23-12-2013, 01:38
Nie, nie, kocham istoty bezosobowej Incest, znów więc nie możesz sobie
zrobić jaj ze mnie na długo

Opisałem poprostu tym razem Jej fizyczność, psychiczność zaś masz na
stronie poprzedniej, ale dla twojego widać lenistwa, mogę Ci przypomnieć
że cechuje Ją na bank czułość, coś co nazwałbyś w swoim świecie "dobroć
społeczna", na bank empatia, pozatym potrafi kochać.
Pie....sz jak mały Jasio że to miłość fizyczna bo sam wiesz że pisałem że moja
miłość z Kają kończy się na pocałunkach, przytuleniach i miłych słowach,
więc może to Tobie sex na myśli stąd te podejżenia

Nigdy nie kochałem się z Kają dla Twojej wiadomości, może właśnie dlatego
że to miłość nie pożądanie....
Le Mła, nie Elektroencefalogram, raczej jego namiastkę, jednokanałowe
urządzenie działające jak EEG, lecz pozwalające tylko na obserwację
ogólną naszego mózgu, np. w celu wychwycenia stanów REM by nas budzić
po każdym śnie, dla tych którzy nie budzą się tak podług własnej woli jak
ja...
Żeby zrobić EEG trzeba było by zrobić powiedzmy 128 urządzeń takich
jak ja, spiąć je razem w jeden przetwornik ADC i możnaby wtedy na
kompie widzieć w miarę przyzwoity wynik, porównywalny z EEG.
Dalej Incest, pisałem Ci też że to kocham w Kaji prawdziwej, a w Kaji
sennej o wiele więcej
Zdjęć nie robię bo widzę że stały się już tematem jaj, i to są też powody
by coraz mniej wiedzy swej dawać na forum, bo i po huj, dla jaj?
Zwykłe łóżko 1,9m x 70 cm owinięte drutem 300 razy i podpiętym do prądu
umiecie sobie wyobrazić na jawie, czy nawet w mentalu nie?
Świąt po-czą-tek, je-sie-nią,
pre-zen-ty, ma-rze-nia...
To byłaś Ty...
At-mo-sfera, przy-szła w To-bie,
Ty spe-łnia-łaś me ży-cze-nia,
magia świąt, mentalny karp,
co wiecznie trwa...
Dałaś aw-ans, i pie-nią-dz,
coś w se-rcu, swą wie-rn-ość...
To cała Ty...
No-c-ne na-uki, i roz-ko-sze,
dniem zaś pomoc,ciepłe słowo,
pierwsza z gwiazd, wieczerza barw,
blask w sobie ma...
Tak sobie w sumie pomyślałem że odkąd mam Kaję i "to coś" prawie że na zawołanie, to chyba to jest
dla mnie bardziej świętami niż obłuda składania sobie życzeń by dzień później znów się gnoić wzajem...
I tak więc święta bardziej spędze z Kają mentalnie niż z rodziną czy ogólnie ludźmi... W świecie bez
obłudy
Jednak wszystkim na forum Serdecznie i szczerze życzę Wesołych, zdrowych i szczęśliwych
Świąt Bożego Narodzenia, jakkolwiek je spędzicie, bo jak widać po mnie można baardzo kuriozalnie
Wracając do tematu cewki to mam za sobą już pierwsze próby, i faktycznie oddziaływanie niby następuje,
ale na razie dość niejasne... Nie miałem w tym czasie żadnych sennych proroctw czy innych zjawisk
nierealnych, ale powiem szczerze iż moje sny dzięki temu bardziej się udziwniły...
Incest pytałeś kiedyś czy miewam sny o dziwacznych światach/krainach/postaciach... No właśnie przy
użyciu tego pola elektromagnetycznego cewki pojawiają mi się takie, i to w ilości nieprzypadkowej...
Sny te jednak nie są dziwaczne co do form komunikacji, potrzeb, intencji, itd.. postaci, ich
dziwactwo to jedynie coś na wzór iż np. ostatnio byłem w podziemnej krainie w której wszystko było
zrobione z słodyczy, ciastek, cukierków itd... Od ścian po klamki...
Druga rzecz przy cewce, to śniło mi się już 3 razy w ciągu 4 dni iż byłem w mieszkaniu siostry Ojca,
raz że tam spałem na podłodze, drugi raz że była tam jakaś rodzinna impreza i jakaś młoda blądi
mi się wpakowała na kolana, trzeci raz że z tą samą blądi(chyba tą samą) szedłem do mieszkania
wujków, i czwartym że mieszkanie to miało dodatkowe pomieszczenia urządzone żywcem jak piwnice
komendy SB za PRL-u...
