ktorą ma lekkie nie porozumienia. To jest sens jego zycia.
NIe wazne, że gruszka juz nie istnieje, że dom nie ma juz tej sciany i tego fundamentu, oraz że kolezanka jest zagranicą i nie mamy kontaktu miesiąc.



Czy cialo fizyczne jest mi potrzebne abym mogł odwiedzać swiat astralny?
Nie.
Czy cialo fizyczne samo od siebie moze mnie uswiadomośc, że swiat astralny jest prawdziwy?
Czy cialo fizyczne moze analizować, mysleć i odczuwać emocje?
Nie. 
To wszystko zachodzi w ciele astralnym i mentalnym ktore przekazuja te dane do cila eterycznego a potem do fizycznego. Oraz działa to w drugą stronę. CCiało fizyczne oraz emocje mysli nasze i cudze oraz swiat fizyczny moga wpływać i kształtować nasze czesci doprowadzając je do skostnienia do takiego stopnia, że nawet jak usłyszymy prawdę to nie uwierzymy a jak cos załapiem to po jakims czasie wymiekniemy i w rocimy do starych nawykow.


Gdyby cialo i umysł wytworzony byłby w cile to jak jego zmysły się wygaszaja to nie powinnismy byc aktywni w nocy. 
Dalej nasze aspekty dzialają.
Otroczenie mysli  emocje nie pochodzą ze swiata fizycznego ale robia to samo co swiadomosci dziennej podtrzymują poczucie ja.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wieczorem, moje cialo fizyczne zasnęło.
MOja percepcja uległa zmianie. Straciłem kontakt odczuwania ciala i  widzenia cila jak w realnym fizycznym swiecie.
Choc ma duze ubytki- brak wyróżnienia w co jestem ubrany. 
Czy mam skarepety, jakie buty czy widzenie swoich rąk. PO czym chodzą moje stopy.
Ale na jakims poziomie mam przekonanie, ż epsiadam te pakunki choc są bardzo spalszczone i nie widoczne.
Jedynie jak skupie uwagę wynikającą z analizy tego jak rozpamietuje sen to nastepnym razem, jakas czesć ciala ulegnie odzworowaniu w takim stopniu jak prawdziwe.

BYłem calą noc poza cialem i żyłem w swiecie astralnym.
Cial niefizyczne tkały za pomocą myslokształtow, osbowoscią, ego, podsiadomoscią lub wewnętrznym dzieckiem sny.
To nie materia sama w sobie tka sny lecz połączenie swiadomosci czyli obserwatora z materia astralna i mentalna oraz eteryczną, powoduje powstawanie czegoś odrębnego i żywego i niby świadomego z ktorym utozsamiamy się myslać ze tym jesteśmy w swej esencji.

Byłem, w ameryce, byłem w zamosciu.
Osoba sniaca nawet nie zdziwila się tym faktem.
To jest niedorzeczne, ja W USA? To cud nad wislą by musiał stać.
W zamosciu jako tako idzie zaakceptować.
Ale też powinien wlaczyć się wewnetrzny  krytyk i powiedzieć.
To nie mozliwe, abym był w zamosciu  i widział jak rozbieraja centrum handlowe i przynosza stare elementy starego dworca PKS I montują.
MOja uwaga wyostrzyła się bo cos mi tu nie pasowało, ale pojawiły mysli tlumaczące dlaczego  tak jest. 
POsluchałem wypowiedzi i zakceptowałęm bo logicznie brzmiała.
I poszedłęm dalej snic na autopilocie.

Patrzać i przygladając mojej osobie sniacej nie wazne w ktorym kolwiek snie.
Była taka sama w tym sensie, że wierzy że jest kims odrebnym w stosunku do innych.
Z jej perspektywy to prawda ale jak popatrzę juz z pozycji c.f. to moja osoba sniaca jest zrobiona z tego samego co inni i swiat fizyczny.
Ludzie mieszkający nie wszyscy też myśleli, że są kims odrebnym niż moja osoba sniąca. 
Ich myslenie, zachowywania i emocje niczym nie rozniły od mojej osoby sniĄCEJ.

