1. Przed gankiem stał passat. Miał otwarta maskę.
Zauwazylem, że sruby mocujace po lewj i praewj stronie są poluzowane i niektore odwrotnie wkrecone.
KOlniezem na wierz.
BYł snieg wokol silnika. Jak ruszyłem to spad ponizej topiac sie od kolektora wydechowego.
2.Stary dom. Komnata tajemnic- tak nazywam sionki w realnym swiecie.
Czuc b←ło dym papierosowy. POmieszczenie odbiegało on realizmu.
2Na miedzy hen daleko była skarba nie obrabiana a wokół rosły zboza?
Na tym ugorze rosły kwiaty kilka sztuk. Były ogromne peki kwiatowe.
Wielkosci slonecznika. Były piekne. Kolorow juz nie pamietam. \
Co moją uwagę przxykuły to wibracje dzwiekowe jakie wysyłały.
Widziałem zalamanie powietrza w formie fali. Wygladało to jakbysmy wrzucili do wody kamych i powstają takie fale podobnie to wygladąło.
Czy cialo fizczyne brał…o udział w ktorym kolwiek moich doświadczeniach?
Czy opisane sny były aktywnoscią ciala czy umysłu?
Czy opisane sny były aktywnoscią umysłu czy myslokształtow ?
Jesliu mslokształty tworzą sceny To ko jest swiadomy ich ?
Czym jest umysł?
Wedlug mnie to swiadomosc swiadek ten co jest swiadomy wszystkich doswiadczeń.
Patrzac do snow i jawy.
To co mam mowić sniłemn aktywnośc mojego umysłu?
Przeciez wszystko się zmienia w snach i na jawie. Mysli emocje doznania.
Ale co się nie zmnienia to widz, obserwator.
NIe wazne gdzie pojdę co zrobię jaki stany swiadomosci bede osiagał, to co jest swiadome tego nigdy nie ulega zmianie.
Te nasze aktywnosci umyslowe i emocjonalne i doznaniowe ciala fizycznego zawdzięczamy naszym elementom, ktore tworzą tzw potocznie mowiąc umysł, ale to mi nie pasuje takie okreslenie.
Wolę uzywać okreslenia- myslokształt albo aspekt osobowosci ktory przejmuje lub wypelnia cialo mentalne i astralne i przejmuje kontrole i wyraza się za pomocą mozgu fizycznego w formie odpowiednich czynow i zachowan.
Ciala niefizyczne w swej surowej strukturze nic nie reprezentują, Są tylko czyms co istnieje bez okresolonego zadania. Maja tylko to w sobie to z czego są zrobione. Kiedy wpada do niej myśl lub emocja tworzą się wypustki, ktore mają nazwe i kształt ale nie wpływaja na rdzen tej materii z ktorej powstaja.
Tak jak droga asfaltowa ma wjazdy chodniki ktore powstają dzieki obecnosci drogi asfaltowej.
Tak samo w cialach powstają warstwy aktywnosci ale niby są czymś oddzielnym od siebie ale suma koncow powstają z tej dziewiczej materii cial.
Aby mozna było je nazwać, że są tym czy tym. Muszą się tam znajdować odwiednie przedmioty aby mozna było je nazwać kuchnią lub pokojem. To jest poprawne myślenie.
Jak powstaja emocje, mysli, pragnienia i uczucia to mowimy że pwstają w duszy lub w umysle.
A nie mozna tego bardziej sprecyzować?
Przeciez jest cialo mentalne astralne?
KIedy myslimy to uzywamy ciala mentalnego
KIedy ogarniają nas emocje to aktywuje się cialo astralne.
Proste i logiczne i ma to sens wedlug mnie glebszy bo potrafię wrzucić cos do jakieś kategorii i wytłumaczyć potem latwiej dane zachowanie i reakcję.
Umysłem to mogłbym nazwać swiadomość w ktorej to się zadziewa i jest świadome wszystkich procesów.
Zawartosc pokoju czy mysli i emocji są zawarte w tej samej przestrzeni. Choć jest pusta ale bez niej nic by nie powstało ani pokoj ani mysł lub emocja.
I co z tego, że mamy ciala ktore umozliwiają nam funkcjonowanie, ale bez pustej przestrzeni nic by się nie wydarzyło.
Sen nie jest aktywnoscią umysłu ale wyrazem ruchu naszych ciał. Sczegolnie tych ktore wypływają z poczuja Ja. A umysł to jest to co jest swiadome tych procesów. Jest obserwatorem i jednoczesnie bierze udział w tych akcjach. Bo jak moze być oddzielny od tego skoro jest esensją istnia wszystkiego.
Odkąd snie, to jeszcze nigdy moj sobowtor astralny nie powiedział przepraszam. To juz drugi raz w tym tygodniu. Dziwne to.
Bedąc w astralu w warsztacie samochowym, moja swiadomośc astralna wogle nie informowała że cos tu jest nie tak. To nie jest mozliwe aby cos takiego wydarzyło!!
A co się dziwisz jak w realnym, swiecie widzisz coś nowego to robisz TR? Zastanawiasz się czy to napewno swiat fizyczny? Nie. to nie dziew sie, że ten sam mechanizm powstarzasz w swiecie astralnym.
Czy cialo fizyczne brało udział w warsztacie samochjodowym?
Aczy brało udział na zamku w wieszaniu firanek ?
NI ebrało i nie bedzie brać bo to jest inna materia, Jedynie duplikaty jakie wytworzyłem wczesniej nieswiadomie odgrywają swoje teraz role.
Cialo mentalne dzieli się na wiele warstw
W kazdej z nich są zapisane odpowiednie zachowania i nawyki.
Duze znaczenie ma utozsamianie sie Jazni z poczuciem Ja- osobowosc.
Zwykly czlowiek mysli, że pragnienia lub myslenie lub emocje powoduje cialo ono go zmusza do dzialania.
Uzaleznienia śą dobre tego przykladu. Myslimy, że cialo jest tym impulsem ktore powoduje do zlego.
Cialo astralne, jest tym co zmusza aby wczyn wprowadzić dane zachowanie mentalne, a cialo eteryczne tylko potwierdza to moje uczucie moje przyjemnosć. I kolo się zamyka. Powtarzamy nawykowe schematy nawet o tym nie wiedząc, myslimy że robimy to z wlasnej woli.
Jak mozna tak mysleć, jesli utozsamiamy się z poczuciem ja i nawet nie potrafimy powiedzieć kto jest swiadomy wszystkiego? Nawet nie potrafimy opisac to wlasne ja?
