Chodzi mi o pozbycie się z snu osób, które mi się śnią oczywiście. Muszę trochę poćwiczyć, bo jednak się trochę obawiam obudzenia Nie spodziewałem się, że to będzie takie trudne.
Po paru razach zobaczysz, ze tak naprawde nic cie nie moze wybudzic z LD poza twoja wlasna wyobraznia Im bardziej sie spinasz, zeby sie nie obudzic z LD, tym czesciej sen cie w tym temacie oklamuje.
Ja przez wiele lat meczylem sie z projekcjami, ktore zaslanialy mi obraz w snie swiadomym, badalem to zjawisko i szukalem przyczyny. Dopiero niedawno zrozumialem, ze poza moim swiadomym umyslem nie ma we snie nic innego, zadnych efektow niepozadanych i od tego czasu problem znikl Mechanizm irytujacych projekcji jest bardzo podobny do mysli natretnych, obsesji i kompulsji.
Ja od 6 lat, teraz wstaje o 6.00 do pracy i mam 1-2 na tydzien, ale sa miesiace, w ktorych LD pojawiaja sie co 3 dni non stop, tak samo jak wtedy, kiedy spalem do oporu.
Dziś miałem świadomy sen. Udało mi się zachować prawdziwy spokój podczas próby utrzymania się Ale przez sen towarzyszyło mi uczucie, że zaraz się obudzę, co się stało, obudziłem się krótko po tym, jak zacząłem już kontrolować trochę wyśniony świat. Nie wiem, czy to dlatego, że czegoś nie wiem, czy dlatego, że zaraz potem za oknem był hałas.
Pobódki często powoduje nerwicowe nastawienie. Im więcej LD będziesz miał, tym powszedniejsze sie dla ciebie staną, tym spokojniejszy będziesz podczas każdego, w końcu tym dłużej będą trwały.
Nawet hałas nie powinien cie wybudzić, pod warunkiem, że cie nie wystraszy. Ja miałem raz ponad godzinne LD podczas gdy w sąsiednim pokoju fedrowali, że aż z uszu się pieniło
A dziś prawie LD, mówił znajomym żeby zajęli się sobą, bo niedługo zakończy się faza REM, następnie chciałem polecieć ku górze, ale TR w tej opstaci nie zdał egzaminu, o nosie nie pomyślałem, ale spojrzałem się w niebo tak jak miałem w zamiarach od jakiegoś czasu.
1) Czy taki TR to zwykły fail?
2) Czy niebo będzie jakimś niezwykłym źródłem dla moich zmysłow we śnie tylko przy pełnym uświadomieniu? (Jak sopjrzałem wtedy 1wszy raz było dość zwyczajne)
Proba kontroli nie moze byc TRem. Jak sen jest dokladny i realny, to proba wzlecenia MUSI zakonczyc sie fiaskiem, poniewaz moc we snie zalezy tylko od wiary w nia - zawsze wtedy jest mysl, ze raczej sie nie wzniesiesz, a to wystarczy zeby sie nie wzniesc. Z TRem z nosem nie ma takich problemow - nawet kiedy myslisz, ze sie nie uda, moze wyjsc pozytywnie, i wtedy jestes pewny ze to sen, mimo ze bys sie tego nie spodziewal.