Sny moich cialek
Bedąc w swicie astralnym bez ciala fizycznego, doswiadczylem. kilku sytuacji ktore powodowały zmianę scenerii lub dodawanie postaci.
W danej lokacji były pewne elementy ktore powodowały pewne mysli i emocje ktore wynikają z doswiadczen w swiecie fizycznym i z poczucia bycia osobowoscią.  Na jawie wystarczy jakis kontakt lub impuls albo odopwiednia konfiguracja aby potem aktywowały sie w czasie snu.

Ogolnie jak cos doswiadczam to dotyczy jednego tematu mysli albo emocji.
Dzisiaj było inaczej 
Scena zawierała Juz na pograniczu mojej aktywnej swiadomosci elementy  ktore mialy wemnie wywolac konkretne reakcje, ale że erotyczna zmyslowosć chwilowo rządziła to nie dopuszczała do aktywacji odpowiednich aspektow osobowosci.
Kiedy pojawiło sie rozluznienie romatyzmu, wkradła się kolejna mysl zwiazana z pracą  powodując scieranie się dwoch plyt myslokształtow. Doprowadzając do wyparcia jednego i zastapieniem drugim.


Nie mam cial fizycznego a widze cialo kobiety tak samo.
Nie mam rak a czuje ciezar i przytulanie
Nie mam mozgu fizycznego a potrafię mysleć i czuć 

W czasie snu astralnego moja osobowosć wogle nie zdaje sobie sprawy, że w tym samym czasie cialo fizyczne lezyw lozku sam.

MOja swiadomośc dzienna informująca mnie że to swiat fizyczny gdzie jest?
To jest tylko myslokształt wygenerowany przez swiat fizyczny, ktory ulega rozproszeniu. 
Jest tylko myslą umysłu myslacego że to on jest swiadomy tego wszystkiego.

W swiecie astralnym wazne są uczucia i emocje i osobiste motywy ktore są dla nas wazne.


Mam wiedze i doswiadczenie i co z tego nawet nie potrfie byc swiadomy w czasie snu.
Jak mogę być bardziej swiadomy skoro moja swiadomośc oscyluje na 3 poziomie swiadomosci.
Gdzie mysli osobosci lub myslokształtów dominują w swiadomosci.
Teraz nawet patrząc z dystansu to snie bardzo przyziemny sposob.
NIe ma obserwatora ani dystansu od postaci sennej. NIe ma pouczen albo ciekawych wniosków/
Cena opierniczania i do kogo mam miec pretensje?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Ludzie umierają a ja nie mam snow proroczych.
Tak to jest jak nie poswieca uwagi swiatu astralnemu tylko odświeża się myslokształty albo aspekty siebie ktore zostały ukształtowane i wzmacne przez powtarzalność umysłowe i cielesne.
Szkoda, że nie mam takie zacięcia  w ezoteryce. 
Mam wzloty i upadki.
 Objawiają się tym, że nie wiem kiedy ale tracę zainteresowanie tymi zjawiskami.
Ale cos mi się zalacza i znowu budzę się do dzialania.

Wskaznikiem, że jest nie dobrze to pamieć snow. Szybko zapominam oraz nie moge przytoczyć o czym jest fabułA. Mam obraz w glowie  co tam było i jak wygladało. Ale intereakcji  miedzy ludzkich nie potrafię opisać. Analfabeta myślowy krotko mówiąc.
Dobrze że wena wrociła, bedę musiał to naprawić.

Co wyzwoliło  cheć do dzialania?
Wzrok astralny i fizyczny.
To jest niesamowite widze obrazy tak samo jak w swiecie fizycznym a nie mam oczu!
Za pomocą czego widze w czasie snu astralnego?
A czym widze w swiecie fizycznym? Oczami? Czy moze czyms wiecej tylko mi sie wydaje, że oczami ?


1. W Jatutowie po prawej stronie stoi budynek. Chyba na wzniesieniu albo za. NBie pamietamm juz.
Budynek skladał się z kilku pieter 3,4 BYło lewe skrzydło i prawe.
MIedzy nimi był TEZ BUDYNEK ALE NIE MIAŁ OKIEN TYLKO TAKI WYZSZY od nich. 
KObieta wynajmowała na stancje ruskim ?

