Ostanio nic nie pisalem, ale to dlatego że nie miałem weny.
Nad swiadomoscia dalej pracuje, ale poki co nie odrozniam swiata astralnego od swiata fizycznego.
Mialem sen o starym domu ktory remontuje.
We snie drzwi były zamontowane i wiater otworzył je.
W pierwszej uwadze, juz nie ma drzwi.
Zostały sciagniete a sciana wypelniona desami.
Stojac twarza do drzwi po mojej prawej stronie, patrzę, że belek debowy zgnił trochę.
W pierwszej uwadze to nie mozliwe jest zdrowy a dotego na nim postawiona jest sciana drewniana.
Osoba sniaca była calkowicie zangazowana w to co się dzieje.
Czyli gniciem podwaliny demobowej oraz otwartymi drzwami przez wiater i nadchodzacym deszczem i odsunietą blachą.
Ja utozsamiając z aspektem czyli myslokształem zbudowanym z mysli i pragnien posiadający szczotkową swiadomość powstaje maly kolon astralno- mentalny.
Ta istota jest klonem kopią ciala wlasciwego astralnego.
Mozna to porownac do ciasta z ktorego lepimy koli aby zrobić odzielny pierog.
To by mialo sens dlaczego nic nie pamieta o zyciu fizycznym.
Nawet nie wie jaki jest dzien tygodnia. Jaki rok? Nie wie że teraz cialo fizyczne spi w tym samym czasie w lozku w swiecie fizycznym.
Jego wiedza zaweza się tylko do budowania tego domu i nic poza tym. Nawet nie wie że ma rodzinę!
Jakis czas temu zauwzyłem że mimo glebokiej realnosci snu, dotykajac cos lub trzymając w dloni po przebudzeniu moglem opisac przedmiot i wykonywana nia czynosć ale reki nie widzialem nie moglem p[owiedzieć zę trzymalem taka reką samą jak w fizyku.
Dzis w koncu po przebudzeniu udało mi się zobaczyć jak wyglada jak cos trzymam.
Nie było luki w pamieci.
Brat na sadku reperował nie wiem co ale pororzucał bity torxy w trawie.
Zbierałem je i wkladałem do skrzynki pastikowej czarnej.
MIalem jeszcze sen o motycze ktorą plewilem chwasty oraz nosilem kamienie na ogrod gdzie lezała folia ktora przykrywała rosliny przed mrozem.
Moje rece były w tych przypadkach przezroczyste!
To cos pieknego że wiem jak to dziala.
Mogę teraz opowiedziec sen i opisac nie tylko sceny ale tez czym trzymalem dana rzecz.
Jest przezroczysta ale ma takie same wlasciowosci jak fizyczna.
W koncu wiem że reka astralna moze tez byc przezroczysta kiedy cos wykonujemy tak realnie jak w fizyku.
Od dawna nie moglem rozwiklac tej zagadki jak to mozliwe że doznania mam takie same jak w realu a nie mogę opisać wlasnej reki ktora to robi a przedmiot mogę.
Czy cialo fizyczne było swiadome doswiadczen jakie doznawałem w astralu?
Czy dzieki cialu fizycznemu widzialem i dotykalem i myslalem w czasie snu?
Czy dzieki cialu fizycznemu mogę istniec we snie?
Czy cialo fizyczne jest swiadme samo siebie?
Czy mysl moze być swiadoma tego że sni ?
Czy uczucia i emocje i doznania sa swiadome?
Nie!!!
Dzisiaj dostroiłem się do mojego aspektu z przeszlosci z dziedzinstwa.
Z lat 90.
Byla na podworku cyrkulatka o ktorej obecnie juz nie pamietałem.
Dotego była lipa i przyczepiona do niej skrzynka 50x50cm.
Bralem z niej pieniadze były w niej tez monety.
Na poczatku to byłem slepy ale doznania mialem realne jak prawie w fizyku.
Czulem pieniadze jak wkladałem do kieszeni.
Była jakas rozmowa ktora spowodowała że wlaczył mi się w zrok astralny.
W tej skrzynce wyczulem karte do bankmatu i jeszcze jedną.
Wziałem do reki obie. Widziałem jak trzymam w reku te karty ale moja reka była przezroczysta.
Karta jedna była czerwona a drugA była pokryta brokatem.
Ta osoba sniaca z ktora się utozsamialem wogle nie miala pojecia że istnie taki swiat jak fizyczny.
Dla niej ta rzeczywistosc astralna była odbierana jako fizyczna.
Ciekawe jakby ktos przyszedł do niej i powiedział hej chlopie to jest swiat astralny jestes zagubionym aspektem?
\Ciekawie jakby zareagował?
Wyjebałby mnie ze swojej lokacji? Odebrał jako intruza? Czy uświadomiłby sobie w koncu prawde ?
