Sny moich cialek
Idę spac, cialo zasypia. Umysł sie rozprasza. Kule energetyczne w formie emocji uczuc, mysli,  i roznych problemow  wytworzone w dziennej swiadomosci ulegają rozpadowi. Uwaga nie moze skupić się na wszystkich stanach jednoczesnie. Dlatego w snach nie moge doswiadczać kilka stanow jednoczesnie. Tylko przechodzę z jednego w nastepny sen. Pomimo tak ogromnej zmianie scenerii i sprzecznosci swiadek snów tych doznan nie rozpoznaje tego. A osoba snią rowniez nic nie kuma że cos jest nie tak. Osoba sniaca jest taka madra, że dziwne  zjawiska  potrafi racjonalnie wytlumaczyć. Usypia moja czujnośc że cos tu mi nie gra.

Tyle snow, a moja osoba sniaća nie potrfi stwierdzić, że to jest astral.


Sen.
Kobieta ma niemowle. Jest w zwiĄZKU Z GOSCIEM. Jest konflikt miedzy nimi. Klocą sie miedzy soba. Zyja jak pies z kotem. 
Obraz. Kobieta ta jest na spacerze. Nie mowele jest w zozku.
KObieta w tym czasie jest  nieobecna. POswieca swoja uwage na prawo wobec jakies osoby lub swoich myslokształotw. 
To wyglda tak jakby trzymała wozek jedną reka a drugą reką dyskutowała z kims co jest z boku nie  interesując sie dzieckiem.

Przy chodzniku przy krawedzi wystaja co jakis czas galazki z kolcami.
W pewnym momencie, galazka rysneła po lewym policzku w poblizu oka niemowlaka.
Ja mentalnie patrze z boku z gory na to.
Niemowle nic nie reguje. A le po chwili zaczyna plakac. Emocjhe mnie ogarniaja powodują  moja reakcje.
Zwracamm kobiecie uwagę. Galązka wbila sie w kącik oka. Trzeba do szpitala. Mowię aby trzymała rączke dziecka, aby nie wyciagnęło patyka, bo moze kolec zachaczył o zrenicę.

Co sen oznacza??
Rodzice  ktorzy mają dziecki  myslą o osbie. Ja ja jestem wazna ja cierpię przez niego nie splenia jako mąz zona. A dziecko  w tym czasie najbardziej obrywa, ale oni tego nie widzą. Oni są poszkodwani najbardziej, a dziecko co ma powiedzieć. To że nie mowi, i nie rozumie w tym wieku to nie oznacza, że to nie bedzie mialo wplywu w dorastającym życiu. Ale kogo to obchodzi. Ludzie dorosli i nawet nie potrafią wychować dziecko. Pewnie tak jest, bo sami nie doznali milosci  i teraz to powtarzają. Jak ego umysł możne poprawnie kochać jak jest oderwany od duszy?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Snow było duzo, ale i co z tego. Nawet nie chce sie pisac. 
Sny dotyczyły  takiego zycia jak prowadzimy w swiecie przyziemnym.
Jedyne co mogę powiedzieć to jaki jestem nieswiadomy w astralu.
Tyle roznych miejsc ktore nie znam, albo zmodywifikowane stare miejsca. 
A moja osoba astrlana w zadnych tych miejsc nie uprzytomni mnie, że to jest swiat astralny a nie fizyczny.

Kiedys wierzyłem, że jak bede umiał odzyskiwać swiadomośc w snach za pomocą TR to potem latwiej odzyskam swiadomośc w astralu.
Ale to nie ma żadnej gwarancji.
POnieważ kiedy robimy TR  to z pozycji ego umysłu nie pozycji swiadomoisci- swiadka. 
Normalnie na jawie tworzymy myslokształt w cile mentalnym, ktory sklada się z roznych informacji i pomaga nam sie potem uswiadomic. Bedąc w astralu jakiś czynnik astralny zawibruje  w sniacej postaci i aktywuje uświadomienie, że to astral. 

Dziwny zbieg okolicznosci. Bedąc w cile fizycznym, mam rozpoznanie, ze mam cialo fizyczne i przybywam w cile fizycznym. Jeszcze niedawno byłem w swiecie astralnym i miałem cialo astralne przypominające ciało fizyczne. 