Osoby znajdujące si ena przystanku w zamosciu wogle nie zadwały sobie sprawy, że to jest swiat astralny zachowywali sie jak typowo zachowuja sie ludzie na przystankach. Ciekawe czy ktorys z nich miał mysli, że to nie ralny swiat ale nie wychylał sie tym aby powiedzieć wszystkim tylko trzymał to w umysle?

Dla nich i jak dla mnie ta rzeczywistośc była tym co naprawdę istnieje. 
Choć obok za percepcją tej rzeczwistosci utkanej z materii astralno mentalno, eterycznej istnieje inny swiat zwany fizycznym.

Tak samo bedąc w swiecie fizycznym, posiadając cialo fizyczne, 
Moja percepcja i doznania psychiczno- fizyczne zaslaniają tamten świat.
Wmawiając obserwatorowi, że to jest prawdziwy swiat.
Emocje i mysli CIALO to tym czym jestem NAPRAWDĘ.

Sny się zmienjają, a obserwator dalej jest taki sam.
Skoro obserwator jest stworzony z cial to dlaczego nie ulega zmianom jak powstaje nowa scena?
Wszystko moze ulec zmianie cialo mysli emocje i sposob myslenia.
Ale ten co jest swiadomy, żywym obserwatorem osoby sniacej nie ulega jakim kolwiek zmianom.
Zauwzyłem, że jak jestem mocno pochłonięty przez emocje i myśli i nieprzyjemne sytuacje wywołujące lek, strach lub inne stany. 
To Obserwator jest ciezki do odróżnienia. Materia astralno mentalna zagłusza odróżnienie. 
Chyba, że rozdzile sie to wtedy latwo jest nie zgubić go.
Tu są mysli a tam emocje a kto jest świadomy obu stanów?
 Ale jak połotno jest stabilne i utkane konkretnie to obserwator staje się nim na powaznie i nie widzi nic innego jak miec przekonanie ze tym jest.


Mam cialo fizyczne ale nie jestem cialem fizycznym.
Widzę i czuję swoje cialo fizyczne.
Ale kiedy jestem w astralu to widzę i czuje i pamietam, że mam cialo fizyczne?
Nie? 
Bo to coj est widziane i czute nie jest prawdziwym widzącym. 
Gdyby tak b←ło, to bym był czuł i widział…cialo kiedy spało i do tego bym był swiadomy jego w czasie snu.
MOje cialo fizyczne musi jesć, moze być glodne albo najedzone albo zdrowe lub chore, ciezkie albo lekkie, spokojne albo pobudzone.
Ale to nie ma nic wspolnego z moim wenetrznym JA ze swiadkiem.
Bo gdy tak było to w czasie zycia astralnego powinienem doswiadczać tez glodu, choroby, zimna, gorąca, ciezkosci!
Ale tak nie jest.
A zeby to doswiadczyc to musze przegladać sny i prownywać moje ciała fizyczne i astralne.
Wtedy zauwazam,że chodze ale nie czuje podloza, albo nie widze swoich butow, albo trzymam telefon ale nie moge stwierdzić czy naprawdę trzymałem telefon. Jedząc cos nie czujesmaku tak jak w realnym swiecie. Patrzac w lustro nie widze calej twarzy. Albo szczotkuję zeby ale nie jest to takie ralne i widziane jak w cile fizyczynym.
Takie skupienie uwagi i cheć doswiadczenia w takim poziomie jak w fizycznym swiecie powoduje , że doswiadczam tego.
To oznacza, że cialo fizyczne nie jest tworcą kreatorem moich doswiadczen.
Tylko Swadomośc oraz myslkokształty ktore tkają pod wpływem intencji czy pragnienia dane doswiadczenie.

