Sny moich cialek
KIedy zasnęło ciało fizyczne, dostroilem się do aspektu wspoczesnego dokladnie do budowniczego domu.
Byłem w małym pokoju  i przyglądałem się deskom co lezą na legarach. 
Nie są spasowane, leżą luźno. 
Zauwazam, że boki desek mają uskoki.
Jakby ktos chyblował do polowy i przestał.
Robiłem przymiarki, aby jakos zgrac aby nie zmarnować.
Stwierdziłęm, że wyjdą dwie po przecieciu na pol.

Co ciekawe, w poprzedniej nocy kiedy snil, mi sie ten pokoj i matka i ojciec i parnik.
To bedąc tamtego dnia, stanałem w w tym pokoju jak we snie i robiłem porownania.
Miedzy innymi z podlogą. A dzis we śnie, widzę deski i to takie jak są w realnym świecie (prawie)

Bedąc w ciele fizycznym, używając ciała mentalnego mogę zauważyć, że Ja śniąć aspekt tej nocy  z układaniem desek, nie wie nic o aspekcie z matka i z ojciem oraz parnikiem, nawet nie wie nic o aspekcie gdzie ktory w ganku był swiadkiem zakladania przez elektrykow plomby oraz zmiany ukladu instalacji w skrzynce pradowej.
Trzy sny, trzy osoby sniace i nic nie wiedzą o sobie.
Ale Ja będąc w ciele fizycznym wiem o ich istnieniu.

Aspekt układający deski;
Zawierał w sobie informacje tylko zwiazane z tym co robi.
Nie wiedział jak ma na imię. Jaki jest rok, Nie ma pojecia czy ma ubranie na sobie.
Jego wiek bym określił kilku dniowy.
Jakby uslyszał,że to sen to by się uśmiechnął i próbowałby wsadzić rękę w ścianę, aby upewnić , że to sen.

Tak sobie myslę.
Juz trzy sny miałem pod rząd i żaden nie kuma, że cos tu jest nie tak z cialem, ktore mam w tym czasie oraz niezgodnościami występujące w lokacjach

Czy cialo fizyczne, kiedy spało zdawało sobie sprawę z poczynań, jakie doświadczam w astralu?
Ciało fizyczne spało, a Ja widziałem, dotykałem, ruszałem się i myślałem, pomimo,że cialo fizyczne było nie ruchome, oczy zamknięte a myślenie wyłączone.

Czy moj aspekt  senny, wiedział, o tym że w tym samym czasie, niedalego lezy cialo fizyczne i spi smacznie wlozku w nowym domu?Nie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wczorajszy sen.

 Irytacja wczoraj się wlaczyła i nie chcialo mi się zapisywac snow.
Ta irytacja wynika chyba zbyt duzo snow. 
Tu scena tam scena, kiedy to zapisać i skad tyle czasu i cierpliwości.
Wczorajszy sen dzis mogę zapisać ale dzisiejszy nie.
Dziwne podejscie umysłu.. Niby mam wolną wolę a nie mogę robić jak powinno być.

Od 3 nocy mam speceficzny rodzaj snow, jestem we snie i uczestniczę jako widz, glos mi wmawia że to film teraz ogladam, abym nie wzbudził podejrzeń kiedy dzieją się dziwne rzeczy ktore w normalnym swiecie nie są mozliwe. Na początku bagatelizowałam ten rodzaj snow. 
Myslac jeden raz to nic nie znaczy, drugi raz to że to przypadek, ale dzisiaj znowu to juz cos musi znaczyć. 
A że siedzą w pamięci do tej pory mimo, że nie poświęcam im uwagi za dnia to cos musi to znaczyć. 
Choc nie rozmumie tego na razie ale pewnie z czasem się dowiem.


To juz 4 noc z rzędu kiedy sni mi dom drewniany choc tym razem nic konkretnego z nim zwiazanego. 

Sen zaczął się od ciemnosci. Nie potrfilbym siebie zlokalizować ani okreslić.
Byłem czyms co się wybudza z pustki?Powodem wybudzenia nie wiem co moglobyć.
Slyszę glos jakies mysli rozmowy. Zaczałemskupić swoją uwagę, rozbudzająć się mentalnie.
Z uplywem czasu pojawiły się obrazy. Zobaczyłem białą brzozę.
Aspekt jakiś mnie uaktywnił i skojarzył to z czyms z przeszłosci.
Aspekt wrzucił mnie do snu do mojej posesj w miejsce gdzie rosła u stryja biala brzoza a teraz rosnie po mojej stronie.
Obcinam  galezie w polowie wszystkie. Z innej perspektywy to obcinam pien na samym dole.
Drzewo leci na ziemię. Sen się rozświetla jakby ktos podkrecił sloncie na duzę obroty.
Lokacja się rozwietliła dająć ostrość i wyrazistość obiektom.
Patrzę na dach z eternitu, normalnie z tej pozycji w swiecie fizycznym nie jest mozliwe zobaczenie , gdyz swierk zaslania dach.

Tu gdzie rosnie topola  w rzeczywistosci rosną tuje.

Jestem przy plocie gdzie galezie zwisają na nim. Są z lipy a nie brzozy ale nie wzbudza to we mnie podejrzliwosci.
Probuję z lekkim strachem usunąc gałezie bo obawiam że ktos pod pierniczy.
Moja uwaga kieruje sie na piłę spalinową. Jest dziwna, mała prowadnica i taka  jakby zabawkowa. Umysł mi podopwiada że to mini  taka jak krzysiek ma elektryczną w rzeczywistosci.
W tym czasie moja uwagę przykuwa ojciec co stoi przy ganku  od strony wejscia. 
Kurdę nie pamietam co mowił...
Ale po tej scenie sen się skonczył.