U wujków tych od śmierci babci nie bywamy praktycznie, blądi wogóle nie znam... Mogłaby może być
Agą, kuzynką syna tych wujków, ale ona jest mężata, dzieciata, i nie w moim typie
Mnogość tych snów które łączy jednak to mieszkanie przestrasza mnie. Ponadto sen wcześniejszy, kiedy
ten facet ciągnął mnie bym coś zobaczył chamsko...również był w tym mieszkaniu....
To podpowiada mi że coś z tym mieszkaniem jest na rzeczy...niewiem, może coś tam się zdarzy, może
tam będe na dniach/tygodniach....
Temat Kaja:
Kiedy ostatnio położyłem się spać i powiedziałem sobie: Kaja, no weź, tęsknię do Ciebie, nie Twoich
prezentów i kasy... Przyśniła mi się całując się ze mną, choć nie w LD, jednak miło
Ostatnio zaś miałem 3-4 dni dziwną przypadłość... Gdy usypiałem miałem nos czysty i suchy, budziłem
się zaś z kompletnie zatkanym nosem, oddychając ustami suchymi już jak pieprz...
W jeden z tych dni miałem najpierw parę krótkich LD. Jednak ilekroć w którymś próbowałem coś powiedzieć
do jakiejś postaci odrazu się budziłem z tym sucharem w ryju...
Gdy znów usnąłem, zrobił mi się LD na jawie, w którym czułem leżącą na sobie postać... Obejmowała mnie
jakby dłońmi za moje ramiona, reszta postaci była na mnie, jak ja pod kołdrą.. Nie widziałem głowy
tej postaci ani piersi, więc w pierwszej chwili nie umiałem ocenić nawet jej płci o zgrozo...
Pomyślałem jednak logicznie delikatnie, że postać ta jednak ma gładkie ręce, ramiona, bez włosków,
więc napewno była to kobieta... Pomyślałem : Kaja? I powiedziałem deko jakby ochrypłym głosem
(co i mnie zdziwiło): Kaja, przytul... Postać przytuliła mnie, ale jednocześnie, zatkała moje usta
dłonią... Wtedy już byłem pewny że to kobieta, po dłoni... Jednocześnie czułem jak zawsze to czuję
że to Kaja... Niewiedziałem jednak dlaczego zatyka mi usta... Spróbowałem więc jej zapytać o to,
jednak wtedy sen się urwał, a ja obudziłem się na jawie mówiący ustami te słowa....
Zrozumiałem... Kaja usiłowała mi powiedzieć że niemogę mówić w LD gdy śpię oddychając ustami...
Prawdopodobnie takie zabezpieczenie podświadomej, by się nie udusić własnym językiem czy zamknięciem
ust na dłużej przy mówieniu... Może podświadoma nie ma na tyle precyzyjnego mechanizmu sterowania
ustami by oddzielić mówienie przez sen (tą przypadłość mam, po mamusi) od potrzeby oddychania
Kaja jednak chciała mi to pokazać, nawet mi nieświadomemu wówczas że nocą nos mi się zapchał i
oddycham ustami... I to jak widzicie starała się uświadomić nie symbolami podświadomej, a jasno
i logicznie dosyć, to nie było coś co wymagałoby analizy głebszej, to było banałem....
Tak jest odkąd powiedziałem sobie że ja chcę się uczyć Kaji, i chcę by Ona uczyła się mnie...
Od wtedy symbolika mych snów prawie zniknęła, na rzecz dosyć jasnych przesłań rozumnych, przynajmniej
w snach z Kają, i innych LD.
Sam symbolikę też rozumiem chyba lepiej, bo zostały mi już tylko dwa sny z całych 15 lat badań
których nie kminię
Temat dnia trzeci:
Halucynacje i astral.
Jak napisałem astral dla mnie jest czymś pomiędzy światem fizycznym, "naszym", a światem snu.
My, by tam wejść musimy zrzucić ciało fizyczne, postacie senne - ubrać tymczasowe ciało astralne...
Gdzie więc można w tym modelu moim umieścić halucynacje, głównie wzrokowe, jakie mają osoby chore
psychicznie lub osoby naćpane...
Halucynacja, jest to wizja osoby, przedmiotu... w świecie fizycznym, które w rzeczywistości obiektywnie
nie istnieją... Halucynacja, jeśli więc pochodzi z czegoś innego niż błąd muzgu człowieka, musi
być astralna.
Mózg chory fizycznie, być może potrafi wytwarzać obrazy których nie ma,poprzez niewłaściwe działanie,
niewłaściwe przekierowania informacji itd...