Czy cialo astralne moje wie o tym, że istnieje swiat fizyczny w trakcie snu?
Nie. 
Czy cialo fizyczne wie o tym, że istnieje miedzy czasie swiat astralny kiedy jestem w cile fizycznym?
Nie.
To co wie o tym znajduje sie poza swiatem fizycznym jakis aspekt.
W czasie snu ten aspekt jest nie obecny albo ulega modyfikacji.
Na jawie plat czolowy jest aktywny w czasie snu nie jest to oznacza, że jakiś aspekt opuszcza cialo fizyczne i nie bierze udziału czasie snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wracając do ciala fizycznego i ogladając tamten swiat pod zamknietymi oczami to wygladał jak żywy trwało to kilka chwil. Ten przeskok został wychwyciny przez moj aspekt wiekszy mentalny.
Moja uwaga to wykryła ale to. Odsuwając sie na bok od umysłu zaczęła analizować, ale za krotko to trwało.
Nie zdążyłem do konca , za pomocą mysl0- obrazow stworzyc wytłumaczenie dlaczego tak jest.
Zrozumiałem, że to się dzieje dlatego tak, że aspekty ktore tworzą dane doswiadczenie ulegają odlaczeniu  przez to, że jestem teraz w swiecie fizycznym. I juz nie widzisz go tak żywym jak swiat fizyczny.
Te aspekty ktore tworzą sen maja iluzje ograniczania i wmawiania nam, że to co sie teraz dzieje jest prawdziwe i nic poza tym nie istnieje realniejszego. 
To samo robią nasze aspekty w cile fizycznym, przekonowuja nas,  do pewnych przekonan, wierzen i ograniczen. Zamykają w jednej rzeczywistosci.

Sen został podzielony na kliszę filmową. 
Dla umysłu w ktorym jest aspekt odpowiadający za zapisywanie snow w formie jakies historii sennej nie działa. 
Scena z przejsciem dla piszych- patrząc na niego ostrzega mnie abym uwarzał w realnym swiecie na pieszych przez kilka dni.

Scena w ktorej zmienia mi się nastrój kiedy do auta wsiada sąsiad.
Sen pokazuje, jak inna osoba moze wpływać na nasz nastruj kiedy utożsamiamy się z własnymi aspektami osobowości po uszy. 

Scena kiedy mam na ramieniu, ukucie po komarze. Drapię po ramieniu i kiedy spoglądnę na prawę ramie to widzę otwartą rane i  jakąs bruzdę przy niej. To było tak realne jak w cile fizycznym. Scena pokazuje, że jak stwierdzam, że cialo astralne nie moze być tak realne jak cialo fizyczne to sie mylisz.

Ciekawostka;
Jak się obudziłem, bedąc jeszcze pod wpływem szerszej swiadomosci to mowiłem, że po lewj stronie był pryszcz i rana. Ale kiedy umysłem z c.f go analizowałem to był po prawej stronie. Jakbym opisywał sen spontanicznie jak leci to bym pisał że po lewj  a jak osobowego umysłu to byłoby po prawej stronie.

Dlaczego tak się działo. Bo jak sen rozpamietywałem z pozycji obserwatora to było po lewej bo osoba sniaca znajdowała sie przed nim twarz-twarz. A jak rozpamiętywałem z pozycji osoby sniacej to było po prawej.

Scena z dziewczyna ktora sprzedawała w sklepiku osiedlowym. Czekając na sasiada postanowiłem cos kupic.
Nawiazała sie rozmowa ktora juz podchodziła pod porządanie. Na koniec wsiadła do auta w samych majtkach na kolanach sasiada ale kazałem jemu wysiaśc bo tak jezdzić nie mozna. Chciałem, aby tylko ona sama siedziała z przodu.
Przyczna-
Na jawie wyraziłem cheć spotkania ciekawej kobiety w astralu ktora by nie była ograniczona przez kajdany osobowosci.   