Aspekt senny  zanim pojawił się we snie. Nie wiem czym byłem ale byłem. Był budzony do snu.
Można to porownać do budzenia kogos  delikatnie ze snu aby zaczał funkcjonować w tym swiecie.

Aspekt seny ktory ciał drzewo był zbiorem roznych doswiadczen, kltore zostały zapisane w aspekty.
Wymieniały się sobą w ciele sennym, pod wpływem wspomnien  związanych wczesniej wykonywanych robot.

Aspekt głowny pochodził z dzieciństwa, ktory dobrze pamieta to drzewo. A i seneria duzo nawiazywało do tych czasów. Brak tujek  na całęj lokacji.

Czy aspekt senny wiedział że to sen?
Czy aspekt zdawał sobie sprawę że brzoza juz nie istnieje?
Czy aspekt zdawał sobie sprawę, że w tym samym czasie ciało fizyczne spi w lozku?
Czy aspekt zdawał sobie, że nie jest osobą fizyczna tylko czym podobnym do istoty fizycznej?
Czy aspekt sniacy, zdziwilby się tym jakby się dowiedział , że to tylko swiat astralny?Nie

Czy cialo fizyczne zdawało sobie sprawę, że w tym samym czasie jestem poza nim?
Czy cialo fizyczne, uzyczyło mi wzroku, myslenia , oraz doznan w czasie snu? Nie.
Czy cialo fizyczne, zdaje sobie sprawę, że to juz 4 sen zwiazany z domem drewnianym? Nie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Sen nie wczorajszy a przed wczorajszy ktory miał byc zapisany wczoraj ale nie miałem weny.

Jest rozmowa o elektrycznych sdamochodach,
O ukrytej wadzie.
Widzę scenę las zakret droga z ubytkami.
Elektryki mają taką wadę, że nie rozpoznają ubytkow w drodze, kiedy tylko pojawią  nagle zaraz za zakrętem.

Ten sen przerzuca mnie do mojej posesji.
Impulsem, była elektryka 
Stojąc przed wejsciem do ganku. PO mojej lewej stronie za gankiem i przed oknem od kuchni co znajduje się zaraz przed gankiem oraz pod ktorym onem jest wejscie do piwnicy  nakryte blachami jest szafa z elektryką !
Pomimo tylu niezgodnosci nie uswiadamiam sobie że to sen.
Towarzyszyła mi osoba. JUz nie pamietam  rozmow.
Ale powiedziałem jej że to działa urzadzenie, NAGRYWA nasze rozmowy to jakiś podsłuch.
Patrzać do sroda tej szafy zauwzyłem, że plyta jedna była przezemnie kiedys wykorzystana do pc, a teraz jest tutaj!?Nie powinna działac bo zostały zdemontowane czesci.
PO lewej stronie szafki były radia samochodowe, ale było ich wiecej niz normalnie i działąly. Kreciły sie rolki tasmowe. 
Cos mi tu się nie podobąło, ktos tu majstrował chyba...
Pojawiła się mysł aby zobaczycc od tylu tą szafę.
W ciele sennym pojawił aspekt ktory zrobił cos innego nie logicznego.
Mozna powiedzieć, ż eposzedł na około domu i wszedł od strony sionek, w ktorych są po lewej i prawej stronie drzwi nie liczać wejsciowych. Stanął przy lewych ktore, były obite z jednej strony dyktą przez 50 lat.
Zauwazyłem, że dykta sklada się z dwoch czesci , Jedna cześć jest odchylona to swiadczy , że ktos tu majstrował przy szafie. 
To dziwna scena. 
Bo zjednej strony miałem wrazenie, że to szafa tył, ale w innej uwadze to wejscie  do pokoju zabite dyktą.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Byłem w malym pokoju. Podloga nie maial wszystkich desek. Zauwzyłem golebie ktore zapległy sie pod  nią.
Wkurzony zaczynam wyganiać.
Wylatują przez okno w scianie ktorego nie ma w rzeczywistosci.

Aspekt seny ktory opanował cialo astralne, były  zbiorem roznych zdażeń, ktore sprowokowały tą scenę. 

Bedąc w tym pomieszczeniu aspekt nie informował, sniacego, że nie ma sniegu , że jest mroz, że okna w tym miejscu nie ma, golebie aby były tutaj to nie realne.

Czy aspekt był  świadomy tego , że to juz kolejny sen z tym domem, gdzie są  dziwne  rzeczy i niezgodnosci  w otoczeniu?
Czy aspekt sniacy zdawał sobie sprawę, że to jest astralny swiat? Nie
Czy aspekt zdawał sobie sprawę, że to swiat fizyczny? Tak
Czy aspekt zdziwil, by się gdyby uslyszał, że to sen? Nie.

Czy cialo fizyczne mialo swiadomośc tego, że jestem teraz w e snie?
Czy cialo fizyczne, ostrzegało mnie, że teraz nie ma sniegu w roznych snach jakie miałem? Nie
Czy cialo fizyczne, powodowało, że odczuwałęm złość  jak przeganiałem golebie? Nie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Juz nie pamietam dlaczego wlaczyłem rozmowy poza ciałem przed snem, ale  to co się działo w snach było bardzo fajne i interesujące.  Duzo nie pamietam juz, bo moja uwaga skupiona jest nad snami, ktore zwiazane z domem i  jakimis aspektami  lub lokacjami zyjacymi wlasnym zyciem.