Powiedzieć dokladnie czym jest?
Przeciez, ona cały czas ulega zmianom na przestrzeni lat.
Kiedys, myslałem, że bedę do konca zycia fascynował się motorami i co po x latach gdzies uciekło?
Kiedyś nie miałem uczucia zlamania serca nawet nie wiedziałem co to jest, choc widziałem jak inni to przezywają. I co? Mam w pamieci to uczucie i co ono zawsze mi towarzyszyło? Powstało jakis czas temu a ja biorę to za cos wlasnego jak mozna brac cos za swojego jak to powstało z polaczenia roznych energii?
To poczucie odrebnosci jest chore i fajne zarazem o ile jest poprawnie odbierane.
Moja swiadomosć dziena jest aktywnoscią mentalną z roznych poziomow.
Standardowo uzywam nawykowych schematow myslowych ktore powstały przez cale zyciE.
Dlatego w czasie zycia astralnego, nie potrafię im przeciw stawić bo są tak mocne, że uzyskanie swiadomosci w nich jest ciezkie.
Bo uzywam tego samego umysłu czesci z tej samej do uzyskania swiadomosci. A trzeba wejhsc na poziom wyzej i zauwazyć kto jest swiadomy tego stanu. Tych mysli, emoicji doznan,
Mysli emocje uczucia i doznania i percepcja nie zwiera w sobie czegos osobistego.\
Zawieraja pewien kod informacyjny ktory odtwarza się za kazdym razem o ile dostanie paliwo do wzbudzenia.
A paliwem jest swiadośc oraz ignorancja w poistaci poczucia ja to robię ja przezywam moje osobiste uczucie.
Na jawie dziele swiadomosc na aspekty ktore tworzą moją dzienną aktywnośc.
Ale we snie tego juz nie robię.
One powstaja na niskich poziomach swiadomosci na tej samej co inne mysli, ale dzieje się wtedy tez cos takiego, to skoro to wszystko jest aktywnoscia cial to kto jest swiadomy tego wszystkiego? Umysł zacina się na sekundę bo nie potrafii tego przelozyć na ciala niefizyczne i nastepuje cisza sekundowa i po chwili umysł dodaje tam cos jest ale to przekracza moja percepcję i wiedzę jaka mam. I macham ręką i idę dalej nie zadręczając o co tu chodzi tak naprawdę. Ale tez pojawia się luz i spokoj momentami wszystko jest aktywnoscią ciał- o teraz działa cialo mentalne to niższe lub wysze a tu cialo astralne wlacxza się a tu eteryczne utwardza w przekonaniu że to się dzieje naprawdę- a potem spowrotem spadam do zycia codziennego zapominając czesto co wiem.
Te mysli w astrralu nie są swiadome poniewaz ich esensja nie zawieraz tej energii ktora powinna ją uswiadomośc.
Zawierają poczucie oddzielnosci i niewiadomosci ktore są efektem lat zacmienia umyslowego
Jestem w cile fizycznym i mam percwpcje 5 zmysłow.
Swiat postrzegany wyglada bardzo konkretnie nie ma ograniczen przestrzenych. Gdzie nie spojrzę jest obraz i przedmioty.
Czuję swoje cialo bardzo konkretnie, tak samo w kontakcie z przedmiotami fizycznymi jest tak samo.
Kto jest wiadomy doznan z ciala i z pokoju i tego tekstu co piszę? Czy są oddzilene wobec siebie? Kto postrzega wszystkie doznania?
W swiecie astralnym jestem w remontowanym domy z kolegą.
Jest zrobione pomieszczenie w swiecie fizycznym do ktorego nie mozna wchodzic z butami poniewaz podloga jest drewniana i nie posiada zadnych zabezpieczen przez zabrudzeniem. Kazdemu co pokazuję to pomieszczenie odrazu ostrzegam przed wejsciem, że nie mozna wchodzić.
Kolega wszedł do pomieszczenia z butami, nie mogłem go powstrzymać.
MIałem wolę ale tak słabą, że szok.
To wygladało tak jakbysmy chcieli komus wyznać milosć ale brakowało nam odwagi.
Jakas czesć nas nie działa odpowiednio w tym momencie.
POmieszczenie raz widziałem w kolorze raz ciemne czarno biale a czasem to ciemnosć w ktorej toczy się sen ale poza moją percepcja. Myslowy odbior samego siebie.
Obraz w kolorze- ponieważ było zaskoczenie kolega pojawił się w domu i chciał wejsc do pokoju. Emocje sprzeciwu w polączeniu z cialem mentalnym poprawiło percepcje wzrokową. UwaGA ZOSTAŁA SKONCENTROWANA PRZEZ EMOCJE NA CHWILĘ.
Obraz szary pomieszczenia- Zamiast powiedzieć wprost nie wchodz tworzyłem monolog wewnetrzny. Tutaj nie wchodzi się z butami, tak nie nie powinno byc, lekkie niesmaczenie, brak woli sprzeciwu.
Ciemność- oderwałem się od ciala astralnego. W ten sposob że aspekt astralny dalej kontynował sen a ja pograzyłem się w mentalnym mysleniu. Miałem polączenie z astralnym ale nie miałem wpływu na zachowania i myslenie astralniaka.
To przypominało trochę jakbym ogladał film i probował mentalnie wpływać na zmiane akcji.
To też przypomina człowieka pogrązonego w duzych emocjach lub pijaka lub sexsoholika Oni wiedzą, że zle robią ale nie mają kontroli nad zachowaniem i mysleniem. Cialo astralne odcina sie od mentalnego i brakuje rozumu. Dzialają jak na autopilocie.
Z czego był zbudowany dom fizyczny?
Z materii fizycznej?
Zczego był zbudowany dom astralny?
Z materii astralnej???
MOje cialo fizyczne w tym domu jest konkretne.
Ma nogi, buty, odczuwam ruchy miesni, poruszam powiekami, czuję, wilgotnosć, zapach powietrza.
Mam palce, musze oddychać, Chcąc przejsć musze uwazać gdzie nogę stawiam bo mogę sie przewrocić.
Mam konkretne ubranie, czuję zatkaną dziurke od nosa, trochę przytkane ucho.
Cialo mozna powiedzieć odpowiada miejscu w jakim się znajduje. Jest tak samo konkretne jak rzeczywistośc w ktorej się znajduje.
W swiecie astralnym cialo moja kopia?
To raczej myslokształt stworzony z obaw leku, że ktos moze wejsć z butami.