Kto widział ten budynek i czym?
Cialo fizyczne w tym czasie spało w łozku i miało oczy zamknięte.
WIęc to nie ciało umożliwiło widzenie i doswiadczenie tego swiata astralnego?
Więc co?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wczoraj byłem w sklepie, po zakupy. 
Kiedy drugi raz znowu przyjechałem to przypomniałem sobie, a moze to sen? POpatrzyłem sie na podloge wykorzystując uwage nie obecnosci sprzedawczyni.
PO chwili sprawdzania czy podloga jest w plytkach i posiada dwa odcienie oraz rog regalu czy jest obszczerbiony wrociłem do standardowej swiadomosci gdyz wrociła sprzedawczyni z towarem i zaczełą mnie wciagac w rozmowy.

OPisze sny ale bardziej pod siebie takze nic ciekawego nie bedzie do czytania.
Dzis w nocy byłem w sklepie tym.
Konserwa polozyłem przed drzwiami w miejscu gdzie stoja lodowki z lodami we snie tam nie b←ło.

2.sen 
Zamek sciana wschodnia. Obchodze wkolo i jestem na północnej.
Przedemna sa drzwi oszklone.
Jest noc slbo wieczor burza jakby się zbliżała.


Wiedza uzyteczna od kogos...
Metafora.
Na pocztę przychodzą wiadomosci ale nie wszystkie, ponieważ są blokowane przez program lub zaporę.
Wyrazam pretensje parzać na to z dystansu.
Bo przychodzi jakas wazna informacja i co jest blokowana?
Dostaję wizje w formie takiej;
Kurdę juz nie pamietam jak to szło. Tak to jest jak odrazu nie zapisuje sie tylko zwleka bo wierzy się że bedzie pamietać to jest proste, ale jak przychodzi do zapisania to słowa pouciekały.

Ale chodziło, abym nie martwił sie dane są zapisywane na innym dysku na ktoirym wszystko jest zapisane.

Jak to rozumieć?
Pierwsza mysł jaka mi naszła to dolny i gorny umysł.
Dusza- ego
zwierzę -czlowiek
Człowiek zaprogramowany przez myslokształty jest ograniczony i uposledzony nie widzi swiata glebiej niz powinien.
Odrzuca pewne prawdy choc są dobre, jego system wierzen filtruje co jest dla niego dobre a co złe.
Mozna mowić o dobru i muilosci ale jego filtry zblokują albo odczytają na opak.
Ale jest jakas cześć ktora przyjmuje to na wyzszych planach choc nie bedzie miało to wiekszego na dolnych poziomach swiadomosci.


Czym widziałem sklep i zamek skoro nie miałem ciała fizycznego? 
Kto widzi? Jest swiadkiem- oczy patrzące na klawiaturę? Czy ten co widzi patrzacego oczami?
Jak popatrzę w lewo a potem w prawo czy swiadomośc wykonuje tez ruch?
Obserwator kontra ciala nie fizyczne
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Narzeakm, że nic nie moge opisać a teraz moge!
Czyzby wieksze zangazowanie w swiat astralny przynosi skutki?


Pierwszą polowe nie opisze bo jest nieciekawa przeco nie utrzymuje mi się w pamieci.

Idę z kolezanką przez las drogą.  Ma upaćkane spodnie.
Kierujemy sie do samochodu.
W pewnej chwili wskakuje do wody. Jakieś jeziorko lub woda w rowie melioracyjnym.
MIałem dolączyć ale nie wsiadnę do auta bo mokre bedzie siedzenie.
Więć czekam.

Stoję w oddali od niej. Wychodzi z wody jest naga. Ma dobry chumor.
Bierze ubranie i kieruje się w wprzeciwną stronę odemnie. Oddala się.
Wyciera się. Ma bardzo ladne cialo. Przygladam się jej ruchom oraz kształtnym posladkom.
Nagle pojawiaja się ludzie.
Pierwszy był  po mojej lewej stronie. 
BYłem za daleko aby ostrzec w porę.
Lecz sama zauważa go ale dystans był duzy od niego wiec go olała.
Rekoma zakrywała ubraniem piersi.
Patrzę na tego goscia, że ma aparat lub telefon. Zrobiłem zooma mentalnego.
PO chwili widzę, że chce jej zrobić zdjecia. 
Zaczynasm biedz aby ja ostrzec.
Dziewczyna za j akis czas skreciła w prawo.
Było miejsce jakby wypoczynkowe dla turystow.
Stały luzno poustawiane budynki.
Wszedła jakby dwoma budynkami gdzie zaczeła się ubierać.
Szla kobieta i stanęła miedzy budynkami aby znajomą zasłonić.
Ten koles z aparatem był w poblizu wyczuwałem go.
Nagę kobieta została wciagnieta do srodka. MOj umysł tlumaczy mi że zrobioła to aby wykorzystać nrzutę jej do unbrania się≥
Patrzę w lewą stronę. Mozna powiedzieć wychodzi z lewj czesci budynku. Ubrana w szare dresowe ciemne spodnie. Gora juz nie pamietam. Ale miała jedwabny zołtawą narzutę. Ale bluzki juz nie pamietam jaka była.
Co zwrociło moją uwagę, to dwa goscie dosatali od niej łomot i lezeli na podlodze  na werandzie  jak wychodzi z budynku ktory kojarzy mi z szaletem.
Patrzac na nią wiedziałem, ż enic się nie stało bo była pewna siebie nie wyrazała zadnych oznak  leku czy strachu lub krzywdy.