Cialo fizyczne nalezy do swiata fizycznego? Tak
Czyli za pomocą niego dusza moze odbierac i doswiaczać zycia tak? Tak
Jesli jestem swiadomy swiata i ciala to nie mogą stanowić esensję mojej Jazni.
Czym jest duza ? czy dusza jest swiadoma?
Dusza jest takim samym narzedziem jak ciało.
Mysli i uczucia są generowane przez ciałą niefizyczne.
Bo skoro cialo swiat mysli i uczucia są widziane przez kogos cały czas i nie zmienia się mimo zmian zachodzących na wszystkich poziomach to cos tu jest nie tak.
Cialo fizyczne czy jest swiadome tego co teraz piszę?
Nie.
Czy mysli i uczucia jAkie teraz mam są swiadome?
Nie.
One powstają wyniku reakcji na bodzce zewnetrze oraz moje uwarunkowania poglady,
One są tworami jak sztuczna AI nic poza tym.
Są jak wirus ktory zaraża umysł główny i narzuca styl zycia. Jednych ciagnie w uzalezniena, drugich w poszukiwanie szczescia, nastepnych w szukanie boga i uwielbianie go, innych na bogactwo, innych w patologie psychinczne.
Wszystko zamyka się w systemie ludzkich przekonan. Aby wyjsc poza to trzeba odkryc ktro jest swiadomy obu stanow zarowno astralnego i fizycznego.
Cialo fizyczne spało wogle nie wiedziało co się dzieje w tej chwili kiedy spało.
Nawet nie zadaje sobie sprawy że w tym samym czasie mysli i emocje kolory oraz dotyk odbywa sie poza jego udziałem, że jest zbedne dla Jazni aby mogła dalej dowiadczać podobnie jak realu.
Czy mysli są swiadome?
Czy intelet jest swiadomy?
Czy dotyk jest swiadomy?
Czy materia jest swiadoma?
Dzisiaj zrobie porownanie dwoch aspektow sennych dzisiejszego i wczorajszego.
Robie cos takiego po przebudzeniu, że wchodzę w ten aspekt i i zadaje pytania rozne.
Na podstawie wrazen i odczuć wyciagam wnioski.
Skad ta umiejetność?
Popierwsze uwiadomienie sobie ze mamy cos takiego jak cialka.
Nastepnie, w snach kiedys widziałałem osoby cierpiace, zakochane, psychopatow znecajacych nad ofiarami.
Przez skupienie uwagi i zainteresowanie nad nimi powodowaŁO ROZBIOR CIAŁA SENNEGO STANDARDOWEGO NA INNE ciała. W jednym mogłem wchodzić w inne osoby i odczuwać to co naprawdę odczuwają, w innych mogłem obsrwować innych sniacych nie biorąc udziału w snach Jedynie z ciekawosci co robia i dlaczego.
I hinduska muzyka, Jak wlaczę niektore utwory to odrazu mam wrazenie żę powstały dzieki wizjom ze snow.
Ogladając powodują powstawanie w moim umysle snow ktore kiedys juz miałem i za sekunde uciekają, albo sluchając mam wrazenie jakbym ogladał sen w formie piosenki, z poziomu umysłu fizycznego. Albo jak mi sie spodoba jakis moment cialu astralnemu to wchodzę na sekundę i odczuwam tak realnie jak w snach. Wpadam jakis delikatny trans ale kiedy zauwazam ten mechanizm odrazu odcina mnie.
Teraz wracając do analizy tych aspektow.
Wczorajszy aspekt po lustracji stwierdziłem, że jakby ktos mu powiedział że to jest sen albo nie zyje, moglby sie przestraszyc albo nie uwierzyc.
Dzisiejszy aspekt jakby ktos mu powiedział, że to sen albo niezyjesz to by zareagował w ten sposob że by sie ucieszył, ale tez byłby troche zawiedziony bo mimo że mogłby robić wszystko to i tak z czasem to by się znudziło I PRZEMINIE. Chcialby odkryc swoją prawdziwa naturę i z tej perspektywy dopiero doswiadczac.
Aspekt 1 powstał w latach 90. Osoba była wtedy dzieckiem doswiadczała swiat na podstawie tego co słyszała i widziała, Tworzać jakis model patrzenia na swiat, i poglady oraz plany na przyszłość.
Wyniku tego powstał apekt ktory niestety zamknał się w swoim swiecie. Aspekt myslał ze takie czasy bedą trwac wiecznie ale nic z tego. Zycie biegnie dalej a ty jak chcesz siedziec w przeszlosci to siedz i gnij dalej.
Nie widzisz tej szarosci? że wszystko stoi bez zycia? Nie czujesz że cos tu nie gra z czasem? NIe czujesz braku ludzi?
Troche zboczyłem z wątku, wybaczcie.
Ten aspekt, kiedy powstał, z cial niefizycznych w dziecku fizycznym, Nie mial zielonego pojecia o ld i oobe.
