8 grudnia 2018
Godziny spania: 0.15 - 9.00
Sen 1. Zamknęłam się w swoim pokoju i pracowałam nad tą częścią ciała, którą rzekomo Traveler masuje Nalewie zgodnie z wydarzeniem umieszczonym w forumowym kalendarzu. Nastąpił wytrysk podobny do tego, który widziałam na filmach. Zachwycił mnie gwałtowny wyrzut rzadkiej, przejrzystej cieczy. Towarzyszyło temu bardzo miłe uczucie. Podłoga została zroszona, dostrzegłam na niej krople płynu.
Sen 2. Trafiłam do sennego szpitala. Rodzice byli tam ze mną. Miałam mieć jakiś zabieg, ale mama nie chciała mi nic powiedzieć. Stwierdziłam, że to zemsta za to, że nie interesowałam się nią, kiedy ona miała operację.
Położyłam się i odsłoniłam brzuch. Miałam mieć usuwanego tasiemca przez niewielki otwór w powłokach brzusznych. Nie było w tym nic zaskakującego, w końcu od jakiegoś czasu obserwowałam u siebie objawy wskazujące na obecność pasożytów astralnych.
Okropnie bałam się znieczulenia. Nic nie jadłam, gdyż nie wiedziałam, czy mi wolno. Okazało się, że zabieg ma się odbyć następnego dnia, więc musiałam zostać tam na noc. Na ścianie dostrzegłam plakat o profilaktyce mięsaka u młodzieży.
Dziewczyny dzielące ze mną pokój były dla mnie niemiłe. Gdy spotkałam je na korytarzu, próbowałam z nimi pogadać. Stwierdziły, że jestem głupia i dziecinna - to nie są ich dokładne słowa, ale padł jakiś tekst tego typu. Powiedziałam, że to, że mam inny sposób myślenia, nie daje im prawa, żeby mnie źle traktować.
Snułam się samotnie po korytarzach. Szukałam stołówki, ale nie mogłam znaleźć. Budynek był ogromny, porażająco rozległy, łażenie po nim zajęło mi sporo czasu. Jakiś pan z recepcji w końcu mnie znalazł, pokazał mi kartkę z tabelą, do której osoby z mojej sali wpisały opinie o mnie. Były bardzo złe, niemal każda z dziewczyn nazwała mnie dziwką, tak jakby to było moje imię. Nie mogłam pojąć, dlaczego. Nie podobało im się, że mam kozaki na obcasie i wyrazisty makijaż, do tego wydaję się nieco oziębła uczuciowo i wyniosła. Drażniło je też, że moje ręczniki zajmują za dużo miejsca i że staram się dostosować temperaturę pomieszczenia do swoich potrzeb. Tylko jedna osoba wspomniała coś o modelce z zespołem Aspergera, ale już nie pamiętam, o co chodziło, nie mam pewności, czy był to negatywny komentarz, mógł wyrażać lekkie zaciekawienie moją osobowością.
Byłam głodna, stwierdziłam, że może załapię się na kolację, jednak w miejscu stołówki dostrzegłam sklep podobny do karfura. Postanowiłam sobie kupić kilka batonów przechowywanych w lodówce, miały promocyjną cenę 2,04 zł, która mnie urzekła. Jednakże gdy tylko odwróciłam głowę, wszystkie zniknęły, na ich miejscu leżały jedynie dwa lody Magnum Almond. Ktoś wykupił moje ulubione smakołyki. Ogromnie mnie to zasmuciło. Zajrzałam do zamrażarki, dostrzegłam w niej mleczną kanapkę i maxi kinga. Chciałam je wziąć, ale wtedy również coś poszło nie tak. Zasmucona opuściłam sklep bez zakupów.
Nadszedł wieczór. Udałam się na dwór, gdzie było trochę młodzieży. Z jakimś chłopakiem poszłam na huśtawki, jedna z nich siedzenie miała bardzo wysoko nad ziemią. Postanowiłam się na nie wspiąć i udało mi się to. Po jakimś czasie jeden z prętów, którego się trzymałam oderwał się, ale nie przeszkadzało mi to, huśtałam się dalej. Potem sen się zakończył i nastąpiło przebudzenie.