15-09-2014, 00:17
Witam, zacznę od opisania problemu.
Przez cały sierpień byłem na wakacjach w Anglii, nigdy nie miałem tak żebym był tak śpiący aż oczy mi się same zamykają, po prostu szedłem spać bo wszyscy szli spać. Zanim "załadował" się sen miałem różne hipnagogi (twarze, scenki itp), wtedy wiedziałem że zaraz po nich zasnę. Gdy już zasypiałem najczęściej był to LD (raz na tydz. może był normalny sen bez LD). Nadszedł wrzesień powrót z wakacji do Polski. I tutaj pojawia się wielka zmiana związana z śnieniem/spaniem/zasypianiem. Kładę się spać bo staje się śpiący a nie ponieważ inni też idą, lub po prostu się kładę. Właśnie w tym momencie jest zmiana, żadnych hipnanogów i żadnego LD odkąd jestem w Polsce.
Co mogło mieć wpływ na taką zmianę? Inne powietrze? Inna pościel? Nie mam zielonego pojęcia xd
Czekam na wasze sugestie
Przez cały sierpień byłem na wakacjach w Anglii, nigdy nie miałem tak żebym był tak śpiący aż oczy mi się same zamykają, po prostu szedłem spać bo wszyscy szli spać. Zanim "załadował" się sen miałem różne hipnagogi (twarze, scenki itp), wtedy wiedziałem że zaraz po nich zasnę. Gdy już zasypiałem najczęściej był to LD (raz na tydz. może był normalny sen bez LD). Nadszedł wrzesień powrót z wakacji do Polski. I tutaj pojawia się wielka zmiana związana z śnieniem/spaniem/zasypianiem. Kładę się spać bo staje się śpiący a nie ponieważ inni też idą, lub po prostu się kładę. Właśnie w tym momencie jest zmiana, żadnych hipnanogów i żadnego LD odkąd jestem w Polsce.
Co mogło mieć wpływ na taką zmianę? Inne powietrze? Inna pościel? Nie mam zielonego pojęcia xd
Czekam na wasze sugestie