Zył w rodzinie katolickiej i wierzył w bajki że niebo jest naprawdę za chmurami, a pieklo pod ziemią.
I nic dziwnego że mam takie obawy ale tez mnie to dziwi i zagina. Bo zajmuje się ezotoryką i mimo to on nie ma ma tej wiedzy nie przesiaka nią a wiem że jestem nim ale tez nie jestem nim jest mi obcy.
Aspekt 2. z dzisiejszej nocy.
Aspekt jest zwiazany z poszukiwaniem drugiej polowki.
Ten aspekt jest bardzo rozbudowany i nie jest glupi.
Powstał bardzo dawno, był na poczatku bardzo prostacki, był budowany na podstawie schematow.
Znajdz zonę i bedziesz szczeliswy itd.
Doswiadczenia złamania serca, oraz podrozowanie po astralu gdzie spotykałem fajne kobiety oraz tez nie fajne, powodowały przemyslenia glebsze i zrozumieniue motywow pierwotych i zmnienienie ich na lepsze nie oparte o programy podswiadome lecz o wyzszą jazn.
Ten aspekt jest pelen energii i otwarty na nowe doswiadczenia ale tez jest nazbyt emocjonalny chwilami, jest to zauwazane przez uwagę i po przebudzeniu cos mowi mi że tak nie powinno być to nie pożądane, to jakas blokada.
Ten aspekt nie jest zamkniety w szarosciach rzeczywistosci.
Rzeczywistosc tentni zyciem. Istoty zachowują sie normalnie. Mysla, wyrazają emocje.
Sceneria zwiera rozne motywy z roznych lat.
edit.
Ostatnio powiedziałem sobie,,, Widzę dlonie przezroczyste to pewnie zobacze niedlugo prawdziwe.
No i moja intencja sprawdziła sie. Zobaczyłem dziewczyny ramiona i dlonie. Byly dziwaczne. Takie dlugie i palce dziwaczne tez nad wymiarowe.
Ostatnio zauwazyłem, że we snach wogle prawie nie wystepuje dom ktory został wybudowany w 2012 roku.
Stoi obok starego 5 metrow dalej.
Dawniej na jego miejscu stala folijka oraz sadek z roznymi drzewami owocowymi.
Często po przebudzeniu zauwazałem ten fakt i dziwilem się tym, że osoba sniaca nie zdaje sobie z tego sprawy.
Dzisiaj w koncu doigrałem się i zobaczyłem nowy dom obok starego.
Intencja wyrazona w speceficzny sposob w rutynie.
Sen.
Stoje plecami do starego domu co obecnie remotuje.
Po lewej stronie jest nowy obecny dom.
We snie widzę tylko prawą stronę domu.
Przyjechał znajomy z czolek, ma jakby koparke mini?
Bedzie wyrywał korzenie jakie pozostały po drzewach.
Nie wiem kto go najał. To nie moja sprezyna.
Usuwał korzenie ale to dziwne było.
Pierwszy po mojej prawej stronie, byl calkiem zmurszały takze poszedł rekoma.
Srodkowy bedacy przedemną wyrwał podnoszac go do gory.
Mialem dziwne postrzeganie rozdwojenie jakby jazni?
Widzialem drugą stronę rzeczywistosci tej sytuacji.
Wyrwał korzen a dolna jego czesc zmieniała się w kokon taki przypominajacy troszkę larwy ktory przepotwarza sie potem w motyla.
Ktos lub cos przekazuje mi wiedzę że kazdy korzen drzew ma takie polaczenie.
Zaintygowało mnie to.
Nastepnie spogladnołem na krzen co był przy prawej stronie nowego domu.
Sen zmienił się.
Przeniosł się na sadek przed drogę glowną,
Jestem z osobą ktora wyrywała korzenie.
Jest tam rozmowa i tlumaczi mi że kazde drzewo ma takie cos jakby dusza.
Pojawia się to cos w formie malego pieska brozowego koloru i szczeka dosyc czesto.
Odbieram szczekanie jako cierpienie ale on dodaje to dobrze jak szczeka to znaczy że lubi dana osobę.
Podchodzę pod niego i przestaje szczekac. Mysle sobie zly jestem czlowiekiem?
Ale po chwili zaczał szczekac.
Aspekt senny kim był?
Patrzac z dystanu był niczym konkretnym.
Był stworzony na ten czas na odpowiedz na moje pytanie powyzej.
Przy okazji został wykorzystany do przekazania mi jakies wiedzy przez istoty wyzsze.
Czy ten aspekt senny był tego swiadomy że mamy nowy rok i że był niedawno sylwester? Nie
Czy ten aspekt zdawał sobie sprawę że kiedy patrzy ł na nowy dom to zdawał sobie sprawę że to astralny dom? Nie
Czy ten aspekt zdawał sobie wogle sprawę że znajduje w sferze astralnej
? Nie
Czy aspekt wie czym są sylwestrowe wystrzały?Nie
Czy aspekt by sie przestraszł jakby ktos mu powiedział że to sen?
