Mam pytanie, mianowicie ostatnio kolega chciał poczęstować mnie tabaką, ja nie myśląc ani chwili dłużej odpowiedziałem: 'dawaj!' , ale chwilę później przypomniałem sobie o moich próbach LD i pomyślałem, że jednak nie i ostatecznie odmówiłem.. I tu przychodzi pora na moje pytanie, czy wyroby tytoniowe typu papierosy, tabaka, czy inne z tej całej hałastry <lol2> ma jakiś wpływ na LD i ogółem na sny. Przeszukałem znaczną część internetu i nic nie znalazłem.. Może ktoś z tutejszych forumowiczów wie coś na ten temat?
,, I niechaj, wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.''
Sam fakt palenia jest moim zdaniem debilizmem, ale nie uważam, by miało to jakikolwiek wpływ na LD/sen. No chyba, że uzależnisz się i nie będziesz zaspakajał głodu - wówczas podczas wystąpienia bezsenności może być Ci ciężko o LD
Uzależniony, nie jestem ( mimo, iż kiedyś 'paliłem' , ale to było raczej dla szpanu, niż nałóg ), a chodziło mi głównie o tabakę, bo reszta to z czysta ciekawość ^^ .
Czyli, chyba jednak niepotrzebnie odmówiłem.. <lol2>
,, I niechaj, wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.''
W ICD10 " barwne sny " są objawem diagnostycznym dla odstawienia tytoniu
Jakkolwiek ja sam nie stwierdziłem czegoś takiego
Powiem, że nie ma się czego bać w tabace, sam sposób wzięcia tego specyfiku ( przesz nos) może wydawać się przerażający, ale to żadna używka w ten sposób.
Tabaka uzależnia jak się ją pali w fajce, kropka
Przez palenie skracasz sobie REM w jakimś małym stopniu. Wydłużają się za to głębsze fazy snu. Pal po paczce dziennie przez miesiąc ,a potem rzuć zobaczysz różnice. Rzucisz i będziesz wyglądał jakbyś chory był . Palenie szlugów to jak wdychanie codziennie Azbestu.
Rzuć palenie tytoniu i po problemie. To mit, że to trudne tak naprawdę możecie się zmieniać z dnia na dzień, każdego dnia możesz być kim innym i najlepiej ,żeby tak było , bo to znaczy, że zbierasz doświadczenie.
Incestus, tabaka ROZWALA ZATOKI i nie da się temu zaprzeczyć. To fakt, nie jakaś moja subiektywna teza. Mam kilku znajomych, którzy muszą teraz wydawać kasę na jakieś asekuracyjne specyfiki, czy jak to się nazywa. Wszystko przez głupotę. Na katar są inne leki, a na głupotę - walnięcie się w głowę . Od tak, dla zdrowia .
Heeh tabaka na katar działa na tej samej zasadzie co krople do nosa. - poszerza śluzówke.
Jak się przedawkuje zarówno krople i tabake to śluzówka się zwęża.
Jakbym codziennie cały rok kropił sobie thymazen do nosa to też bym miał bankowe przewlekłe zapalenie zatok.