30-11-2011, 15:00
Nie mogłam zasnąć a jak zasnęłam to dwa razy ktoś mnie budził:/
Pamiętam jeden urywek snu. Szłam z chłopakiem koło domu i zobaczyłam, że sąsiad przyjechał z żoną, która jest w ciąży. Nie wiem czemu nie otworzyli nam bramki i gadaliśmy przez "płot". Potem nie wiem jak to się stało siedziałam przed tą bramką a po lewej stonie kucał ojciec tego sąsiada. Po prawej stronie był mój chłopak i trzymał mnie za rękę. Bardzo się czegoś bałąm. I wtedy przybiegł pies, był za mną i lizał mnie po plecach a ja się darłam w niebogłosy jakby nie wiem co to było. Ten ojciec się śmiał i w końcu w pewnym momencie zagwizdał i pies przestał. Czułam się jak po jakimś wypadku. Byłam w szoku. Zamknęłam się w sobie i uciekłam do jakiegoś auta, które nie działało i schowałam się w nim. Potem do tego auta wsiadł detektyw z wielkim kapeluszem, rozmawialiśmy i jeździliśmy maluchem po podwórku.
Pamiętam jeden urywek snu. Szłam z chłopakiem koło domu i zobaczyłam, że sąsiad przyjechał z żoną, która jest w ciąży. Nie wiem czemu nie otworzyli nam bramki i gadaliśmy przez "płot". Potem nie wiem jak to się stało siedziałam przed tą bramką a po lewej stonie kucał ojciec tego sąsiada. Po prawej stronie był mój chłopak i trzymał mnie za rękę. Bardzo się czegoś bałąm. I wtedy przybiegł pies, był za mną i lizał mnie po plecach a ja się darłam w niebogłosy jakby nie wiem co to było. Ten ojciec się śmiał i w końcu w pewnym momencie zagwizdał i pies przestał. Czułam się jak po jakimś wypadku. Byłam w szoku. Zamknęłam się w sobie i uciekłam do jakiegoś auta, które nie działało i schowałam się w nim. Potem do tego auta wsiadł detektyw z wielkim kapeluszem, rozmawialiśmy i jeździliśmy maluchem po podwórku.






Zapamiętane dwa sny. Drugi był między 10 godziną a 14.
śliczna byłą
nie wiem czy był to jeden taki długi czy dwa