Nie,
Czy cialo fizyczne zdawlo sobie sprawę z dziwactw jakie doswiadczało osoba sniaca? Nie.
Czy cialo fizyczne wyprudokowało osobe sniaca? Nie
Byłem w stodole ktora obecie istnieje.
Pamietam kilka szczegolow ale pomine bo szkoda sie rozpisywac. Skupię sie na scenie jednej.
Bedac w stodole przodem do glownej bramy, po mojej prawej stronie przy slupie znajdujĄ SIE LEMENTY WOZU. Kola gumowe z osia i reszta elementow. Brakuje podlogi i burt.
Przykul moją uwagę. Jakas mysl powiedziala mi że brat przywiozł z labun. To uspilo moją podejrzliwosc.
Zauwzyłem, zę jedno kolo nie ma powietrza. Przy drugim. POstanowiłem odkrecić czapeczkę czarna aby sprawdzic czy jest powietrze. Odkrecając calkiem uslyszałem sykot uciekającego powietrza. Odrazu zakreciłem.
Scena była realna jak w realu jesli chodzi o ostrosc i wyraziustosc przedmiotow.
Ale brakowało im glebi realnosci. Cialo moje było raczej przezroczyste. Reka ktora odkrecała nie istniala wizualnie. Mialem realne doznaniaintereakcji z przedmiotem. Dotyk dzwiek, wzrok.
Aspekt sniacy- analiza.
Aspekt był wspolczesny, nie zyje w jakims zamknietym systemie emojalno mentalnym.
Gdyby ktos przyszedł i powiedział że to astral nie wzruyszłoby go to.
Ten aspekt był stworzony do wyciagniecia i nauczenia czegos oraz przekazania jakies informacj za pomocą stodoly.
Ten aspekt nie wie że jakby wyszedłby ze stodoly to by zobaczył dom ktory jest rowniez za astralnym swiatem.
Nie wie nawet jaki jest rok i dzien.
POmimo duzo niezgodnosci wierzy, że to jest swiat fizyczny i ma cialo fizyczne.
Czy aspekt moj wiedział, że cialo fizyczne w tym samym czasie lezy w lozku? Nie
Czy mial przekonanie ż ejest istotą ludzką i jest w swiecie fizycznym? Tak
Czy aspekt mój, oszukiwał moją swiadomosć. Tak
Czy aspekt moj mial buty spodnie kortkę ?Nie
Czy cialo fizyczne zdawalo sobie sprawę że teraz cialo astralne jest w astralnej stodole? Nie
Czy dzieki rece fizycznej zawdzieczam, ż emogę odkrecac czapeczkę? NIe
Czy dzieki cialu fizycznemu mogę skupiac uwagę we snie:? Nie
Czy cialo fizyczne produkuje astralny swiat? nNie
To swiat fizyczny stymul;uje ciala niefizyczne.
Pwodując powstawanie z materii astralno mentalnej scenki w ktorych wystepuje jakis aspekt nas samych.
Wiara że jestesmy inwidualnosćą sprawie namnarzanie ich.
W ciagu dnia jestesmy narazani na rozne bodzce zarowno obrazowe myslowe uczuciowe oraz nowe doswiadczenia ktore powoduja w nas pobudzenie emocjonalne. Wyniku czego malekiny ukryte w cieniu, zaleznosci na ktorego padnie swiatło ulega ozywieniu i przejmuje kontrole nad umysłem i nastepnie efekty jego dzialan widzimy w ciele.
Ja jako osoba sniaca prawie wogle nie jest zaiteresowana tymi problemami jakimi zajmuj sie ja w ciele fizycznym. Nawet nie zdaje sobie sprawy czegos takiego że istnieje swiat astrtalny i fizyczny. Zyje tym co dzieje się na bieżąco. Nie lata w przeszlosc lub przyszłość. Jedynie reaguje na wydarzenia i one powodują że przemieszcza się raz tu raz tam. Czasem wpadnie w jakis znane lokacje.
Bedąc w ciele fizycznym Ja ego zdaje sobie sprawę, że był niedawno w swiecie astralnym, nie miał ciała fizycznego. Dla niego obowiazki iproblemy jakie ma w tym swiecie są bardzo wazne.
Zdaje sobie sprawę, że to nie ciało zarzadza wyborami lecz zawarte w umysle myslokształty wygenerowane przez wszystkie lata. Jak to ladnie mowią podswiadomość nami rządzi i kształtuje nasze zycie.
Chcesz zmienić swoje zycie zajmij się wewnetrznym dzieckiem.
Aktywność umysłowa ze swiata fizycznego znika w duzym stopniu, na rzecz innego lecz tego samego tylko zawierajacego inny pakiet osobowosci rozczłonkowany?
Ja sniacę nie wie nic o ja ze swiata fizycznego.