Inny sen.
Wspolny mianownik las i droga.
ALe klimat całkiem inny.
POmysleć, że droga w obydwu przypadkch doprowadziła nas do lasu mimo, że sceneria startowa była budynkowa i osiedlowa.
rOZNICE;
Las pogodny i jasny typowy las ze swiata fizycznego.
Emocje pozytywne 
Las z domami opuszczonymi? był ciemny i ciezka energia ktora spowodowałą, zę pamietam go.
Emocje jakby negatywne pomieszane z nostalgia i obroną ludzi w formie otaczania sie obiektami   przed smiercią.

Trafilem, przez osby trzecie byli jakby moim zagadaczami przez co nie zwracałem uwagi jak sen ulega zmianom. Az do momentu jak znalazłem sie w miejscu gdzie moją uwagę zaczynały porzykjowąc obiekty oraz energii ktore rozbudząły moja uwagę.
Byłem w domu czyimś. Napchane wszystkiego było duzo po pokoiach tak, że korytAże były waskie.
Osoby mieszkające albo juz nie ciezko stwierdzić jednoznaczneie bo to nie fizyczny swiat.
Wszystko było poukladane. Mijając rozne rzeczy pojawiały się jakies skojarzenia wizje tego z nimi zwiazane.
Ale zbyt krotki czas skupienia nie pozwalały mi pogrążyć w nie pozwalając popaśc w jakies glebsze emocje lub uczucia. BYłem jakby specjanie w tym stanie abym nie podł zbytnia melancholie. 
Dodatkowo ktos mi towarzyszył co jakis czas prowadzać ze mną rozmoœe. Choć tu, lub zadawał jakies pytania co też skutkował…o że nie mogłem ustać  w jednym miejscu.


W lesie z kolezanką było innaczej tam stałem dluzszy czas i mogłem obserwowć. Nikt mi nie przeszkadzał.
Do tego czułem się lekki jak piorko. A w domu tych ludzi to czułem ciało bardziej ugruntowane i cięższe.

Ogolnie dom reprezentuje jakis zasub ennergi zgromadzonej w formie wspomnien. MOzna b←ło zauwazyć pewien styl zycia ludzi tutaj. MOc przywiązania, uzaleznienia od bycia ego umysłem, i jakies przekonania i wierzenia wynikające  zaprogromowania od dziecka. Smutne takie zycie. Otacvzają się czyms a potem i tak smierć przyjdzie i co myslokształty ktore to tworzyły ulegaja rozpadowi i co dalej ? Kto ma się zając tym dobytkiem? Jak ma to być dalej pielegnowane? Jaki to ma sens dalej w tym tkwić.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Za pomocą czego widziałem jak ojciec sikał  na chodniku przed domem, drzewka jabłonie trzy sztuki tam gdzie w realnym swiecie stoi audi, dom stary- duzy pokój w ktorym czekali goscie ktorzy nagrali mnie jak cos demontowałem z bialego busa  ktory stał juz 30 lat.

Dlaczego osoba moja sniaca nie informuje o tym że cos tu jest nie tak?
Prawdopodobnie myslokształty  ktory tworzą moją dzienna swiadomośc ulegaja odlączeniu ponieważ nalezą do  swiata fizycznego ich bodzieć zrodlowy znajduje sie w tej rzeczywistosci a w snach odbija się ich echo w formie skapych informacji mieszając się z innymi myslokształtami tworząc czasem porąbane sny.

