31-03-2012, 23:06
Witam ponownie.
Zaglądam tym razem nie dlatego, że mam nadal problemy z LD.
Ostatniej nocy miałem sen, mniejsza z tym jaki. Jako, że nadszedł weekend ustawiłem sobie budzik na 4:30 (zasypiając o północy) w celu spróbowania WBTB.
Niestety, będąc leniem zwyczajnie po usłyszeniu budzika wyłączyłem go i przekręciłem się na drugi bok natychmiast.
Wróciłem do tego samego snu z tą różnicą, że jak gdyby podświadomie wiedziałem że śnię. Nic nie trzymało się kupy i postanowiłem zrobić test: zacząłem zadawać różnym ludziom pytanie: jaki jest dziś dzień? Każdy odpowiadał mi inaczej i w jednej chwili uświadomiłem sobie, że to świadomy sen. Krzyknąłem to na głos i przez chwile bałem się, że zaraz się rozbudzę, dlatego szybko się uspokoiłem i o dziwo nadal byłem we śnie. Zrobiłem następnie jeszcze swoje RT: z nosem i patrzeniem na ręce: sprawdziło się.
Jak spodziewałem się, było to niesamowite. Sprawiałem, że różni ludzie znikali się i pojawiali, zmieniałem otoczenie wokół siebie, próbowałem nawet latać choć miałem z tym lekkie problemy i jak gdyby pływałem po niebie.
Obudziłem się o 8:00, niestety część snów wyleciała mi już z głowy, szczególnie ta pierwsza część przed 4:30. Nie mniej jednak zapisałem pierwszy raz w życiu 8 stron w swoim dzienniku.
I teraz mam dwa podstawowe pytania:
1) W nocy będę chciał ponownie zrobić WBTB. Czy powinienem tak samo jak dziś, szybko wyłączyć budzik i spróbować wrócić do snu, czy jednak rozbudzić się na te pół godziny / godzinę?
2) Czy to był rzeczywiście LD xd? Bo zorientowałem się we śnie, że to sen, zacząłem robić rzeczy których na pewno bym nie robił i czułem, że rzeczywiście miałem kontrolę nad tym, może nie taką całkowitą, ale raz tworzyłem wokół siebie plaże i ocean, a zaraz później trafiałem na dach wieżowca i patrzyłem na panoramę Nowego Yorku (przynajmniej starałem się, aby to był NY).
Z góry dziękuję za poświęcenie mi chwili i odpowiedź na pytania.
Pozdrawiam
Zaglądam tym razem nie dlatego, że mam nadal problemy z LD.
Ostatniej nocy miałem sen, mniejsza z tym jaki. Jako, że nadszedł weekend ustawiłem sobie budzik na 4:30 (zasypiając o północy) w celu spróbowania WBTB.
Niestety, będąc leniem zwyczajnie po usłyszeniu budzika wyłączyłem go i przekręciłem się na drugi bok natychmiast.
Wróciłem do tego samego snu z tą różnicą, że jak gdyby podświadomie wiedziałem że śnię. Nic nie trzymało się kupy i postanowiłem zrobić test: zacząłem zadawać różnym ludziom pytanie: jaki jest dziś dzień? Każdy odpowiadał mi inaczej i w jednej chwili uświadomiłem sobie, że to świadomy sen. Krzyknąłem to na głos i przez chwile bałem się, że zaraz się rozbudzę, dlatego szybko się uspokoiłem i o dziwo nadal byłem we śnie. Zrobiłem następnie jeszcze swoje RT: z nosem i patrzeniem na ręce: sprawdziło się.
Jak spodziewałem się, było to niesamowite. Sprawiałem, że różni ludzie znikali się i pojawiali, zmieniałem otoczenie wokół siebie, próbowałem nawet latać choć miałem z tym lekkie problemy i jak gdyby pływałem po niebie.
Obudziłem się o 8:00, niestety część snów wyleciała mi już z głowy, szczególnie ta pierwsza część przed 4:30. Nie mniej jednak zapisałem pierwszy raz w życiu 8 stron w swoim dzienniku.
I teraz mam dwa podstawowe pytania:
1) W nocy będę chciał ponownie zrobić WBTB. Czy powinienem tak samo jak dziś, szybko wyłączyć budzik i spróbować wrócić do snu, czy jednak rozbudzić się na te pół godziny / godzinę?
2) Czy to był rzeczywiście LD xd? Bo zorientowałem się we śnie, że to sen, zacząłem robić rzeczy których na pewno bym nie robił i czułem, że rzeczywiście miałem kontrolę nad tym, może nie taką całkowitą, ale raz tworzyłem wokół siebie plaże i ocean, a zaraz później trafiałem na dach wieżowca i patrzyłem na panoramę Nowego Yorku (przynajmniej starałem się, aby to był NY).
Z góry dziękuję za poświęcenie mi chwili i odpowiedź na pytania.
Pozdrawiam






Całkiem niezły jak widzę, bo dłuugi i to za pierwszym razem jak sądzę.