Ja ze swiata fizycznego wie o swiecie astralnym ale tylko w tej przestrzeni fizycznej. Bo jest tylko aspektem wygenerowanym w umysle za pomocą doswiadczen ze swiata fizycznego a nie z glebi swiadomosci to powoduje że podczas snu ulega rozpuszczeniu albo zaieszeniu bo nie ma bodzca do jego ponownego wzbudzenia.
Idąc spac, uwaga moja się skupila na chwile na budzik ktory wlacza sie 06 rano. Nie jest mi potrzebny do niczego ale nie przeszkadza mi ogolnie bo juz o tej godzinie nie spie. Ale dzis cos mi podpowiadało aby go wylaczyc, ale po chwili zamyslenia, stwierdziłem nie chce mi sie i tak nie przeszkadza.
No dzis jak na złosć wyrwało mnie ze snu gwaltownie, a do tego lezał na podlodzę.
Musialem obrocic z prawego boku i otworzyc oczy aby namierzyc gdzie lezy.
A takie raptowne rozbudzenie nie jest dobre nawet dla wprawionego w snienie.
Duzo ucieka dialogow i suptelnych szczegolow ktore są osiągalne jak umysł jest cichy jeszcze.
1.sen Był eksplozją doswiadzczen zebranych od 24 grudnia az do teraz.
Zawierał ogolnie bałagan. Tu jedna scena tam druga tam trzecia.
Sniłem nie stabilnie.Ciala nie grały harmonijnie. Robiły co chciały. Jak dzieci w piaskownicy.
OPisze tylko konkretną scenę, bo wlazła mi w pamieć tak bardzo że nie musze glowić o co chodziło.
Pozostawiam dwoch typów ktorych poznałem przez mojego z pozoru kolegę.
KIedy juz sie rozstalismy. Pojawiła się mysl aby zobaczyć co oni bedą robić kiedy mnie juz nie bedzie.
Czy cos bedą o mnie mowić.
Podlatuje pod nich jak jakas niewidzoczna kamera i patrzę sie na nich.
Rozmawiają i wymieniają sie zdaniami i komentują na koniec takim zdaniem.
Że one spowodowały że ma mokro tamten tez potwiewrdził to.
Widzę jak rece w kladają w spodnie i po chwili wyciagają.
Palcami od kciuka i wkazujacego laczą i rozłaczją a miedzy nimi szczelinami jest sperma.
MOja uwaga tak się skupila na tych ich czynosciach że było to tak realne jak w fizycznym siwcie.
Rece były normalne miały skorę i sperma wygladała tez realistycznie.
2. sen Tutaj gorsza sytuacja poniewaz zostałem wyrwany z niego przez budzik.
Ogladałem ale tez czasem wchodziłem w ten sen ale nie angazujac sie specjalnie w niego.
Osoby uciekają i chornia sie w pomieszczeniu w lesie.
Muszą się cicho zachowywać bo ten ktos zbliza sie. Chilami wbijam sie w osobe albo przejmuję napieciem jakie tworzą.
PO chwili tak sobie myslę. Jak to mozliwe żeby tutaj w tym pomieszczeniu była kamera i to nagrywała skoro to dzieje sie naprawdę? Tak przez przypadek znalazła się kamera w takiej sytuacji i nagrywała to zajscie????
Wywala mnie do innej sceny.
Na korytarzu są dzieci niemowleta. Lezą w malych jakby samolotach to są jakby ich lozeczka.
Znajdują sie zarowno po lewej i po prawej stronie sciany. Multum ich było.
POjawia się pielegniarka i jakis polkownik generał niemiecki.
Idą miedzy niemowletami. Jakis glos mowi aby cicho było i wyczulem przerazenie w tym przekazie.
Zatrzymuja się przed niemowlakiem.
Tylko on jeden plakał lub cos mowił.
Cos mi mowi że bedzie miał klopot za to. To jest zlekcewazenie tego Niemca.
Pielegniarka była POSLUSZNA JAK PIES a ten Niemiec to był rzeznik jakis zimny lodowaty dran. Choć majacy kulturę osobitą i inteligencję to był najgorsza wersja człowieka.
Zostął zabrany niemowlak do nastepnego pomieszczenia.
Tam maly mysli że bedzie konpany ale nie dokonca.
Pielegniarka naga wchodzi do bialej wanny i myje to niemowle.
Tak sobie mysle co to za procedury?? Naga? bo ktos sobie tak ustalił i ma to robić?
Na poczatek był myty gabką mieką potem coraz bardziej szortką a potem ten niemiec przejął inicjatywe.
Niemowle na stole. Uzył jakby tartki do miesa?
Tak patrząc z dystanu cialo astralne zaczęło szamotąć widząc takie pojebane zachowania.
Aby mnie uchronic przed wyzuceniem ze snu. Odepchnałem sie od tego miejsca i ciala astralnego.