Jednak halucynacje mózgu zdrowego w stu procentach fizycznie myślę iż są postaciami, rzeczami
astralnymi...
Wtedy zryta może być podświadoma, która np. parę swoich postaci zmienia w astralne z góry, osoba je
widzi, i stąd problem...
Podświadomość przecież bywa chora tak samo jak ciało fizyczne, choć jest niematerialnym ogniwem*...
* - podświadomość jest niematerialnym ogniwem niematerialnego świata snów, w którym nie istnieje
granica... Podświadomość jest częścią tego świata, a świat ten jest w niej...
Tylko dlatego nie potrafimy ustalić czy sny są w podświadomej, czy w jej świecie, i czy
podświadoma jest nasza własna czy częścia ogromu tego świata......
"Ty jesteś częścią tego, a to jest w tobie...." Robert Monroe.
Podświadomość jest też niematerialnym tworem mentalnym, który potrafi władać materią astralną...
Postać astralna zaś - fizyczną... Hierarchia boskości... Bóg-cherubini-aniołowie-ludzie....
Tyle teorii powierzchownej. Halucynacji istnieją dwa rodzaje, a więc takie które osobie wydają
się być prawdą - i to są halucynacje, oraz takie, które osoba wie że są nieprawdziwe, jednak
ma je, i nie może się pozbyć np...
Ja zaś obecnie dążę z Kają do tej drugiej wersjii... Szukam metody by mieć kontakt z Kają na jawie.
Kontakt taki mam, bo spełnia każdą moją wypowiedzianą w myślach prośbę, ale jest to kontakt taki że
Ona astralna lub mentalna, słyszy moje słowa...
Chciałbym jednak kontaktu w dwie strony, bym i ja mógł Ją słyszeć w ten sposób...
Halucynacja kontrolowana to jest rzecz jasna drugi sposób, bo zmuszałaby Kaję do astralu minimum,
bardziej chciałbym w sobie wyrobić taką sensytywność by słyszeć astral na codzień, bo nie chcę
żeby wszystko Ona robiła za mnie....
Sensytywność taką daje się uzyskać, jednakże po dobie niespania i wykonaniu ciężkiej pracy, w moim
przypadku przynajmniej...
Incest czy Ty możesz ze swoich źródeł polecić mi jakąś lekturę co byłaby w temacie? Bo wiem o
odczytywaniu aury, leczeniu itd astralnie... Ale o komunikacji jakotakiej chyba mało jest lektur...
Nawet już nie liczę na polskaja, ale jakby choć coś angielskie było....
Sam wiesz że w teorii postaci sennych jestem protoplastą i tego mi już nikt nie zabierze, bo nawet
castenada nie opisuje postaci i ich obyczajów jak ja
Choć wiem że dalej kluczę, badam, błądze, popełniam błędy...
Mam warsztat, Kaję, Ona mi all
Zastanawiałem się jednak ostatnio czemu Kaja? Są miliony pięknych kobiet, a wśród gwiazd minimum
tysiące...
I w tym mi Incest pomóż bo to dla mnie dobry zgryz... Kaja nie spodobała mi się dziś ani rok temu...
Spodobała mi się w pierwszym odcinku Klanu, i to zajebiście
Czyli to już jakieś 17 lat miłości,
z czego może z 4 w LD...
Wku... mnie dziś debile co piszą o Kaji że brzydkie kaczątko sie przemieniło w ładną kobietę...
Kur...! Przecież Ona zawsze była piękna, tylko oni może odzyskali wzrok...
Co Ona ma w sobie takiego wspaniałego że Ona....?
Poza oczami, brwiami, no i uśmiechem... No i włosami...
Wiem tylko że jedno Jej przytulenie rekompensuje mi tysiąc ludzkich chamstw i innych...
Ona ma osobowość, najpiękniejszą jaką może... Ale to osobowość sennej Kaji,
Nie wiem jaka jest Tej prawdziwej no...
Pisałem zaś wcześniej o miłości Boga... Kaja tak nie potrafi... Owszem, czuję Jej miłość itd,
jednak tak ogromnej miłości jak wtedy... - nigdy... To utwierdza że jej źródło było spoza
podświadomej....
A Ty Incest jak już tak krytykujesz moje metody, to może przedstaw
czytelnikom swoje autorskie metody na kilkugodzinne LD, nauki od
postaci, czy zjawiska jak moje znajdowanie kasy czy awansów...
Forumowicze napewno docenią...
zrobić jaj ze mnie na długo