Przez wielokrotne powtarzanie wglowie oraz kilka realnych zagrozen wystarczyło aby w koncu powstał i nawiedzał w astralu.
Moj sobowtór, ni emial nic konkretnego z ciala fizycznego. Jedynie sposob poruszania się ale tez nie był taki konkretny bardziej plyny ulotny. Przypomina to trochę jakbyśmy zamkneli oczy i ruszyli szybko dlonią w powietrzu poczujemy, oplyw na dloni.
Sceneria odpowiada w tym przypadku cialu Jest tak samo nie dorobiona jak cialo. Są elementy konkretne momentami a reszta nie istnieje.
Gdzie odbył się sen?
Mentalnie wchodząc w sen i z tej perspektywy zaczałęm szukać gdzie jest swiat fizyczny? W ktorym kierunku jest i jak daleko?
Moja uwaga zgłupiała.
POdawała mi lokalizacje ale kiedy uzywałem ciala mentalnego do myslenia z pozycji ciala fizycznego nie pasowało zbytnio.
Irytowałem się ale tez głupiałem tym, bo zadna odpowiedz nie satysfakcjonuje mnie.
To trochę przypomina pokoj z lustrami. Gubi się czlowiek.
W koncu moja uwaga skupiła sie na dole. PO chwili skupienia uwagi juz zrozumiałem.
Swiat fizyczny jest pod spodem duzo ponizej.
Jestem w warstwie oderwanej od calosci.
Jest mysl i emocja zabarwione ktore tworzą lokację.
Ten twor zyje we wlasnym swiecie podsycany swoim indywidualizm, ignorancją.
Dlatego nie mogę go powiazać bo jego mysli i emocje są skonczone zawierają tylko konkretne informacje.
Nie obchodzi ich czy istnieje swiat fizyczny czy nie.
Nawet astralne projekcje przemijają... nic nie trwa wiecznie a jak trwa to czlowiekowi z czasem znudzi lub przeksztalcą w cos nowego a nim pol;apie sie - hej kiedys byłem inny a teraz juz mnie to nie bawi jak kiedyś..
Jadę autem z kilkoma osobami znam je.
Nie wiem kto kieruje.
Nie pamietaja drogi zbytnio.
Ja to widze jak wlustrze na opak czasem.
Oni skrecają w lewo kiedy patrzę gdzie skreca to w prawo.
Glupiało moje mentalne rozumowanie.
Potrzebowałem czasu aby logiczne pomysleć i zrozumiec.
Dzieki takiemu zabiegowi poznałem to miejsce.
Jest jano jak w dzien.
Mowią o budynku wysokim tam kupywali alkohol.
Mowię to dalej tam jest wysoki dom.
Pokazuje- tak to tutaj mowi ktos.
Im blizej przypominam sobie ten dom.
Choc w realnym swiecie znajduje sie wczesniej po lewej stronie we astralu po prawej.
Wszystko jest na opak w stosunku do realnego swiata. OPrczucz jedej secy jest zamieniona.
Wchodzimy na posesje tej rodziny. Ojciec ma brzucha. Mysl ciaza przeciez kolezanka jest w ciazy 3 dni ona powinna miec go??? Zachwile inne myslenie- brzuch jest wynikim uplywu lat starosci alkoholu- takie bardzo plytkie wytlumaczenie abym nie czepiał sie i nie dziwił się tym faktem, ze to dziwne.
Spotykam kolegę przed 15 lat.
Teraz inaczej wyglada nie jest ten sam tym osobowosci.
Taki sztywniak. Jakby ktos mu zabrał dawne zycie i okrył szaroscia umysł.
Brak werwy spontanicznosci.
KOlezanka mowi ze pila do ojca kolegi.
Jest wciazy mowi, ma nadzieje, że zaszła po tym jak przerwała picie.
Ma nadzieje ze bedzie dobrze.
Drugie dziecko.
Mentalnie cztam jej mysli- Jak pierwsze dziecko urodziło się zdrowe pomimo alkoholu to drugie tez bedzie.
Stoje taki osamotniony otracony?
NMowię, że idę do samochodu.
Kieruje się w stronę ulicy obok ktorej mieszka inny sasiad gdzie rozmawia z bratem.
Rozmowy przyziemne prowadzą.
Kieruje się w stronę glownej drogi laczacej ulice sasiadow.
Spotykam dziewczynę z dawnych lat teraz jest starsza z 15 lat. Jest dziwna.
Patrzać na nią miałem zdziwienie i nie rozumienie mentalne.
Bo była mloda ale jednoczesnie starsza. Starsza jak była to miała nakladke mlodosci ciala.
Nie logiczne to.
Ale zauwazyłem cos gorszego co przykuło moja uwagę, Jej osobowosć zamarzła- stała sie sztywna brak tej radosci co kiedys. Stala sie powazna kobietą.
Idę drogą glowną
Patrzę znajome miejsce naszych wyglupow.
Momentalnie wywoluje wspomnienia tamtych czasow.
Przypominam sobie jak wyglupialismy sie.
Cuda wianki wyprawialismy.
Te wspomnienia trakowałem, że wydarzyły sie w swiecie fizycznym- takaie miałem przekonanie.
Ale one wydarzyły się w astralu tak naprawde.
Nie odruzniłem poziomow swiadomosci.
W astralnym swiecie biorę wspomnienia ze snu za realne .
A w ciele fizycznym. Te i te sny trakuję jako sny.
Kto jest swiadomy obydwoch stanow i plus fizycznego?
Kiedys, miałem fuchę to było z 15 lat temu.
POznałem kilka osob zaprzyjaznilismy sie.
Fajnie było. Trwało to kilka miesiecy.
POtem robota się skonczyła i nasze drogi się rozeszły.
Ale czasem pojawiałem sie tam. Ale to juz nie to samo było.
Upływ czasu robi swoje.
Albo zmiana mentalnego myslenia.
Wyniku tego powstał w swiecie astralnym duplikat tego miejsca ktory dlugo się utrzymywał w sposob nie zmieniony w stosunku do snu ktory opisuje. Ale był inny w stosunku do swiata fizycznego.
Bedąc teraz w tym miejscu zauwazyłem, że to jak kiedys wygladał to juz nie to samo. Cześć drzew juz nie istnieje, Pomieszczenia ulegaja degradacji lub brakuje desek.
Ale zarys dawego bije w oczy. Jest nostalgia bardzo mocna gdyz wywołało wspomnienia z innych snow jak to było kiedyś.
