![]() |
|
Wizje - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Sen (https://i-sen.pl/Forum-Sen--32) +--- Dział: Analiza snów (https://i-sen.pl/Forum-Analiza-snow--54) +--- Wątek: Wizje (/Temat-Wizje--957) Strony:
1
2
|
Wizje - grablun - 08-06-2013 Witam. Mam problem, jak w temacie, związany z wizjami. Na czym on polega? A no na tym że nie mogę ich przerwać, kontrolować, stosuję instrukcję świadomego snu i nic. Co więcej, póki się nie skończy nie mogę wstać, to dziwne, ktoś próbuje mnie obudzić, sen przyspiesza, staje się mniej jasny, kończy się i dopiero wtedy się budzę. Jak by tego było mało, te cholerne wizje się sprawdzają, zazwyczaj w dniu w którym się budzę, może jak by to było coś miłego to bym lubił te wizje, ale zazwyczaj to jest coś co mi szkodzi. Nie wiecie może jak to przerwać, albo chociaż jak się zaczną to szybko się obudzić? (Nie wiem czy to ważne, ale wizje pojawiają się nie częściej jak raz na tydzień) RE: Wizje - Slavia - 08-06-2013 Chodzi o to że sny są prorocze czy te "wizje" to coś innego niż sny (albo Ci się tak wydaje)? Żeby się wybudzić musiałbyś mieć wpierw świadomość tego, że śnisz. Jeśli w tych snach proroczych (?) pojawiają się zawsze jakieś konkretne znaki, motywy, myśli itd. mógłbyś to wykorzystać do uzyskania świadomego snu (znak senny, możesz poczytać o tym na forum) i wtedy albo się wybudzić albo po prostu zmienić przebieg snu na coś pozytywnego. Nie wiem jak to wygląda, więc pierwsza prośba to dokładniejsze opisanie całego tego zjawiska, czy to bardziej dosłowne wizje, czy zwykłe sny itd... RE: Wizje - wiolonczelistka - 09-06-2013 Hmm.. może spełnia się ta "wizja" tylko i wyłącznie dlatego, że myślisz przez cały czas o tym śnie i sam na siebie to ściągasz? Obejrzyj film "Sekret" Może w tym sęk.
RE: Wizje - Slavia - 09-06-2013 Ja tam raczej nie wierzę w prawo przyciągania Jeśli już miałby sobie grablun coś "przyciągać" to nie z powodu jakichś cudacznych teorii tylko czystej psychologii. Coś jak placebo. Jak w coś się bardzo wierzy i ma się do tego pozytywne nastawienie to takie coś łatwiej nam przychodzi. Podobnie może być z tymi "wizjami"Zależy czego one dotyczą, bo jeśli to coś bardzo konkretnego, co wykluczałoby przypadek czy własne urojenia, to ja nie wiem
RE: Wizje - wiolonczelistka - 10-06-2013 Mi właśnie bardziej o to chodziło wiesz? O jakaś nieświadomą afirmację.. Nie wiem czy wierzę w prawo przyciągania (nadal się nad tym zastanawiam) ale wiem jedno. Jeśli Grablun wstanie i będzie pamiętać tę "wizję" i będzie myśleć - o nie, o nie, to na pewno znowu kolejna wizja, na pewno się spełni!! - to prawdopodobieństwo tego, że właśnie to się stanie jest po prostu gigantyczne. Ale Grablun, czekam aż napiszesz jakiego typu są te wizje, czego dotyczą.