1. Znajdując się w ciele sennym, byłem wyposazony w aspekt teraźniejszy.
Patrzac na stodole, rozpoznałem ją, Powiedziałem sobie dawno jej nie widziałem juz. Zmieniła się trochę.
Ktos domurował sciankę w polowie. na wysokosci 70cm. PO lewej stronie lezały po zewnętrznej stronie budynku. Stare rupiecie.  Dach w jednym miejscu  podciekał. 
Wlaczyła mi się nostalgia, jakies mgliste wspomnia jak tu kiedys wygladało, jak ludzie tu kiedys pracowali odkladali slomę a teraz nie ma ich nie ma ta tego miejsca takiego samego jak kiedys.

Postanawiam isć do domu miałem dwie mozliwosci. 
Wybrałem pierwszą.
Moment znalazłem sie przed domem.
Sam do siebie mowię, jakbym wybrał drugą opcję, to bym szedł okrezną drogą, bez sensu...Idę jakby chodnikiem i po lewej stronie przed domem drewnianym,  Lezy  biala wloknina albo styropian.
Zwrocił moją tylko uwagę i tyle poszedłęm dalej.

Przed tym domem mozna powiedzieć jak wejscie do piwnicy co ostanio stała tam szafa  z podluchem.
  6 metrow od nich rosnie orzech wloski. Scinam  na nim galezie ale tylko do nieduzej wysokosci . Miał rozwidlenie jak sproca. Od miejsca rozwidlenia to przyciołem moze z 1-1,5metra wysokosci.
Ten orzech rosł kiedys w tym miejscu  w realnym swiecie w roku ponizej 1995.


Stodola ze snu- To miejsce znajduje si e chyba jakims spejanlym pasmie sennym, Gdyz kiedy to pisałem, i wczuwałem się uczucia jakie wywoluj ei skad się to bierze. SPowodowały przypomnienie inne sny ktore biegną w lewą stronę w linni prostej od tej stodoly. 

Ja sniacy wogle nienalezał do tego miejsca, jakims przypadkiem tutaj wpadłem.
Wzbudził  to miejsce jedynie silne wspomnienia i pokazanie, że nic nie mozna zatrzymać aby było takie same zawsze.

Czy ja jako osoba sniąca zdawała sobie sprawę że to sen? Nie
Czy jak jako osoba sniaca traktowała to miejsce jako swiat fizyczny ? Nie miał takiego rozpoznania dokonća ( jako wspomnienie?)
Czy osoba sniaca Ja nie zauwazył, że w tym realnym miejscu to nie ma stodoly:? Nie
Czy osoba sniaca zuweazyła, że nie ma sniegu ? Nie
Czy osoba sniaca pamieta, że nie dawno polozyła się spać w ciele fizycznym? i opusciła aby mogła tutaj być? Nie


Ten stryropian  pod pokojem-  Ten pokoj zostął rozebrany do polowy, są tylko scniany boczne do polowy.
A we snie były cały pokoj jak kiedyś.
Orzech wloski- BYł kiedyś teraz go nie ma lezy w tym miejscu teraz snieg.


Czy moje myslokształy w ciele sennym, poinformowały choć raz że cos tu jest nie tak?- orzecha juz nie ma , sniegu tez nie ma, duzego pokoju tez nie ma! Nie

Czy osoba sniaca ja wiedziała, o tym, że to nie jest swiat fizyczny?Nie
Czy jakby dowiedziała, że to swiat astralny, to by się zdziwiła? Nie  Usmiała by się z tego bardziej
Czy osoba sniąca  zdawała sobie sprawę w tym samym czasie cialo fizyczne spi  w lozku?
Czy osoba miała pamieć, jaki mamy dzien godzinę porę roku? Nie.
Czy pamietała o tym że ma proawojazdy i samochody ? Nie

Umysł w ciele fizycznym, przypomina mi, że to odbyło sie w siecie astralnym. A teraz jestem w cile fizycznym. Robi porownania aby mnie upewnic , że to jest jednak swiat fizyczny.
Ale ten sam umysł pozbawiony ciała fizycznego, to juz nawet nie powie słowa że to swiat astralny, że cos tu nie gra.
Obserwator ze snu jest taki sam jak w ciele  fizycznym.
MImo duzych zmian nie ulega znikształceniu, choc jest nimi przesiąknięty całkowicie.
Tak j ak ekran filmowy jest przesiakniety  obrazem, kolorami, EMOCJAMI ale kiedy skonczy się dramat dalej pozostaje taki sam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
1. Sen
Jestem w kosciele na pogrzebie.
Koscił nieznany mi  ogolnie.
Moje cialo senne znajduje sie po lewej stronie  kosciola. 
Siedze na skraju ławki. 
Mentalnie odstrajam się,  od ciała astralnego i dolatują do mnie rozmowy glosowe.
Moja uwaga biegnie tam.
Osoba jest  po prawej stronie na przodzie na jakims podescie.
MOwi, że ludzie nie szanują rytuałów, szczegolnie pijaki. 
Robia to na odwal. 
Wraca mi ostrosć sceny.
Ktos ponagla abysmy wstałi, Odwracam glowę, patrzę że 1/3 osob  za nami stoi, to czyli my zle robimy.
Wstajemy.

MOją uwagę przykówa  kobieta,  po lewej stronie. Jest bardzo wesola z poczuciem chumoru.
Nie pamietam jaką rolepelniła w tym koscile, ale wiem, że wrociła z urlopu i jest z tego szcześliwa.
Mentalnie sobie mysle, ona znajduje radośc  bedąc w pracy. Jest uzależniona od tego, bez tego jest nieszczeliwa .
JUz miała podejsc do mnie, obawiałem sie rozmowy ale w tym czasie ktos wezwał kobietę do piwnicy? gdzie jest piec.
Zostaje ona tam uwieziona, ratuje kobietę otwierając drzwi.

