Wejście z WILD'a
#11
Sytuacja z ostatniej nocy.


Wszystko przebiega dobrze, dostaje szumów w uszach, ciało jest bardzo ciepłe, przechodzą mnie lekkie wibracje i też często pojawiają mi się dziwne obrazy, no ale na tym się praktycznie kończy...

Już nawet teraz nie używam żadnej autohipnozy, bo po około 5 minutach bez jakiegokolwiek myślenia wchodzę w stan paraliżu.
Często zdarza się tak, że już czuje że odpływam w sen, czy cokolwiek to jest, ale nagle mnie coś cofa do paraliżu i tak leże... i tak parę razy...

Ale ile można... W ciągu jednej nocy wchodziłem w paraliż 6 razy po jakieś 30-50 minut. Czyli jakieś 4h byłem w paraliżu... Fakt, że wywołanie paraliżu jest dla mnie strasznie proste, no ale ja chcę efektów.


Próbowałem odliczania, schodzenia po schodach, skupiania oddechu, spadania, wizualizacji że śnie i nic mi to nie daje.

Czy macie jakiś sposób, by mnie pchnęło dalej poprzez WILDA ??


Hipnogagi- są dla mnie bardzo przyjemne i się już ich nie boję. Nawet tak miałem, że mi jak by jakiś robal obślizgły chodził po twarzy. Niesamowite uczucie.

Też miałem tą akcje o której PiotreQ wspominał z tą śliną, że niby coś ma się w gardle, a tak na prawdę to jakieś złudzenie. Bez problemu poradziłem sobie z tym i nie myślałem o tym.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Wibracje wystepuja tylko u niektorych ludzi, paraliz zas - u kazdego. Wibracje pojawiaja sie prawie od razu po rozpoczeciu Wilda, a dopiero po jakims czasie pojawiaja sie OBJAWY nadchodzacego paralizu - piski, hercklekoty. Gdy nadchodza Objawy, nie wyklucza to wibracji, wibracje ciagle powinno sie wtedy czuc!!! Po OBJAWACH nastepuje paraliz senny - wiekszosc ludzi odczuje go jako nagly brak jakiegokolwiek czucia i nie jest on jednoznaczny z LD, chociaz tylko niewiele rzeczy moze stad pojsc nie tak . Tak jak pisze teraz Bartek - niepewnosc, brak hipnagogow albo bodzce z zewnatrz moga nie dopuscic do wejscia w sen, pozostawiajac onejronaute w samym paralizu, mozna tez po drodze stracic swiadomosc i wejsc w sen zwykly. Jestes pewny Bartek, ze byl to teraz paraliz, czyli etap kiedy piski ucichly? Z kolei dzieki wibracjom jest mozliwe osiagniecie paralizu i wejscie w LD naraz, tak jak napisalem - wdechem za wibracja.
Tobie Piotrek brakowalo tylko wdechu, bo miales zarowno objawy paralizu jak i wibracje, Bartkowi brakowalo kilku sekund, zeby wejsc w paraliz, faktycznie wczoraj troche zbyt entuzjastycznie to napisalem.

Bartek, jezeli faktycznie byles w paralizu, to powinienes powolutku podniesc reke do nosa i zrobic TR, obserwujac przy tym czy trzeba jakiegos oporu do jej poruszenia. Byc moze byles juz we snie ( powinienes byc ) tylko tego nie zauwazyles - bo to nie jest tak, ze po paralizu nastepuje jakis teleport do magicznej krainy :) Ja czesto wlasnie mam tak, ze nie mam hipnagogow, i wstaje z lozka w ciemnosci, TR pozytywny i dopiero pojawiaja sie kolory.

A rytual polega na tym ze w LD ( czyli Monrolowskim Ospuo ) znajdujesz swojego " opiekuna " ( Noni ma jakas skrzydlata laske na przyklad ) i prosisz ja/jego, zeby cie zabrala w odlegle astralne krainy i wtedy dopiero opuszczasz wlasny umysl.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
Napisze bardziej na chłopski rozum.

Cała moja przygoda z WILDEM trwa dwie noce. Pierwszej nocy i przy pierwszej próbie wywołania paraliżu doświadczyłem go po około 15 minutach (dość szybko jak na pierwszy raz)

Ale to co bardziej niezwykłe. Pierwsze 13 minut przebiegało dość spokojnie: lekkie swędzenia, lekkie ciepło, ciche szumy w uszach- lecz wzrastające, ogólnie lużna atmosfera D:
Ale w ostatniej minucie bardzo szybko mnie wzięło i przed oczami miałem sporo różnych kolorów- bardzo wyraziste (się wystraszyłem) serce zaczęło mi dudnić i czułem jak bym był w innym świecie. No i jeszcze ten szum co narastał z sekundy na sekundę. Przestraszyłem się i na siłę się wybudziłem.