Na jawie pewna osoba powoduje spadek mi energii kiedy o niej mysle. 
Zlapałem się natym, postanowiłem, że wlaczę sobie rozmowy poza ciałem aby odwrocić uwagę. I zadziałało.
I to na dodatek rozmowa była o tym, jak tworzymy myslokształty i wysyłamy do innych i ktore powodują spadek energii 


Czy cialo fizyczne jest mi potrzebe do zycia w swiecie astralnym?
Wzrok
Słuch 
Mysłi 
Dotyk?
Ruch?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wczoraj gdzie slily mi sie 3 drzewa molde  to teraz stała dawna szopa na wegiel do ktorej ojciec wgonil wrobla malutkiego? Ja wchodziłem na strych.

Przed starym domem ktory remontuje rosnie kasztan. On był kiedys ale teraz nie ma. Strzelałem za niego w golebia. Jakaś zemsta na ojcu... Goląb dosatał w oko ale dalej zył ale był osłabiony. POprawiłem  Ale dalej zył ale coraz slabiej. Sąsiedzi zobaczyli, ze strzelam. Kladę wiatrowkę za ksztanem i porzykrYLEM jakimiś  chrustem. Szukaja  podejrzewaja że strzelałem. 

Kilka metrow dalej od kasztana. Toczyłem rozmowę z dziewczyna nie znam. Usiadła na mnie okrakiem. Masowałem jej piersi. Wpewnym momencie dostałem zwod penisa. 


Jestem w garazu w ktorym kiedys był warsztat. Były polki i rozne graty. Obecnie nie ma tego.

Przy oborze dawnej stoi dobudowka czerwona. We snie nie było tego. BYła piwnica pod pomieszczeniem gdzie obecnie są trzymane kury i kaczki. Słysze jak brat tnie w piwnicy. MOją pila elektryczną
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Ostatnio kolo starego gagnku  snily sie raz 3 mlode drzewka, potem czyli wczoraj satra szopa na wegiel a teraz dwa duze fiaty 125p. Jeden był ladny drugi zgnity. Brat podjechał tym zgnitym. Porownuje sobie je. I mowie do niego.
Nie lepiej zając się tym w dobrym stanie, Jest zdrowy i mniej robotry.
Wybrac co lepsze czesci a papiery mozna sprzedac i zarobic jeszcze.
Brat odpowiada, że robił komus remot  auta i lubi to robić dlatego woli jego.


Ma wychodowanego w sobie mysloksztalta ktory owladną nim.
POmimo, że to jest nie oplacalne woli robić  cos co nie warte zachodu.
To co jest pragnieniem ma jedno imię. Ale wciela się wrozne formy.
Uzaleznienia, pragnienia i chcenia.
Dlatego one z czasem ulegają albo wypaleniu, albo jeszcze w wiekszym pogrożeniu w nich.
Ale to cos co pragnie dalej zyje i szuka nowego obiektu swojego zaspokojenia.
Tworząc dalsze repliki jakis tworow z ktorymi się laczymy i wierzymy ze toi nasze swiadome wybory.

Blokada energii lub gromadzenie jakis negatywnych mysli lub emocji  powoduje zatory w cile energetycznym powodując doligliwosci w ciele fizycznym. Nawet uciskanie punktow w cile podczas snu moze wywolac dolegliwości narzadow.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
KIedy cialo fizyczne zasnęło, moj umysł rozpada sie.
Zbior myslokształow ktore były zbite tworzac dzienną swiadomośc ulegają rozpadowi.
Te aspekty mnie  lub czesci osobowe ktore uległy napromieniowaniu za dnia ulegają nakarmieniu i potem aktywuja się w astralu w formie snu. I wierzę że to si edzieje naprawdę. Jest moje osobiste doswiadczenie.

Ostatnio moja uwaga skupiała sie na tym co widzi w czasie snu.
Czym widzę> Jak mozliwe , że bez galek ocznych dalej widzę.
A do tego jest cos co widzi nie uzywając zmysłow percepcji fizycznych i jak niefizycznych. Ale umysłem tego ogarnać nie moge do konca.

JUz mnie nie iteresuje czym to jest. 
Kto decyduje, że teraz mnie juz nie fascynuje ta sprawa?
Wolny wybor?
Mam niby wolną wole? Wieć na moje rzadanie powinno się wzbudzić i dalej trwać fascynacja zdumienie?
Ale nie może.


