no widzę, że na temat alfa budzika nie jesteście zbyt ''wygadani'' xD
no ale trudno, a możecie coś napisać na temat zapamiętywanie snów na chociaż 1 czy nawet pół dnia ?
Bo jak się rano wstaje to się pamięta ale już po kilku minutach pamiętasz jedynie urywki a po godzinie czasem nie pamiętasz już nic. Jest jakiś sposób żeby zapamiętać je chociaż pół dnia ? Bo dopiero po tym czasie mógłbym wpisywać je do dziennika snów. Liczę na Waszą pomoc.
Chodzi oczywiście o to, że nie musisz pisać dokładnie całego snu chwilę po obudzeniu, tylko wystarczy napisać parę wyrazów które go dotyczyły.
Śniło Ci się, że byłeś z kolegą w górach na skokach narciarskich, a w domku dla skoczków organizowana była orgia. Wystarczy teraz zapisać w zeszycie wyrazy: kolega, góry, skoki, orgia i już nie ma mowy o zapomnieniu całego snu.
Witajcie ponownie, mam znowu kilka pytać i liczę na Waszą pomoc.
1. Czy kiedy się leży w bezruchu czekając na paraliż, to czy po poruszeniu palcem, lub otwarciu na chwilę oczu trzeba zaczynać od nowa ?
2. Czy po np. kichnięciu trzeba zaczynać od nowa ?
3. Po pewnym czasie zaczynają pojawiać się w głowie różne scenariusze i myśli. Trzeba je ignorować, pozwolić krążyć czy natychmiast odciąć, usunąć ?
1. Każdy ruch cofa paraliż, ale nie całkowicie, im dłużej leżałeś, tym krócej trzeba czekać na powrót paraliżu po poruszeniu się.
2. Jak wyżej
3. Myśli mają krążyć wokół albo monotonnej stałej czynności, która kojarzy ci się z wchodzeniem w sen ( np wyobrażanie schodzenia po schodach ), albo mają trwale i niezmiennie utrzymywać cię w przekonaniu, że śnisz. Na pewno chaotyczne scenariusze myśli są znakiem, że zapadasz w głęboki sen i nie będziesz świadomy.
Według mnie, trzymać bardziej stanowczą wartę, bo to znak że zasypiasz nieświadomie. Musisz się bardziej skupić, np. przez wizualizację schodzenia po schodach jak pisze Incestus.