19-08-2010, 22:37
Oglądałem cały mecz i można powiedzieć, że nie zauważyłem, aby Lech się bronił od 5 minuty :roll: Wręcz przeciwnie, przy odrobinie szczęścia mogli coś dorzucić i Dniepropietrowsk nie istniał w 1 połowie. Dopiero w 2 połowie inicjatywę przejęli gospodarze i to też niezdecydowaną
Końcówka już jednak zdecydowanie dla zespołu z Ukrainy
Końcówka już jednak zdecydowanie dla zespołu z Ukrainy






to (malutki ale zawsze) powód do dumy