Gram w lola.Wszystko dzieje się obok marketu''AS''niedaleko mojego domu.Widzę z pierwszej osoby.Padają serwety.Wszystkich wywala z gry i zostaję tylko ja.Niektóre postacie pojawiły się pod ziemią i było widać tylko ich nicki.Zabiłem ich wszystkich z łatwością,skoro tylko ja mogłem się ruszać.Najpierw zabiłem Ashe i Varusa(postacie z gry)i trzy lub dwie inne osoby,ale nie pamiętam jakie.Nagle pojawił się Xin i mnie zabił.Na''ekranie'' pojawił się Xin bez oczu a pod nim jakiś cytat.Następnego ranka ktoś ochrzania mnie za to,że zrobiłem coś tak niebezpiecznego.Jestem skośnookim mężczyzną.Ten ktoś pyta jak ja się w ogóle obudziłem,a ja odpowiedziałem,że za pomocą budzika,i dodałem żeby też se takowy ściągnął.On powiedział,że już lepiej byłoby gdybym użył napoju energetycznego który on produkuje,ale nie za bardzo idzie mu ze sprzedażą.Odpowiadam mu coś w stylu''Zaraz ,mówisz o tym twoim napoju który nie ma żadnego smaku bo nie chcesz dodawać do niego cukru?''a on odburknął ze zdenerwowaną miną,że o to właśnie chodzi.Wpadłem na pewien pomysł.Powiedziałem mu,że skoro nie chce żeby napój był słodki,to może dać mu trochę ostrości.Obudziłem się
Moja mama chcę jechać na imprezę ze znajomymi.Tata na początku patrzy na do z góry,ale potem się zgadza.Mama uznaje,że leci tam samolotem,bo to aż w Gdańsku,i że będzie następnego dnia.Rozmawiali o tym w moim mieszkaniu,tyle że było ono pokazane jeszcze przed remontem.Stare meble itd.Podszedłem do starej meblościanki i zobaczyłem w miseczce folię.Dotknąłem jej,i poczułem w niej pieniądze.Szybko włożyłem ją z powrotem i odszedłem.Wszystko przenosi się do mojej koleżanki.Jej rodzice też rozmawiają o jakiejś imprezie,tyle że chcą iść na nią razem.Ona nie koniecznie widzi swoich rodziców na imprezie więc mówi''Nie no zaraz ,wy chyba żartujecie?Przecież tata we wtorek wyjeżdża do pracy''i wtedy jej tata uświadamia sobie,że z imprezy nici.Z oburzeniem powiedział ''no ale chyba nie pojedziecie same?''(myślę,że miał na myśli moją mamę i jego żonę).Jego żona odpowiedziała ''Właśnie tak zrobimy''Następnego ranka usłyszałem,jak tata dzwoni do mamy,ale ta jeszcze nie odbiera. Obudziłem się
Jestem w sali jakiegoś sporego budynku.Jest w niej dużo ludzi.Były w niej porozkładane niebieskie ławki poukładane tak,żeby tworzyły jeden wielki stół.Był on bardziej długi niż szeroki,gdyż był szeroki na 2 ławki a długi na nie mam pojęcia ile.Była tam koleżanka z poprzedniego snu.Chodziło w tym wszystkim o to,że młodzież siada sobie przy stole i robi kanapki.Długo zastanawiałem się co zrobić na mojej kanapce.Postanowiłem,że będzie miała oczy z jajek,ale później zmieniłem jajka na pieczarki.Wyciąłem z pieczarki dwa kółka i położyłem na kanapce.Było to białko oka.Tęczówkę zrobiłem z mniejszych kółek wyciętych z szynki(co ciekawe nienawidzę szynki i w prawdziwym świecie zapewne bym jej nawet nie tknął)każdy już jadł swoją kanapkę,a ja miałem dopiero oczy.Gdy skończyłem swoją kanapkę,na sali nie było nikogo prócz mnie i starszego pana który ją sprzątał.Wyrzucał wszystkie resztki itd do dużego niebieskiego worka.Już brałem się za zjedzenie jej,gdy pan chwycił ją i wrzucił do niebieskiego wora uznając to za resztki.Wyszedłem stamtąd i szedłem przez sibie cały czas z tą samą miną.Nie wiem jak to określić.Była tak na przymus uśmiechnięta,nie raz robią tak postaci z bajek kiedy się załamią.Uśmiechają się mocno,idą dalej,nie raz oko im tak zabawnie skacze

No nie ważne.Poszedłem do ogromnej windy.Była przeźroczysta.Mój kolega który pojawił się tam znikąd,prawie z niej wypadł,ale utrzymał się na niej.Kiedy już wyszedłem z windy poszedłem do łazienki.Wąska,ale długa łazienka.Nie była jakaś super długa bo i tak było w niej ciasno.Miałem na sobie ręcznik i kąpielówki,jakbym szedł do łazienki na basenie.Było w niej pełno chłopaków.Cała łazienka była zapełniona.Oni też chyba byli z basenu bo każdy z nich był w kąpielówkach ;_; Zamiast pisuarów były..umywalki

Każdy z nich sikał do umywalki.Na końcu łazienki była taka ławeczka na której sobie usiadłem i czekałem na swoją kolej.Obok mnie siedział jakiś gość z którym sobie gadałem.Przez cały czas byłem zirytowany tym,co stało się z moją kanapką XD
Kolejne prawie LD
Obudziłem się o 3.35.Budzik miałem nastawiony na 3.40 więc zadziałał tutaj chyba alfa budzik

Poszedłem do toalety, obmyłem twarz i wróciłem do łóżka by zapisać sen który mi się przyśnił przed pobudką.Gdy to zrobiłem,zabrałem się za filda.Nagle po prostu znalazłem się we śnie.Nie wyglądało to tak,że tak jakby otworzyłem oczy na łóżku i okazało się że to był sen,chodź zawsze tak to sobie wyobrażałem. Pojawiłem się w jakimś klubie.Miałem kontrolę nad tym co zrobię.Wyszedłem więc z jakąś koleżanką przed klub,uznałem,że będzie fajniej jak będzie padał deszcz,więc wedle mojego życzenia zaczął padać deszcz.Chciałem na wszelki wypadek zrobić TR,żeby uzyskać 100% świadomości.Uniosłem rękę i nagle moje prawdziwe ciało,które leżało w łóżku,zachciało zmienić pozycję,co mnie obudziło.Strasznie irytujące uczucie.
Fałszywe przebudzenie .
O 12 z kawałkiem obudził mnie dzwonek do drzwi.Pies zaczął szczekać a ja zapytałem mamy kto przyszedł.Ta powiedziała,że to ciocia.Nagle obudziłem się naprawdę i zapytałem mamy która wróciła od drzwi z listem czy to była ciocia,ona odpowiedziała zdziwiona ''Jaka ciocia??'' I wtedy uświadomiłem ,że to kolejne fałszywe przebudzenie.Dałem sobie spokój z tłumaczeniem o co chodzi i położyłem się dalej drzemać :3