Lokacja koscił- to miejsce powstało przez kogos dla mnie w celu jakies nauki.
Osoba sniąca- skladała się zdwoch ciał astralnego i mentalnego. Dochodziło do ich rozstrojenia. Co skutkowało, zaciemnianiem snu. Widziałem czasem jak w ciemnosci  wyczuwając co gdzie jest  ale bez ostrosci  szczegołow.
MOja uwaga była przyciagana  przez ciekawe dialogi oraz emocje jakie tu się pojawiały, szczegolnie kobieta.


2. Mam tylko wzrok  nie mam zadnego ciała.
Przedemną jest jakby ekran tak wielki, że nie potrafię okreslić.
To mozna porownać jakbysmy byli w kinie  i staneli przed samym ekranym wyswietlanego filmu. 
Bysmy widzieli tylko skrawek filmu , ale nmie mogli ogarnąc calosci.
Tutaj podobnie.
Nie wiem czy to ja tak urosłem , czy to ekran tak zmalał, stając się telefonem.
Film przykoł moją uwagę. i odtwarzałęm kilka razy.
Był facet  i pozaczepiał sobie jakby galazki paproci.
Rozpedzał sie, i przelatywał przez las bez szelestnie.
MOwiąc to dzieki właściwościom  tych galezi.
Przez ten trik Wlazłęm do lasu.
Jest facet z kobietą i mają syna.
Wjechali tirem i pustą platformą.
Narzeka na Tira , że juz się konczy i bedzie musiał oddać na złom, szkoda mu trochę.
Rozbijają noclogowisko.
 Ja filmuje, ogolnie las bo jest przepiekny oraz ich poczynania.
Kobieta mowi, że on nas nagrywa . Idzie facet  do mnie. Mowię jak idzie do mnie, że twarzy nie nagrywałem, ale i tak nie miałem zamiaru upubliczniać na yt.
On luka na film co nagrałem, mowi że mogę upublikowąć, ale mowie i tak nie zrobie bo jestescie na nim nagrani.
Toczymy rozmowę. Duzo nie pamietam juz.
Ale pytałem gdzie jest ten las. Bo bardzo mi się podoba.
Mowię że jestem z zamoscia, dając im punkt odniesienia.
Mowi że to 50 czy 500km od zamoscia. na poludniu kraju.
Są obcykani i znają teren ogolnie.

Idziemy przez las.
Robi si ę coraz ciemniej,  bedzie zmiana sceneri przejdę w nastepny sen.
Nagle zobaczyłem polki w ciemnosci ze sloikami.. To moment odwrocenia mojej uwagi.
POjawia się duza przestrzena ciemnosć w ktorej pojawia się wnetrze budynku.
Są bramki ktore pozwalaja wejśc do lasu ?? Albo wejsc do miasta i zwiedzać. Juz nie pamietam.
Jak przeszedłem przez bramki to jasno było jak cholera.
Zobaczyłem, po mojej prawej stronie. Kopiec wegla ale niektore grudy były tak duze jak człowiek.
Nagrałęm to i chciałem wysłać koledze.
Oni byli przedemną.
Co jakis czas lukałem aby ich nie zgubić z horyzontu.
MIalem problemy z wyslaniem. 
Tak się wkreciłem z tym wyslaniem, że zacząłem gubić orientację. 
Patrzę przedemną facet jakiś. Ktos mnie wola.
Ta kobieta tamtego faceta. są całekiem gdzie indziej niz myslałem. BYli  za moimi plecami ale po lewej stronie.
A mi się wydawąło, że są po mojej lewej kilka krokow wczesniej przed moimi plecami. 
Dolączyłem do nich,.
Zauważam,że ptak jakis mi nasrał na lewą dlon, i to w tym momencie kiedy mnie wołali.
Doszeðłem to takiej analizy, to mnie zdziwiło, mowię o tym im. Ale oni nie widzą nic dziwnego w tym.
Ja mowie sam do siebie to cos musi onaczać, taki zbiegi okolicznosci nie wierzę. Tak ptak nasrał w tym czasie kiedy mnie wołali!
Odebrała paczke. Kupiła buty. Ktore mają od strony wewnętrznej taki wystający grzbiet na calą szerokosć buta.
Cos jak prog zwalniający na drodze. Znjadował sie poza polową buta. Licząc od tylu .
Mowię  do siebie to nie wygone na dluzsza metę  w tym chodzić.

Cy cialo fiznyczne wiedzialo jakie sny miałem tej nocy?Nie
Czy cialo fizyczne, było potrzebe abym mogł dobrze funkcjonować we snie ?NIe
Czy cialo senne wiedzialo o tym że w tym samym czasie cialo fizyczne lezy wlozku w swiecie fizycznym? NIe
Czy cialo senne wiedzialo że to jest astral? Nie, wierzyło że to jest swiat fizyczny pomimo tylu niezgodnosci
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Od trzech nocy dziwnie snię. Wszystko plywa, nic stabilnego nie ma. Nie mają stabilnego szlaku energetycznego. Co powduje dla umysłu brak logiki i mozliwosci opisania czego kolwiek skladnie i logicznie.
Sceny są bardzo realistyczne, aż dech zapiera w piersiach. Ale co z tego, skoro sniacy ja jest mocno podatny na mysli emocje, i samej widzianej scenerii sennej.


