Nietypowe przeżycie
#1
Hej, cześć i czołem :)

Otóż to jak w temacie, 3 mięsiące temu(może więcej) doświadczyłem czegoś dziwnego i intryguje mnie to po dziś dzień mianowicie przenosząc się do tamtego dnia zasnąłem i wszedłem w stan LD kiedy powoli się przebudzałem miałem cały czas zamknięte oczy byłem świadom tego że obudziłem się(słyszałem chód domowników i różne dźwięki z dworu) I cała zabawa polega na tym że jak leżałem nieruchomo z zamkniętymi oczami byłem wstanie podnieść swoje ciało jakby jakiś "duch"(mój) wychodził z siebie, żeby lepiej to zobrazować moje ciało było nieruchome A ja wychodziłem z siebie mogłem tym "duchem" w pozycji leżącej na plecach poruszać się od pasa w góre(Coś w rodzaju brzuszków ten "duch" jakby "klatkował" szybkie ale łagodne ruchy jak byśćie ruszali dłonią lewo prawo jak głupio to nie brzmiało ) i najlepsze w tym wszystkim było to że uczucie jak wychodziłem z siebie było niesamowicie przyjemne ciężko to z czymś porównać było to bardzo błogie mogłem to kontrolować dopóki nie otworzyłem oczu. I teraz pytanie do was co to właśćiwie mogło być i jak to powtórzyć :D pytajcie jak czegoś nie zrozumieliscie ;) przepraszam za nieład i chaos w tym co napisałem.

Miłego wieczorku ^^
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Najczęściej tego typu zjawiska są po prostu snem :). Mikroprzebudzenia nad ranem pozwalają odebrać bodźce słuchowe rzeczywistego otoczenia, które następnie ulegają przekształceniu w następowym półśnie. Tak więc gdybyś zapamiętał treść rozmowy domowników podczas twojego stanu, to najpewniej odkryłbyś, że w rzeczywistości one nigdy nie zaistniały a domownicy - owszem, rozmawiali, ale o czymś innym. 

Jest jeszcze druga możliwość, tutaj chyba bardziej prawdopodobna, że w dość nietypowy sposób opisujesz tzw "wibracje", które są znanym elementem bezpośrednio poprzedzającym świadome wejście w sen i często go też kończącym. Są to przyjemne odczucia w zakresie czucia głębokiego ( czyli położenia części ciała względem siebie ) oscylujące z narastającą amplitudą, podobną do amplitudy oddechu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Druga opcja jest niemalże w 100% prawdopodobna zastanawia mnie teraz tylko że naprawdę miałem świadomość że się obudziłem I w każdym momencie mogłem otworzyć oczy zrobiłem to po czasie bo bałem się że to uczucie zniknie i tak faktycznie było jak powiedziałem ,,koniec już" a to co domownicy robili było bardzo realistyczne w odsłuchu ale możliwe że się myliłem, już sam nie mam pojęcia. :D Dziękuję za odpowiedź i wyprowadzenia mnie na prostą. Pozdrawiam :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1