Nauka walki
#21
Dokładnie... Hris ma racje.
Był już podobny temat dot. tzw. chęci oddania moczu we śnie.
Jest to uwarunkowane potrzebami ciała.
Choć doszły mnie słuchy pewnego rodzaju "przeniknięcia ran" np.
Koleś spał, śniło mu się, że wielki gwoźdź wbił mu się w udo.
Budzi się, patrzy a udo mu krwawi, dokładnie w tym miejscu.Ma głęboką ranę.

Nie wiem czy to jest naprawdę realne... ja jeżeli miałem coś we śnie złamane/odcięte itp to po obudzeniu jedynie odrętwienie danego miejsca czułem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#22
Nauka walki? Nigdy nie miałam jeszcze LD, ale w takim razie, gdy się uda, powinnam być w stanie wyobrazić sobie (zamiast Morfeusza) Picassa i uczyć się malarstwa. To mnie wyjątkowo interesuje. Czy doświadczenie zdobyte w LD przeniesie się na umiejętności na jawie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#23
W teorii może, ale nie musi. Na pewno jest dość ciężko.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#24
Mi tam się wydaje, że skoro można stworzyć we śnie kompetentnego nauczyciela jakiejś dziedziny, to znaczy, że twoja podswiadomość ogarnia ją w wystarczającym stopniu, żeby uczyć się jej za pomocą np hipnozy.

Sam sen prędzej wykorzystałbym do np wyrobienia sobie stylu, pomysłu, albo czegokolwiek co było by awangardowe w danej dziedzinie :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#25
Pozostaje przekonać się samemu. Wracając do tematu, LD pomogło w nakopaniu komuś? :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#26
Właściwie jak się tak w LD dobrze na kimś wyzyje, to nie ma potem motywacji takiej żeby mu jesczcze na realu dowalić :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#27
Devenue napisał(a):Nauka walki? Nigdy nie miałam jeszcze LD, ale w takim razie, gdy się uda, powinnam być w stanie wyobrazić sobie (zamiast Morfeusza) Picassa i uczyć się malarstwa. To mnie wyjątkowo interesuje. Czy doświadczenie zdobyte w LD przeniesie się na umiejętności na jawie?

haha, ta koncepcja bardzo mi się podoba :) Jak tylko uda mi się uzyskać sensowne w stabilności LD, to spróbuję ;) Ale ogólnie koncepcja samokształcenia we śnie jest niesamowita - o ile możliwa i prawdziwa. Oznaczałoby to, że teoretycznie każdy człowiek, śniąc świadomie może w ciągu życia nauczyć się dosłownie wszystkiego.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#28
No bez przesady :)
Nauka jako taka nie polega na tym, żeby wykorzystywać wiedzę świadomie.
Powtarzając świadomie jakąś czynność to podświadomość głównie nabiera doświadczenia, po to aby móc używać tej czynności instynktownie, czyli bez użycia świadomośći.

Skoro sen świadomy to spotkanie z podświadomością, koncepcja ponownego odwrotnego przepływu informacji - z podświadomości do świadomości - nie nauczy nikogo żadnej umiejętności lecz co najwyżej pozwoli zrozumieć jej sens.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#29
Naprawdę? Mógłbyś mi to trochę przybliżyć?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#30
SlaviaConsesiao napisał(a):
miska1 napisał(a):intencja mocna rzecz-co byś przez to określił bo nie rozumiem?
To, że w Oneironautyce naszą największą siłą jest intencja. Wiara. W nauce autosugestia pomaga nam zapamiętywać sny a chęć uzyskania LD da nam ten świadomy sen. Podczas LD intencja to nasze jedyne narzędzie. Jeśli masz rozwalić budynek, to musisz chcieć i uwierzyć że zaraz pierdyknie. Tak samo z tym bólem. U tych osób co się na ból skarżą mają tak, że w zwykłych snach powiedzmy widzą że zaraz im cegłówka na mordę zleci, i zanim to nastąpi święcie są przekonani że to ich zaboli. Wiedzą że zaboli. I boli.

Bo w ich przypadku podświadomość ma świetną zdolność do symulowania realnych odczuć. Podświadomość chce zasymulować realne życie jak najlepiej. Nie wychodzi jej to. Nie da się nie oddychać. Nie da się ustabilizować świata tak, by choć w 90% był stabilny jak real. Mimo to oszukuje nas doskonale, wyłączając nam na czas snu obszar mózgu odpowiedzialny za logiczne myślenie.

Czytając temat, wpadłem na ten oto post, w którym z kilkoma kwestiami się "monumentalnie" nie zgadzam. Nie mam zamiaru "SlaviaCensesiao" podważać twych kompetencji na dany temat, Ale jednak mam kilka uzasadnionych zastrzeżeń. Otóż, "Oneironautics", nie jest "dziedziną" jak można by wnioskować, próbując zinterpretować twoją wypowiedź, a pierwowzorem stanu umysłu, charakteryzującym się wzmożoną aktywnością mózgu podczas której mamy zdolność do przemieszczania się w wykreowanym świecie będąc w tymczasowym letargu. Oraz chciałem jeszcze wtrącić swoje trzy słowa na temat "...próby zasymulowania realnego życia przez podświadomość" gdzie ewidentnie nie zgodzę się z twoją opinią z bardzo prostego powodu. Otóż zajęło mi prawie 2lata opracowanie kontroli nad podświadomością, aby dobrze interpretowała ona "widziany" przez nas wykreowany świat. Rzeczą niemożliwą jest "poruszenie" podświadomości do pertraktowania z innym,stanem świadomości, bez odpowiedniego treningu, chyba, że mówimy tu o stanie focus 10, nie licząc elokwencji a/h podczas której działanie podświadomości może być likwidowane do minimum. Jeżeli pozwolimy korzystać naszemu mózgowi z naturalnych zasobów informacji, poprzez pobudzenie wszystkich 3 zmysłów w fazie NREM, będąc w stanie świadomego śnienia nasza podświadomość dobiera adekwatne środki, do naszych potrzeb, przez korzystanie z pamięci długotrwałej i krótkotrwałej, analizując zgromadzone już informacje a nie tworząc je samodzielnie, co wynika ze schematu SMV [suggestion --> memory --> vision(..)], tak więc świat stworzony może być stabilny. Natomiast jeżeli chodzi o "...wyłączenie obszaru odpowiadającego za logiczne myślenie podczas snu..", w pewnym sensie masz rację, jeżeli mówiąc to masz na myśli tgzw niekontrolowany sen, gdzie obrazy są budowane zupełnie przypadkowo (w większości) przez naszą wyobraźnię, oczywiście podczas LD, jeżeli pozwolimy na to możemy mieć również odczucie odpowiadające temu podczas zwykłego snu, ale nie jest prawdą, że zmysł logicznego myślenia jest wyłączny i nie możemy nic z tym zrobić, trzeba umieć go używać, co wynika z przekazywania do układu retikularnego przez neurony impulsów, ze świadomej części mózgu, które mogą spowodować pobudzenia danych obszarów ponownie do pracy. To tyle ode mnie, nie mniej mi za złe tej wypowiedzi, pozdrawiam.
"Aut ne tentaris aut prfice"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1