W nocy kiedy cialo spało . Znalazłem się w aktywnosci mojego umysłu. Otoczony materią astralną eteryczną oraz mentalną. Ktore tworzyły moja aktywnośc umysłową w fromnie konkretnych obietow, rzyczy, mysli, uczuć i emocji. 

W stodole jest sąsiad ktory lezy na lozku. Ma problemy z plucami i musi uzywać maskę aby lepiej dotlenić się. Ojciec otwiera bramy lub uchyla POWODUJĄC DOSTOWANIA SIE PYŁU  co nie słuzy jego zdrowiu. Zauwazyłem to.  Nie podobało mi się takie zachowanie.
Ile juz miałem snow z tą stodolą mimo tylku niezgodnosci dalej nie uswiadamiam sobie, że to astral tylko mam glebokie przekonaniem że dzieje się to w swiecie fizycznym.

Drugi sen. 
Jestem  w kosciele  z mama i są przygotowania do mszy. POJAWIA się dziewczyna dosyć gruba ale wredna.
Pchneła widzę w oddali moją ciotkę.  Momentalnie pojawiłem sie przy niej i złapałem za szyje i kazałem się uspokoić. MOja mama miała z nią porozmawiać ale ludzie odradzali jej. To o to chodziło, wczesniej słyszałem rozmowę jak odradzali rozmowę ale nie wiedziałem o kogo chodzi.
Ta osoba wzbudziła mocną agresję we mnie.
Metalnie dowiedziałem sie, że to jest osoba kontrewesyjna ma 13? milionow polubien na TT?
Jej zadaniem jest robie takich zachowan ale w jakim celu juz nie pamietam.

Na koniec powiedziałem, przy ludziach dajmy jej spokoj zobaczcie jak wyglada. Jest gruba i odstaje od nas.
Nie miało to być upokorzenie ale metafora. Jej umysł nie dziala prawidłowo bo by tak nie robiła.  W dalszej czesci snow zrobiło mi się smutno . Poczucie winny pomieszane ze wspołczuciem. 

Patrzac na glębokosć poziomu snienia. To sniłem bardzo nisko. 
Moj sklad umysłu bardzo przypominał, ten ze swiata fizycznego.
Mentalnie patrzać na sceny rozne pojawiała się mysł. Tu niedalego jest swiat fizyczny.
A dlaczego?
Jest kilka powodow.
Moja dzienna swiadomośc w wielu miejscach została skopionwana do swiata astralnego.
Objawiała się takimi samymi zachowaniami myslowymi i emocjonalnymi  jak w realu a to jest bardzo rzadkie.
Nawyki były też zwiazane z cialem fizycznym.

Co tu się dziwić, jesli swiat fizyczny oraz otoczenie funkcjonuje na niskim poziomie to chcąc nie chcąc wciagam się w ich gierki i aktywuję dole czesci osobowe ktore od lat zyją we mnie.  A te lepsze aspekty ktore zawierają delikatniejszą wibracje zostają spychane pozwalając dolnym maniufestowąc w czasie snu. 

Czy cialo fizyczne jest mi potrzebne abym mogł widzieć dotykac, byc złym?
NIe jest potrzebne ale jest potrzebne aby wytwrzac sobowtory ktore mogły się utrzymywać przy zyciu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wieczorem zasłemo moje cialo fizyczne.
Czesc aktywnosci mojej osobowosci czyli dziennej swiadomosci ulega wylaczeniu albo rozproszeniu.
Laczę sie z duplikatami  ale bez nagromadzenia tej calej pamieci jakie nosze w swiadomosci dziennmej ktora wałkuje moj umysł przez prawie cały dzien. 
Bedąc w astralu moja swiadosc jest leka nie ma narzekającego ani sabotującego tylko bierzące doswiadczenie i tyle. 
Czasem pojawiaja sie sytuacje ktore wzbudzają pewne nawykowe reakcje ale sa mocno czasem stonowane bo  aspekt dominujący  wswiecie astralnym nie ma dostepu do tego snu tej rzeczywistosci, gdyz mam inną osobowośc ktora tutaj dominuje. 


Dzisiejsze sny bardzo realistycze  miejscami a do tego rozmy były bardzo konkretne i na temat.
Jak bym miał porownać do obe to slaboi wypada.
W obe jak bywałem to miejsce było takie techniczne puste..
A w snach to czułem tetniace zycie. 
SMiechy zarty, wtopy, dziwne sytuacje to wszystko tworzyło specyficzny klimat.
Szkoda że moje aspekty emocjonalno myslowe nie uswiadamiają mojego umysłu  ze to astralny swiat.