Potem zdałem sobie sprawę z tego, że nie ma czego się bać i postanowiłem raz jeszcze wejść w ten stan. Po kilkunastu minutach odrętwienie ciała i to co na górze, ale już bez kolorów, niestety nie przyniosło tak wielkiego efektu jak za pierwszym razem. Ze 4 razy tak wchodziłem i z identycznym skutkiem.


Druga Noc. Tu wszystko podobnie się działo i też nie było tak mocnego efektu jak za pierwszym razem. Jedynie bardziej wyraziste hipnagogi. Wszystko odbywało się bez strachu.


###"Jestes pewny Bartek, ze byl to teraz paraliz, czyli etap kiedy piski ucichly?"

Jestem pewny że to był paraliż. A, i jeszcze jedno. Podczas tego paraliżu doświadczałem kołysania ciałem, i takie niesamowite położenia ciała-myślami przechylałem ciało na różne strony, a ono się tak mimowolnie przechylało i lekko wgniatało w łóżko-rewelacja. Czułem się jak w jakimś inkubatorze. D: Co to było ?? A kolejna sprawa to taka, że podczas tego paraliżu doświadczałem również takich mimowolnych, krótkich, poruszeń dłoni i chyba stup. Tak jak by mi się samoczynnie dłoń poruszyła o 2 centymetry. Co to było ?

A co do tych pisków. Ja odczuwam taki mocny szum w uszach, który narasta, a o piskach to nie pamiętam. Szum się zmniejsza proporcjonalnie co do zmiany odczuwania rzeczywistości (sry jak mnie nie rozumiecie D:)

###"Bartkowi brakowalo kilku sekund, zeby wejsc w paraliz"
Ale ja miałem ciało w paraliżu, przynajmniej ja to tak odbieram. Mylę się ?


###"Bartek, jezeli faktycznie byles w paralizu, to powinienes powolutku podniesc reke do nosa i zrobic TR, obserwujac przy tym czy trzeba jakiegos oporu do jej poruszenia. Byc moze byles juz we snie ( powinienes byc ) tylko tego nie zauwazyles - bo to nie jest tak, ze po paralizu nastepuje jakis teleport do magicznej krainy :)"

Próbowałem, ale coś mnie powstrzymywało. Nie byłem we śnie na 200%.

Gdzie znajść mojego "opiekuna" ?


Jeszce jedno. Czy używacie jakiejś muzyki, gdy chcecie wejść przez WILDA ??

Ja słuchałem hemi-sync, metamusic. i chyba szybciej mnie wciąga.



Pozdrawiam. ( :
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
Ja mialem podobnie jak Ty pierwszym razem :D tylko w ciagu 5-10min, mialem wibracje 4 razy, ale byly przerywane krotkim snem:)
Teraz to juz nie jestem pewny, ale na 85% te kolysanie to wibracje. Ja odczuwam ta albo jakbym plynal na tratwie, albo jakbym byl z olbrzymia predkoscia wyzucony w kosmos i jeszcze szybciej wracal. A te poruszanie sie rak to poprostu skurcze miesni, ja to odczuwam troche inaczej, krotkie dysyc silne skurcze roznych miesni(ale tylko rak i nog), czasami tak mocne skurcze, ze az bolesne, ale trwaja mniej niz sekunde.
Ja tych szumow prawie nigdy nie slysze, zreszta tak samo jak ciezko u mnie o jakies hipnagogi po za plamami kolorowymi.
No jesli nie mogles sie ruszyc/miales to baardzo utrudnione to byl to paraliz:)
Nie bylbym taki pewny ze nie byles :) jest to bardzo mylne. Podam Ci przyklad ktory dzisiaj mialem. Mialem LD, zaczelo robic sie ciemno(wiedzialem ze sie wybudzam bo to bylo moje 3 LD jednej nocy i wszystkie tak sie konczyly), obudzilem sie, ale nie moge otworzyc oczu, ciemnosc. "a moze jeszcze sie nie obudzilem?" pomyslalem, okazalo sie, ze przez sen nakrylem glowe koldra, do puki nie ruszylem sie myslalem ze sie. Chodzi mi o to, ze byles pewny ze nie masz LD i tak tego nie odczuwales.
Co do muzyki, tego co wymieniles w zyciu nie sluchalem, osobiscie slucham rapu i to mi przeszkadza. Proponuje Ci zebys na sluchawkach(jesli mozesz to uzywaj od kompa sluchawek, zeby z uszu nie wylecialy) wlaczyl radio i ustawil tak zeby odbieralo szum, ustaw, zeby nie bylo za glosno(u mnie na 6 lub 7 kresek jest to od0,5 do 1,5 kreski). Te szumy bardzo pomagaja mi sie skupic :) nie jestem bardzo doswiadczony w LD, jednak na WILDzie juz w miare sie znam i cos moge podpowiedziec.
Mam jeszcze pytanie od siebie: rozumiem, ze wibracje to te uczucie bujania sie, a czy bujanie ktoremu nie towarzyszy nic innego(hipnagogi, paraliz, ani najmniejsze odretwienie) to tez wibracje?
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15