Znalazłem się przed pokojem były tam trzy szklanki. Z przezroczystego szkła i napelnionme 1/3.
Z poczatku nie wiedziałem o co chodzi z tymi szklanakami ale cos mi szybko powiadomiło że to efekt koncowy z niemowlaka i budze się.
Czy cialo fizyczne zawało sobie sprawę kiedy spalo, że to wszystko co wyzej działo, odbyło się w swiecie astralnym? NIe
Czy cialo fizczne spowodowało , że to doswiadczyłem?
Tak i nie.
Tak bo jazn aby mogła doswiadczyc swiata fizycznego wklada w nie cialka aby mogla dosiadczyc tutaj emocji i mysli i doznan. A kontakt z roznymi osobami oraz media powodują odzialywanie na moje aspekty poza swiadomoscia dzienną.
Nie, bo nie znam mechanizmow do konca jak to działa, a po drugie nie wiem kim naprawdę jestem. Umysł mysli że to mysli i uczucia i doznania czynią mnie wyjkatkowym duchową istotą. Wiara w dusze tworzy jeszcze wiecej rozdrobnien malych aspektow ja
Ostatnio zauwzyłem, że wigilia i sylwester wogle nie istniały w czasie snu. Ja jako osoba sniaca w tych momentach wogle nie czula i nie zdawała z tego że cos takiego jest w przeciwenstwie do swiadomosci dziennej.
Mialem momenty takiej glebszej refleksji nad tym, a potem zapominałem o tym.
Diś w nocy sni mi sięże za 30 min bedzie sylwester.
Ogolnie niewile pamietam. POnieważ poszedłem spac 02.30 gdyz palilem w piecu u kolezanki. A rano 7.10 juz musiałem kogos zawiesc do kosciola.
Sny były ale niestety polaczenia w mozgu nie zapamietują bo są ??
cdn.
MOje cialo fizyczne zasnęło i stracilem i tracę swiadomośc dzienną.
Siadomośc dzienna jest zbiorem aspektow, ktore są zebrane razem tworżą aktywnośc umysłową jaką mamy na co dzien.
Im bardziej czlowiek jest uzalezniony od bycia wiary jednoski odzielnej tym bardziej osoba uzaleznia sie od osobowosci i upodopań. Taki aspekt narzuca i kontroluje nasze zycie, wydając nam że to nasz wybor.
Inaczej to by wygladało gdyby swiadomośc była świadoma tych mechanizów. Aspekty stałyby się posłuszne, i nie miałyby władzy, aby ciało ulewgało ich zachciankom. Obrazy mysli doznania nie wpływałby na nie tak łatwo jak to się dzieje kiedy zyjemy cąłkowicie utożsamieniu z umysłem i ciałem.
We snie kIEDY UTOŻSAMIAM SIĘ Z OSOBĄ SNIĄCĄ TO DOSWIADCZAM TYLKO TEGO co zostało pobudzone w ciele fizycznym. Rozmowy z innymi ludzmi albo widziane rozne obrazy przedmioty lub doznania powodują aktywacje pewnych apektow ktore potem, doswiadczamy oddzielnie w snach.
We snie nie mozem podzielić uwagi na dwa rozne sny w tym samym czasie.
Np. bedąć w kuchni i robiąc ciastko to w tym samym czasie uprawiać sex lub byc na randce.
Musimy opuscic ktorys aspekt sniacy aby moc w pelni doswiadczyc drugiego.
SEN został wygenerowany przez aspekt z dzieciństwa.
Nie raz juz odwiedzałem to miejsce.
Co mnie uderzyło po przebudzeniu, to dodanie elementów ze swiata wspolczesnego.
Byłem w oborze na gorce stojąc przy wejsciu ktory jest w scianie szczytowej.
Wiater mocno wieje powodując ruchy szopy po prawej mojej stronie.
Obawiałem że się rozleci.
Odwracam idę w gląb gorki na drugi koniec.
Idąc miałem chwiejny krok, umysł tlumaczy mi że obora sie ruszą przez ten wiater.
Ale jaki powod był że tam poszedłem to nie wiem.
Doszedłem poza polowę gorki gdzie był wlaz za pomocą ktorego kiedyś wchodzono na gorkę.
Ja ukladałęm deski. Dodałem jakies nowe, bo kolorystyka była świeża.
Na koncu gorki były kiedys golebie i teraz są.
Uchylam drzwiczki i widzę aluminiowe w kształacie kwadratu 50x50 naczynie. Wody było tylko na dnie. Była eks brudnawa ciemna. W srodku była moja była dziewczyna.
POzyczała 400zł ale od kogo ?? Golębi?
Znajdujemy się przy wyjsciu. Nie ma wiatru nawet nie pamietam o tym że wiał niedawno.
BYła drabina aluminiowa ktorą kupilem kilka lat temu.
Stojąc na niej na samej górze, trzymałem pilę spalinową. MIala odkrecone korki od paliwa i oleju.