Skąd bierze się takie rozpoznanie?
W umysle ego są aktywne w tym samym czasie multum kulek z roznymi informacjami ktore są aktywne w tym samym czasie. Jedne ogarniają cały umysł a inne zyja w cieniu dostarczając glownemu stabilne funkcjonowanie. Ale kiedy trafia na podobne wibracje i je zmocnią to rola sie odwraca. Słaby myslokształt ogrania umysł i on teraz panuje nad ciałem i umysłem.
Czakry dobrze to obrazują. Mozna na podstawie tego zbadać siebie jak funkcjonujemy. 
W czasie snu zbiur kulek- myslokształtow  rozpadają się albo wylaczaja lub funkcjonują pojedynczo, przez co nie mam swiadomosci dziennej w czasie snu.

Czy cialo fizyczne było swiadome tego, że byłem na cpn i tankowałęm auto?
Czy cialo astralne wiedziało o tym, że to jest swiat astralny?
Obaj nie wiedzą nic. Kto jest świadomy obu stanów?
Kto jest swiadomy zmieniających sie ciał? Mysłi? Emocji? doznan? no kto?
Kto jest swiadomy zadawanych pytan? Kto to pisze?? Swiadomość czy ego umysł?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dzisiaj sluchałem cala noc rozmow poza ciałem.
Efekt był taki, że miałem takie sny realistyczne i rozległe, że jskbym umarł to nawet bym nie rozpoznał, że to astral. Nawet TR nie pomogłyby. Jedynie co zadziałało to spostrzegawczość. 
Roznice były w domach, spotkanych ludzi, i moich zachowaniach ktore odbiegaja w jakims stopniu od fizycznego zycia.
Ten swiat był tak zajebisty, że jakbym był upośledzony to mogłbym sie zabic albo pograzać się w takie stany non stop aby to znowu doswiadczać. Ale niestety ten swiat to iluzja tak jak swiat fizyczny. 
W umysle aktywuyją się myslokształty ktore wynikaja z przebywania od malego dziecka na ziemi a moze i z poprzednich zyć?

Jak w zyciu fizycznym, coś mnie wprawia w taki sam stan ale po jakims czasie zaczyna mnie to nudzic, wiec to samo bedzie i po smierci. Bedę jakis czas w euforii o jestem w swiecie astralnym, moge spelniać swoje mazenia, albo wrocić do domu polaczyć się z duszą w koncu. To wszystko jest aktywnoscią umysłu. Myslokształty stworzone z czytania ksiazek, doswiadczania zycia ziemskiego oraz astralnego. Ale czy to co jest swiadome tego wszystkiego też jest stworzone z minionych doswiadczen??

Patrzać uwagą na sceny astralne bedąc w ciel fizycznym, ogarnia mnie slodkosć ?? przyjemnnośc radość, zdziwienie polaczone z fascynacją WoW.  Raz nie mogę się nadziwić jakie to piekne a innym razem Jaka to piekna iluzja wytworzona przez ciala niefizyczne. Przez programy wgrane przez swiat fizyczny i astralny.

Bedąc juz w cile fizycznym, mentalnie nakladam to na swiat fizyczny i odbieram tak samo ten swiat fizyczny.
O co tutaj chodzi?
Moje czakry zostały rozbudzine od korony do czakry serca. W skrucie mowiąc.
Niestety ten stan został wywołany przez swiat astralny i przebił sie do umysłu fizycznego. Ale to powoli wycofuje sie, gdyż  inne myslokształty ktore automatycznie uruchumiają sie, Bo są silniejsze.