Silene emocje dynamika spowodowały wytworzenie snow ktore pojawiały się coraz czesciej a powodem było utrwalanie w swiecie fizycznym kontakow. Fakt, że to dzialo się z pozycji osobowosci to siła napedowa była wieksza. Ja w tamtym czasie nie rozumiałem czym są ciala nie fizyczne. Choc w tamtym czasie rozmawiałem o snach i wychodzeniu z ciala. Ale dla nich to było cos obcego.
A dzisiaj odwiedzam to miejsce to pozostał tylko kurz wspomnien tego co było kiedyś.
Ludzie posztywnieli, tak ugrzęźli w tej materii i osobowosci, że szkoda gadać. Lata im lecą a oni tacy powazni.
Przejdę do ostatniej sceny.
Stoje przed audi szary dach sedan.
Mam czujnik do lakieru magnesowy.
Ale przypomina magnest na rurce teleskopowej za pomocą ktorej wyciaga się srubki jak gdzie snam wpadną w zakamarki.
Tuz przedemną na przeciw mnie za autem chen dalej na chodniku prowadzą rozmowę.
JUz nie pamietam o czym.
Skupiłem sie na magnesie. Przylozyłem na dachu i ciagne za uchwyt. Wysuwa sie i odkrywa sie kolor zielony potem przezroczysty i czarny albo czarny i na konic przezroczysty. Tak mocno wysuwał, że poza skalę. Do granic wytrzymalosci. Moje cialo mentalne jakas czastka niego odpowiadająca za tą czynośc miala problem z odczytem. Wszystko było na opak.
Zielony odcien powinien byc na gorze a one czyli zolty i pomaranczowy na dole/!
Im mocnej trzymał się magnes to moja osobowosć mowiła mi, że ma duzo szpachli a to jest na odwrot!.
Im mocnej trzyma to mniej szpachli!
KOlor zielony to stan urojeniowy czyli astral.
Ludzie ktorzy byli przed autem, byli zanurzeni kompletnie w tym co teraz robią. Nie widzą poza warttwą w ktorej funkcjonując nic wiecej biora za cos realnego i jedynego.
Tak samo w poprzednich scenach, są zanurzeni po uszy w tym co się dzieje i nie rozpoznają że cos tu nie gra.
KOlor czarny i i przezroczysty to nastepne warstwy swiatow i swiadomosci.
Mają wiekszy wglad w to co się dzieje.
Cialo astralne- uzalzenia od nawykow
Cialo mentalne widzi jak powstaja nawyki i rozne schematy
CIalo przyczynowe jest swiadome i jednoczesnie widzem oraz biorącym w tym wszystkim udział.
Tej nocy mogłem zobaczyć siebie z perspektywy astralnej jako osobowosc - poczucie samotnosci lub odtrącenia.
Mentalnie- analizować i lapac dystans i wyciagać wspomnienia
Przyczynowo - być swiadkiem, obserwatorem niezmiennym- nie warzene jakie stany emocjonalo-mentalne przyzwając wlaczjac ten nasz swiat fizyczny.
KOlejna lokacja poszła chyba do lamusa.
Kto zburzył moje miejsce?
Zwiekszona swiadomośc bo mała to by się dalej kurczowo trzymala i pielęgnowała.
NI emialem ciala fizycznego a widzialem jak w swiecie fizycznym.
Widziałem kolory rozne kształty.
NI emialem rak fizycznych a mialem problem z oderwaniem magnesu z dachu.
Oczuwałem zlosć a nie mialem przy sobie ciala fizycznego.
Potrafilem mysleć a nie mialem przy sobie mozgu fizycznego.
Jestem teraz w cile fizycznym, i dzieki czemu doswiadczam ten swiat?
Ogolnie spię jak zabity.
Budzi mnie budzik 0 5.05 co noc potem rozpamietuje sny i zasypiam nie wiem kiedy.
Budze sie znowu o jakie realne sny.
A tu patrze na zegarek zem przysnał.
Mentalnie stwierdziłem, że wypoczęte mam cialo fizyczne i plytszy sen i dlatego taka pamieć miedzy innymi.
Dziś sie budzę a moje cialo mentalne uzywając pamieci doznań i utartych skojarzeń uwierzyłem, że juz musi byc po piątej grubo bo sny na to wskazują. Otwieram oczy i lukam na budzik. Jeszcze parę minut brakuje do piątej!
Ale miałem zdziwienie, że tak sie dałem nabrać. Ale jednoczesnie pokazało mi jaklatwo nas moze oszukać cialo mentalne astralne i eteryczne. Ale czy to co jest swiadome zmienających myslii refleksji i zdziwienia?> Też ulega zmianie? Czy to są tylko ruchy aktywnosci ciał robiących wrazenie, że cos się zmienia w obserwatorze lub swiadomosci, Jazni?
Co było przyczną takiej pamieci snow?
Mogło byc przejedzenie w ciele fizycznym, co powodowało mocniejsze procesy organizmie . Powodując wiekszą aktywnośc ciala eterycznego, ktoro mieszało się z innymi ciałami czyli farbując swoją iluzją realnosci swiata fizycznego albo przez to , że było tak aktywne powodowało splycony sen i lepsze polaczenie z mozgiem fizycznym. Ale moze też sniłem w warstwie eterycznej gdyż sny bardzo dawały wrazenie bycia na ziemi a to wrazenie nam zapewniewnia nam eteryczne ciało.
Ostatnio jadąc samochodem poiwedziałem sobie, że bede uwazny i nie bede zwracał uwagi na asfalt tylko na pobocza. Trawa była w centrum uwgi a droga niezbyt widoczna.
Mialem dwa sny gdzie zamiast patrzec na asfalt to lukałem na pobocza hehe.
Jadę ulicą od mojego domu w stronę krzyżowki.
Jestem kolo sasiada, patrzę- rozbiera plot zrobiony z pustakow żuzlakow.
Po przeciwnej drodze tez są też czesciowo rozebrane ale tam nie ma plotu wrealu!
Realność pustakow 100-100 Nie do odroznienia z realnym swiecie.
Nastepny sen odbył się na szosieglownej w strone remizy.
Wpolowie drogi do niej zatrzymali mnie. Robią pobocza.
Jest polaczenie asfaltu. Na poboczach pozostawiają na tych polaczeniach specjanie oznaczenia bo moj ojciec tak chciał.
Nie osypuja jakies 50 cm.
Co ciekawe we snie po lewj stronie nie b←ło domow tylko pusta przestrzen jak za dawnych latw realu.
A po prawej stronie nie było chodnika i kraweznikow- osoby mojej sniacej nie wzbudziło zdziwienia.