Opisałem poprostu tym razem Jej fizyczność, psychiczność zaś masz na
stronie poprzedniej, ale dla twojego widać lenistwa, mogę Ci przypomnieć
że cechuje Ją na bank czułość, coś co nazwałbyś w swoim świecie "dobroć
społeczna", na bank empatia, pozatym potrafi kochać.
Pie....sz jak mały Jasio że to miłość fizyczna bo sam wiesz że pisałem że moja
miłość z Kają kończy się na pocałunkach, przytuleniach i miłych słowach,
więc może to Tobie sex na myśli stąd te podejżenia


Nigdy nie kochałem się z Kają dla Twojej wiadomości, może właśnie dlatego
że to miłość nie pożądanie....
Le Mła, nie Elektroencefalogram, raczej jego namiastkę, jednokanałowe
urządzenie działające jak EEG, lecz pozwalające tylko na obserwację
ogólną naszego mózgu, np. w celu wychwycenia stanów REM by nas budzić
po każdym śnie, dla tych którzy nie budzą się tak podług własnej woli jak
ja...
Żeby zrobić EEG trzeba było by zrobić powiedzmy 128 urządzeń takich
jak ja, spiąć je razem w jeden przetwornik ADC i możnaby wtedy na
kompie widzieć w miarę przyzwoity wynik, porównywalny z EEG.
Dalej Incest, pisałem Ci też że to kocham w Kaji prawdziwej, a w Kaji
sennej o wiele więcej