Mam cialo fizyczne ale kiedy jestem w astralu to go nie mam.
Widzę i czuje swoje ciało fizyczne a to co mozna zobaczyc i poczuć nie jest prawdziwe.
W swiecie astralnym wiadziałem kopie ciala fizycznego w formie ciala astralno mentalnego eterycznego ale to co widziało i czuło w tamtym swiecie nie jest prawdziwym widzącym.
CIalo fizyczne moze miec bol i nie miec.
Cialo astralne osoby sniacej moze odczowac bol i nie.
Cialo fizyczne moze odczuwać pragnienie sexu i nie.
Cialo astralne moze odczuwac pragnienie sexu i nie.
Ale to nie ma nic wspolnego z wewnetrznym obserwatorem, widzem, jaźnią.
Mam ciala ale nie jestem cialami.

W swiecie astralnym ugryzienie komara biorę na powaznie
W swiecie fizycznym biorę ugryzienie na powaznie.
Ale ktore doswiadczenie jest naprawdę prawdziwe?
Osoba sniaca bedzie twierdzic że jej 
Osoba ze swiata fizycznego, że jej
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Budzac się w cile nie otwierając oczu jeszcze. 
To sie dzialo zaraz po przebudzeniu.
Cos mi tu nie grało. Wydawało mi się, że leże glową w przeciwnym kierunku.
I że lezę rownolegle do sciany. 
A po otwarciu oczu wszystko wrociło do normy i nawet zdziwiłem sie, że dałem się nabrać na mylna pozycje.
Mając zamkniete oczy, nie chciałem otwierać aby nie zaklocić analizy snow. Uswiadomiłem, sobie, że glowa lezy nie tu co myslałem lecz odwrotnie. Tam gdzie nogi to glowa naprawdę powina być. Ronolegle przy scianie.
Ale prawda była taka, że lozko jest prostopadle do sciany.
Tak potrafią nas oszukać percepcja cial niefizycznych.

Co tu sie zadziało?
Kiedyś tak spałem, łozko było inaczej ustawione i spałem w tamtej pozycji.
PLus do tego, że w tym czasie tez wykonwyałem jakies eksperymenty to zostało wpamieci.
W pamieci myslokształtow ktore powstały i jakims cudem zostały przywołane przez wrazenia i odczucia z tamtych czasow. Dla nich czas nie istnieje.
One wiszą w przestrzeni astralnej i tyko czekaja na odpowiednie wiarty aby znowu polaczyc się z żywicielem.

Ten  mechanizm dziala rownież w sanch. Osoba sniaca powstaje z jakis myslokształotw  ktore są efektem czynnikow zewnetrznych i potem formuje sie w osboœe z pamiecia i emocjami i doznaniami konkretnymi.

I obyciu swiadomym mozna zapomnieć, bo mamy tylko wycinek umysłu ktory narzuca nam myslenie dzialanie i emocje. 

To mi przypomniało sen juz dawno tamu to b←ło.
Moze mam go zapisanego ale za duzo szukania.

Pamietam, że jak sie obudziłem, skupiając na nim uwagę.
Diwedziałem nie wiem czy przez skupieni czy ktos zewnatrz mi dał info.
Ale morał był taki. Ten swiat w ktorym, była ta osoba nie jest wstanie uswiadomic, że jest to astral.
Tam nie ma jak postać taka mysl, brak jest aspektu ktory mogły to powiedzieć. 
A i też było brak poczucia czasu. 

To kolejny dowod, że jak zawładnie nami jeden aspekt to mamy zakrzywiony obraz rzeczywistości pomimo, że możemy racjonalnie myśleć, i  że wszystko z nami porządku. Myslę analizuję, orientuje sie, jestem swiadomy.