Jestem w stodole poszukuje wideł. Znajduje 3 pary.
Bedę szykował do wyjazdu.
Widły były tak realne jak w realu ale moje cialo było jakie?
Nie pamietam zbytnio uwaga moja leci dzis na przedmioty i ajk to mozliwe, że widze tak samo jak w realnym swiecie skoro nie mam ciala fizycznego.
Jestem w domu kolezanki.
Chce kupic aku. Jest Jej kolega
Staram się zachować dystans wobec kolezanki aby nie dać koledzę zazdrosci i nie robić problemow znajomej,
Jest rewalizacja on chce sie podlizać jej , ze zalatwi, nie narzucam sie . Czekam, zalatwił ale nie taki jak trzeba. Na moje wyszło.
Znajduje zeszyst jej ojca.
NApisne niezgrabnym pismem;
Zeszyt wyraza jego mysli oraz uczucia z roznych momentow zycia. Zaleznosci jakie emocje i konflikty dominowały.
A skad wiem? Mialem takie czos juz kiedys z inna osobą a po drugie czuję ze tak jest?
Patrzac mentalnie samo mi nachodzi taka odpowiedz.
Ale jak się obudziłem się to inaczej odbierałem zeszyt.
Patrzać bardziej technicznie ale to jest ralne jak to mozliwe?
Ale kiedy pisze to wpadam w jakis poltrans nie zastanawiam sie zbytnio co pisze. Obsrwuje scene- rozczepiam na kawalki i powstają jakies polaczenia grupowanie i przypisywanie pewnych schematow i nakladanie ciał w celu wyjasnienia lepszego i uczenia jak to dziala.
Były zdania wychwalające corkę.
Mowi, że ją kocha brdzo.
Na innych były przeciwne zdania i rysunki.
POkazujące jak daleko ma ją w dupie.
Pokazuje jej bedąc uradowany, co o niej ojciec mysli, ale kiedy otworzyła stronę gdzie gardzi nią to mina mi zbrzedła. NIechciałem aby to widziała.
Zrobiłem cos takiego jakby odwrocenie uwagi jej. Nie wiem jak to wytlumaczyc. Dam porownanie to jakby wylaczyc swiatło mowić jest zwarcie nie ma prądu. Wiemże ciemno sie zrobiło i przeszlismy do pokoju gdzie polozylismy sie do łozka. Na mojej lewej rece polozyla glowę. I zaczelismy rozmawiać o jakis sprawach. Przychodzi Marcin. Szybka analiza- mowię do kolezanki. Zabiorę rekę i zrobimy dystans bo on pomysli sobie jeszcze cos i bedziesz mieć problemy jeszcze.
KOlezanka wykorzystywała kolegę ponieważ on w niej się kocha i spelniaj jej zachcianki.
Mozna powiedzieć podlizywał się jej. Moja rola jest obojetna.
Jestesmy przyjaciółmi i poprostu wiem w co gra.
Podobnie jest w ralnym swiecie.
Czy cialo fizyczne było potrzebe abym mogł doswiadczać zycia astralnego?
Widzieć, dotykac, mysleć, spostrzegac, miec uwagę skoncentrowaną na konkretny obiekt np; widły, zeszyt, pustaki?
Kto jest swiadomy pisania tego tekstu?
Czy mozg tworzy to wszystko. Generuje mysli?
Naukowcy robilli eksperyment
Podraznial rozne czesci mozgi wylaczając. Cala percepcje sluch wzrok, myslenie swiadomosc itd
AAle wzaden sposob nie mogli wzbudzić nowej ideli konkretnego myslenmia lub sprowokowac do powstania konkretnych mysli.
Ale jak patrzymy na swiat fizyczny to potrafii wygenerowac w nas ogrom nawykow i specyficznego myslenia. Ale najwieksza iluzja jaką nam stymuluje to jest poczucie własnego ja.
kIM JA JESTEM?
Gdzie jest to ja co jest swiadome moich wewnetrznych procesow psychicznych myslowych i czuciowych zarowno w swiecie astralnym i fizycznym. Gdzie jest widz? Gdzie jest widz obsrwator aktywny obserwująy?
Wciel przyczynowym? A co jest powyzej niego ?
Moja percepcja postrzegania swiata astralnego byla bardzo rozległa jesli chodzi o dokladnosc przedmiotow miejsc. Przedmioty były 1:1 takie same. Mialy kolory oraz swoją strukturę w dotyku.
Miejsca otwarte były bardziej rozbudowane.
Nie konczyły sie w obrembie punktu patrzenia ale wykraczały poza.
Były w nich sceny tak głębokie i stabilne że szok.
Zatrzymując na nich uwagę czxekam co mi sie pojawi jakie wyjasnienie jak wygladała wspolpraca ciał.
Sniłem w cile astralnym mocno wnim pograzony.
Emocje i mysli z osobowosci mocno dominowały tej nocy.
Dzien poprzedzający był tego przyczyną.
Wszyscy mnie jakoś irytowali swoimi zachowaniami.
Tym swoim przyziemnym patrzeniem na swiat. Wkrecaja sie jakies durne akcje i ja musze w tym uczestniczyć posrednio.
Zamiast popatrzyć szerzej na zycie jakie jest piekne.
To zanurzają po uszy w konflikty wzmacniając te energie ktore są egoistyczne.
Są wierzący i co gdzie jest wasza milosć, spokoj , radosc i wdzieczność?
Były rozne przyczny oddzielenia od ciala astralnego ale skutek ten sam był.
Czyli byłem oddzielony od astralniaka ale pozostowałem w polączeniu z nim ktory tworzył ten sen.
Mentalnie bedąc byłem wolny od nawykowych reakcji. Poprostu jakby cały pospich gdzies uciekł. Nie b←ło pospiechu. Jakiegos emocjonalno myslowego pograzania w czynosciach.
Fajnie to wyglada jak sie popatrzy juz z perspektywy z ciala fizycznego.
Pomysleć, że niektore elementy swiata astralnego wygladają tak samo.
I to bez ciala fizycznego. Nawet dym był taki sam tylko nie czułem zapachu.
Jedynie cialo astralne nie miało takie odwzorowania.
BYły momenty czucia ale to nie to samo.
Było przezroczyste najczesciej ale mialo zarys sylwetki ludziej. Reka podnosiła pojemnik z olejem. Czulem i widziałem jak stawiam ale reka była przezroczysta.
Ale dla mojej osoby sniacej nie było to nic dziwnego.