Zdjęć nie robię bo widzę że stały się już tematem jaj, i to są też powody
by coraz mniej wiedzy swej dawać na forum, bo i po huj, dla jaj?
Zwykłe łóżko 1,9m x 70 cm owinięte drutem 300 razy i podpiętym do prądu
umiecie sobie wyobrazić na jawie, czy nawet w mentalu nie?
Świąt po-czą-tek, je-sie-nią,
pre-zen-ty, ma-rze-nia...
To byłaś Ty...
At-mo-sfera, przy-szła w To-bie,
Ty spe-łnia-łaś me ży-cze-nia,
magia świąt, mentalny karp,
co wiecznie trwa...
Dałaś aw-ans, i pie-nią-dz,
coś w se-rcu, swą wie-rn-ość...
To cała Ty...
No-c-ne na-uki, i roz-ko-sze,
dniem zaś pomoc,ciepłe słowo,
pierwsza z gwiazd, wieczerza barw,
blask w sobie ma...
Tak sobie w sumie pomyślałem że odkąd mam Kaję i "to coś" prawie że na zawołanie, to chyba to jest
dla mnie bardziej świętami niż obłuda składania sobie życzeń by dzień później znów się gnoić wzajem...
I tak więc święta bardziej spędze z Kają mentalnie niż z rodziną czy ogólnie ludźmi... W świecie bez
obłudy
Jednak wszystkim na forum Serdecznie i szczerze życzę Wesołych, zdrowych i szczęśliwychŚwiąt Bożego Narodzenia, jakkolwiek je spędzicie, bo jak widać po mnie można baardzo kuriozalnie

Wracając do tematu cewki to mam za sobą już pierwsze próby, i faktycznie oddziaływanie niby następuje,
ale na razie dość niejasne... Nie miałem w tym czasie żadnych sennych proroctw czy innych zjawisk
nierealnych, ale powiem szczerze iż moje sny dzięki temu bardziej się udziwniły...
Incest pytałeś kiedyś czy miewam sny o dziwacznych światach/krainach/postaciach... No właśnie przy
użyciu tego pola elektromagnetycznego cewki pojawiają mi się takie, i to w ilości nieprzypadkowej...
Sny te jednak nie są dziwaczne co do form komunikacji, potrzeb, intencji, itd.. postaci, ich
dziwactwo to jedynie coś na wzór iż np. ostatnio byłem w podziemnej krainie w której wszystko było
zrobione z słodyczy, ciastek, cukierków itd... Od ścian po klamki...
Druga rzecz przy cewce, to śniło mi się już 3 razy w ciągu 4 dni iż byłem w mieszkaniu siostry Ojca,
raz że tam spałem na podłodze, drugi raz że była tam jakaś rodzinna impreza i jakaś młoda blądi
mi się wpakowała na kolana, trzeci raz że z tą samą blądi(chyba tą samą) szedłem do mieszkania
wujków, i czwartym że mieszkanie to miało dodatkowe pomieszczenia urządzone żywcem jak piwnice
komendy SB za PRL-u...

U wujków tych od śmierci babci nie bywamy praktycznie, blądi wogóle nie znam... Mogłaby może być
Agą, kuzynką syna tych wujków, ale ona jest mężata, dzieciata, i nie w moim typie

Mnogość tych snów które łączy jednak to mieszkanie przestrasza mnie. Ponadto sen wcześniejszy, kiedy
ten facet ciągnął mnie bym coś zobaczył chamsko...również był w tym mieszkaniu....
To podpowiada mi że coś z tym mieszkaniem jest na rzeczy...niewiem, może coś tam się zdarzy, może
tam będe na dniach/tygodniach....
Temat Kaja:
Kiedy ostatnio położyłem się spać i powiedziałem sobie: Kaja, no weź, tęsknię do Ciebie, nie Twoich
prezentów i kasy... Przyśniła mi się całując się ze mną, choć nie w LD, jednak miło