Mam cialo fizyczne ale nie jestem ciałem fizycznym.
Widzę i czuje swoje ciało fizyczne a to co mozna zobaczyc i poczuc nie jest prawdziwym widzącym.
Gdyby tak  nie było, to bymbył swiadomy to czułbym i wiadział jak cialo lezy na lozku i przykryty kordą.
Widzę i czuję swoje sniace cialo astralno mentalno eteryczne, ale to nie ma nic wspolnego z obserwatorem snu.
Osoba sniaca była na potoczku i widziała fundamet pozstały po rozbiurce budynku.
A cialo fizyczne w tym czasie lezało w lozku i b←ło ciemno.
Cialo astralne rysowało z apomocą ekierki polograg a kiedy cofało rozmazałą sie linnia.
A cialo fizyczne leząło w tym czasie nie ruchomo rece trzymając sztywno przy ciele.
A to wszystko nie ma nic wspolnego z wewnętrznym świadkiem, obserwatorem obu rzeczywistosci. 
Nie moga wpłynąc na swiadka ale moga wpływac na swoje aspekty pozstałe z rożnych poziomow. Zależnosci jakie emocje i mysli bedą pobudzane te wrota beda otwierane i zamykane.


Kto sopiawdał o budynku ktory w czasie drugiej wony został zdobyty to było w anglii.
Tak mnie to zaciekawiło, ze mentalnie wciagnałem w tą opowieśc i widziałem jak to się odbyło poczesci. MIsja powiodła sie tylko dlatego, że ubralili się na zielono i nie mogli ich wykryc i podzeszli dzieki temu tak blisko, że udalo wejsc na platformę i wylaczyć nadajnik. 
Pozostałęm sam na koniec w tej scenerii Ci ktorzy przyciagneli mnie przez swoje opowiadania odeszli rozpłyneli sie.
Kiedy wszedłem, do budnyku zawierał pewne rzeczy ktore spowodowały skupienie mojej uwagi i wywoałnie mysli i uczuc ktore zaczeły ropraszac percepcje i zmieniać otoczenie.
To wygladało jakbym na jawie myslał cos wyobrazał ale z tą roznića, że swiecie astralnym staje sie faktem isceneria zewnetrzna ulega opuszczeniu lub przekształcniu. A swiecie fizycznym, to  bedę myslał to tylko powstaje wyobrazni, to nie ma wiekszego znaczenia. Przeciez swiat fizyczny nie ulega im wpływom.



Moja osoba sniaca nie wie nic w tamtym czasie, że jest cos takiego jak swiat fizyczny i że cialo fizyczne lezy wlozku i spi.  Jak ona moze tak byc otulmianiona? Nie widzi, że cos tu nie gra?
Gdzie jest przyczyna?
Jest wojna na ukrainie, a zaden aspekt nie wie o tym, że cos takiego dzieje sie w swiecie fizycznym.
Teraz  jak to napisałem to prawdopodobie ktorejś nocy przyśni mi sie ukraina.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dzisiejsza noc wyrozniała sie duzym zangazowaniem w codzienne problemyzwiazane z poczuciem ja.
MOja osoba sniaca nie zwracała uwagi na scenerie.
Mimo, że odbiegały tak drastycznie od realiów.


Patrzac na moja osobę sniaćą dziwiłem sie jej, że wierzy, że to swiat fizyczny.
Ale po chili to nie jest dokonca prawda. 
Dla niej wazniejsze są emocje mysli i dzilania ktore wykonuje. To jest dla niej bardziej prawdziwsze niz  otoczenie w ktorym sie wydarza.
MOja osoba sniaca, obsrwując z dystansu ciałem mentalnym, Jest tak zaspeliona mysalmi zwiazanymi z danymi sytuacjami, że wywoluja doznania i emocje ktore napedzaja strukturę osobowosci.

Ta noc była ogromna w doswiadczenia i totalne zaprzeczające realnosci  mozliwosci doswiadczenia takiego czegos w realnym zyciu-  miejsca odbiegały od prawdy w stosunku do s.f.
Ale emocje oraz myslenie i zangażowanie osobiste to w sumie nie było różnicy.

