31-08-2018, 07:55
Nie jestem do konca pewna czy weszłam w odpowiednią kategorię, najwyzej moderator mnie przeniesie
ale do rzeczy...
Najprawdopodobniej lapał mnie dzis w nocy kolejny paraliż. Czegoś potwornie się bałam, krzyczałam. nie bardzo pamietam dlaczego. Zaraz po obudzeniu - jakies tylko przebłyski, ułamek seksundy...., ze juz coś sobie przypomne konkretnego iiiiii ulatywało. Coś w tym rodzaju - jakiś facet sie nade mna nachylał, czułam go, dotykał (moze ja jego?), jakby wisiał nade mną, jakby kużwa wisiało nade mną czyjeś ciało astralne
Pamiętam strach, totalny paraliż, nie było mi z tym dobrze, krzyczałam..., przyszli moi rodzice..., a ja mówiłam im o moich obawach i ze światła widzę, że migają mi swietlne kropki, że się boje i ze mam tego dość... Nawet ojciec się zmartwił. Złapał mnie za głowę, tak od tyłu, rozczapirzoną dłonią, żeby mnie pocieszyć.
Nie wiem czy to ważne - pomieszczenie w którym spałam we śnie NIE było moim pokojem, było obce. Trochę w świadomości jak pokój w dawnym mieszkaniu moich rodziców. (Jestem już dużą dziewczynką
) 46 lat, a ciąglę mi się snią rodzice, razem, w rzeczywistości sa od lat rozwiedzeni...... Moze przezywam starzenie się, ze tak ich widzę w snach????)
Po wyrwaniu się ze snu - dyszałam jak smok, byłam ciężka..., z trudem wstałam z łóżka, i byłomi tragicznie zimno.
Mój przedostatni paraliż senny - sprzed kilku dni - jestem gdzie zasnęłam, tylko szafka lekko przesunięta, odczuwam cięzkośc ciała, leże na brzuchu..., naglę czuję, ze cos mnie w ten brzuch gniecie, wyciągam z pod siebie paczkę papierosów, w niej moze ze dwa (nie palę od ponad 8 lat) i kładę ją na podłodzę, widzę swiatło z hallu i ze ktoś schodzi po schodach, irytuję sie, ze hałasują, budzę się. Jestem w innej pozycji, na boku, na hallu ciemno i cisza.
Nie wiem czy ma to znaczenie, ale po dwoch tych snach zasypiałam przy tym samym filmiku ASMR.
Kolejna rzecz..., ćwiczę od jakiegoś czasu yogę, medytuję od ok roku, pracuję nad czakrami..., czuję naładowanie energetyczne i zmiany w ciele (tak po krótce), moze to też nasila te paraliże????
Powiem szczerze, ze nie wiem co mam z tym robić, boję się, po prostu się boję. Czytałam, że mozna umiejetnie wykorzystać paraliż senny i przejść do LD, ale ja sie na ogól tak boje, że jedyne co chce to sie wybudzić.

ale do rzeczy...
Najprawdopodobniej lapał mnie dzis w nocy kolejny paraliż. Czegoś potwornie się bałam, krzyczałam. nie bardzo pamietam dlaczego. Zaraz po obudzeniu - jakies tylko przebłyski, ułamek seksundy...., ze juz coś sobie przypomne konkretnego iiiiii ulatywało. Coś w tym rodzaju - jakiś facet sie nade mna nachylał, czułam go, dotykał (moze ja jego?), jakby wisiał nade mną, jakby kużwa wisiało nade mną czyjeś ciało astralne
Pamiętam strach, totalny paraliż, nie było mi z tym dobrze, krzyczałam..., przyszli moi rodzice..., a ja mówiłam im o moich obawach i ze światła widzę, że migają mi swietlne kropki, że się boje i ze mam tego dość... Nawet ojciec się zmartwił. Złapał mnie za głowę, tak od tyłu, rozczapirzoną dłonią, żeby mnie pocieszyć.
Nie wiem czy to ważne - pomieszczenie w którym spałam we śnie NIE było moim pokojem, było obce. Trochę w świadomości jak pokój w dawnym mieszkaniu moich rodziców. (Jestem już dużą dziewczynką
) 46 lat, a ciąglę mi się snią rodzice, razem, w rzeczywistości sa od lat rozwiedzeni...... Moze przezywam starzenie się, ze tak ich widzę w snach????)Po wyrwaniu się ze snu - dyszałam jak smok, byłam ciężka..., z trudem wstałam z łóżka, i byłomi tragicznie zimno.
Mój przedostatni paraliż senny - sprzed kilku dni - jestem gdzie zasnęłam, tylko szafka lekko przesunięta, odczuwam cięzkośc ciała, leże na brzuchu..., naglę czuję, ze cos mnie w ten brzuch gniecie, wyciągam z pod siebie paczkę papierosów, w niej moze ze dwa (nie palę od ponad 8 lat) i kładę ją na podłodzę, widzę swiatło z hallu i ze ktoś schodzi po schodach, irytuję sie, ze hałasują, budzę się. Jestem w innej pozycji, na boku, na hallu ciemno i cisza.
Nie wiem czy ma to znaczenie, ale po dwoch tych snach zasypiałam przy tym samym filmiku ASMR.
Kolejna rzecz..., ćwiczę od jakiegoś czasu yogę, medytuję od ok roku, pracuję nad czakrami..., czuję naładowanie energetyczne i zmiany w ciele (tak po krótce), moze to też nasila te paraliże????
Powiem szczerze, ze nie wiem co mam z tym robić, boję się, po prostu się boję. Czytałam, że mozna umiejetnie wykorzystać paraliż senny i przejść do LD, ale ja sie na ogól tak boje, że jedyne co chce to sie wybudzić.