Jestem w miejscu gdzie jest moj remontowany dom ze swiata fizycznego, a raczej jego jakis klon, ktory został opuszczony. Zawierał tylko dwa pomieszczenia  w jednym był, piec kafolowy stał w innym miejscu niz normalnie.
A na srodku były jakies szpargały gdzie pległy się szczury.
Te pomieszczenia, robiły wrazenie jakby były bardzo dlugo opuszczone i zapomniane.
Prześwietlając mentalnie, dowiedziałem się, że nie znajduje się w tej samej przestrzeni sennej co pozostałe sny zwiazane z tym domem. On wogle nie pasował, ale za to zwrocił przez to moją uwagę.
Mozliwe , że jest to jakis dawny projekt, ale został przezemnie porzucony.

Czy osoba sniąca  zdawała sobie sprawę,że ten dom, to nie dom ze swiata fizycznego? Nie
Czy osoba sniącą,  wierzyła że to się dzieje naprawdę,w swiecie fizycznym? Nie 
Czy osoba sniąca zdawała sobie sprawę, że cialo fizyczne lezy teraz w lozku i spi? Nie



Sen.
Jestem przy stodole. Boczna sciana przy ktorej lezą szyny. Na ktorych lezy pompa  podobna, do opryskiwacza do zboza. Doznania miałem tak mocne, że wlaczyło misię cialo mentalne. Zaczałęm analizować samego siebie? Zauwazyłem, że mam stan uczuciowy smutku. POwiedziałem, sobie, on  astralny-ja Nie jest wstanie odczuwać innych uczuć. Jego cialo zbudowane jest z tej tylko energii. Nie moze odczować radosci bo jego pasmo nie widzi tej częstliwosci.

Dla kontrastu...

Jestem w duzym pokoju, planuje, isc spać. Pomieszczenie wogle nie moje, obce miejsce.
Staję przed ogromną szybą. Z ktorą swieci latarnia. Tak patrząć zauwazyłem, delikane krople deszczy, ktore oswietlone swiatłem, były dobrze widziane. Zrobiło to na mnie ogromne wrazenie. Odczuwałem przyjemność z patrzenia. 

Dwa przeciwstawne stany. Jeden nie ma pojecia co to znaczy odczuwać radośc, a drugi nie wie co to odczuwać smutek z zycia.

Ten aspekt nie wie nic o drugim aspekcie choć znajdują w przestrzni astralnej. Ja mając cialo fizyczne, moge, zauważać, że jestem teraz w innym miejscu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Cialo astralne i mentalne są czyms fundamentalnym, na ktorym pojawiają się, emocje, uczucia, doznania, percepcja i myslenie. Lecz nimi dokonca nie są. Wyobraźmy sobie. że cialo mentalno astralne jest wielkim tworem neutralnym, posiadający specifizczne wlasciwosci, jakie wymieniłem powyzej, ale żeby mogly zamaniwestować musi pojawić sie jaki sczynnik zewnetrzny. Głowne Cialo-astralno- mentalne ma w  sobie male  KOPIE  siebie, ulokowane w tym głownym ciele.Zawierają w sobie energię informację, ktora jest zbiorem przeszłych doświadczen, uwarunkowan, i sposobu myslenia, Wiekszość, jest uspiona, niektore są aktywne podswiadomie cały czas, niektore współpracują ze sobą, niektore sabotują inne aspekty. Uwaga jest mozna powiedzieć, konewką do ktorej wpada percepcja ze swiata fizycznego, doznania z ciala, oraz emocje, ktore wylewają się przez sitko zawierając w sobie rozne skladniki odzywcze, ktorymi są polewane glowne ciała astralne i mentalne w ktorych są sadzonki roznych aspektow nas samych, cześć z nich wogle nie ulegnie wplywowi, gdzyż nie rezenują, akutrat z tą zawaroscią jaka jest w tej chwili w konewce. Ale cześć z nich ulegnie aktywacji. Najlepiej to widać jak idziemy spać i zaczynamy snić. To co nas spotyka w czasie snu nie wszystko oczywiscie, ale wiekszośc, jest rezultatem, pobudzenia mysloształtow ze snu przez podlanie, a potem muszą tą energię wykorzystać i wrocić do letargu.
Nie dziala to w szystkich przypadkach ale w wielu jest tak, bo niektore są cały czas aktywne, przez podswiadome ich podlewanie, szczegolnie, jakies traumy, lub stresowe sytuacje, albo konflikty, pozostają w ciaglej aktywacji, rozrastając sie coraz bardziej w sferze astralnej. W czasie snu objawia, się to tym,. że mam lokacje ktore zyją wlasnym zyciem, i nie widzą nic poza tym, krągiem, są zbudowane z konkretnych mysli i uczuć, poza ktorymi ogolnie nie ma innych.

Sena ze snu
Jestem za oborą za ktorą, było kiedys inaczej, barwniejsze zycie. Był obornik,  trwa, szyny kolejowe oparte o jablonie.
Strozki gnojówki ktore leciały hen dalej w zagajnik. POmysleć, że teraz choć mijam te miejsca to wogle nie wlacza mi się, przypominanie, jak to się zmieniło teraz. Poprostu akcepute jak jest, nie negując tego że to powstało po jakims czasie. 

Sen-  Stalem w miejscu  mniej więcej gdzie konczyły się kiedyś szyny.
W ziemi był wykopany ogrąg  srednicy50cm. W ktorym były posadzone pozeczki i rosły krzaki merabeli. BYły posadzone ze 20cm ponizej gruntu. Ziemia z bokow w niektorych miejscach juz sie obsuwała przez wody deszczowe.