Czy jestem szalony? Moze cos ze mna nie tak?
Bo moje zachowanie odstepuje troche od innych i na tej podstawie to wnioskuje.
Ale jak popatrzę tak z dystansu na ludzi, to zobaczę co??
Morduja sie, uzalezniają się od roznych przedmiotow, relacji, klamia w żywe oczy, Mają obsesję. Jak stracą majątek to popadają w depresje. To raczej oni są bardziej szaleni bo zmieniają się zaleznosci od sytuacji. Dzis przyjaciel jutro wróg

Wszystko pojawia się w redzeniu swiadomosci, zarwono swiat fizyczny jak i astralny.
Iluzje odzielenia robi;
1.Umysł w formie czystych ciał nie fizycznych robi odzielenie i to najgłębiej najgorsze to ogarniecia umysłem.
2.Myslokształty z ktorymi sie identyfikujemy ale to latwiejsze to ogarniecia. Bo się zmieniają ale to co je widzi non stop nie ulega zmianam.
3. Swiat astralny i fizyczny ktore wzajemnie odzialują na nas wzacniając wiarę  w zycie fizyczne  oraz w zycie astralne. Generując rozne poglady na podstawie których funkcjonujemy i prowadzimy odpowiednie zycie.


Czy cialo fizyczne brało udział w życiu astralnym?
Nie brało, l;ezało w lozku w swiecie fizycznym?
Czy moja osoba astralna wiedziała o tym że to jest swiat astralny a nie fizyczny?
Nie wiedziała, wmawia mi  że jest to swiat fizyczny?
Czy cialo fizyczne jak jest obudzone ma pelną sprawnośc umysłową moze odrozniać astral od fizyka?
Moze.
A czy moja osoba astralna senna moze zrobić to samo?
Nie
Dlaczego?
Bo doswiadczam tylko jakiegos aspektu , myslokształtu. Zamiast mieć wszystkie działające w tle to rdzen swiadomosci utozsamia sie z jednym konkretnym. Ktory zawiera pewne emocje wspomnienia mysli ktore akurat tego dnia dominowały. 

Kto był swiadomy cegieł? Kto był swiadomy nagrywania na telefon?
Kto był swiadomy kawałka kiełbasy?
Kto był swiadomy odkurzaczy?
Kto był swiadomy domu ktory był otynkowany z jednej strony?
Kto był swiadomy widzenia zbyszka ?
Kto był swiadomy bycia na strychu i widzenia pudelek oraz znalezienia desek lozka?
Kto był zły w starym domu na ojca że zapalił papierosa? W rzeczywistosci juz nie pali 9 lat.
Umysł? Cialo astralne mentalne eteryczne fizyczne przyczynowe?
W sumie to nie wiem, to z jednej trudne pytanie ale z drugiej proste.
Czytając czasem to co pisze To czesto nie jest tak napisane jak bym chciał. Mentalnie wydaje sie mi że to napisałem ale jak czytam To raz brakuje slow albo kolejnosc inna albo brakuje zdania.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Czy cialo fizyczne determinuje moje ciała niefizyczne do tego, że nie jestem świadomy w astralu? 
Czy swiadomośc dzienna determinuje moje swiadomosci na roznych planach wieloswiata , że jestem ich nieświadomy? 

KIedy swiadomosć dzienna ulega rozproszeniu zdefermowaniu pod wpływem rozpadu mojej osobosci, tracę mozliwosć bycia lub spostrzegania w jakim znajduje się swiecie moja Jazń.

MIałem sen o tym że byłem w szkole tresci nie pamietam juz.
Ale po przebudzeniou miałem mentalne zdziwienie.
Ponieważ, po przebudzeniu miałem zgrzyt intelektualny.
Pamietam, że brałem czynny udział we snie ale po przebudzeniu wogle nie czuję, że to ja snił osobiscie tylko byłem obsrwatorem mojej osobistej nostalgi z dawnych lat. 
Penterując sen metalnie, nie czułem wiezi emocjonalnej z  moim aspektem osobowym.
Z jednej strony nie czułem, żadnej wiezi z osoba ale mam pamieć, że nie dawno mam wspomnienia, kontaktu z nią. Paradoks totalny. Jak mozna mieć pewnosć do jedego twierdzenia i do drugiego.


Czy cialo fizyczne b←ło swiadome tego, że byłem w szkole w swiecie astralnym?
Czy CIALO FIZYUCZNE KIEDY SPOAŁO miało rezeznanie lub rozpoznanie swojej sytuacji?
Czy aspekt osobowy wiedział o tym, że to jest swiat astralny a nie fizyczny?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Jak byłem w niemczech, to zuwazyłem, że wogle sny nie dotyczą tego miejsca w ktorym się zanajduję.
Podobno to co nam snię sni jest efektem minionych ostatnich zdarzen?
Byłem ponad tydzien za granicą i  gdyby nie moje zauwazenia to bym nawet nie mial tego jednego snu zwiazanym z niemcami ale i tak był akcent  polskosci ale ukryty. Ktory był wywołany tym rozmyślaniem. 

