i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Moja historia - utracone LD - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Świadome śnienie - LD (https://i-sen.pl/Forum-Swiadome-snienie-LD--9)
+--- Dział: Relacje (https://i-sen.pl/Forum-Relacje--50)
+--- Wątek: Moja historia - utracone LD (/Temat-Moja-historia-utracone-LD--711)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: Moja historia - utracone LD - incestus - 07-11-2011

Masz wstac tak, zebys nie byla smiertelnie zmeczona, tylk dobrze zmeczona :)
A samo utrzymywanie swiadomosci mozna cwiczyc w dzien, koncentracja i uwaznosc :)
Zauwaz ze w internetowch tekstach dla wilderow, odstep od kiedy sie poloza a wyjda z ciala wynosi niekiedy i godzine :)


RE: Moja historia - utracone LD - Suou - 08-11-2011

Godzina to strasznie długo, ale spróbuję wszystkiego co tylko możliwe. Położę się dziś wyjątkowo wcześnie, więc nie zasnę tak szybko jak zwykle, ehh.


RE: Moja historia - utracone LD - incestus - 08-11-2011

Ej, pamietasz o tym WBTB? ;)
Mozesz polozyc sie normalnie, a potem wstac nie do konca wyspana, wtedy na pewno godziny do wyjscia nie bedzie trzeba.


RE: Moja historia - utracone LD - Suou - 08-11-2011

Mhm...pamiętam o WBTB, lecz budzik już wiele razy nastawiałam sobie na noc i wstawałam. Choć...nie odczekiwałam tych 15 minut a co dopiero godziny.


RE: Moja historia - utracone LD - incestus - 09-11-2011

No najlepiej jak sie samemu przebudzisz w nocy, zeby sie przewrocic na bok. Budzik ewentualnie da rade.
W kazdym razie obudz sie wczeeesnym rankiem, zajmij sie czyms co mialas zrobic w dzien, gora godzina, i kladz sie z powrotem, i wtedy Wild.



RE: Moja historia - utracone LD - Suou - 15-11-2011

Nic nie wychodzi.


RE: Moja historia - utracone LD - incestus - 15-11-2011

Nie podchodz do tego pesymistycznie.
Zobaczmy na jakim etapie jestes : O czym masz sny ostatnio? Czy mozesz przywolac swoje mysli i odczucia ze snu? Czy sni ci sie cos zwiazanego ze snem ( spanie, lezenie , snienie , temat LD ) ?
Musisz gdzies wstawac rano?


RE: Moja historia - utracone LD - Przyjaciel Noni - 15-11-2011

Mówiłem leczyć przyczyny nie skutki i będzie gitara tak to możemy trenować LD miesiącami i nic z tego nie będzie to tylko Moje zdanie.

Jak już to trzeba ustalić jaką masz pamięć snów zrobić statystyki, poznać Twoją dietę szczegółowo, jak dasz zdjęcie to mogę zrobić w ramach wyjątku analizę czakramów i Twojej osoby wahadłem, jaki masz sposób oddychania, jaki trening stosujesz.

Konkrety trzeba znać ja obstawiam winę złego dobranego treningu i diety.


RE: Moja historia - utracone LD - Suou - 19-11-2011

Nie podchodzę pesymistycznie, po prostu napisałam, jak jest.
No cóż, jak każdy, mam przeróżne sny. Na tygodniu najczęściej dotyczą szkoły, lekcji, pewnie dlatego, że w ciągu dnia albo w niej jestem, albo o niej myślę. Nie mam wyboru, nauka zajmuje mi niemal cały wolny czas. Różne apokalipsy też...moje przeczucia, że za chwilę nastąpi koniec świata, lub sceny gdy on się już odbywa. Ostatnio doszły do tego dzieci, bo mnie dziwi, bo wcześniej nic takiego mi się nie śniło. Że się muszę jakimiś opiekować, albo widziałam też siebie...jako dziecko. Odczucia owszem, mogę przywołać. Z myślami trochę gorzej, tak samo ze smakiem.
Miałam sen w którym śniłam...i właśnie wtedy na jakiś czas odzyskałam świadomość, bo zobaczyłam ufo i zorientowałam się, że to niemożliwe, więc wiedziałam, że mam ld...ale potem "obudziłam się" w tym śnie, tracąc tym samym świadomość.
Raz także, całkiem niedawno, bo w czwartek bodajże "obudziłam się" ale już ze zwykłego snu i zaczęłam go zapisywać. Pewnie gdybym się zastanowiła, czy to nie jest nadal sen, to mogłabym mieć ld, ale niestety tak się nie stało.
Rano oczywiście muszę wstawać do szkoły.

Moja pamięć do snów... zdarza się, rzadko, ale jednak, że nie pamiętam kompletnie nic. Jednak przeważnie pamiętam przynajmniej jeden czy dwa sny. Dziś rano wstałam pamiętając co najmniej pięć, ale niezbyt dokładnie. Jest w nich wiele luk i niejasnych rzeczy, ale wiem co mniej więcej się działo no i znam swoje odczucia.

Co ma moja dieta do snów... na pewno nie zrobię tak jak polecałeś Noni, to znaczy nie będę głodować przez 7 dni. Po pierwsze moi rodzice pomyślą, że wpadłam w anoreksję albo mam depresję i wyślą mnie do psychiatry, czego raczej wolę uniknąć, bo strasznie mi to zaszkodzi. Po drugie, mój organizm potrzebuje pożywienia, bo nieustannie niezbędna jest jakaś dostawa energii choćby po to, by przyswoić potrzebną mi wiedzę. Już nie piszę nawet o procesach takich jak oddychanie, ale na pewno kompletnie bym osłabła, bo trzeba przyznać, że do puszystych osób nie należę. Chyba, że jest wyjście związane z jedzeniem, ale konkretnych rzeczy w ustalonych ilościach to chętnie poznam takową dietę. Jeśli jest taka potrzeba to mogę opisać jak to jest u mnie, skoro to ma takie znaczenie. Tylko w jakiej postaci? Nie wiem jak to ma wyglądać.
Oddycham zwyczajnie, nosem, płytko i powoli. Raczej nie skupiałam się na tym nigdy. Wczoraj jednak spróbowałam zasypiać oddychając ustami.
Trening? Można jakoś to rozwinąć, bo nie do końca wiem o co chodzi?
A co do zdjęcia, to ma być mojej osoby? Może to wpłynie na mnie jakoś...podświadomie. Myślę, że warto spróbować wszystkiego, tylko są jakieś szczególne wymagania co do tego zdjęcia?



RE: Moja historia - utracone LD - xDiego77 - 24-11-2011

Noni, czy mógłbyś używać przecinków w swoich wypowiedziach? Bardzo monotonnie się Twe komentarze czyta, jeśli w danym miejscu nie ma odpowiedniego znaku. To tylko jedno kliknięcie, pofatyguj się. ;)

@Suou
Moje doświadczenie w świadomych snach prawie sięga zera, ale mogę Ci doradzić jedną rzecz - wróć do starego życia, tz. zachowuj się tak jak kiedyś, podchodź do spraw tak jak kiedyś i przede wszystkim miej pozytywne myśli. Wiara czyni cuda, chociaż sam osobiście nie wierzę w takie sprawy jak Bóg, czy dusza.
Jedyne co mogę jeszcze zrobić, to oczywiście życzyć Ci powodzenia.
Pozdrawiam.