Albo j ak niszczyłem kamerę szpiekowską. Otworzyłem skrzyneczkę cos wielkosci pudelko zapałek i były dwa czarne elementy.
MIałem na otwartej dloni i wyciagałemale dloni nie widziałem, ale dla astralnego mnie to była reka choc przezroczysta.
Ale ten co był swiadomy obu scen nie mogł zakwestionować gdyz nie miał wiedzy i pamieci z ciala fizycznego uzywał zastępczej zawartą w tych myslokształtach ktore tworzyły dana scenę.
Mialem kiedys sen bardzo dawno ale nie pamietałem go wcale a moze to sen odbył sie tylko w swiecie astralnym?
Bo mam to samo dziwne uczucie jak ostatnio pisałem w poprzenim ktorym wpisie-
,,Idę drogą glowną
Patrzę znajome miejsce naszych wyglupow. Momentalnie wywoluje wspomnienia tamtych czasow. Przypominam sobie jak wyglupialismy sie. Cuda wianki wyprawialismy. Te wspomnienia trakowałem, że wydarzyły sie w swiecie fizycznym- takaie miałem przekonanie. Ale one wydarzyły się w astralu tak naprawde. Nie odruzniłem poziomow swiadomosci. W astralnym swiecie biorę wspomnienia ze snu za realne.
OPisze tylko sceny ktore są wazne dla mnie. Mentalnie ogladam czyjes zycie. Wynajmują dom. Ten dom swoim stylem wywołał wspomnienia. Patrząc tak zaczym rozmyslać. W cile mentalnym otworzyły sie wspomnienia. Dom ciotki... !?? Mozna powiedzieć, że odwracałęm glowe w drugą strone i porównywałem czy to faktycznie nie ten sam. MOze oni zamieszkali w nim? Pusty był. Ale cos mi tu nie grało. Dom jest opuszczony a ich jest taki zywy czuc że ktos tu mieszka. Frba na scianach zewnetrznych jest bardziej zywa- żołta niz na tym domie co widze gdzie inndziej. Tak mocno skupiałem się, że wpadłęm w obraz starego domu. W tym momencie moj myslokształt mentalno astralny wmawia mi, ze oni juz NIE MIESZKAJĄ. Wyprowadzilisie. Czuc upływ czasu. Ale pozostawili w piwniy przed domem duzo ciekawych gratow. Jestem czysto ubrany. Palisie cos w piwnicy. Piwnica ma dwa poziomy na tym glebszym cos sie tliło. mYSŁ-pali się wiec mozesz krasc bo się spali dobre na zabicie sumienia. Wynoszę pojemnik z olejem, pompki do pomowania rowerow i cos jeszcze. Kiedy wychodze na zewnątrz nie ma rzeczy! Rozgladam się mentalnie szukam. Wywala mnie pod plot gdzie stoi dzieciak. Trwa zielona polt zielony. A po prawej niedalekiej odleglosci jest piwnica. Mowię do niego. Mam nagrane , że ukradliscie. To jest moje. Pomysleć sam kradłem i sam zostałem ukradziony. Zaczelismy rozmawiać. Pamietam, że powiedział- NI eogranisz co sie gdzie znajduje? W tym sensie, że ogarniają sprawy mają lepszą pamieć. Ogolnie lepiej są dostosowani do zycia niz ja.
Tlumaczę mu dlaczego tak jest.
NIe czuje sie gorszy przez to poniewaz jestem starszą kopią ze starym programem.
I dlatego nie fukcjonuje w ten sam sposob to cy.
Tak mu odpowiedziałem.
Rozmowa z nim odbyła się w takiej mentalnej ciszy.
POza zgielkiem szumow asttralnych osobowych ale jednoczesnie w sferze astralnej bo sceneria była piekna ale pelna spokoju.
A jak sie zakonczył sen?
Bardzo sprytnie! Przyszedł jego kolega miał kolano zdarte.
Lekko zdarta skurka i zaczerwienione.
Mowię, trawa jest zarosnieta a pod nia jest żużel.
To wywołało wpomnienie z przeszlosci jak kiedy tak miałem.
Rozkojarzyłem sie ale mowię do niego choc kontakt z otoczeniem juz wygasa.
Ma szczescie, ż eni ema zwiru w kolanie bo by mial pamiatke na cale zycie.
Urwanie ciaglosci swiadomosci.
Nastepny sen w skrocie bo za duzo pisania i nie chce mi sie juz pisać za bardzo a mam inny glebszy do opisu.
Ten sen wyroznia sie kolorami
Ojciec kupil samochod.
Stal jak ganek stary ale nie b←ło plotu.
Jedn po przejsciach drugi igla stan. Ktory wybrac.
W realnym swiecie jest plot betonowy.
3.Szkola.
Wisze w powietrzu na wysokosci 2 metrow.
Przed ogrodzeniem szkoly.
Lewe skrzydło.
Widze nauczycielkę. BYła juz a bramą wejsciową i kieruje sie w strone wejscia do szkoły.
Sen był bardziej skomplikowany ale na tle osobowosci a to nudne trochę. Ta sena wyróżnia się tą sceną.
Patrzę a raczej moja uwaga na niej zawiesiła.
Lustruje jej chud i ubiur. Jest jakas nie naturalna.
Choc wygladałą naturalnie i chodziła to cos jakby mial ana sobie nalozone ktoro by blokowało naturalny chod i zachowanie.
Mentalnie dostaje informacje;
Oni nie są naturalni. Grają jakies role to ich usztywnia, mimo że wiedzą że jest to krepujące i dziwne jak się na to popatrzy z boku ale oni to akceptują.
Sabotaż wewnętrzny.
Osobowosć wypchneła duszę krotko mowiąc.\
Czy cialo fizyczne brało udział w astralnym zyciu?
Czy cialo fizyczne ma swiadomośc tego, ż ejest cos takiego jak astralny wymiar?
Czy moja osoba sniaca w astralu zdawała sobie sprawę, że w tym samym czasie istnieje swiat astralny?
Czy cialo fizyczne jest mi potrzebe abym mogł doswiadczać mysli emocji i refleksji?
Dlaczego cialo mentalne potrfi w ciele fizycznym rozroznic swiat astralny od fizycznego?
A cialo mentalne nie potrfii zrobic tego samego w swiecie astralnym bez ciala fiycznego?
Byłem w 3 lokacjach.
Tworzą 3 kropki.
Jak polączę je powstaje trojkąt.
W kazdej lokacji byłem inny.
