Jasne, ale jest istotnie trudniej wykonać WILDa bez WBTB - będziesz najpewniej dłużej oczekiwał na sen, więc trudniej będzie ci pozostać przytomnym. Również pierwsze fazy REM są krótsze w porównaniu do reszty. Zamiast niepotrzebnie dokładać sobie zbędnego wysiłku, lepiej skupić się na wykonywaniu tej techniki z WBTB. Ta pobudka po kilku godzinach snu jest po prostu warta swojej ceny.
Też mam problem z WBTB, bo jestem w stanie oddać wiele za dodatkowe 10 min. spania rano. Mam ogromny problem, żeby się zmusić do wstania. A jednak po WBTB miałam najlepsze efekty Tak więc warto
Powodzenia dla Ciebie!
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"