###"No jesli nie mogles sie ruszyc/miales to baardzo utrudnione to byl to paraliz:)"
I tak było (;


###"Chodzi mi o to, ze byles pewny ze nie masz LD i tak tego nie odczuwales."
Nie chciało mi się leżeć w tym paraliżu to się z niego uwolniłem (nie było to takie proste), po czym zrobiłem TR i wyszedł negatywnie. A potem powtarzałem to z 5 razy z identycznym skutkiem.

Kolejne pytanie. Faza Rem występuje po 4-6h snu, może przy położeniu się od razu i wejście w paraliż nie doświadczamy w tak szybkim stopniu przejścia w LD. Co o tym sądzicie ?
Czy faza REM jest spójna z paraliżem ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
Ja technike WILD, uwazam za sztuczne wywolanie fazy rem. A po jakim czasie dostanie sie paralizu/wibracji nie powinno miec znaczenia. Wkoncu gdyby mialo znaczenie to musielibysmy lezec te 5 godzin.
"czy faza rem jest spojna z paralizem?" w jakim sesie spojna? Czy chcesz sie dowiedziec czy faza rem i paraliz wystepuje w tym samym czasie? Podczas "normalnego" snu paraliz mamy podczas fazy rem. Jesli sie nie myle to mamy paraliz i dopiero wchodzimy w faze rem. Natomiast podczas WILDa, mozemy miec paraliz, ale nie miec snu, czyli nie mamy fazy rem, ale moze to przebiegac tak samo jak podczas "zwyklego" snu.
Sorry, ze tak troche pomotanie napisalem, ale pisze z telefonu(nawet dotykowego nie mam) i zabardzo nie widze tego co napisalem wczesniej:)
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
Ok, mam już fazę REM w paluszku. Żle interpretowałem pewne sprawy.

Edit: Wiele osób twierdzi, iż wywołanie LD przez WILDA w ciągu zasypiania mija się z celem, a najlepiej wychodzi po przespaniu 4-6 godzin... Co wy o tym sądzicie ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
Hehe, no ja nigdy nie wbilem z Wilda zaraz po polozeniu sie spac wieczorem :) Wszystkie moje Wildy sa albo z jawnego WBTB albo po prostu po samoistnym przebudzeniu kolo switu. Tak samo tylko po 5 godzinach snu odczuwam dopiero wibracje, wczesniej sa takie ledwo zauwazalne. Wiadomo ze WBTB to najlepsza z technik, ale nic mi nie wiadomo, zeby bylas bezwzglednie konieczna do wilda.

Paraliz przysenny trwa wszystkie fazy REM i NREM. Po 5 godzinach nie wystepuje pierwsza faza REM, tylko najdluzsza faza REM. Pierwsza pojawi sie pewnie kolo poltorej godziny, ale jezeli ktos jest zmeczony moze pojawic sie natychmiast po zasnieciu. Hipnagogi na moj rozum powinny zwiastowac wlasnie faze REM.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
Ja pierwszy raz wibracje miałem właśnie wieczorem :) teraz jeśli próbuje WILDa wieczorem to zasypiam:/ w ogóle to teraz dowiedziałem się, że jest kilka faz rem:) nie czytałem o tym dużo ale gdzieś pisało, że jest 5 faz nrem, dostajemy paraliżu i jest faza rem. Jedna rzecz mi nie pasuje, incestus twierdzi, że paraliż senny jest przez wszystkie fazy nrem i rem, czyli cały sen jesteśmy sparaliżowani(chyba że są inne fazy). Czyli jak możliwe, że zmieniamy pozycje podczas snu? Nie pokręciłeś incestus? :D
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#20
Wydaje mi sie, ze miedzy fazami REM i NREM sa jeszcze mikroprzebudzenia, podczas ktorych swiadomie zmieniamy pozycje, ale tego nie pamietamy. Zaburzenie paralizu sennego podczas nocy to lunatykowanie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziwne uczucie podczas zasypiania - czy tak wygląda wejście techniką WILD? Anonim :) 5 1,021 10-10-2024, 14:44
Ostatni post: Ethan31
  Wejście w sen z WILD - problemy OhHiDoggy 4 1,742 23-09-2020, 18:01
Ostatni post: incestus
  Wejście do czyjegoś snu 101jula101 10 16,858 07-07-2015, 14:04
Ostatni post: Nalewa

Skocz do:

UA-88656808-1