Idę ulicą wiem, że to ulica partyzantow, ale z drugiej strony jak patrzę na budynki to wiem, że to niemieckie osiedle.
Idę albo jadę. Jestem zamyslony czymś. Nagle moją uwagę przykuwa. Po lewej stronie od strony kierowcy na posesji widzę stodole niemiecką. Słupy były betonowe a sciany wykonane z desek. A podmorowka na calej dlugosci stodoły miała około metr. Zauwazyłem, że miedzy szparami desek przebija swiatło. Ona jest pusta, czuje taki pusto sta, wzbudza jakies mieszane uczucia jakies wspomnienia. Kiedy  autem juz mijam stodolę. Zobaczyłem boczną sciane w ktorej była brama i ulica wjazdowa do niej. Brama miala wykonane dziwne rzezbienia w drewnie. Robiła wrazenie. Ale krotko moglem utrzymac uwagę bo auto jechalo do przodu. Kiedy juz straciłem kontakt wzrokowy z budynkiem. Moja uwaga skierowała sie przed siebie.
Widzę jak z prawej strony ekranu snienia idzie człowiek po skosie. Z gornego ekranu ku dolowi lewego.
Skrecam w lewo aby nie wpasć na stluczkę a on jak na złosć ciagnie podemnie. Ale udało mi się zatrzymać. 

Odwracam się dosyć mocno w lewą stronę bo dzieje sie cos. POlicja probuje opanować i przywrocić porzadek. Ubrani na czarno grupka osob robia awanturę.  Spoczątku jest jakies posluszenstwo, ale potem policja przestaje być szanowana. Zaczynają bić sie z policja. Nie ktory policjant lezy na chodniku. Wycofuja się jakby? 
Pojawia się czolg z policją oraz reporter. Prowadzą wywiad.

Patrzę z gory na tą sytuację. Widzę j ak policjant pada na ziemię jak mucha. Potem glowa wystajaca z czolgu tez osuwa sie do srodka. Dziwi mnie to, o co tu chodzi?? Nagę widzę jak odbija się kula od  krawedzi wlazu kula. Juz wiedziałem, snajper tu jest. Pakują rannych do srodka i wycofuja się.
Atmosfera wtych scena była emocjonalo uczuciowa. lęk  stres strach.

Stoi czołg albo radiowóz. Obok niego po prawej stronie pojazdu stoi policjant albo żołnież. Jest ciemno. Jakby noc ale z pogodnym niebem dzieki czemu widać zarysy wszystkiego.
Koleś kreci liną ktorą zażuca na mlode drzewo i przyciaga do siebie napinając go. Nastepnie puszcza. Lina leci za dach i wbija sie ostrzem w osobę bandytę ubranego na czarno. I nastepnie go sciagą z dachu. Potem znowu robi to samo i sciaga nastepnego. Ja probuje robić to samo co on ale nie mam takiej zrecznosci co on oddaję jemu tą czynność. Wzlatuję nad dach i widzę że juz nie ma żadnego oprycha na dachu.
Klimat jaki tu panował to spokuj i cisza.

Co oznacza ten sen?
KIedy nas umysł jest ogarnięty przez naszą osobowość doznajemy zamenty  rozne konflikty.
Pierwsza cześc snu pokazuje aktywacje i walka z nimi- lek strch, nieprzyjemne uczucia. Druga cześć pokazuje co się dzieje kiedy je posciągamy z glowy- spokoj ciszaa.
Dwie sceny i jaki kontrast wrażeniowo emocjonalo uczuciowy.