Dzien poprzedzający snienie  był wypełniony po brzegi mentalną osobową aktywnoscią.
Aspekty odpowiadające  za rutyne zycia w tym cile przejeły całkowita kontrole.
Zauważyłem,że nie miałem czasu praktycznie na nic zwiazane z duchowoscią. 
Zawsze znajdował sie powod aby pozniej zrobić to.
I tak leciały godziny i nic nie zrobiłem. 
Ten poswiech zycia wciaganie w problemy ale to uzalezniające jest. Tu mam to do zrobienia, a potem tam jechać zalatwić, szybko szybko a i jeszcze to do zrobienia. 
I tak się rozkrecą myslokształty, że zatrzymac je w czasie snu cięzko.
Zauwazyłem, że jak wsadzę duzo energii w pewną sprawę przekraczające standardowe normy to potem jest duze prawdopodobieństwo, że wydarzy sie tej nocy.
Szkoda, że jak cos wywoła spontanicznie duzy skok emocji daje ten sam efekt  i to bez wiekszego wysilku w porownaniu do wczesniejszego. 
Gdzie musżę zaprzegnać calą machine roznych aktywnosci mentalno wizualne, doznania ze snow oraz ze swiata fizycznego aby potem wywolac do doznanie w świecie astralnym.


Czy cialo fizyczne brało udział w doswiadczeniach astralnych mojej osoby sniacej.
Czy cialo fizyczne udzielilo swojej percepcji abym mogł doswiadczyc swiata astralnego?
Czy cialo  fizyczne i swiat fizyczny powoduja powstawanie swiata astralnego?
Tak i nie.
To co nam sie sni to powstaje za pomoca przebywania w swiecie fizycxznym oraz z kontaku z ciałem fizycznym. Al enie wszystko.
Gdzyby swiat astralny nie b←ł pierwszy to swiadomość nie mogłaby wejsc w intereakcje ze swiatem fizycznym. Bo nie miałaby narzedzi aby doswiadczyć. NI ema ciala mentalnego nie ma mysli, nie ma cila astralnego nie emocji, nie ma cila eterycznego nie iluzji sztywnosci i realnosci doznan.
Więc jak mielibysmy doswiadczyc swiata fizycznego nawet jakbyśmy przepuscili, że cialo mogloby istnieć. Byłoby tylko warzywem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Kidy cialo fizyczne zasypia to co sie dzieje?
Przestajemy kontaktowac sie z cialem oraz swiatem fizycznym..
Jeśliby świadomość była wygenerowana przez ciało to powinna być  świadoma tego, że śpi ciało oraz, że panuje noc.
A tak nie jest.
NIe jest tak dlatego, że umysł znajduje się gdzie indziej w cialach niefizycznych.
Zmecznie cila fizycznego powoduje wylaczanie neuroprzekaźników odpowiadające za funkcjonowanie dziennej swiadomosci.
Mysli i emocje oraz doznania śa teraz wykonywane bez udziału cila fizycznego.


Tej nocy miałem duzo snow.
Były dosyc realistyczne aż za bardzo co spowodowało, że złapałem aktywność osobową taka samą jk mam w cile fizycznym.
PO przebudzeniu nie spodobało mi sie troche takie cos, bo myslałęm , że nie mozemy byc dokonca tacy sami jak w realnym swiecie bo wszystkie aspekty lub myslokształty nie są zebrane w kupe jak w realnym swiecie. 
A tu zonk.
Teraz z przekonania, że osobowe ja ze swiata astralnego jest tym samym ale okrojonej wersji.
Miałem, z tylu glowy przekonanie, że male ja nie moze stać takie same jak wrealnym swiecie. Bo część myslkoształtów powstaje poprzez przebywanie w cile fizycznym przez co nie jestesmy tacy sami w snach.
Muszą być takie same bodźce aby wygenerować to samo doswiadczenie.
A że w czasie snu doznajemy okrojonego swiata astralnego, bez glebi oraz rozbudowanej senerii oraz ograniczoną percepcją umysłu czyli slabym polaczeniu lub zintegrowaniu ciał to nie ma szans na odwzorowanie zycia fizycznego.
Jednak nie miałem racji.
Dwie noce ostatnie stały się mocne w ilosć snow.
Co mnie troche wybija z rytmu.
Bo się przyzwyczaiłem, pamietać jeden albo dwa sny a reszte na bocznice i w nie pamieć puszczać.
Bo wolę teraz skupić się na jednym snie i przetrzepać porządnie niż kazdemu dac uwagę i  mniej zrozumieć.