MOje ciało astralne w tej scenie funkcjonowało na autopilocie, Mozna to porownać do ogladania filmu w swiecie fizycznym, przestając rejestrowąć co się dzieje poza ekranem.  Cialo mentalne  mozna powiedzieć, przerwało nurt letargu automatycznego, by zobaczyć tak na spokojnie temu drzewku. W tym momencie czas jakby zatrzymał się, obraz wyostrzył się, choć tej hiperrealistości nie miał, ale robił wrazenie. Cialem mentalnym, patrzać na sposob posadzenia, stwierdziłem, że jest za glęboko, moze udusić  sadzonki. Nastepnie spogladałęm, raz tu raz tam , ąż moja uwaga zawiesiła sie na pniu jednej z odnog merabeli. Ruszała się na boki delikatnie przez wiatr, w tym momencie straciłem kontakt  z cialem mentalnym i wpadłem w senną rutynę.

Cialo mentalne przywołało widząć sadzonki , wspomnienia pakiety myslowe zwiazane z ogronictwem, 
NIe wzbudziło w nim podejrzen zadnych że cos tu jest nie tak.
Nie miał, ponieważ, urok lokacji, wspomnienia z dziecinstwa w niej zawarte są tak mocne, że dają w tamtym czasie poczucie, że to jest swiat fizyczny. Więc po co mam podejrzewać, że cos jest nie tak, skoro odczucia i wrazenia  tego miejsca uspakają i upewnieją , że wszystko jest ok?

Osoba sniąca- Wchodząć, w tą lokację, akceptuję jej warunki, tracąć, wspomnienia że swiata fizycznego.
Choć, byłem wspolczesnym, tworem, to to miejsce wmawia mi i ogranicza mysli i uczucia. Zamyka w pewnym, kwadracie laokacji. Przestrzen hipnotyzuje mnie jednoczesnie wzmacniam istnienie lokacji. Normalnie perpetuam mobile.  

Bedąc w ciele fizycznym, mogę stwierdzić, że teraz jestem w cile fizycznym a nie dawno byłem w swiecie astralnym. Ale tego samego juz nie mogę powiedzieć z perspektywy sniacego.

Czy cialo fizyczne było swiadome tego, że umysł astralno mentalny jest juz poza ciałęm, i zyje w swiecie astralnym? Nie
Czy cialo wizyczne powodowało że widziałem, w siwcie astralnym? Nie
Czy ręka ktorą widziałem w swiecie astralnym, naleząła do ciała fizycznego? Nie A do kogo? do ciala astralnego.
Czy osoba sniąca, negowała choć przez chwilę,. że coś tu jest nie tak? Nie Wierzyłą że to jest prawda, zyje w swiecie fizycznym.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Mysli, emocje, uczucia, doznania, mają skonczoną wibrację-energię, Promieniują na jakaś odległość.
Nie potrafią, poznawąć, mogą tylko odbijać sama od siebie tworząc mocniejszą mysl albo emocje, lub doznanie. Żadna mysl nie moze poznać innej  mysli, żadne uczucie czy emocja nie mogą poznawać siebie na wzajem.  Fakt, ten prowadzi to tworzenia oddzielenia, i ograniczonego myslenia.

Budzę się, rano, orientuję się, że mam teraz ciało fizyczne, ale niedawno  to miałem jeszcze cialo astralno-mentalne. Zaczynam analizować, mentalnie, cialo mentalne działa jak AI penetruje sen  z tej nocy i poprzedniej i dorzuca  jeszcze z pozycji z ciala fizycznego doswiadczenia. I to co powyzej napisałem na początku jest efektem wniosków, na podstawie roznych porowań.  Glowne pytanie, jakie zadaję, to dlaczego, nie orientuję się, że to astral pomimo tylu niezgodnosci.

Ja jako osoba sniąca z poprzedniej nocy nie mogę pamietąć snu z dzisiejszej nocy, ale ja sniacy z dzisiejszej nocy powinnien pamietąć, wczorajszej nocy, gdyz sen odbywał doslownie obok tego miejsca.
Oni razem nic nie wiedzą o istnieniu swiata fizycznego i nawet nie wiedzą, że są tworami sztucznymi wygenerowanymi, przez mysli i uczucia  wspomnienia.  
Bedąc w cile fizycznym. Zdaje sobie sprawę, że to ja z tego snu i tamto ja z poprzedniego snu, to nie te sama osoba, Ale co je łączy to aktywny obserwator, ktory powoduje rozne iluzje oddzielenia i powstawanie Egrogeru ktory nazywamy to poczucie Ja ego. To poczucie zawsze nam towarzyszy wczasie snu, manifestując w ten sposob, że to mi się przytrafia, to moje zycie. Choć, Mimo , że mamy duzo roznych snow, i calkiem rozna fabuła. To nie widzimyh że cos tu jest nie tak, Bronimy utozsamiamy się, ze scenami jakby to było najważniejsze. Jesli takby bylo, to czemu nie pamietamy w innym, snie tego co robilismy przed chwila w innym, snie? Skoro to nasze inwidualne zycie, nasza esensja?


Przed oborą była KIEDYŚ SCIEZKA KTORA PROWADZIAŁA KIEDY NA SADEK.
Przypuscimy, że idziemy tą scieżką, mijamy po lewej sronie oborę i zatrzymujemy się. Co widzimy?
PO lewej stronie, sen z wczorajszej nocy gdzie merabelka z pozeczką, były posadzone, w niedalekiej odleglosci drzewa co roslo kiedy mnie jeszcze, nie było na swiecie. 

