13-11-2016, 12:41
Witajcie, dzisiaj w nocy doświadczyłem dziwnego paraliżu, czułem jak by nagle ktoś wybudził mnie ze snu, widziałem wszystko co było w moim pokoju, lecz nie widziałem nic więcej prócz czerwonego koloru do okola mnie, czułem jakby ktoś złapał mnie za ręce i nie mogłem się ruszyć, próbowałem krzyczeć, lecz nie mogłem. Jedynie mogłem swobodnie myśleć, w głowie panowałem na wszystkim, czułem ogromną złość i rozpacz. Wydaje mi się że myślałem o szatanie i kazałem mu wypierdalać... po chwili poczułem na swoim uchu jak by czyjś oddech i to coś dotknęło mnie swoim nosem, czułem że to bardzo dziwny nos, szpiczasty bardzo twardy i suchy(?). Zaraz obudziłem się o spojrzałem na zegarek w telefonie w którym widniała godzina 3:33, byłem trochę zaniepokojony, lecz nie przejmowałem się tym bo takie sytuacje zdarzały, lecz nigdy wcześniej nie miałem uczucia trzymania za ręce, tylko po prostu nie mocy i nikt mnie niczym nie dotykał.