Pierwsza scena opowiada o tym, że kiedy wyzsza energia spływa  w dolne ciała pojawia sie inna percepcja i  stan uczuciowy. Ona wypełania ogolny umysł dając specyficzny konstrukt umysłowy. Ale moze zostać wyparta przez to że wchodzi w nizszy poziom wielo swiata. Gdzie panują inni bardziej prymitywne myslokształty.  Przez jakiś czas tolerują obecność tej wyzej energii ale z upływem czasu przestaja stać z boku i zaczynają buntować się. 
Aby doprowadzić do konfliktu szukają pretekstu.
Tutaj było wykorzystanie na poczatek stodoły ktora skupiła moją uwagę, wprawiła wzbudzenie jakiś emocji uczuć zwiazane z nostalgią minionych doświadczeń ktore nie były zbytnio przyjemne. Kiedy już udało się wzbudzić jakieś uczucie nieprzyjemne to pieszy  wyskakujący  na droge ma zadanie wzmocnić potekę wzbudzonych uczuc.  I udaję mu się. Efektem jest duza obecność facetow ubranych na czarno reprezentują moją osobowośc aspekty myslokształty ktore uformowały się od początku zycia wyniku nieprzyjemnych doswiadczen i z poczucia wiary bycia czyms odrebnym w stosunku do ludzi i swiata.
Energia radosci spokoju i milosci ktorą reprezentuja policjanci zostają powoli spychani wypierani gdyż nie są stałymi bywalcami tego przestrzeni. 
Kiedy jestem obsrwatorem snu to mam szersza perspektywę widzenia rzeczy. Z jednej strony biorę udział z innej perspektywy obsrwuje  swoje reakcje i mysli choć dalej jestem z nimi zwiazany. 
Kto jest swiadomy wszystkich stanow gdzie jest glowny mysliciel i zbierający informacje zmieniających się doswiadczeń, kto zbiera esencję  przekazu ?

Czy cialo fizyczne brało udział w tym doswiadczeniu?
Czy pomagło mi widzieć, mysleć, czuć?
Czy cialo astralne moze obsrwować cialo mentalne? Nie wiem
Czy cialo mentalne moze obserwowąć cialo astralne? Tak
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dlaczego śnimy?
Wedlug mnie po to abysmy nie zatopili w swiecie calkowicie fizycznym i mysleli że jest tylko jedna forma rzeczywistosci oraz że swiadomość jest tylko produktem fizycznego mozgu.
Bo jesli nie byłoby snow, to juz dawno bym zakceptował, że jestem produktem mozgu i żyłbym dla formy i chwilowych podniet do konca zycia ktore na konieć zdeptałyby a raczej depczą pod postacia przyszłych chorob lub zblizającej się smierci tylko to jest spychane  jak najdalej od dziennej swiadomosci dziki poswiecaniu uwagi na sprawy plytkie. 

Czlowiek ma czakry ktore tworzą naszą osobowość.
Czakry to są poziomy energii ktore zwierają odpowiednia czestotliwość w ktorej zawarte są odpowiednie mysli uczucia i doznania. 
Logiczne jest że milość i zazdrosć nie jest zrobiona z tej samej energii.
Nie mogą istnieć w tym samym czasie. Jedna musi ustąpić by druga mogła zaistnieć.
Tak samo uczucie szczescia i nieszczescia też nie mozem mieć jednoczesnie.

Czakry zawierają w sobie poziomy ktore odpowiadają ja jakośc swiadomości i funkcjonowania człowieka.
Nie wiem dokladnie ale chyba mamją 7 poziomow.
Najnizsze odpowiadają za poczucie bycia osobowosci i poczucia egoizmu i czynienia roznych glupot.
Najwyzsze są odpowiedzialne czynienie dobra milosci i kochania, spokojuszczescia, widzenia w drugim czlowieku samego siebie.

Jest też srodkowy poziom, ktory odpowiada za mieszanie wszystkiego w wyniku ktorego powstaje czlowiek troche dobry, zły. Ten stan jest najgorszy chyba bo może ktos niby być dobrym ogolnie, ale jak stanie pod scianą trudnej decyzji podejąć moze bardzo egoistczną mysl nie patrząc, że czynni innym krzywdę. 