Ostatnio zaś miałem 3-4 dni dziwną przypadłość... Gdy usypiałem miałem nos czysty i suchy, budziłem
się zaś z kompletnie zatkanym nosem, oddychając ustami suchymi już jak pieprz...
W jeden z tych dni miałem najpierw parę krótkich LD. Jednak ilekroć w którymś próbowałem coś powiedzieć
do jakiejś postaci odrazu się budziłem z tym sucharem w ryju...
Gdy znów usnąłem, zrobił mi się LD na jawie, w którym czułem leżącą na sobie postać... Obejmowała mnie
jakby dłońmi za moje ramiona, reszta postaci była na mnie, jak ja pod kołdrą.. Nie widziałem głowy
tej postaci ani piersi, więc w pierwszej chwili nie umiałem ocenić nawet jej płci o zgrozo...
Pomyślałem jednak logicznie delikatnie, że postać ta jednak ma gładkie ręce, ramiona, bez włosków,
więc napewno była to kobieta... Pomyślałem : Kaja? I powiedziałem deko jakby ochrypłym głosem
(co i mnie zdziwiło): Kaja, przytul... Postać przytuliła mnie, ale jednocześnie, zatkała moje usta
dłonią... Wtedy już byłem pewny że to kobieta, po dłoni... Jednocześnie czułem jak zawsze to czuję
że to Kaja... Niewiedziałem jednak dlaczego zatyka mi usta... Spróbowałem więc jej zapytać o to,
jednak wtedy sen się urwał, a ja obudziłem się na jawie mówiący ustami te słowa....
Zrozumiałem... Kaja usiłowała mi powiedzieć że niemogę mówić w LD gdy śpię oddychając ustami...
Prawdopodobnie takie zabezpieczenie podświadomej, by się nie udusić własnym językiem czy zamknięciem
ust na dłużej przy mówieniu... Może podświadoma nie ma na tyle precyzyjnego mechanizmu sterowania
ustami by oddzielić mówienie przez sen (tą przypadłość mam, po mamusi) od potrzeby oddychania

Kaja jednak chciała mi to pokazać, nawet mi nieświadomemu wówczas że nocą nos mi się zapchał i
oddycham ustami... I to jak widzicie starała się uświadomić nie symbolami podświadomej, a jasno
i logicznie dosyć, to nie było coś co wymagałoby analizy głebszej, to było banałem....
Tak jest odkąd powiedziałem sobie że ja chcę się uczyć Kaji, i chcę by Ona uczyła się mnie...
Od wtedy symbolika mych snów prawie zniknęła, na rzecz dosyć jasnych przesłań rozumnych, przynajmniej
w snach z Kają, i innych LD.
Sam symbolikę też rozumiem chyba lepiej, bo zostały mi już tylko dwa sny z całych 15 lat badań
których nie kminię