MOja była kazałą mi zakrecić, nie chciałem, Ta mi zagroziła żę pchnie drabinę, wieć zakreciłem.
Na dole złąmałem drabine na poł ale nie była to juz aluminiowa. BYła czarna ?? I chyba z drewna.
Bedąc juz w ciele fizycznym zauważyłem odrazu dziwne elementy ktore nie powinny tu być. Psują całokształt dawnego wspomnienia.
Druga sprawa to bycie pijanym i utrata lekka rownowagi, umysł mi wytlumaczył że to wiatr tak chula i rusza budynkiem. Tu mam urwanie ciągu myslenia, nie mogę polączyc tych dwoch ston lewa prawa.
Aspekt moj stojący przy wejsciu- poczatek snu- był skupiony na wietrze, przez jakis czas obserwował jak poruszają obiekty na zewnatrz, Czułem jego jakby rozmyslał abo zawieche myslową złapał.
Wybił go narastajacy ped wiatru ktory zaczął poruszać szopą ktorej obecie juz nie ma.
Szopa spowodowała uruchumienie procesow myslowych. Takie jak w realu.
Ta aktywnosć spowodowała , że poszdłęm do srodka gorki.
Ten aspekt zawierał pewną nostalgię i nie mił pamieci wiekszej.
Był stumulowany przez otoczenie snu ktore utrzymuje jego dlasze istnieje TUTAJ.
Aspekt patrzac wzbudza sobie pewna tesknotę za czyms co juz mineło.
Jakis pakiet mslokszałtów stworzył aspekt sniacy generując ten sen.
A ten sen powoduje jego nakrecanie i utrymywanie przy zyciu.
Czy ten aspekt zdawał sobie sprawę, że ni ema ciała fizycznego?
Czy ten aspekt miał jakie kolwiek pojecie o snach ld oobe?
Czy ten aspekt zadawał sobie sprawę że istnieje cos takiego jak cialo astralne mentalne, eteryczne i przyczynowe?
Czy zdawał sobie sprawę jaki rok mamy albo dzien? Albo jaka pora roku teraz jest?
Moment kiedy traciłem rownowagę to było cos w rodzaju rozbudowanie lub odjecie jakiegos aspektu sniacego i dolaczenie nowych czesci ktore juz miały wiekszą wladzę nad osoba sniącą niz ten pakiet co był zawarty wczesniej.
Aspekt ten był swiezy mentalnie. Myslał, zastanawiał się, aktywnie obserwował, Astralnie odczuwałem rozne emocje, nie było monotonni.
Ten aspekt jakby uslyszął że to sen to by się ucieszył i zaraz by cos eksperymentował porownojąc ten swiat do swiata fizycznego.
Czy ten aspekt zdawał sobie że to sen?
Czy ten aspekt zdawał sobie że to ciało nie jest fizyczne tylko astralne?
Czy ten aspekt zanegował chociaz raz że cos tu jest nie tak? Golebie? pojemnik na wodę? Brak szopy ktora jest obecie w swiecie fizycznym- dobudowana w tym miejscu gdzie stała we snie drabina?
Lewa strona snu to przyklad aspektu zawierajacy i zyjacy tylko jakimś skrawkiem mysli i uczuciem. Nie mając nic wiecej w sobie.
Prawy aspekt zawiera sobie, dynamikę rozne mysli i uczucia. Czuć że jest zlepkiem roznych doznan mysli i uczuć i wspomnien. Kotr powoduja powstawanie roznych scen nastepujacych po sobie.
Czy cialo fizyczne kiedy spało brało udział w snach?
Czy dzieki oczom ciala fizycznego widziałem swiat astralny?
Czy dzieki cialu fizycznemu mogłem chodzić po gorce?
Czy dzieki krtani mogłem wypowiadać słowa?
Czy cialo fizyczne odroznia że to był swiat astralny a to jest teraz swiat fizyczny?
Sen o wymianie licznika w starym domu przez elektrykow?
Jestem w ganku po prawej mojej stronie na scianie glownej domu, zauwazyłem że jest poprawiona istalcja z bezpiecznikami.
Obecnie jest juz zalozony licznik nowy, ale bezpieczniki nad nim są jeszcze zwykle wkrecane.
PLanuje to zmienic na esy ale zwlekam z tym.
We snie było to wszystko usunięte i zamontowane obok miejsca gdzie normalnie zamontowane.
Choc miejsca tam nie ma bo skrzynka drewniana nie pozwala. Moze 8 cm jest tylko miejsca z boku.
Na zwenątrz tez załozyli nową skrzynke. ale pozakladali plomby tak że nie mozna wylaczyć jakbym chciał cos robić w domu. To mnie troche zirytowało. Ale ucieszony byłem że w ganku jest porzadek. Jest listwa gdzie laczą się kable z domem. Mam pole do popisu!
Aspekt seny;
Był zwiazany z remontem domu.