Czlowiek rodzać się w swiecie fizycznym, jego osobowość jest kształtowana przez swiat fizyczny oraz ludzi ktorzy go spłodzili oraz krąg ludzi znajdujących wokoł nich. Przyjaciele oraz obcy.
Teraz zaleznosci jakie wartosci i uczucia  są wpajane takiemu dziecku jego czakry zaczynają nasiakać tymi warosciami i pozniej w pozniejszym zyciu kształtować jego dalsze życie. 
Mozna powiedzieć że dobro i zło mają takie same szanse na rozwoj.
Ktore myslokształty pierwsze zostaną pobudzone do życia zaczynaja przejmować cialo astralne i mentalne rosnąc w silę.

Jest też cos takiego jak karma, ktora odpowiada za pojawienie się szybsze cech zarowno pozytywnych jak i negatywnych.
Jesli człowiek był w poprzednim, życiu bardzo dobrym, to mimo że w tym życiu urodził się w patologicznej rodzinie to nie uległ zgorszeniu. Tak samo zły człowiek postaje. 

Dzisiaj sniłem, na takim niskim poziomie,że nie potrafie nic logicznego opisać.
Cialo mentalne było tak zgrane jak nigdy.
Rozmawiałem tak jak w swiecie fizycznym, bardzo logicznie aż za logicznie.
Patrzać mentalnie z dystansu to pierwsza jaka mysł mi się nasunęła kopia zycia mentalnego z zycia fizycznego. Ale z tą roznicą, że jak sniłem to mysli dotyczyły tylko tego co się dzieje w danej chwili. mMiałem taką lekość zycia. 
W swiecie fizycznym, moj umysł mimo że zajmuje się niby jedna sprawą, to miedzy czasie w tle pracuja inne aspekty ktore pochlaniaja moja energie powodując spadek energii. Czasem czuj e jakbym miał narzucona jakąś plachtę na plecy ktora blokuje lzejsze myslenie i wypelnionme radoscią zycie. 
Taki stan zalezy od ludzi  z jakimi sie spotykam oraz miejsc w ktrorych sie znajduje.
Ale czy to jest ich wina?
Uzywając ciala mentalnego i patrząc na doznania szczecia i nieszczecia to czy swiadomośc Jazń rdzen człowieka jest tym dotknięty?


W czasie snu byłem na przystanku i czekałem na autobus, rozmawiałem  o czyms z kimś a kiedy przyjechał to nie wiedziałęm czy to ten bo numer był 34, 37
W drugim snie byłem w piekarni gdzie wyrabiano ciasto, były toczone rozmowy  z jakims pracownikiem.
W trzecim snie była jakas proba aby mnie polączyc w zwiazek milosny
We wszystkich stanach ulegały zmiany myslowe i uczuciowe.
Ktore nie wystepowały w nastepnych snach, a nawet nie było sladu w umysle sladu, że cos takiego działo.
Ale czy ten co był sowiadmy przezywających scen ulegał w jakiś kolwiek zmianom??

Czy cialo fizyczne było swiadome moich snow?
Czy cialo fizyczne uzyczyło sowich oczu ust krtani abym mogł komonikować dobrze?
Czy moj pokoj ze sniacym cialem fizycznym znajdował się w tej samej przestrzeni co przystanek, piekarnia, wewnatrza jakiegos budynku

Czy dzieki cialu astralnemu moglem widzieć konkretne i stabile otoczenie i uczucia ?
Czy dzieki cialu mentalnemu mogłem sprawnie się komunikować i toczyć fajne rozmowy?
Czy dzieki cialu astralnemu mogłem wytwrzać mysłi? Nie
Czy bedąc w astralnym swiecie uswiadamiał mnie, że to jest swiat astralny a nie fizyczny?Nie
A czy swiat fizyczny inforumje mnie, że to nie jest swiat astralny? Tak
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Jestem w samochodzie i szykuje sie do wyjazdu. Przypominam sobie, że zapomniałem kiełbasę żdanowską. Wysiadam z auta i ide do domu. Na korytarzu spotykam brata matke, ma byc pogrzeb dziADKA. Pomagam z bratem polozyć na lozko. Ale  brat decydował. Posadzilismy go z boku lozka i oparlismy o poduszki. Matka przychodzi i mowi, ż epowinnien lezeć na znaka. Kladziemy jak tradycja każe.
Dziadek lezy na boku w moja strone. Patrzę sie na jego twarz i oczy. Ozywiają. Ludzie myslą że to oszustwo.
Dziadek jest spokojny i radosny. 
Nie wiem kto to powiedział. dziaDek czy ja.
Energiia Boga spłyneła i ozywiła lub przywrociła do zycia. Tak mniej wiecej wyglądała wypowiedz.