Opisze tylko sceny momenty ktore uwazam istotne dla mojej wewnetrznej  analizy.

1.Byłem na potoczku u kolegi.
Sikałem chyba z godzine. POzniej powiedziałem, że schudłem tyle kilko bo sikałem tyle. Waga potwierdziła bo watpili w to co mowię.

2.Na podworku jestem z kolega i pojawił się dzieciak. Teren prywaty ! 
Bardzo nie podobało sie mi to.
Przez moją aktywnośc mentalna wywolana przez dziecko. 
Cialo mentalne wykreowało sen w odpowiedzi na moje wewnetrze niezadowolenie na lamanie zasad.
To samo miejsce ale juz snię w cile mentalnym niz astralnym.
Chyba obserwuję siebie w astralnym  z pozycji mentalnej.
Widzę jak dziecko bawi sie raczkuje moze ma 2 lata.
POdbiega pies mały na łańcuchu. 
mYSŁ- OJ POGRYZIE ZARAZ. 
Ale osoby inne uazają inaczej. Pies jest mały mniejszy od dziecka.
I faktycznie cos probuje grysć ale robi to smiesznie jakby nie rozumiał tego , że powinien to robic stanowczo.
Czyzbym się mylilem??
Jestem w ciemnosci potem w jakims snie.
Slysze echoo krzyku placzu tego dziecka.
Był ciagły i utrzymujący sie w tle snu. Nie zwracałem uwagi ale pojawiły sie momenty skupienia i po chwili wyszło na moją rację. Zzabawy wszyła grubsza sprawa. A jednak konsekwecje wchodzenia  lub robienia czegos co jest nie zgodne z normami powoduje przykre konfekcje! 


3.Jestem na gorce na oborze dawnej.
Jestem z kolega lezą nowe opony z detkami do rowerow. 
Wczoraj sniała mi się tez obora  kuchnia letnia ale pominałem ten fakt wczoraj bo nie mogłem przypomnieć nic, zadnej czynności.

4.Jestem w pokoju swoim w nowym domu. Siostra wchodzi z butami do niego. Obecnie siostra jest w angli.

5.Kolega przyznaje się że pobił… byłego mojej kolezanki. Przyznał mi sie ze czuje do niej cos. A pytając czy ona cos do niego odpowiedział  tak. 

6. MIejsce gdzie naprawia się czolgi  to troche jak muzeum gdzie reperują czolgi z wojen 1945-39
Doprowadziłem do przewrucenia na bok czolgu przez nie wyczucie.
Pierwszy raz powiedziałem przepraszam we snie. MIałem opur.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Jak na dole tak na gorze.
Kiedy zasnałęo moje ciało, zaczłem snić zawartosc swojego umysłu ktora odpowiada stanu aktywnosci dziennej.
Sny były bardzo napiete i szybkie.
Emocje dominowały. 
Sniłem jak zwierze, sterowany pobudzany przez impulsy mojej osobowosci,  ludzi oraz rzeczywistosc w ktorej to sie wydarza. Nie było czasu na rozmyślenia albo na rozdwojenia ciał. Cialo astralne dominowało 

Moj dzien w ciele fizycznym, był wypelniony emocjami  i intrygami w ktore dawałem się wciagac.
Zamiast dystansowac sie to wciagałem się, w ich gierki. Ale miałem z tyłu glowy daj na luz ale na wiele to nie dawało rady. 

1. Poszedłem do sąsiada w jakim celu nie wiem.
Ale pamietam,że pies jego momentami mnie kąsał we nogę. Zlapałęm kija jasny jakby zoltawy i zaczałęm go bic. Ale nie zabardzo go ruszało. Ale strach i lek stawał się tak mocny, że poskutkowało. Biłem mocną intencją oraz duzą częstotliwościową. 

Czy cialo fizyczne brało udział w biciu psa?
kTO BYŁ SWIADKIEMM AKTYWNOSCI MOJEGO UMYSŁU w astrslu?
Kto jest swiadomy aktywnosci mojego umysłu na jawie?
Mysli, emocje uczucia i doznania się zmieniają, zarówno w astralu jaki i w świecie fizycznym, ale to co jest ich swiadome dlaczego nie ulega zmianom?  Kto jest ich swiadom? Kto jest swiadomy pisania tego tekstu? Kto pisze i mysli w tej chwili?
Kto jest swiadkiem aktywnosci
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1