Jak popatrzymy w prawo to zobaczymy sen z dzisiejszej nocy.
Ojciec kiedys, przywiozł, płyty stare z blokow, Było to dla nas miejsce zabaw i kopania tuneli pod plytami.
Obecnie po tym juz nie ma sladu. Rosną teraz tujki, trawka, i stoi nowy dom.

We snie w tym gruzie nie było jakblonki, co rosła w realnym przeszłym realnym życiu.
ale nie daleko rosło 2 metry od tego drzewa jakbybyło lipa mloda, przy ktorym rósł winogron ktory uczepił się, lipy czesciowo zagluszjąc.
Dziwny zbiegi okoliczności.

Patrząc z dystansu, wisząc nad tym snem, zauwazam,  że sen jest otoczony  ciemnoscia poza ktorą nic nie ma. 
Ale są luki gdzie są inne sceny potecjonalnie. Tylko muszą pojawić się odpowienie mysli i emocje abym mogł do nich dolaczyć. 

To miejsce jest odbitką że swiata fizycznego, żyje choć, tam nikogo nie ma. Pusto stan, ale energia wciaż dobrze wibruje i utrzymuje wspomnienia przy zyciu.  Ja wchodząc w tą lokację, utozsamiam się, z tym miejscem, Myslami, uczuciami, i doswiadczeniami, ktore tak naprawdę są skonczone w swej egzystencji. Tworząc odciente sny.


Ostatnio, mam sny o byciu w kosciele na pogrzebie.
To juz 3 sny. Takie to trochę dziwne. za często... Trzeba bedzie temu blizej przyjżeć.
Dzisiejszy był bardzo nie standardowy wywołal mocne uczucia i wywalając ze snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
2+2+1=5
Czy faktycznie tyle jest ? Jak podejdziemy do tego obliczenia na zasadzie metalnego oraz danch zebranych na doswiadczeniach to tak.

Ale jak wytniemy z kartki papieru i zsumujemy to wszystko  to nie bedzie wyniku 5. Nie wyjdzie nie ma TAKIEJ OPYCJI. LOgicznie patrząc bez nakladki mentalnej nie wyjdzie z tego 5. Tylko kupka blizej niekoreslonego kształu figura.
NIe wiem  po co to piszę, ale swiat astralny to mi podsunął, więc piszę.


Ostatnio nic nie pisałem, to dlatego, że cos się szykowało.  Nowe olśnienia. 
Patrząc z dystansu, sny są bardzo realistyczne, ale nie robią takiego czegoś, że o cholera muszę je zapisać.
Ale w tych wszystkich snach to tylko jedna scena albo dwie , mocno przykowają moją uwagę. Ktore zostają w pamieći. Nawet jak rano wstaję i rzucam się w wir zycia codziennego to wszystkie sny zapominam, choć tak mocno były realne. Co mnie dziwi trochę, ale też zauweazyłem, że są sceny ktore siedzą w pamieci choć zaczynam wieczorem o nich rozpamietywać, albo jutro nawet. Wiem, że mają zaszyfrowane informacje, które zczasem tworzą odpowiedz na moje pytania. 

Dzisiaj zrozumiałem, że cialo fizyczne wogle nie ma w sobie zycia, myslenia, uczuć, wspomnien.

Cialo przyczynowe-  stan bardzo krutki, szybko zamienia się w cialo mentalne poznawcze.
Stan swiadomosci w ciel przyczynowym w czasie snu wyglada tak jakbym był pusty bez percepcji poznawczej.  
Ja w tym stanie nie wiem nic o dolnych planach snienia. Kiedy pojawia sie obraz senny, to jest albo tak duzy albo tak maly i zawarty w malym ekranie. Ja widząc zmieniające obrazy, powodują wybijanie mnie z nieprzytomnosci, powodując że pojawia sie uwaga, zdziwiennie i pytanie- nie rozumie , o co chodzi? Nabieram mozliwość juz analaizowania i analizowania tego co się dzieje. I już siedzę w ciele mentalno- przyczynowym.

MOgę nie tylko widzieć nieprzytomnie ale też analizować.

Cialo metalne- kiedy w nim snię, mogę zajmować rożne perspektywy. 
Mogę przejmosć kontrolę na cialęm astralnym, przez chwilę, co powoduje, wyostrzeniem obrazu, oraz zakonczenie impulsowego doswiadczania, snu. EMocje przestają na chwilę panować nademną. Mogę analizować, i zadawać pytania, i zwieszać uwagę nad czyms co mnie zaiteresuje. Ale po chwili wlacza się automatyczne snienie.
Mogę być obserwatorem calkowitym, wogle nieczując intereakcji ze sceną, Jestem widzem i z ciekawosci obserwuję kogos, albo jakaś sytuację. MOge też wchodzić w intereakcję i po chwili gdy emocje mnie opanowują, albo cofam się lub utozsamiam sie poczesci z nimi. W tej sytuacji są rozne warianty snu. Albo jestem w dwoch miejscach  co powoduje, że sen odbywa się w ciemnosciach czasami rozjasniając się, a czasem, laczę się mając doswiadczenia mocno realistycze. 

