Czy oglądanie filmu na potrzeby LD i naszej sennej rzeczywistości ma sens? Gdybym obejrzała jakiś film przyrodniczy o Afryce, lasach tropikalnych itp., zobaczyła ciekawe zabytki i piękne krajobrazy z odległych części świata...czy te elementy spotkałabym w LD lub mogła się do nich przenieść? Czy one w ogóle "zapisują się" w głowie po jednym obejrzeniu?
Może to głupie pytania, ale bardzo mnie ostatnio nurtują...
Nie jest łatwo przywołać w pamięci skomplikowane informacje bez kontekstu w czasie ani wydźwięku emocjonalnego, a takie są w telewizji. No ale programy przyrodnicze dostarczają też samych motywów i schematów, które są informacjami prostymi, a na pewno mogą być inspiracjami dla LD.
Taki film coś wniesie do treści LD, ale nie może stanowić jedynego materiału, bo odbierana we śnie rzeczywistość będzie miała cechy kojarzące się z odbiornikiem telewizyjnym, albo co gorsza - nie będzie poddawała się interakcji. Najlepiej jest więc poza filmem poobcować normalnie z naturą mniej tropikalną. Wydaje mi się, że dopiero jak sen połączy ze sobą te dwa źródła informacji, to może wygenerować otoczenie jakiego potrzebujesz.