MOje mysli i pomysły jakie aspekt generował by wywolane przez intereakcje z otoczeniem.
Brak bodzca brak reakcji postaci sennej?
Jakbym mial cofnąć tylko uwagą od aspektu i scenerii snu to bym zobaczył tylko ciemność scenerii.
Z czym aspekt wchodził w itereakcję wyostrzało się. Obrazy były tak dokladne jak w realu ale nie miały tej glębi.
Aspekt senny z ktorym się utożsamiłem, zawierał ogolne informacje zwiazane z tym co tu sie dzieje.
NIe zwrocił uwagi na symbole ld jakie były w swiecie fizycznym, a ktorych tutaj nie było.
Nie dziwił się tym że wiele rzeczy brakuje w ganku.
Miał przekonanie że to swiat fizyczny, że ma cialo fizyczne pomimo tylu niezgodnosci nie negował nic że cos tu nie tak.
Nawet przerobienie instalcji przez elektrykow nie wywoło w nim zdziwienia że cos tu nie tak.
Nawet nie zuwazył że skrzynki drewniaj jest brak.
Asapekt nawet niezdwał sobie sprawy że nie ma domu tego nowego nawet nie miał pamieci o tym że istnieje!
Był spokojny i nie miał ociażonego umysłu sprawami jakie mam na codzien niezaleznie czym sie zajmuje.
Cialo astralne i mentalne są placem w ktorym odbywaj ą się wszystkie sceny senne.
Mamy aspekty ktore są niezalezne od siebie choc są polaczone ze sobą gdyz dzieją sie w glownych ciałąch ale w mniejszych ich kopiach.
TO dlatego bedąc w jednym snie a potem przenoszać do innego snu nie pamietam nic.
Uwaga jest latarka ktora oswietla sny?
Wtedy swiadomośc utozsamia sie albo obsdrwuje sniacego.
Aspekt ktory remotuje dom jest niczym wiecej jak zbiorem informacji i umiejtosci zwiazne aby mogł remontować dom.
Ten aspekt jakby usłyszął że to sen to byłby zaskoczony i pomyslałby czy to nie obe gdyz tte ciemnosci są podobne do nich.
NIe wykonałby TR
Czy cialo fizyczne zdawało sobie sprawę że jestem teraz we snie i mam inne ciało ?
Czy cialo fizyczne uzyczyło mi swoje wzroku abym mugł widzieć we snie licznik i plomby.??
Czy cialo fizyczne uzyczyło mi swojego myslenia abym mogł tak analizować i zastanawiać sie nad tym wszystkim?
Czy aspekt senny zdawał sobie sprawę że teraz nie ma ciała fizycznego i , że cialo fizyczne w tym samym czasie lezy w lozku w przestrzeni fizycznej?
Dzisiaj sniłem sen za snem.
Przypomina to dzien ze swiata fizycznego kiedy mam dzien zabiegany że zapominam o przypominaniu sobie o snach jakie dzis miałem bwdąc w tych miejscach w swiecie fizycznym.
Ale rano zasnałem znowu i sniłem, że..
Jestem w starym domu ktory obecnie remontuje.
Jestem w pokoju małym. Jest mama chyba grał tv.
Stoje bokiem a plecami do drzwi od sionek.
Poi mojej prawej stronie od przodu. Patrzę się w drzwi ktorymi wychodzi się z pokoika do kuchni.
Widze ojca ma spochniętą i czrwoną stopę i nie miał jednego palca ktorego sobie sam obciął.
Patrzać na to umysł mowi to dlatego mama wszystko w domu robi.
Glowe odwracam w prawo zobaczyłem parnik z lat dzieciecych
Aspekt senny- co zawierał w sobie? Oberwatora i rozdwojenia ciała. W pewnych chwilach patrzyłem na otoczenie z dystansu ale doznania uczuciowe powodowały laczenie ich co dawąło mi ostry obraz i mozliwosć analizy. Był moment że ciało astralne złapało zawiechę, kiedy nie byłem w nim zakotwiczony.
ASPEKT SENY NIE MIAŁ POJECIA ZIELONEGO, że nie dawno w tym domu w ganku był inny sen gdzie elektryki zmienili uklad elektryki.
Ja aspekt w ciele fizycznym, widzię i rozpoznaje , że był sen jeden w ganku a drugi w małym pokoju, a obecny sen zadziewa się w ciele fizycznym.
Czemu nie moze byc takie samo rozpoznanie z ich perspektywy?
Czy aspekt senny w malym pokoju zdawał sobie sprawę że nie ma ciała fizycznego?
Czy aspekt senny zdawał sobie sprawę że nie ma umrania na sobie?
Czy aspekt miał pamieć dmu że jest w remoncie?
Czy aspekt nie widzi żę parnik juz nie istniej, że podlogi juz nie ma, że na scianach są rurki ogrzewania w miejscu gdzie stoi parnik na trocinę.