Czy trojkąt ktory pojawia się w przestrzeni w formie lokacji lub trójkąta zakłóca jego naturę?
Swietnie pisałem prawie dwie godziny i prad WYLACZYLI.
Jak nie skasuje przez przypadek to kto inny przeszkodzi.
Co za pech. Juz nie raz mowiłem sobie; zapisz troche i zrob edycję i dalej pisz ale nie.
1.Zamosc ulica reja drzewko orzech laskowy
2.Dach sciagniety u sasiada ale on juz ma nowy zalozony dawno w realnym swiecie.
3.Browar zamkniety w Jatutowie odwiedzanie.
Znowu trzy kropki Zamosc sie powtarza
Moja wioska tez sie powtarza
A Jatutow ma cechę wspolną że w lewym gornym ekranie snienia odbył sie A zamosć prawy rog a moja wioska na dole po srodku.
Odwrocony trojkąt.
Obsrwator wszystkiego znajdował sie przed ekranem snienia i dlatego moge ogreslić kierunki.
MOj dom jest punktem wyjscia. Z tego punku rozpamietuje te wszystkie sny.
Nie moge ustawic ani zamoscia ani jatutow.
Zwsze musze byc w tym samym miejscu kiedy relacjonuje sny.
To wyglada tak jak z jednego punku są puszczane linie a na koncach nich jest inna kropka ktors cos zwiera. Ale nie mogą zdominowąc w zaden sposob tej glownej.
Pewnie chodzi o obsrwatora ktory ni eulega przemieszczaniu ani zmianie on jest tworcą wszystkich snow i osobowości
Wchodzac w sceny zmienia mi się postrzeganie. Moge widzieć rozne strony sceny z innej perspektywy.
Nie rusza mnie moge realacjonowac. Ale obsrwatora trojkąta nie moze umysł przesunac.
Że wczesnej nie zauważyłem.
Jak mogłem zauwazyć jesli moja uwaga była skupiana na tersci snu i na osobie sniacej.
Nie interesowało mnie kiedyś jak powstaje sen. Tylko fascynowałem sie przeżyciami.
Cialo fizyczne aby moglo zyc potrzebuje jedzenia.
Wysyła tworzy pragnienie glodu ktore Jest nieprzyjemne zmusza nas do jedzenia potem nagradza nas uczuciem przyjemności.
Nasze myslokształty- podswiadomośc aby zyć tez potrzebują paliwa.
Czyli mysli emocji i poczucia ja.
A najwazniejsze to jest wiara bycie odzielna jednostka i wiara że swiat fizyczny czy astralny jest czymś oddzielnym od nas.
Kiey straciłem cialo fizyczne i tak zwana swiadomośc dzienną zlozona roznych aspektow osobowych ktore zyja od bardzo dawna we mnie i niektore są tak zniekształcone, że nie rozumie dlaczego mam spadek ennergi kiedy jestem w poblizu jakis ludzi lub wykonując jakies czynnosci. Wiem, że to ma zwiazek z jakimiś doswiadczeniami z przeszłosci ktore juz są wyparte z dziennej swiadomosci i ukrywaja sie pod inni postaciami. Na ktore jest najlatwiej zgonic. Czyli swiat ludzie i podwiadomosć albo taki jestem. A problem tkwi w tym, że nie wiem kim napradę jestem. Paliwo, by się wtedy skonczyło. A te stworzonw wiry energetyczne osobowe rozpedzone przez lata zaczełyby spowalniac i rozpadac stopniowo. Choc to sie i tak dzieje ale wolałebym szyvbciej ale to tak się nie da.
Wieczorem chciałem opisac sny i iformacje jakie dostałem ale nic z tego.
Moja dzienna swiadomośc była tak sztywna, że patrzać na sceny nie potrafiłem nic glebszego opisać.
Tylko parzy się umysł i sili się jak napisac.
To wyglada jak rownanie matematyczne ale nie na podstawowym poziomie.
Jest podstawowy poziom ale wymieszany z wyzszym bardziej zlozonym algorytmem.
KIedy zaczynam pisać zaraz urywa sie ciag bo nie moze umysł ogarnać wyobrazić tak samo jak rano.
Dalaczego tak się dzieje są dwa powody.
Po pierwsze budząc sie rano mam tamtą swiadomosć bardziej szerszą ktora miesza się z dzienną swiadomoscia.
To scieranie dwoch frontow, Oczywiscie front astralny zostanie wypchniety z upływem czasu ale nim to stanie to nabroi troche w umysle pozostawiając slady do zmian do przeprogramowania swiadomosci dziennej.
Drugi powod to droga uczenia sie i rozwoju. Testując rozne sposoby rozwoju stwierdziłem albo tam na gorze stwierdzili, że nie rozbroje swojego pancerza osobowosci bo jest zbyt gruby.
Co innego naczytac ksiazki i rozumiec mechanizmy dzialania.
A co innego doswiadczac na wlasnej skorze w astralu i zastosowac tą wiedze z ksiazki.
Cialo spi, utozsamiam się z aspektami mojej osobowosci.
Bedąc w lokacji w swiecie podobnym do fizycznego.
Wierzę, że to moje prawdziwe jest zycie.
Ludzie, przedmioty, wspomnienia nalezą do mnie.
Wlasnie wspomnienia ktore pojawiaja się bardzo jeszcze usypiają moją czujnosć że cos tu jest nie tak.
Tak jak w swiecie fizycznym, co nas utwardza, że to jest prawdziwe zycie?
Wspomnienia dawnych chwil. Domy ludzie przedmioty wywoluja w nas wspomnienia potwierdzając istnienie ciagłosci zycia.
Powiedziec komus że to sen ktos odpowie jak moze byc to sen?
Mam cialo, swiat fizyczny jest czyms odrebnym odemnie. Mam wlasne uczucia mysli i wolę.
Pamietam co robiłem wczoraj i wiele lat temu.
To żaden powod, że to nie sen.
To samo mam w astralu tylko w okrojonej formie.
Ludzie mysląże są swiadomi ale tak naprawdę nie są nawet ja nie jestem.
Jakbym był tak naprawdę swiadomy to w czasie snu tez byłbym.
Jak mowią jak na dole tak na gorze.
Dostroilem sie do swiata do swiadomosci osobowej ktora jest albo tylko wymysłem albo rownoległą rzeczywistoscią.
Dlaczego rownoleglą?
Bo skanując ten swiat nie moglem powiązać ze swiatem fizycznym pomimo, że miejsca są podobne ale zdefermowane. Brak polaczenia energetycznego ze swiatem fizycznym. To jakby ktos zerwał polaczenia neuronalne.