Sen co oznacza.?
Zycie bez bez polączenia z gornymi planami tak naprawdę jest martwe.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
W swiecie fizycznym, mam pewnien plan aby wykopać w piwnicy jeszcze jedną dodatkową malą piwnice.
Wyobrazałem sobie leząc jak ma byc robione.
MIałem kilka wersji.
POwtarzałęm sobie to w umysle co jakis czas mozna powiedzieć 8 razy w ciagu roku.
A trwa to juz 3 lata.
Nigdy nie miałem snu że projekt został wykonany albo rozpoczęty.
Snię mentalnie  objawia sie to tym, że ostrosć obrazu jest plytka, A co mysle odrazu ma swoje odbicie w formie obrazu i kształu.
PLanuję szablon jak ma byc kopana.
Potem ten szablon staje sie kolejn a sceną jak kopie . Wyobrazenie staje sie faktem- mam cialo astralno-mentalne. Jest dziwna anomalia objawiająca się tym, że siedze juz w wykopie ktory ogolnie jest gotowy.
Jest tunel ale waski o dlugosci 5 metrow gdzie na koncu jest piwnica w kształcie okrągłego sklepiska.
Siedzać na kucaka, skrabię sciany bo w niektorych miejscach przy wejsciu jest wasko. KOrzenie jakie wystawały nie pozwalały wchodzic przodem tylko bokiem. Obcinam. KIedy popatrzyłem w gląb korytarza. 
Cos mi tu sie nie podobało.... Mentalnie chciałem jakby zaprzeczyc istnieniu piwnicy, że jak niby powstała. Mentalnie rozszerzam się, jakby szukając zaprzeczenia  jej istnienia.
Ale znalazłem myslokształty ktore nalezały do mnie. Potwierdziły a raczej wmowiły mi że to moja robota. Bo faktycznie to ja kopałem, ale poza moim swiadomym umysłem zarowno sennym jak i fizycznym umysłem.  
Pomysleć, że moje mysli i uczucia potrafią takie cos stworzyć w swiecie astralnym a ja nic nie wiem o tym.
Stworzyłem myslokształty ktore realizowały moje marzenie w swiecie astralnym. Wierzyłem, że są tylko moimi wyobrazeniami ktore powstają tylko na czas rozmyslania a potem rozsypują sie i koniec.
A tu lipa. Tutaj zadziało prawo rezonansu. Mysli i uczucia były zgodne  a do tego nie rozmyslałem nad tym zbyt dlugo tylko co jakis  czas a potem zapominałem o tym.
To uczucie jakie wywołują te moje wyobrazenia motywują do działania w swiecie fizycznym.
Ale zdrugiej strony to swiat fizyczny stworzył to marzenie  w swiecie astralnym. A nie odwrotnie.
A motorem powstania tego pragnienia była moja osobowość. 
Ktora jak nie patrzać jest sumą minionego życia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Scena widzę bardziej z dystansu  niz bym brał w niej udziual osobiscie.
PO lewqej stronie ekranu jest  cos związanego z pogrzebem po prawej streonie jest pojazd ktory zbliza sie do celu.
Patrzać tak z dystansu momentami mam wrazenia, jakbym utożsamiał się z tym, że to mnie dotyczy a innym razem  jestem obserwatorem , przypadowym widzem wydarzenia.

Nagle moją uwagę przykuło opona samochodu.
Była juz zuzyta 50 procent. Widziałem tak dokladnie jak w realnym swiecie.
Co ciekawe nic poza oponą tak w tym snie nie rozbudziło mojej swiadomosci.
Tak patrząc uslyszałem cos w stylu . Mysli, intencje pragnienia ktore są nacechowane płytkością, z czasem rozpadną się. Na poczatku bedzie to pieknie wygladać ale potem wyjdzie to na jaw. Nastepnie była kolejna mysl, ktora mowi, że tylko uczucia glebokie są w stanie powstrzymać rozpad.
Cos zwraca moja uwagę że opona jest tego wyrazem. 
Mamy pragnienia i cele ale one wynikają  glownie z osobowosci ktore niestety jak opona ulegaja zużyciu.
Jedynie uczucia z polączenia ze zrodłęm są wstanie przeciw stawić się takiemu stanu rzeczy.