RE: Wizje - grablun - 11-06-2013 Chodzi wam o treść snów? Dam pierwszy lepszy przykład który pamiętam bo to było 2 dni temu. Przed zaśnięciem gadałem z kolegą o planecie X która ma własną orbitę, nie wiem czy istnieje, to teraz nie jest ważne, ważne jest to że jak zasnąłem to przyśniło mi się takie coś, "Pojawia się cień, nie jest on długi, ale szeroki i to bardzo, podchodzi do mnie i mówi żebym wstał, nic się nie dzieje", ja wiem że śnię ale nie mogę się wybudzić, zmienić nic, tak jakby ktoś kontrolował moje sny, wiem, mi też wydaje się to dziwne, miałem już świadome sny i były one bardzo przyjemne, sam kształtowałem obraz mojego snu, rozmawiałem z postaciami które widziałem jedynie na filmach. Ale to, to gorsze niż koszmar, bo się sprawdza, dobra, kontynuuję. "Nie mogę wstać, bierze on zamach i przedmiotem który miał dziwny, niewyraźny kształt uderza mnie w lewe kolano", tam po środku gdzie jest taka niby "Ruchoma kość", taka okrągła powyżej piszczela, wiecie jak to się nazywa. "Nic nie poczułem ale w miejsce w które uderzył pojawiły się kropki czerwono-fioletowe, następnie podszedł do biurka, walną tym czymś w biurko i ruchem jak w horrorach, takim błyskawicznym i strasznym, pokazuje mi książkę gdzie są te czerwono-fioletowe kropki tyle że w kształcie coś jakby 4 tylko takiej pisanej." Budzę się, jest godzina 5:00 (może coś z minutami), czekam w łóżku do 7:00, wstaję idę do budy, (szkoły) dostaję 4 z chemii. Przypadek? Reszta dnia była dość ch***wa, wracam do domu i sąsiad przypi*****a we mnie drzwiami i dokładnie w kolano... lewe, miałem guza jak by ktoś mi tam śliwkę zaszył, teraz to tylko czarna plama po tym została i boli. Przypadek? Możliwe, ale już nie raz mi się te cholerne "wizje" zdarzały i zaczynam powątpiewać w przypadek. Mam nadzieję że to o to wam chodziło i że teraz znajdzie się jakieś rozwiązanie na to cholerstwo. Dzięki RE: Wizje - incestus - 12-06-2013 Kolano może i istotnie, ale z tą czwórką to nadinterpretacja Podaj też inne przykłady. Może po prostu naciągasz sobie sam nie do końca zapamiętaną treść snu do późniejszej rzeczywistości.
RE: Wizje - grablun - 12-06-2013 No właśnie nie, nie jestem idiotą żeby dorabiać sobie "wspomnienia"/sny, a potem to publicznie opowiadać. Co do czwórki to też mi się coś nie zgadzało bo rzadko kiedy coś miłego się przytrafia . Ja mam problem, jak widać, i to ciężki, skoro nikt obudzić mnie nie może póki nie skończy się ten przeklęty sen, to coś jest ze mną nie tak. To jest chyba nie istotne, ale po każdym takim śnie/wizji zawsze bolą mnie plecy i drętwieje lewa ręka.
RE: Wizje - incestus - 13-06-2013 To wszystko wynika z twojego przekonania, że ktoś kontroluje twoje sny. Sen to scena teatralna, która pomysł na scenariusz i aktorów bierze z każdej twojej myśli, nie tylko świadomej - nie jest możliwe całkowite kontrolowanie snu, bo każda przestrzeń i czas, której akurat nie kontrolujesz, nie czeka na twój ruch, tylko sama wypełnia się elementami według skojarzeń. Żeby mieć cały senny świat w ryzach trzeba by było mieć pełną koncentrację, uważność i pole świadomości naraz. Nikt tak nie potrafi. U ciebie problem leży w lęku - kiedy się boisz, scenariusz snu stara się otrzymać horror, bo z twoimi myślami kojarzą się same takie rzeczy, podświadomość korzysta z pamięci, w której zapisałeś wszystko czego się boisz. W takich warunkach tracisz resztki kontroli nad snem. Wystarczy, żebyś zrozumiał o co chodzi, żeby taka treść się nie powtarzała, masz zrozumieć, że tak naprawdę, to ty ją stwarzasz, a nie ktoś obcy. Co do niemożności wybudzenia - albo wynika z utraty kontroli z powodu lęku, albo co prawdopodobniejsze - z bezwładności paraliżu sennego. U części osób paraliż nie kończy się po obudzeniu, w tym czasie mogą halucynować. Jeżeli jednak nie otworzą oczu, sen będzie trwał dalej, lecz nie będą mogli go przez jakiś czas przerwać. Tak chyba jest u ciebie, paraliż puszcza powoli nawet gdy ktoś cię budzi. W takiej sytuacji należy się uspokoić i robić głębokie wdechy - mięśnie oddechowe nie są objęte paraliżem a głęboki wdech poruszy całą klatkę piersiową, dzieki czemu zadziała jak bodziec z zewnątrz, będziesz w stanie samodzielnie spłycić sobie paraliż. RE: Wizje - Slavia - 14-06-2013 W moich LD by się wybudzić wystarczy zamknąć oczy... Co jest denerwujące Zamiast szukać sposobu na wybudzenie się szukaj sposobu na przejęcie kontroli nad snem. Przede wszystkim pozbądź się lęku, i we śnie i na jawie. Nie oczekuj po snach kolejnych dramatów bo to właśnie otrzymasz I uświadom sobie, że autorem snów jesteś Ty. We wszystkich tekstach w roli "autora" może widnieć podświadomość itede, ale jak pisał inces -"materiały" do budowania snów biorą się od Ciebie. Ostatecznie nie ma we śnie niczego innego niż Ty i Twoje myśliincestus napisał(a):Żeby mieć cały senny świat w ryzach trzeba by było mieć pełną koncentrację, uważność i pole świadomości naraz. Nikt tak nie potrafi. Dalajlama
|