KIedy widz intelekt i uczucia emocje połączą się. Powstają sny albo sceny bardzo realistyczne. Mam cialo senne czuje je ale jest ogolnie przezroczyste. Doznania, wykonywania roznych czynosci, są takie same ale spłycone, nie są tak soczyste jak wrealu, choć czasem zdarzają się perełki.
Najbardziej co wrzuca się w oczy  to ostrosć obrazu ,rozleglość i kolory.
Wadą kiedy ono kontroluje moje cialo senne to automatyczność, scena biegnie za sceną. To mozna porownać to naszych monologow w glowie jakie mamy kiedy jestesmy w cile fizycznym. 
Emocje mocno kontrolują, i narzucają bardzo zmienną fabulę. Jakies Jakies przedmiot, albo rozmowa, lub otoczenie powoduje przywolanie jakiś aspektow , ktore przejmują nademną kontrolę i przeżucają mnie w nastepny sen. I tam wymieniają się z innymi albo lączą się czasem wkupę jaka mają wspolną energię.
Snie w tym ciele ogolnie mogę porownać do ogladania filmu w 4K robi wrazenie ale nie jest tak glęboki jak w realnym życiu. 
Mozna zrobić test porownania.
Wlaczcie sobie scene gdzie widać jak ktoś trzyma telefon w ręku, i zatrzymajcie obraz, przyjrzyjcie się dokladnie temu telefonowi i ręce jak ktos trzyma, a potem porównajcie, ze swoim telefonem w reku. Co zauważycie? Obraz nie ma glębi oraz jest plaski, nie czuć odzielnosci telefonu od reki oraz że znajdują się w przestrzeni  ktora jest odzielna od obiektow.

Dorzucając  cialo eteryczne, powoduje zagęszczenie, tego wszystkiego do takiego stanu, że powstaje cialo fizyczne w ktore jest sumą wypadkową powyzej tych ciał.

W sumie to nic nowe nie odkryłem, ale że to pochodzi zrozumienie ze snów, to co innego jak przeczytać ksiązki i tylko to zrozumieć intelektualnie.  Ale gdyby nie ksiązki to nie zaszedłbym tak daleko.

Sen był o domu ktory remontuje juz nie wiem ktory raz z kolei.
W pierwszej uwadze, sciana od drogi wjazdowej czylki od zachodu, jest obita szalowką i pomalowana na zielony kolor juz tak jest ponad 25 lat. A sciana od południa jest oczyszczona z farby   i opalona.

We snie, przyszedł facet i chce kupić dom. Szalufka była opalona od strony zachodniej!!
Narzekał n aszpary miedzy szalufkami  co zaczynało wplywać na cenę. 
POszlismy na sciane poludniową. Szybko go zostawiłem. Cialo astralne było przy nim, a mentalnym cofnąłem, i zacząłem  dokladnie przygladać szczelinom. Bylo ciemno dosyć, ale po skupieniu uwagi, zauwzyłem, szczeliny.

Duplikat domu?
Gdzie jest pierwotne źródło?
Czy powstało w glowie czyli w ciele mentalno-przyczynowym?
LOgicznie odpowiadając to nie. Bo zanim się urodziłem to juz istniał.
Sen powstał przez cialo fizyczne?
Tak częściowo, gdyż, wibracja tego świata wpływa na ciała niefizyczne.
Tworzą duplikaty wielowymiarowej przestrzeni tej fizycznej aby swiadek mogł sprawnie poruszać w swiecie fizycznym.

Ten sen, był bardzo osadzony blisko swiata fizycznego, gdyż, poziom swiadomosci był bardzo zblizony  do realnego, pomimo, ograniczonej  pamieci ze swiata fizycznego. Czułem się po przebudzeniu jakbym był tuż przy swiecie fizycznym. Ale kiedy to pisże to juz  tego tak nie czuję, Bardziej jak przez szybę odbieram teraz. 
Dlaczego tak się dzieje?
Rano swiadomść senna mocno przebija sie  do swiata fizycznego  mieszając się ze swiadomośćią dzienną. Im dluszej przebywam w swiecie fizycznym,  aspekty senne zostają zabijane przez wibracje ze swiata fizycznego. Te wibracje wzbudzają aspekty  glowne ktorymi posloguje sie  tu na ziemi a ktore wwiekszosci nie są aktywne w czasie snu lub jakies marginalne skrawki ich struktory. MOzna to porownać do ogrodu. Mloda sadzonka jest zagłuszana  przez wieksze rosliny, gdyz nawóz ktory je podlewa jest odpowiedni dla nich ale juz nie dla sadzonki.

Bedąc w tym snie, żaden z mich aspektow nie ostrzegł, że cos jest nie tak z tą ścianą!
Farby nie ma ! To jest sen a nie fizyczny swiat.
Taki zwrot powinien pojawić się w uwadze mentalnej ale nie było.
Energie jakie wypelnialy  ten sen, były obciente z nich. Aby je wzbudzić to trzeba odgornie zaimplementować, mysli lub triki ktore w itereakcji obiektami ze snu oprzytomnią mnie że to sen.

Czy cialo fizyczne b←ło swiadome tego, że jestem teraz w poza ciałem fizycznym i sprzedaje dom? Nie
Czy cialo fizyczne uzyczyło swojego wzroku abym mogł widzieć  deski i szpary miedzy nimi? Nie
Czy cialo fizyczne,  pomagło mi przemieszczać z jednej sciany pod drugą? Nie
Czy cialo fizyczne, uzyczyło mi swoje mozgu abym mogł mysleś  w czasie sny? Nie

Czy cialo senne było swiadome tego, że w tym samym czasie cialo fizyczne lezy w lozku  po prawej stronie ciala sennego  od strony poludnia? Nie
Czy cialo senne pamietało o poprzedniach snach i aspektach sennych w ktorych byłem ulokowany wczesniej? Nie
Czy ciało senne moje zdawało sobie sprawę, że ta sciana w swiecie fizycznym, jest pomalowana na zielono? Nie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1