Czy cialo fizyczne brało udział w tym doswiadczeniu? Nie
Czy cialo fizyczne zdawało sobie sprawę, że moj umysł był w swiecie astralnym? Nie
Czy zawartosc pokoju wie co kolwiek o istnieniu swiata astralnego? Nie
A czy zawartośc doswiadczenia astralnego mialo pojecie że istnie cos takiego jak swiat fizyczny? Nie
Czy moja aktywnośc mentalno astralna była swiadoma tego, że to był swiat astralny?Nie
Czy osoba sniaca ja wiedziała o tym, że cos tu jest nie tak? Brak ciala w takiej formie jak w swiecie fizycznym, brak percepcji fizycznej. NIe.
Czy osoba sniaca zauwazyła,, że wiele problemow i schematow myslowych nie jest aktywnych w tym czasie, jak to bywa w swiecie fizycznym? NIe
  
A
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dusza zanim zejdzie na ziemię tworzy palan na zycie.
Wytwarza z ciał z myslokształtów pewien program w formie mysli, uczuć i doznań.
Tworzy tak zwaną osobowość. 
KIedy wchodzi  w ciało, pamieć zostaje o tym utracona.
Jej celem jest odnaleść ten plan i zrealizować.

Niestety dusza po urodzeniu traci całą pamieć i zaczyna przejmować z otoczenia programy myslać że to jest jej cel. Ale mamy cos takiego jak wewnetrzny kompas- intuicja, uczucia mysl, ktore wskazują nam że cos jest nie tak z naszym zyciem. 


Dzisiaj miałem, Ciekawy sen, był  typu troche fantasy. Przeklamywał  zasady fizyki. Snu nie moge opisać, bo umysł ze swiata fizycznego odbiera go totalnie nie zrozumiały nie logiczny.  
Tam co się działo było tak normalne jak w swiecie fizycznym.
PO przebudzeniu, mentalnie patrzac ale bardziej sferycznie niz ogniskowo to ogarniała mnie euforia i radość. Lecz jak chciałem skupić na pojedynczym obrazie to uciekał mi wątek.   To trochę przypomina jak patrzenie na torta jak patrzę ogolnie to mam cheć go zjesć ale kiedy skupie sie na wycinku torta nie ma pustka.  Jak znowu odsunę się, wylaczę mmetalny niski umysł to znowu pojawia sie cheć smakowania snu.
Co ciekawe to wrazenie spowodowało, że w umysle pojawiły się sceny z życia poprzedniego dnia.
Widziałem, doslownie to co robiłem minionego dnia. Bardzo duzo mogłem otworzyć szczegółow bez wiekszego oporu. Robiło to na mnie wrazenie tak samo ale też zauwałyłem,, że nie mam irytacji jak wczesniej jak porownywałem z innymi snami.  
Sceny ze snu są tak samo realne i zrobione z tej samej materii ale zaleznosci w ktorym miejscu znajduje sie obserwator wyglada to inaczej.

 Czy cialo fizyczne było obecne przy tej scianie jak wyciagales kabel? Nie
Czy osoba sniąca moja zdawało sobie sprawę że znajduje sie w kopi swiata fizycznego? Nie
Czy obserwator ze swiata fizycznego i astralnego jest ten sam? Tak

Co jest fajne w snach?
BYcie tu i teraz.
Zauwzyłem,że kiedy doswiadczam jakieś ewmocji lub radosci  wywołane myslokształem wytworzonym w osobowosci, to przezywam jedynie to co dotyczy tego. Dopiero jak cos zwroci moją uwagę, lub wypali sie energia  to porzucam dane doswiadczenie i ide w nastepne.
Nie ma mysli pobocznych pracujących w tle tak jak mam na jawie. 
W swiecie fizycznym musze uzywać koncentracji albo przypominania sobie aby byc tu i teraz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1