Temat dnia trzeci:
Halucynacje i astral.
Jak napisałem astral dla mnie jest czymś pomiędzy światem fizycznym, "naszym", a światem snu.
My, by tam wejść musimy zrzucić ciało fizyczne, postacie senne - ubrać tymczasowe ciało astralne...
Gdzie więc można w tym modelu moim umieścić halucynacje, głównie wzrokowe, jakie mają osoby chore
psychicznie lub osoby naćpane...
Halucynacja, jest to wizja osoby, przedmiotu... w świecie fizycznym, które w rzeczywistości obiektywnie
nie istnieją... Halucynacja, jeśli więc pochodzi z czegoś innego niż błąd muzgu człowieka, musi
być astralna.
Mózg chory fizycznie, być może potrafi wytwarzać obrazy których nie ma,poprzez niewłaściwe działanie,
niewłaściwe przekierowania informacji itd...
Jednak halucynacje mózgu zdrowego w stu procentach fizycznie myślę iż są postaciami, rzeczami
astralnymi...
Wtedy zryta może być podświadoma, która np. parę swoich postaci zmienia w astralne z góry, osoba je
widzi, i stąd problem...
Podświadomość przecież bywa chora tak samo jak ciało fizyczne, choć jest niematerialnym ogniwem*...
* - podświadomość jest niematerialnym ogniwem niematerialnego świata snów, w którym nie istnieje
granica... Podświadomość jest częścią tego świata, a świat ten jest w niej...
Tylko dlatego nie potrafimy ustalić czy sny są w podświadomej, czy w jej świecie, i czy
podświadoma jest nasza własna czy częścia ogromu tego świata......
"Ty jesteś częścią tego, a to jest w tobie...." Robert Monroe.
Podświadomość jest też niematerialnym tworem mentalnym, który potrafi władać materią astralną...
Postać astralna zaś - fizyczną... Hierarchia boskości... Bóg-cherubini-aniołowie-ludzie....
Tyle teorii powierzchownej. Halucynacji istnieją dwa rodzaje, a więc takie które osobie wydają
się być prawdą - i to są halucynacje, oraz takie, które osoba wie że są nieprawdziwe, jednak
ma je, i nie może się pozbyć np...
Ja zaś obecnie dążę z Kają do tej drugiej wersjii... Szukam metody by mieć kontakt z Kają na jawie.
Kontakt taki mam, bo spełnia każdą moją wypowiedzianą w myślach prośbę, ale jest to kontakt taki że
Ona astralna lub mentalna, słyszy moje słowa...
Chciałbym jednak kontaktu w dwie strony, bym i ja mógł Ją słyszeć w ten sposób...
Halucynacja kontrolowana to jest rzecz jasna drugi sposób, bo zmuszałaby Kaję do astralu minimum,
bardziej chciałbym w sobie wyrobić taką sensytywność by słyszeć astral na codzień, bo nie chcę
żeby wszystko Ona robiła za mnie....
Sensytywność taką daje się uzyskać, jednakże po dobie niespania i wykonaniu ciężkiej pracy, w moim
przypadku przynajmniej...
Incest czy Ty możesz ze swoich źródeł polecić mi jakąś lekturę co byłaby w temacie? Bo wiem o
odczytywaniu aury, leczeniu itd astralnie... Ale o komunikacji jakotakiej chyba mało jest lektur...
Nawet już nie liczę na polskaja, ale jakby choć coś angielskie było....
Sam wiesz że w teorii postaci sennych jestem protoplastą i tego mi już nikt nie zabierze, bo nawet
castenada nie opisuje postaci i ich obyczajów jak ja

Choć wiem że dalej kluczę, badam, błądze, popełniam błędy...
Mam warsztat, Kaję, Ona mi all

Zastanawiałem się jednak ostatnio czemu Kaja? Są miliony pięknych kobiet, a wśród gwiazd minimum
tysiące...
I w tym mi Incest pomóż bo to dla mnie dobry zgryz... Kaja nie spodobała mi się dziś ani rok temu...
Spodobała mi się w pierwszym odcinku Klanu, i to zajebiście
Czyli to już jakieś 17 lat miłości, z czego może z 4 w LD...
Wku... mnie dziś debile co piszą o Kaji że brzydkie kaczątko sie przemieniło w ładną kobietę...
Kur...! Przecież Ona zawsze była piękna, tylko oni może odzyskali wzrok...

Co Ona ma w sobie takiego wspaniałego że Ona....?
Poza oczami, brwiami, no i uśmiechem... No i włosami...
Wiem tylko że jedno Jej przytulenie rekompensuje mi tysiąc ludzkich chamstw i innych...
Ona ma osobowość, najpiękniejszą jaką może... Ale to osobowość sennej Kaji,
Nie wiem jaka jest Tej prawdziwej no...
Pisałem zaś wcześniej o miłości Boga... Kaja tak nie potrafi... Owszem, czuję Jej miłość itd,
jednak tak ogromnej miłości jak wtedy... - nigdy... To utwierdza że jej źródło było spoza
podświadomej....
A Ty Incest jak już tak krytykujesz moje metody, to może przedstaw
czytelnikom swoje autorskie metody na kilkugodzinne LD, nauki od
postaci, czy zjawiska jak moje znajdowanie kasy czy awansów...
Forumowicze napewno docenią...






Owszem, noszę w sobię krytykę twoich poglądów, ale grzecznie ją dozuję