Mocne to. jAKBYM UMARŁ I TAM TRAFIŁ, za cholerę bym nieuświadomił, że cos tu nie tak. Moze za za stolt bym polapał.
Druga sprawa wspomnienia miałem. Byłem w zwiazku z dziewczyną. Lezelismy w lozku. W pewnym momencie przypomniałem sobie z nia dawne chwile jak było kiedys.
Rozmowy z ludzmi były tak naturalne.
Ale bez dzwieczne. Poprostu mieslismy zamkniete usta ale mowilismy norlamnie i rozumielismy.
Sluch był mi nie potrzebny. Cialo mentalne b←ło moim sluchem.
W swiecie fizycznym sluch jest wazniejsze niz cialo mentalne.
Jestes głuch juz nie rozumiesz co do ciebie kto mowi.
Dziwne uczucie. Bo na taką skalę to jeszcze rozmow nie prowdziłem z tyloma ludzmi.
Romowy były logiczne, mialy poczucie chumoru. Nawet osoby miedzy soba rozmawiające, były pelne energii zycia i radosci co ciezko uzyczyć w swiecie fizycznym.
To przykuło moja uwagę na chwile.
Gdybym wział krzesło i usiadł w tym swiecie i przygladął się temu swiatu za cholerę nie uwierzyłbym, że istnieje inny swiat poza tym.
Siedząc na krzesle w swiecie fizycznym, to moją swiadomośc dzienna tlumaczy mi, że to jest tylko moja wyobraznia, to myslokształt uformowany z marzen, pragnien i cieni ktore nie mogły się zrealizowac w swiecie fizycznym i stworzyły tamten sen. SKoro tak? To czemu mondrało nie jestes tego świadomy w czasie snu? Jesteś osobowoscio w astralu lykasz wszystko co się dzieje a na jawie madrzysz się, że to jest jakąs trauma, mysloksztąłt , jakas energia zblokowana?
Ludzie czesto, tak mają zmieniaja swoja osobowośc dany aspekt przejmuje nad czlowiekiem kontrolę i nawet tego nie zauwzaja. Mysląze sami podejmują decyzje.
Najgorsze osobowosci to te ktore maja glęboka wiare w osobowośc i wiarę w boga.
Oni są najgorsi. POtrafią kochać a potem ranic.
Kierownica od audi lub vw. Była konkretna jak wrealu. Miala pory fabryczne. Al ebrakowało. Kawałka 1/3
Odwracam i patrzę na miejsce urwania. Spoczatku myslałem, że taka wersja.
Ale jak skupiłem uwaŋe na urwanie moj mysloksztąłt mentalny uzywając pamieci co to moze oznaczać powiedział mi, że wypadek był pewnie i uderzył glową i wylamał. Łyknałem ta historyje bo nawet logicznie pasowałoby.
A ja glupi swiadek łyknąłem.
Co ma w sobie wyjatkowego ta scena. Głebia rozmow oraz realnosc kierownicy była tak realna i czułem ją. Obracałem nią nawet. Ale reka ktora ją trzymała była?
Jak myslicie? Też była widoczna? Nie.
BYła przezroczysta. Fakt , że moge stwierdzic czym trzymałem to najlepsze uczucie.
Bo zazwyczaj trzymam cos a po przebudzeniu nie moge powiedzieć czym trzymałem.
Zazwyczaj stwierdzam nie wiem czym trzymałem.
Choc widze przedmiot i czuję jego strukture.
Sen- studnia.
Ostantio sniał mi się studnia ktora wzbudziła duze emocje lek i strach.
Woda w niej się podniosła i po chwila z duzym inpetem upadła całkowicie znikają ze studni.
Nie wiedziałe jak to odbierać do konca. Czułem jakies zerwanie w tamtym okresie z WJ
Dzisiaj stunia mi się sniła ale srednica była 3-5 nie jak zazwyczaj 2m.
BYła jasno spokojnie. Zgladając do wnętrza studni zauważyłem lustro wody jakies 3-5 metrow ponizej od gory. Woda b←ła czysta i spokojna. Wzbudzała zaufanie.
Potwierdza się to co chodziło po mojej glowie. Że jak bedę krązył w strone osobowosci to tracę kontak z WJ i zaczynam wzamcniac aspekty osobowosci ktore odbiją się potem czkawką. Spaki energii brak weny do tworczego dzialania. oraz snienie spada do takiego stanu, że jak budze sie to sen tylko jest snem.
Jakby sen był tylko dwu wymiarowy. Mysl jest tylko mysla emocja jest tylko emocją cialo jest tylko ciałem. Swiadomosć jest tylko produktem mozgu.
Czy cialo fizyczn ejest mi potrzebe do zwiedzania swiata astralneo?
Nie.
Czy musze mieć uszy aby slyszeć rozmowy w astralnym cile?
Nie?
Aczy widzenie studni i kierownicy jest mozliwe bez galek ocznych ?
Tak. Bo patrzy swiadek a widzi cialo astralno mentalne.
W swiecie fizycznym wierzymy, że patrzymy i widzimy dzieki galce ocznej i neuronom.
Widząc nogę z nogawką czy jest inna od nogawki ze swiata fizycznego.
Wizualnie nie. Al ejakbym zaczał dokladnie badać to pojawiły by się roznice.
Jest lezejsza i czucie b←ło płytkie. Jakbym patzył na czuyjaś noge ale wierzył, że to moja noga.
Czy swiadek ten co widział aktywnoiść ciał był w jakis sposob uwiklany w te doswiadczenia?
Nie. Uwiklany był konstrukt osobowy w ktory wierzy swiadek , że nim jest. Bo jest nim al ena innym poziomie wogle nie nie jest przez niego tykany.
KIedy to wszystko pisze kto był swiadomy mojej aktywnosci umysłowej i cielesnej i zawartosci pokoju. Uwaga? Procesy myslowe, emocjonalene? Zmeczenie ? Glod? POspiech, myslokształty planujące dzisiejszy sen. A moze obrazy rozpalanowanego dnia w ktore zaraz wejdę i bede ralizował?
NIe
To wszytko realizuje dzieki przestrzeni ktora wypelnia się w pokoju i na swiecie. A reszta powinna byc wdzieczna za to, bo gdyby usunac pustkę ni emialy by na czym zawiesić, utrzymac się. Tak samo w astrslu nie byłoby swiadka obsrwatora nie b←łoby poczucia ja i roznych historyjek i wkretow sennych.