Dzisiejsze sny miały rozne wątki ktore ciagnały moją uwagę. Ale nie mogłem skupic uwagi na jednym bo kazdy mi sie podobał. Aspekt odpowiadający za fascynację  zdominował umysł. Zachowywał się jak dziecko w cyrku tylko by podziwiał. WIec postanowiłem, że daje na luz, i cofam sie uwagą poza cały swiat astralny i patrze tylko z dystansu jak pojawiają się impulsy podziwiania sen.
Tak  patrząc z dystansu doprowadziało do rozkminy.
Cały swiat astralny widze i doswiadczam tylko za pomoca ciał i aktywnosci jego wenetrznych.
Tylko z tej perspektywy moge go poznać.
Czyli tylko za pomoca umysłu i percepcji niefizycznej go poznaje?
Czyli one narzucają mi pewien punkt patrzenia myslenia i przekonan z ktorymi się utożsamiam.

Swiat fizyczny poznajemy za pomocą umysłu i percepcji a czy on istnieje niezalenie od percepcji i umysłu?
Mozna powiedzieć, że tak.
 Ludzie umierają  i swiat dalej biegnie do przodu nawet nie wzrusza go, że ktos znikł z jego powierzchni. 
Ludzie ktorzy przezyli smierć kliniczną opowiadają, że  nie mają wpływu na nic mimo ze widzieli wszystko. 
Sny pokazują, że swiat fizyczny jest czym namacalnym i prawdziwym a świat astralny czymś ulotnym.

Kazy umysł i jego percepcja mowi co innego.
Jeden aspekt bedzie upierał, że swiat fizyczny jest prawdziwy drugi podczas smieci klinicznej bedzie upierał, że swiat astralny jest prawdziwy, inny bedzie mowił, ze swiat asralny jest iluzją osobowego ja, inny bedzie mowił, że jest swiatłem, lub energią ktora oddzieliła sie od zrodła i teraz uzywa ciał aby się wzbudzić i polaczyć ze zrodlem. Inny że dalej jest nastepne polaczenie ktore wykracza poza umysł ale trzba isć w tym kierunku.
Wszystko to jest marchewka na kiju aby odwrocić uwage od tego kto jest swiadomy wszystkich mysli pragnien oraz działań. W krecamy się w jakieś ide a potem porzucamy i idziemy dalej. Wspinamy sie po drabinie swiadomosci ALBO WKRECAMY SIE W OSOBOWOŚC.


Dlaczego byłem taki sam osobowoscia jak w realu?
Tej nocy sny były bardzo zbite i logiczne. Wile aspektow polączyły sie w jedną osbę dając mojej osobie sniacej wieksze mozliwoscy doswidczania.
Scenybyły tak realistyczne, że wpływały na aspekty ktore odbierały go jak fizyczny swiaty.
MOzna powiedziec, że zostały wybudzone ze spania sennego przez mega realne sceny.
Drugim aspektem jest doswiadcanie posiadanie ciała fizycznego w formie plaszcza doznan jakie towarzyszą  w rożnych czynnościach oraz sposób komunikowania się. Dialogi robiły wraznie jakbym był swiecie fizycznym to powodowało wiarę, że jestem w swiecie fizycznym. I emocje postające dawały kolejne wrazenie bycia w swiecie fizycznym.

Te rozne zbiegi polaczenia wpływały na kolejne sny dając
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1